Podsumowanie wyzwania - muffinki z jagodami!

Witajcie.

No i kolejny tydzień minął - jak zwykle zdecydowanie za szybko. Miałam robić rzeczy nowe, nauczyć się czegoś. Czy mi wyszło? Nie do końca. Kłosa jak nie umiałam, tak ciągle nie umiem zrobić, choć pilnie ćwiczę;) Jedynym osiągnięciem tego tygodnia są moje muffinki!

Jestem totalnym beztalenciem w kuchni. Muffinki jak do tej pory robiłam jedynie z gotowych składników ze sklepu. Tym razem wyszukałam na Internecie przepisy i próbowałam.

 Naciapałam w kuchni strasznie, ale nic nie spaliłam, kuchnia jest cała. :) Jak widać - każda jest innej wielkości.


 Mój badziewny aparat robi badziewne zdjęcia - w rzeczywistości wcale się tak nie błyszczały jak po nasmarowaniu olejem (nie olejuję muffinek tylko włosy ;)) 

 Wrzuciłam do środka po kilka borówek zamrożonych, zebranych w lecie :)

Może nie wyglądają dokładnie tak, jakbym chciała, ale to moje pierwsze muffinki zrobione zupełnie przeze mnie, nie gotowiec ze sklepu. I co najważniejsze były smaczne! Zniknęły w godzinę;) Na pewno jeszcze kiedyś je zrobię.

Mój zmodyfikowany przepis wygląda następująco:

- 2 szklanki mąki tortowej/pszennej,
- szklanka cukru trzcinowego (myślę, że zwykły też może być),
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- szklanka mleka,
- jajko,
- pół kostki masła,
- kilka borówek

Zamieszałam suche produkty, dodałam mleko, jajko i roztopione masło. Wlałam do papierowych foremek, wrzuciłam kilka borówek i wsadziłam do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Piekłam 20 minut.


Robię sobie tygodniową przerwę z wyzwaniami, kolejne chcę dobrze przemyśleć, bo to ostanie nie wyszło mi najlepiej. Muszę mieć jasno nakreślony plan i się go trzymać.

Miłego dnia,
Balbina Ogryzek 

73 komentarze:

  1. Smakowicie to wygląda *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i smakowało też wszystkim, co mnie bardzo dziwiło... :)

      Usuń
  2. wyglądają rewelacyjnie, biję brawa, co tam kłos, muffinki wyglądają cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, sama sobie biłam brawa :D ile to mi dało satysfakcji :)

      Usuń
  3. świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. W włosomaniaku napisałaś ze stosujesz olej lniany na odżywkę. Na czym polega dokładnie ta metoda i co daje? Jeśli mam wysokoporwate włosy to czy nada się do moich włosów? Zawsze nakładam olej na suche włosy.

      Usuń
    2. Ja sama cięgle testuję różne formy olejowania, na szczegółowy wpis zapraszam za niedługo. :) a teraz w skórcie: najczęściej olejuję na sucho, bo tak mi po prostu najwygodniej :) a jak nakładam na odżywkę/maskę albo mieszam z odżywką/maską to łatwiej się zmywają. Moje włosy uwielbiają olej lniany! :) a mam średnioporowate. Myślę, że możesz spróbować, większość bloggerek sobie chwali ten olej. Ja używałam specjalnego oleju budwigowego, kosztował ok 27 zł, głównie kupiłam go po to, by go pić :) a olejowałam włosy przy okazji i okazało się, że go uwielbiają:)

      Usuń
  5. ja niestety w kuchni dostaję dwóch lewych rąk :) ale muffinki wyglądają przepysznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tak mam w kuchni! niedawno nauczyłam się robić naleśniki ;) ale te muffinki są bajecznie proste, skoro mi się udało, to każdemu muszą się udać! :)

      Usuń
  6. Jak wrzucisz na mniejszą temperaturę i chwilkę dłużej potrzymasz w piekarniku to dłużej będą 'wilgotne'. Chociaż w sumie, skoro zniknęły w godzinę :P Gratuluję kuchennej przygody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za radę :) następnym razem skorzystam. widzisz, nie spaliłam całej kuchni!! :D

      Usuń
    2. No bardzo się cieszę! :)
      W ogóle jestem straszną sierotką i zamiast opublikować Twój komentarz to go usunęłam, wybacz mi! :(

      Usuń
    3. Wybaczę Ci :D :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. potwierdzam, z kawką najbardziej mi smakowały :D

      Usuń
  8. eeee, no co Ty, są bomba! a smakowały pewnie przepysznie! :) porwałabym jedną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają wyśmienicie! chętie bym spróbowała, dobrze, że podałaś przepis-w wolnej chwili postaram się upiec ;))

    ps. zapraszam do mnie, mam nadzieje, że znajdziesz coś dla siebie, ale też na małe rozdanie, będzie mi miło jak weźmiesz w nim udział ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj! :) na pewno zaglądnę :)

      Usuń
  10. Wstyd się przyznać, ale jak dotąd sama kupowałam gotowce, w tesco za piątaka między innymi - jednak wczoraj spisałam sobie przepis, który wydaje się niebywale prosty, spróbuję niebawem i mam nadzieję, że będą wyglądały tak słodko, jak Twoje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, jak mi wszyszło, to wszystkim na pewno wyjdzie :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ja też :D teraz spróbuję zrobić z czekoladą :)

      Usuń
  12. Z pewnością spróbuję - ni ma to jak domowe wypieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie i ile satysfakcji jak widać, że innym smakuje :)

      Usuń
  13. Jak dla mnie wyglądają bardzo zachęcająco i jeszcze te borówki w środku :) mniam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają apetycznie :) Moje pierwsze muffinki były takie...płaskie, bo nalałam za dużo ciasta do foremek i okazało się, że foremki są trochę cienkie i muffinki się tak...rozkraczyły i urosły wszerz, zamiast w górę :D
    Na szczęście kolejne były już bardziej udane :P
    Swoją drogą, przypomniałaś mi, że dawno nie robiłam muffinek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te też nie urosły tak jakbym chciałam, musze kupić specjalną foremkę :)

      Usuń
  15. Kradnę i jem :) Bez pytania... Uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. muffinki wyglądają genialnie, ja chyba też zrobię sobie przerwę od wyzwań po tym, które właśnie robię. mały urlop, a potem znowu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie, urlop zdecydowanie :) musze mieć jasnpo nakreślony plan i się go trzymać, takie ogólne wyzwanie to nie dla mnie :)

      Usuń
  17. Ale mi narobiłaś apetytu, chyba podbiorę Twój przepis i też zrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wyjdą pyszne:)

      Usuń
  18. Co za dzień: tyle blogerek piecze muffiny! Muszę w końcu i ja się wziąć!
    Jakie tam z Ciebie beztalencie, skoro za pierwszym razem takie pychoty Ci wyszły?

    I nie nadużywaj słowa "badziewie" pisząc o takich pysznościach zwłaszcza! ;-)

    BTW. Skąd wzięłaś borówki o tej porze roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, borówki zostały nazbierane własnoręcznie przeze mnie w lecie i zamrożone. fajna sprawa, teraz się przydają. :)

      Usuń
  19. Muffinki wyglądają pyyyyyyysznie:-D

    OdpowiedzUsuń
  20. mmmm wyglądaja pysznie i smacznie :D az mi smaka narobiłas ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. zostałaś otagowana! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kupiłam silokonową blachę do pieczenia, ale jakoś nie mam czau (i ochoty) mieć. Jak pomyślę o tym sprzątaniu i tej mące w każdym zakamarku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, ja strasznie naciapałam. dlatego rzadko próbuję robić coś w kuchni, z czystego lenistwa :D

      Usuń
  23. Wyglądają przepysznie :))

    OdpowiedzUsuń
  24. O rany aż się głodna zrobiłam... Zapraszam do siebie, ponieważ listopad i gryudzień mianowałam miesiącami SPA dla włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kocham Muffinki! mogłabym je robić i jeść codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. o mniam uwielbiam je

    polecam nowe Fa albo Adidas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, spróbuję, fa jeszcze nie miałam :)

      Usuń
  27. Ja wciąż nadal nie umiem robić kłosa;) A muffinki wyglądają apetycznie;) Zazdroszczę borówek:) Narobiłaś mi na nie ochoty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznaję, że z borówkami to był dobry pomysł :) to zasługa mojej mamy, ja chciałam zjeść je na raz! :) a teraz się przydają.

      Usuń
  28. oj tam nieważne jaki kształt, ważne jak smakują :) mi też zawsze wychodzą nierówne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, a w smaku były super! :) kiedyś może nauczę się robić równiutkie :)

      Usuń
  29. cudowne te muffinki zrobiłas ale musza byc smakowite,..jutro zglaszams ie na rozdanie do Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  30. uwielbiam muffinki :) zdarzyło mi się kilka razy je piec, nie są trudne, a gotowcom nie potrafię do końca zaufać ;) ach aż zgłodniałam przez Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chcę już używać gotowców, bo są tam same barwniki i konserwanty... same witaminy E-ileśtam :)

      Usuń
  31. ojojojojoj wyszły ślicznie:) Z jagodami są nalepsze - moim zdaniem wyzwania zaliczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) ale to wyzwanie było trochę nieprzemyślane, następne musi być jasno wyznaczone :)

      Usuń
  32. moim zdaniem wyszły bardzo apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  33. rewelacyjnie wyglądają! ależ zjadłabym teraz taką muffinke ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger