Spirulina odcinek 2 - maseczka na twarz - promienna cera.

 Spirulina w kolejnej odsłonie, pisałam już o spirulinie na włosy:
Dziś przed Państwem odcinek 2.

    Spirulina jako maseczka na skórę twarzy                                                               





Do wykonania maseczki potrzebuję: 
  • hydrolatu z róży damasceńskiej [recenzja],
  • spiruliny,
  • miseczki,
  • łyżeczki.
Hydrolat pachnie tak intensywnie, że tłumi smrodek spiruliny (oczywiście jest ciągle delikatnie wyczuwalna, ale nie w nieprzyjemny sposób).

 Wykonanie:                                                                                                                    

Najpierw demakijaż, potem twarz myję mydełkiem Aleppo [recenzja] i przecieram hydrolatem z róży damasceńskiej. Następnie spirulinę wymieszaną z hydrolatem nakładam na buzię. Pozostawiam na 20 minut. W trakcie psikam hydrolatem 2 albo 3 razy, żeby maseczka nie zamieniła się w skorupkę. Po zmyciu, a zmywa się szybko i bezproblemowo, nakładam na twarz z reguły kilka kropel olejku arganowego (obecnie - olejku z płatków róży damasceńskiej). Zamiast olejku można użyć kremu, ja kremów w ogóle nie używam.

 Efekty:                                                                                                                           


- wszelkie niespodzianki szybciej się goją,
- cera staje się promienna, mięciutka, wygląda na wypoczętą, 

 Uwagi:                                                                                                                              


- Moja pierwsza maseczka była za rzadka, druga za gęsta, teraz każda wychodzi mi idealnie pod względem konsystencji. Dlatego nie wolno się zrażać po pierwszym razie.
- Jeśli ciężko nam znieśc smrodek spiruliny można dodać kroplę olejku eterycznego, ale najpierw sprawdzić czy nas nie uczula. 
- Po dodaniu do maseczki jakiegoś olejku źle mi się ją rozprowadza na skórze - ale to moje subiektywne odczucia, bo dziewczyny pisały, że olejek nie robi im różnicy.

Jestem ciekawa czy nakładacie to zielone paskudztwo na buzię? i z jakimi dodatkami? :-)

37 komentarzy:

  1. Uwielbiam ją i stosuję bardzo często:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się w niej zakochałam :-)

      Usuń
  2. Kocham spirulinę. Jeśli chodzi o twarz to robiłam maskę ze spiruliny i wody- efekt był świetny ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najbardziej lubię z hydrolatami :-)

      Usuń
  3. Jaka ładna buteleczka tego hydrolatu. W pierwszej chwili myślałam że to perfumy ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się bardzo podoba :D teraz hydrolat jest ozdobą mojego pokoju :)

      Usuń
  4. Nie pozostaje mi nic innego,niz w koncu wyprobowac owa slynna spiruline ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam maseczkę opartą na spirulinie z BU i jest ok, ale glinki na mnie lepiej działają...

    zmieszałam też trochę z maską do włosów, jak sugerowałaś, ale nie widziałam żadnej różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie zależy od włosa :-) u mnie działa bardzo intensywnie, dlatego robię ją rzadko, żebym nie przedobrzyła :-)

      Usuń
  6. dodaję pół na pół z olejem to nie zastygnie:)
    warto dodać że spirullina WYSUSZA!!! Jak się przesadzi z ilością, albo skóra jej nie lubi. U mnie był susz na twarzy, schodząca skóra i ogromny wysyp nieprzyjemności. U koleżanki skończyło się tylko na wysypie. Trzeba z nią bardzo uważać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, nie wiedziałam. moja buzią ją uwielbia i nic takiego się nie wydarzyło. ale jak zwykle dla każdego coś innego :-)

      Usuń
  7. Muszę jutro wreszcie kupić to zielone paskudztwo, bo ciągle o niem zapominam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że nie pożałujesz :-)

      Usuń
  8. ja kiedys miałam i bardzo sobie chwaliłam, ale skończyła mi się.. muszę znowu zrobić zakupy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh te zakupy :D ja do końca grudnia nic kosmetycznego nie kupuję, takie mam założenie :D

      Usuń
  9. hmmm chyba niedługo wypróbuję, jak wykończę swoją glinkę;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu kupić sobie tą spirulinę!

    OdpowiedzUsuń
  11. już ją zapisałam na mojej noworocznej liście ;) wersja włosowa mnie przekonała, na buzi też wypróbuję, a co! miłego wieczoru :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta nasza noworoczna lista wyczerpie nam pieniądze na cały przyszły rok :D

      Usuń
  12. Ja tak samo, musze wyprobowac koniecznie ;)Poczekam tylko az dokoncze juz rozpoczta maske ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę ciekawa jak się sprawdzi :)

      Usuń
  13. Ale masz cudne włosy...:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nakładam z hydrolatem oczarowym i wodą różaną ale do tego dodaję jeszcze kwas hialuronowy i olej np. migdałowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwas hialuronowy jest na mojej liście styczniowych zakupów na pierwszym miejscu :-)

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nie używałam spiruliny:p

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie spirulina się nie sprawdziła - podrażniła mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak do tej pory jesteś drugą osobą która nie pokochała się ze spiruliną. jak z wszystkimi półproduktami trzeba z nią uważąć :)

      Usuń
  18. Używam tego paskudztwa, mam 3 maseczki peel-off z jej zawartością i bardzo sobie cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jutro dostanę hydrolat różany i mam zamiar zrobić maseczkę spirulinową, do tej pory wykonałam z wodą/hydrolatem oczarowym i jestem nawet zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam hydrolat i różany i oczarowy!! :))

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger