Maseczka z czerwonej glinki

Witajcie!

Miałam opisać zupełnie inną maseczkę, ale nie mogłam wytrzymać i zrobiłam nową z wczorajszych zakupów. Głównym składnikiem jest czerwona glinka. Moja buzia sprawia mi od pewnego czasu sporo kłopotów: wypryski, zaskórniki, pryszcze, pełen zestaw ;) Mam nadzieje, że czerwona glinka stosowana raz w tygodniu trochę mi pomoże. Ale przejdźmy do sedna sprawy :)



Składniki:
  •  czerwona glinka BELOUN
  • dwie krople olejku arganowego
  • woda z kwiatów gorzkiej pomarańczy.



 Wykonanie:
Nic prostszego. Łyżka glinki do miseczki, do tego dwie krople oleju arganowego plus wody do tego momentu, aż konsystencja będzie nam odpowiadać. I wymieszać :)

 
W trakcie:
Konsystencja w sam raz. Łatwo nałożyłam na twarz, nie spływała.  Kiedy czułam, że zasycha, spryskiwałam wodą z pomarańczy (nie lubię uczucia ściągnięcia). Spryskałam tylko dwa razy. Po 10 minutach zmyłam, też bez żadnych problemów. 


Efekty:
Po zmyciu maseczki skóra jest minimalnie ściągnięta, ale gładka i mięciutka. Jest bardzo ładnie zmatowiona i kolor jest jakby ładniejszy? Taka rozświetlona. Efekty bardzo mi się podobają, mam nadzieję, że po kilku użyciach zauważę poprawę w moim niemłodzieńczym trądziku :) Muszę tylko dodać coś, co nie spowoduje ściągnięcia po zmyciu. Wtedy byłby to ideeeaaał! :)

A jak wam idzie 'maseczkowanie' ? :))

29 komentarzy:

  1. Mi idzie bardzo dobrze:) Już wczoraj zaopatrzyłam się w kolejne 3 maseczki i bedę jutro testować nr 1:)

    Uwielbiam maseczki z glinką, dobrze działają na moją skórę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze używałam zielonej, pierwszy raz spróbowałam czerwonej :)) powodzenia w maseczkowaniu :)

      Usuń
  2. u mnie to wiesz jak idzie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bo glinki są najfajniejsze i najlepsze :) ja kocham zieloną glinkę z Dermaglinu, pomaga na moje "niemłodzieńcze" odchyły na twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermaglin znam i stosuję, też lubię :))

      Usuń
  4. brawo ;) fajna maseczka, trzymam kciuki za powodzenie akcji ;) mi nie idzie, hihi, mam maseczkowego lenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, miałam kupić glinkę Beloun w Mydlarni u Franciszka, a teraz ma być przecena, więc może jeszcze się zastanowię :)
    Ja pod maseczki glinkowe albo algowe stosuję olej z pachnotki i jak dotąd nie miałam uczucia ściągniętej skóry po zmyciu maski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam tego oleju, ale fajny pomysł, myślę, że przyda mi się na przyszłość :)) dzięki

      Usuń
  6. muszę dzisiaj zaserwować sobie maseczkę, będzie idealna na jesienną handrę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) Maseczka plus ciepła herbatka pod kocykiem - idealny przepis na handre! :)

      Usuń
  7. Ja regularnie używam maseczek, ostatnio trafiłam na FaceFood, która również ściągała, choć miała również nawilżać... Nie lubie uczucia ściągania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie cierpię uczucia ściągnięcia :D muszę od razu coś z tym zrobić.

      Usuń
  8. Pewnie się będę powtarzać, ale glinek unikam, nie lubię i mi nie służą :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu służy coś innego :*

      Usuń
  9. ja mam glinkę od safiry i jest trochę wygodniejsza w aplikacji i ją bardzo akurat lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej jej jeszcze nie miałam, ale pewnie warto wypróbować:)

      Usuń
  10. Nazwa bloga wymiata ;)super, bardzo podobają mi się tematy o których piszesz :) Będę zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  11. podziwiam osoby, które same robią kosmetyki. ja maseczkuję się regularnie, ale maseczkami z drogerii;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja robię tylko z 3 prostych składników :) Ja podziwiam dziewczyny, które same robią kremy.

      Usuń
  12. Balbinko zajrzyj do mojego ostatniego pościka i prześlij adres na maila:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie uzywalam nigdy takiej maseczki,ale ta jest ciekawa ;] obs?
    www.yesnoana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny pomysł na maseczkę, ja sama powoli przekonuję się do tego, żeby zakupić glinki i spróbować samej zrobić sobie maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja jestem bardzo zadowolona:))

      Usuń
  15. Glinkowe maseczki zdecydowanie lubią się z moją cerą- niepodzielnie królują na półce z kosmetykami ;) Najbardziej lubię białą i zielona glinkę. Less zawarty w kosmetykach Luvos Heilrede też spisuje się świetnie, polecam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, nie znałam tej firmy :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger