Gerovital - maseczka na twarz

 Witajcie!

Dziś kilka słów o maseczce, którą dostałam od Malinki (dziękuję!). Przetestowałam ją i co najbardziej zaskakujące - moja mama również! To była jej pierwsza maseczka w życiu, nie licząc jakiś młodzieńczych wybryków sto lat temu :) Dziś nałożyła ją sobie drugi raz i nie chce mi oddać tubki:) Bardzo mnie to cieszy, bo ciężko mi ją namówić do najzwyklejszych zabiegów kosmetycznych.



 


GEROVITAL H3 - maseczka regenerująca.


DZIAŁANIE (od producenta): Pobudza metabolizm komórkowy skóry z tendencją do odwodnienia i jednocześnie poprawia jej napięcie. Olejki z nagietka i awokado oraz wyciąg z ogórków nawilżają skórę, koją ją oraz działąją przeciwzapalnie i zabliźniająco. Dzięki witaminie E maseczka posiada właściwości antyoksydacyjne. Maseczka daje kompleksowi przeciw starzeniu się GH3 możliwość działania w kontakcie ze skórą przez co najmniej 15 minut. Dzięki intensywnym procesom naprawczym, regeneracyjnym i odbudowującym odporność skóry, opóźnia proces jej starzenia się. 


Kilka słów ode mnie:

Konsystencja:
Kremowa, gęsta. Łatwo i przyjemnie się aplikuje. Nie sprawia problemów.

Zapach:
Bardzo przyjemny, kojarzy mi się z kremem Nivea. Delikatny, słodki ale nie duszący.

Opakowanie:
Plastikowa tubka, wygodna, wyciska się tyle ile potrzeba. 

W trakcie:
I ja, i mama jesteśmy bardzo zadowolone z relaksu z maseczką na twarzy. Mam wrażenie, że daje bardzo delikatny efekt chłodzenia. Nie powoduje ściągnięcia skóry. Nie wysusza. Nie zasycha i nie robi skorupki. Po krótkim czasie zauważyłam, że większa część maseczki po prostu się wchłonęła :) bardzo to lubię. 

Efekty:
Zmyłyśmy maseczkę wacikiem nasączonym hydrolatem różanym. Nie zauważyłam niestety spłycenia zmarszczek (mam tylko dwie malutkie pod oczami:D ), natomiast poczułam prawdziwe nawilżenie. Mam też była zadowolona. Skóra je buzi zrobiła się bardzo mięciutka i rozświetlona. Kolor był jakby ładniejszy...? I kilka krostek się uspokoiło. 

Maseczkę przekazałam mamie. Myślę, że użyję jej jeszcze kilka razy, lepiej zapobiegać zmarszczkom niż usuwać już istniejące :) ale mama tak rzadko daje się skusić na jakiekolwiek zabiegi kosmetyczne, więc skoro polubiła tę maseczkę, to nie mogę tego zaprzepaścić! :D

---o---

PS. Stało się. Zamówiłam 6 próbek podkładów mineralnych Everyday Minerals. Zupełnie nie wiedziałam które kolory mam wybrać, mam nadzieje, że trafiłam choć w jeden! 

37 komentarzy:

  1. Gratuluje maseczkwych poczynan :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lovely blog, like it

    want to follow each other? i will defiently follow back

    my blog:
    http://thebizarrebirdcage.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, że jesteście zadowolone i Ty i mama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinko, nie mogło być inaczej :*

      Usuń
  4. uuu, podkłady mineralne :) Jestem ciekawa, czy Ci podpasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też jestem strasznie ciekawa :)

      Usuń
  5. Pierwsze raz wizde ta maske ;p
    Ja boję się zamawiac tych próbke bo zapewne nie trafię z odcieniem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się strasznie bałam, na razie czekam na przesyłkę. ale nie miałam wyjścia :)

      Usuń
  6. mam to samo z moją mamą. namówienie jej do zabiegów pielęgnacyjnych zwykle kończy się moją porażką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się udało pierwszy raz! :)

      Usuń
  7. Witaj w świecie minerałków! ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dobiorę odpowiedni kolor :D

      Usuń
  8. O, coś dla mnie, świetnie napisane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba:)

      Usuń
  9. Bardzo ciekawa ta maseczka i świetnie, że mamie przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że mamie przypadła do gustu jest dla mnie najważniejsze w całej akcji maseczkowania! :)

      Usuń
  10. Dokładnie mam e same odczucia :) I moja mama też mi jej nie chce oddać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie :D że dzięki tej maseczce nasze mamy też się smarują :D

      Usuń
  11. Bardzo ciekawa maseczka, chętnie sama bym po nią sięgnęła! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja jeszcze o niej nie słyszałam, ale widzę, że robi wszystko to, czego moja skóra potrzebuje :D a gdzie można to cudo dostać? i za jaki majątek? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się udało wygrać u Malinki :) nie widziałam jej stacjonarnie.

      Usuń
  13. Wydaje się świetna :) No i fajnie, że Twoja mama też się przełamała i polubiła tę maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda na fajną :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Skoro jest u Ciebie tak rozchwytywana to musi być fajna :D

    OdpowiedzUsuń
  16. fajna ta maseczka..ja nie widziałam jej nigdzie w drogerii..ale szkoda ze tego efektu spłycania zmarszczek nie ma bo była by KWC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety. Zmarszczki mam malutkie na szczęście, ale mogłoby ich nie być w ogóle! :)

      Usuń
  17. Nie miałam jej
    Zostałaś otagowana u mnie na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja również nie spotkałam się wcześniej z tą maseczką... ale wydaje się bardzo w porządku;) zawsze maseczka nałożona na twarz to taka przyjemna chwila relaksu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, to najważniejszy argument, żeby nakładać maseczkę! :D

      Usuń
  19. nawilżenie o coś dla mnie:) Dzięki za tego posta:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger