Moje odżywkowe zbiory + minirecenzje.

Witajcie,

Dziś zestawienie i krotkie opinie o moich aktualnych odżywkach do włosów do spłukiwania





1. Le Petit Olivier Bio Organic - organiczna odżywka do włosów kręconych. - Sklad ma bardzo przyjemny, bez sylikonów i parabenów. Zapach jest średni, ale nie nieprzyjemny. Działanie - przeznaczona do włosów kręconych, ja mam proste jak druty, ale wybrałam ją ze względu na skład. Świetnie nawilża, ogranicza puszenie. Jest całkiem w porządku, ale szału nie robi ;-) (nie kupię ponownie)

2. Palmers Coconut oil Formula - odżywka regenerująca - recenzja TUTAJ (nie kupię ponownie)


3. NaturVital Conditioner - nie wiem, czy mogę go uznać za odżywkę, bo często używam jako maski do włosów. Recenzja TUTAJ. (na pewno kupię ponownie)


4. Artiste odżywka intensywnie regenerująca - Mam ją od póltora roku i posłuży mi na pewno do końca terminu ważności, czyli do 2014 roku ;-) (ile tam musi być konserwantów!). Sklad ma przeciętny, ale wysoko w skłądzie hydrolized keratin, hydrolized silk, więc gdy czuję, że moje włosy potrzebują proteinek na szybko, to ona jest właśnie w zasięgu ręki. Jest bardzo tania, chyba 4 zł, polecam spróbować. (nie kupię ponownie, bo starczy mi na milion lat;-))


5. Isana mit babassu oil - powinnam o niej napisać osobny post, ale po co, przecież ją wycofali. Więć tylko krótka wzmianka. To najlepsza odżywka do włosów jaką miałam dotychczas. Nie mam pojęcia, co w niej jest takiego cudownego, ale moje włosy ją pokochały miłością bezgraniczną. Skład - przeciętny. Zapach - śliczny. Działanie - idealne! Włosy się błyszczą, są puszyste, ale nie spuszone, sypkie i miłe w dotyku. (jak tylko bylaby dostępna, na pewno kupiłabym ponownie!)

6. Garnier Ultra Doux z olejkiem avocado - Pisałam już o niej, więc tylko powtórzę: skład przyzwoity, ale nic zachwycającego. Również z moimi włosami nie robi nic fantastycznego. Aż trudno mi coś na jej temat napisać. Po jej użyciu zwykle mam strąki, włosy nie są sypkie, nie błyszczą się. Mam nadzieję, że chroni włosy, jeśli używa się ją jako pierwsze O w OMO, i tak ją będę stosować. (nie kupię ponownie)

7. Timotei Organic Delight with Brazilian nut oil - skład całkiem ładny, zapach typowo kosmetyczny jak dla mnie, nie umiem go inaczej opisać. Działanie - zadawalające, ale raz nałożyłam za dużo i obciążyła mi włosy. Poza tym włosy są miękkie, podatne na ukłądanie, błyszczące i miłe w pdotyku. Nie są sypkie. (nie wiem, czy kupię ponownie)

8. Alterra Granat i Aloes - wersja podróżna, świetnie się sprawdza poza domem, w sumie tylko wtedy jej używam. Miałam już kilka miniopakowań. Skład - w miarę, zapach - znośny, działanie - znośne ;-) zdecydowanie wolałam wersję Alterry Morela i Pszenica, ale wycofali, więc coś używać muszę. Włosy po jej użyciu są miękkie, w miarę dociążone i w miarę ogranicza puszenie. (na pewno kupię ponownie)


Pozdrawiam serdecznie,
Balbina Ogryzek

43 komentarze:

  1. Potężna kolekcja, ja mobilizuję się do użycia i skończenia jednej następnie zakupu kolejnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie to mam zapas na długo :) do końca roku na pewno żadnej nowej odżywki nie kupię, a może i dłużej :)

      Usuń
  2. Ale tego masz! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, jest tego trochę :) szukałam po prostu czegoś, co na prawdę będzie dla mnie dobre.

      Usuń
  3. Mi ta odżywka NaturVital nie zrobiła nic, może nakładana na dłużej jako maska coś by zdziałała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja ją bardzo lubię, czasem nawet nałożoną na chwilę. Nawet na skalp ją nakładałam :) ale ile głów, tyle opinii :D

      Usuń
  4. WoW! Niezła kolekcja.
    Ja obecnie używam tej samej maski z Alterry co Ty:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest świetna jeśli chodzi o t miniaturkowe opakowania, cudownie się sprawdza na wyjazdach :)

      Usuń
  5. Mam tą odżywkę z NaturVital ale nie jestem zadowolona. Nie robi nic z moimi włosami. Mam aloesową maskę z tej firmy i jest genialna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wersji z aloesem jeszcze nie miałam, ale pewnie spróbuję :)

      Usuń
  6. Uwielbiam odzywkę artiste jako uzupełniacz innych masek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze w ten sposób jej nie stosowalam. Raz na dwa tygodnie używam jej solo jeśli potrzebuję proteinek a nie mam czasu przyrządzać innego koktajlu proteinkowego :)

      Usuń
  7. muszę wypróbowac alterrę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, warto sprawdzić, większośc osób ją uwielbia :)

      Usuń
  8. Uwielbiam odżywkę Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie morela z pszenicą była lepsza, ale te wersje podróżne są super :)

      Usuń
  9. a ja się polubiłam bardzo z Garnierem awokado i karite ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam Isanę i Artiste - druga ma tendencję do przeproteinowania włosów, ale stosowana z tą pierwszą działa świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że tak, bo ma w składzie wysoko proteiny. Moje włosy nie lubią ich zbyt dużo i często, dlatego stosują ją raz na dwa tygodnie, jeśli nie przyrządzę im innego koktajlu proteinowego :)

      Usuń
  11. Skuszę się chyba na Artiste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, tylko trzeba uważać na proteinki, żeby nie przesuszyły włosów. :)

      Usuń
  12. miałam ochotę na Garnier Ultra Doux z olejkiem avocado ale po tej opinii to mi się odechciało;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nie, spróbuj :) może dla Ciebie będzie idealna, moje włosy są trochę wybredne :)

      Usuń
    2. ogólnie lubię Garnier, więc jednak spróbuje jak tak mówisz, znaczy piszesz:P

      Usuń
  13. szkoda że nie miałam okazji spróbować tej Isany - mam Alterrę i jestem w miarę zadowolona ale najbardziej mi służy ocet malinowy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. octu malinowego jeszcze nie próbowałam, ale z moimi eksperymentami to pewnie tylko kwestia czasu :)

      Usuń
  14. Isanę z babassu można dostać jeszcze w czeskich Rossmannach, więc gdybyś miała okazję, bo np. znajomy wybiera się do Czech, to możesz go poprosić o zakup ulubionej odżywki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajj, żebym miała znajomego, to przywiózłby mi tyle Isan, ile by znalazł. Ale nic z tego, nikogo nie znam. Dzięki za info :)

      Usuń
  15. I takie zestawienie jest proste i czytelne: kupię-nie kupię, i wszyscy wiedzą o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tylko nie wiadomo, czy u innych się sprawdzi to samo co u mnie :)

      Usuń
  16. Świetny zbiór, sama ogromnie lubię kosmetyki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to mam na ich punkcie małą obsesję :-)

      Usuń
  17. Alterra to moj numer jeden! Musze jeszcze sie kiedys skusic i wyprobowac Isane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, chyba Ci się już nie uda, bo z tego co mi wiadomo Isanę wycofali.

      Usuń
  18. Niezła kolekcja - ja z tych co tu prezentujesz mam dwie tą z Isany i Alterry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Isaną już tęsknię choć mam jeszcze pół opakowania:-)

      Usuń
  19. Alterrę uwielbiam natomiast wszystkich Garnierów nienawidzę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tęsknię za maską z alterry morela i pszenica :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger