Grudniowa lista postanowień + nowa sumplementacja.

źródło
Po miesiącu wypełniania moich postanowień (Rozliczenie listopada -klik) doszłam do wniosku, że to świetna forma zmobilizowania i ogarnięcia takiego lenia jak ja. Jasno sformułowane punkty zmuszają mnie do ich wypełniania, lista musi być w miarę krótka, zwięzła i przejrzysta. Kilka rzeczy, których nie udało mi się wypełnić w listopadzie, przechodzi na następny miesiąc. Kilka wypełnionych też przenoszę na grudzień, bo ciągle uażam je za ważne.


Oto nowy plan na grudzień 2012:
  • codziennie ćwiczyć min. 10 min (tak, to dla mnie wyzwanie:P),
  • codziennie wieczorem pić siemię lniane,
  • 3 razy w tygodniu uczyć się włoskiego po 1 h,
  • zapisywać wydatki, każdy, nawet najmniejszy!! (oby się udało),
  • jeść 30% warzyw i owoców dziennie,
  • ani jednej pizzy (o włoskie cienkie ciasto!, już tęsknię:)),
  • przeglądnąć kosmetyki i wstawić kilka na sprzedaż/wymianę,
  • pić 1 litr wody mineralnej niegazowanej dziennie. 


Oby się udało :-) Lista nie jest ani trudna, ani długa, ale sumienność nie jest moją mocną stroną. Na szczęście fakt, że muszę się przed Wami rozliczyć mobilizuje mnie do wypełniania postanowień :-)



---o---

Poza tym zmieniam suplementację. Tak wyglądała stara - klik.

Od 1 grudnia zaczęłam ponownie stosować spirulinę w tabletkach i olej lniany. Używałam ich kiedyś przez dłuuuuuugi czas, więc za niedługo na pewno opiszę działanie. Obojgu należy się osobna, szczegółowa notka :-) 



Znacie spirulinę jako suplement wewnętrzny? A może piłyście olej lniany? Jestem ciekawa.

Pozdrawiam,
Balbina :-)

53 komentarze:

  1. Olej lniany jest bardzo smaczny z chlebkiem :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi tak średnio smakuje z chlebkiem :-) wolę w sałatkach :-)

      Usuń
    2. Spróbuj dodać odrobinę octu balsamicznego, może wtedy? :)

      Usuń
    3. dzięki za radę na pewno spróbuję! :)

      Usuń
  2. ani jednej pizzy (o włoskie cienkie ciasto!, już tęsknię:)), - uśmiałam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie śmiej się z mojego nieszczęścia! :D ale serio, mały odweyk od tej pizzy dobrze mi zrobi. Ostatnio przesadzałam, :)

      Usuń
  3. Dzielna jesteś! Nigdy nie piję olejów (nawet sobie tego nie wyobrażam). Za to dodaję ich do sałatek i innego pożywienia - spróbuj tak, zamiast się umartwiać. :-)
    Jeśli lubisz sałatę (i jej podobne twory, typu rukole, itp.) to z nimi + jeszcze jakieś jarzynki nieźle się to komponuje. można jeszcze dosypać siemienia (jego też bym nie wypiła, ale w sałatkach jest dobre! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że uwielbiam sałatki :D i do nich często dodaj olej. Ale picie samego oleju nie jest takie złe :) przyzwyczaiłam się.

      Usuń
  4. Anonimowy17:50

    Też chciałam brać spiruline jako suplement, niestety jako maseczka na twarz mnie uczula wiec jako suplement odpada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjjj współczuję! ja uwielbiam spirulinę.

      Usuń
    2. Anonimowy21:34

      Dodaje ją jedynie do masek na włosy bo genialnie działa, tylko tak by nie było styczności ze skalpem.

      Usuń
  5. Większość Twoich postanowień również próbuję realizować. Z różnym skutkiem niestety.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba też muszę coś takiego postanowić, ponieważ nie umiem się zmobilizować do picia wody. Czasem nie piję jej w ogóle, ponieważ mi się nie chce. Jem dużo owoców, ale po wodę też powinnam sięgać. Jak coś ogłosi się na blogu, to o wiele łatwiej jest się do tego zabrać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie po to ogłaszam tę listę - potem się trzeba rozliczać publicznie:D w lecie piję wodę litrami, a w zimie zapominam o niej. Dlatego po prostu muszę się pilnować :-)

      Usuń
  7. Oj z pizzy nie zrezygnuję :D
    Co do wody to piję 3 litry dziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też nie całkiem :D tylko w grudniu, żeby odciążyć budżet i brzuszek :D 3 litry to na prawdę dużo :0

      Usuń
  8. Ja wreszcie muszę sobie kupić spirulinę żeby wzmocnić nią maski :)
    Wytrwałości życzę, Balbinko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* spirulina jest super pod każdą postacią:D

      Usuń
  9. powodzenia, ja chyba też powinna zrobić sobie taką listę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiedziałam że spirullinę można jeść. Olej lniany działa super na włosy i zostanę przy używaniu od zewnątrz:)życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej lniany i spirulina to dwa składniki które używałam na milion sposobów i każdy z nich uwielbiam :)

      Usuń
  11. Ciekawa jestem tej 'wewnetrznej' spiruliny, nawet nie slyszalam ze jest taka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napiszę o niej za jakiś czas kilka słów :)

      Usuń
  12. Masz ambitne plany, trzymam kciuki za ich realizację! :)
    Ja też od niedawna ćwiczę- bardzo pomogły mi się zmobilizować ćwiczenia z Jillian - 30 day shred. Jakoś łatwiej mi ćwiczyć, oglądając na laptopie cały cykl, niż jak mam sama sobie wymyślać ćwiczenia i narzucać, ile powtórzeń zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za podpowiedź, poszukam tego! :-)

      Usuń
  13. o spirulinie naczytałam się samych dobrych rzeczy, aż sama miałam ochotę ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja olej lniany często do włosów używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje włosy go uwielbiają :-)

      Usuń
  15. 3mam kciuki za sukces:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Postanowienie z pizzą byłoby dla mnie na prawdę wielkim problemem, ponieważ kilka miesięcy temu odkryłam miejsce, gdzie robią pizzę, w której można się dosłownie zakochać ;) Niestety - uzależnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie z tego samego powodu daję sobie ban na pizze w tym miesiącu :D jakiś czas temu odkryłam przeuroczą pizzerię z najpyszniejszą pizzą na świecie... przesadziłam w listopadzie byłam chyba 13 razy ;-)

      Usuń
  17. powodzenia
    ja jem siemię lniane, będę o tym pisać w wkrótce, co zaobserwowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj to trzymam kciuki - z tym włoskim, 3 godziny tygodniowo to faktycznie wyzwanie :D ja bym ciepła tym w kąt po 5 minutach hihi ;) nie no, żartuję oczywiscie, trzymam za Ciebie kciuki ;) ale pizzy bym się nie wyrzekła NIGDY! Zbyt bardzo ją kocham :D suplementacja fajna --> spirulinkę także jadłam (na zmiane z chlorellą, tabletki, bio jedne i drugie) i popijałam soczek z aloesu (tez bio, wypiłam 3 buteleczki :)). Teraz soczku już nie piję, wkrótce zabiorę się za pokrzywkę :D olej lniany znam i lubię (choc obecnie mi sie skończył ;)), dodaję do sałatek, bardzo zdrowy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od stycznia wracam od soku z aloesu, lepszy w smaku niż pokrzywa :D jeśli chodzi o pokrzywę to będę pić herbatki jak do tej pory, baby hair i tak po nim mam a w smku o niebo lepsze :D
      Mam nadzieję, że nie zawalę z włoskim! :D

      Usuń
    2. no raczej, bo Cię rozliczymy ;)

      Usuń
  19. Łykałam spirulinę przez 3 miesiące - żadnych korzyści nie zauważyłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja biorę głównie ze względów zdrowotnych, ale zauważyłam, że jak ją jadłam to włosy mi nie wypadały :)

      Usuń
  20. trzymam kciuki :) pizza mmmmmm....- czasami można zgrzeszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do pizzy wrócę w styczniu :D teraz grudzień i święta, okazji do innych grzeszków nie braknie:D

      Usuń
  21. oleju lnianego nie piję, za to siemię pijam ;)
    a spiruliny w tabletkach nie znałam :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja dzięki blogom poznałam spirulinę w proszku, znałam tylko w tabletkach :D

      Usuń
  22. Z piciem wody to dobre postanowienie, sama powinnam tak zrobić, ale nie cierpię picia wody (jedynym wyjątkiem są dni, gdy temp przekracza 25 stopni :P), ciągle więc robię sobie herbatę albo zaparzam coś ziołowego...Nie do końca to dobre, wiem ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na szczęście lubię pić wodę, tylko czasem mi się nie chce, a czasem zapomnę... w zimie rzadko odczuwam pragnienie, herbatki też różne piję, ale raczej dla przyjemności. no a woda jest ważna :D wiem, jak to ciężko się zmusić, moja mama strasznie nie lubi pić wody:)

      Usuń
  23. slyszalam, ze spirulina swietnie dziala,ale jeszcze nie mialam okazji jej przetestowac na sobie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam z całego serca, ja ją uwielbiam! :D

      Usuń
  24. Zazdroszczę silnej woli, u mnie raczej się nie da...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie się da jak mam konkretną listę :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger