Jak się pozbyć cellulitu w dwa miesiące.

źródło
Cellulit, inaczej zwany skórką pomarańczową jest zmorą wielu kobiet. Co dziwne, jego występowanie nie ma wielkiego związku z nadwagą czy wiekiem. Znam wiele kobiet, które całe życie są szczupłe, wręcz chude i mają cellulit. Znam wiele dziewczyn, nastolatek, które zmagają się z tym problemem.

Miałam dość spory cellulit w wieku nastu lat. Umiejscowił się na pośladkach i udach. W końcu się za siebie wzięłam i udało mi się z nim pożegnać w ciągu dwóch miesięcy. Równe dwa miesiące zajęło mi pozbycie się go na dobre. Jeśli jesteście ciekawe jak go usunęłam, zapraszam do lektury :))

Chcę jeszcze tylko dodać, że miało to miejsce kilka lat temu. Nie miałam wtedy żadnego pojęcia o zdrowym odżywianiu. 


1. Zimny/gorący prysznic

źródło
Codziennie robiłam krótkie serie natrysków gorącej i zimnej wody. Na początku nie było łatwo, bo za każdym razem aż podskakiwałam przy zimnej wodzie :)) potem się przyzwyczaiłam i nawet w pewien sposób to polubiłam. Świetnie rozgrzewa, poprawia krążenie, dodaje energii. Jeden lodowaty natrysk na nogi i pośladki i zaraz po nim gorący i tak na zmianę mniej więcej 5 razy. I tyle. Trwało to zaledwie kilka minut (może trzy?), a wydaje mi się, że najbardziej pomogło :))











2. Regularny, krótki masaż

źródło
Nie wierzyłam w supermagafantastyczne kremy antycellulitowe (i dobrze!). Po każdej kąpieli/prysznicu wcierałam w pośladki i uda oliwkę dla dzieci z Ziai przez ok 5 minut (teraz polecam Babydream lub Hipp). To nie oliwka zwalczyła mój cellulit, ale regularny, choć krótki masaż na pewno się do tego przyczynił :))







3. Zielona herbata


źródło
Codziennie rano wypijałam wielki kubek zielonej herbaty. 

Zielona herbata posiada bowiem polifenole – antyutleniacze, związki aktywnie wpływające na przemiany tłuszczu zachodzące w organizmie. Ich obecność jest konieczna do przemiany tłuszczy w energię. Przeciwdziałają one  odkładaniu się komórek tłuszczowych. Dzięki nim można nie tylko zrzucić zbędne kilogramy, ale co równie ważne, nie pozwolić na odłożenie się kolejnych. [żródło]






4. Butelka wody mineralnej niegazowanej dziennie

źródło
Codziennie wypijałam 1,5 l wody.

Woda ma ważne zadanie: transport. Transportuje substancje odżywcze do komórek, ale jest także swego rodzaju śmieciarką, do której komórki wyrzucają to, co im niepotrzebne, czyli odpadki z przemiany materii. Jeśli wody jest zbyt mało nie jest w stanie nadążyć z "wywozem" tych "nieczystości". Wówczas szkodliwe produkty przemiany pozostają w naszych nóżkach i powodują powstawanie znienawidzonych przez nas zmian cellulitowych. Przy braku wody substancje te pozostają w tkankach. Najpierw mają postać wodą, ale potem włóknistą
 i z takimi już znaczniej trudniej walczyć... źródło



Tyle. Nic więcej nie robiłam. Wiem, że dwa miesiące to nie jest krótki czas na usunięcie cellulitu, ale wydaje mi się, że i tak jest dobrze :)) Szczególnie, że nie podjęłam żadnych radykalnych kroków. Te cztery punkty to na prawdę małe zmiany w codziennych rutynach i co najważniejsze przyniosły wielkie korzyści. Wyraźne rezultaty widziałam już po pierwszych dwóch tygodniach. Po miesiącu  cellulit był widoczny jedynie przez ściśnięcie skóry ręką. Po dwóch miesiącach nie zostało po nim ani śladu :))

Na szczęście nie wrócił. 

Macie swoje sposoby na cellulit?

Pozdrawiam, 
Balbina Ogryzek

69 komentarzy:

  1. Ja teraz walczę z cellulitem...codziennie rano+wieczór masaż z serum Slim Extreme 3d Eveline. Niedawno dodałam do wieczornego masażu olejek macadamia (czytałam, że jest niezastąpiony na cellulit). Do tego raz w tygodniu mocny peeling. Chcę też zakupić taki masażer żeby codziennie się nim masować pod prysznicem. Dziś po raz pierwszy spróbowałam masażu z zimną wodą, ale to było coś strasznego :D
    No i piję wodę...tylko smakową, nie wiem czy ona działa tak samo dobrze :< Muszę kupić sobie zieloną herbatę... Uffff :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę powodzenia :)) wydaje mi się, że masaże są bardzo ważne, żeby rozbić ten okropny cellulit. Wiem, natryski z zimną wodą są okropne. Ja je robiłam tylko dwa miesiące i żałuję, że wtedy przerwałam. Już się przyzwyczaiłam, i było to nawet przyjemne. A teraz nie dam rady, musiałabym się na nowo przyzwyczaić :))

      Usuń
  2. Ja uważam, że pozbycie się cellulitu w 2 miesiące to olbrzymi sukces:) Podziwiam Cię za regularność i za to, ze znosiłaś chłodny prysznic. Ja nie umiem się do niego przyzwyczaić, nawet latem;)

    Zgadzam się z Tobą, że żaden kosmetyk nie usunie cellulitu, może tylko uprzyjemnić masaż, który ma zbawienny wpływ na naszą skórę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) nie wiedziałam, że to dość dobry czas. Ale przyznaję, że wtedy błam mocno zmotywowana i ani raz nie popuściłam masażu, natrysku zimną wodą czy herbatki zielonej :)) teraz się odzwyczaiłam od zimnych natrysków, żałuję.

      Usuń
  3. też nie za bardzo wierzę w działanie kosmetyków w tej kwestii- trzeba będzie wypróbować ten trik z prysznicem, ale nie powiem, wzdrygam się już na samą myśl :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, ja też. Żałuję, że nie kontynuowałam tych natrysków, teraz się będę musiała na nowo przyzwyczajać. aj ;))

      Usuń
  4. ja mam celluit jedynie jak przycisnę skórę ręką, ale myślę, że taka mała kuracja mi się przyda :) świetne wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) małe zmiany a jednak pomogły :)

      Usuń
  5. ja walczę, mi najbardziej pomaga masażer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia! masażer musi świetne rozbijać cellulit :))

      Usuń
  6. No to mnie zmotywowałaś ;) Będę postępować tak samo. Uciesze się nawet jeśli na efekt będę musiała czekać dłużej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia :)) wiem, że są jeszcze różne zalecenia, żeby cellulit zniknął szybko. Cieszę się, że mój zniknął po takich małych, delikatnych zmianach w codziennej rutynie :)

      Usuń
  7. Dwa miesiące - to prawdziwy sukces - zapewne wynik konsekwencji i dyscypliny..chapeau bas! moje pełne uznanie Balbinko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama nigdy nie wierzyłam w te wszystkie "cudowne" specyfiki, maści i balsamy do redukcji cellulitu. Kolejne zbędne produkty,które nic nie wnoszą, a tylko rabują portfel ;) Nigdy nie próbowałam naprzemiennych zimnych/gorących pryszniców, może to dlatego,że na myśl o zimnej wodzie aż mnie ciarki przechodzą. Ale skoro w tak krótkim czasie Tobie się udało wygrać walkę, to i ja spróbuję. Czuję się dostatecznie zmotywowana ;> Pozdrówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyzwyczajenie się do naprzemiennych pryszniców kosztowało mnie trochę determinacji... ale po kilku pierwszych się przyzwyczaiłam i potem nie było problemu :)) tylko ten początek trzeba przetrzymać:)) chciałabym do nich wrócić, bo nigdy nie miałam takiej fajnej jędrnej skóry jak podczas tych pryszniców.

      Usuń
  9. To nie kosmetyki drogeryjne, a ich regularne wcieranie pomaga zwalczyć cellulit. Moim kolejnym sposobem jest aktywność fizyczna i zmiana diety!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie masz rację:)) teraz odkąd moja dieta się zmieniła już się nawet nie martwię, że to paskudztwo kiedyś do mnie wróci. Tylko aktywność fizyczna nie jest moją mocną stroną... ale powoli, powoli ćwiczę coraz więcej :))

      Usuń
  10. Ja właśnie jestem w fazie zwalczania! Dużo ruchu, dużo wody i masaż ścierającą gąbka. A kosmetyk tak profilaktycznie, jasne jest to, że sam nie zadziała! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia kochana! ja się muszę zmobilizować do większej aktywności fiz...

      Usuń
  11. o matko to to się da i to w dwa miesiące :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne porady ale u mnie ciężko z piciem takiej ilości wody dziennie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie na szczęście nie :)) ciągle staram się pić tyle wody :))

      Usuń
  13. W 2 miesiące wow! To dopiero coś, teraz to aż sama nabrałam sił i energii by walczyć z tym paskudztwem! Mnie natomiast przeraża 1,5l wody dziennie, nie wiem czy jestem w stanie tyle wypić, ale trzeba się postarać! Z włosami dałam rade i już się przyzwyczaiłam do takiego pielęgnowania to i tym sobie poradzę :) Jutro do sklepu po zieloną herbatę i tutaj mam pytanie, polecasz jakaś konkretną czy obojętnie jaką zieloną herbatę ?
    Oliwkę Babydream mam i chcę ją zużyć, a używając na włosy to na długo jeszcze mi starczy, więc użyję ją do masażu :)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się cieszę, że kogoś zmotywowałam!! :)) zieloną herbatę piłam samą, bez dodatków, kupowaną w sklepie z różnymi herbatami, taką sypaną, nie w saszetkach. Jeśli dobrze pamiętam to nazywała się GunPowder (ale mogłam coś przekręcić).

      Mi się na szczęście udaje pić dużo wody, bo lubię :)) Powodzenia!

      Usuń
  14. świetna notka! dobre porady, ja sama w miarę się do nich stosuję,ale nie radykalnie. Myślę,że zacznę dopiero jak unormuje się u mnie rok 2013,czyli pewnie za dłuuuższy czas :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzymam kciuki za szybkie unormowanie :))

      Usuń
  15. cellulit to bardzo złożony proces... ja sie zmagam z zaawansowanym. Mam tendencję do odkładania wody w organiźmie, poza tym przeboje hormonalne, złe odzywiania po drodze.. wszystko się na to złozyło.

    zielona herbata, grejpfrut, ananas - antyoksydanty w dużych dawkach. masaż próżniowy (typu bańki chińskie- tylko delikatnie), dobre tłuszcze w diecie czyt.oliwa, łosoś itp., woda niegazowana, pokrzywa!! - odtoksycznia organizm i wypłukuje zbędną wodę- 1 lub 2 razy dziennie szklanka. Dodatkowo np. okłady z borowiny, guam, dobry preparat kosmetyczny do smarowania no i ruch:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście teraz moja dieta jest pełna w antyoksydanty, dobre tłuszcze i wodę :)) Piję też pokrzywę, nawet nie wiedziałam, że mogę tym zapobiegać nawrotowi cellulitu:)) ten masaż próżniowy mnie bardzo interesuje, muszę o nim coś więcej poczytać.

      Usuń
  16. Ja pije herbatke zielona :D szoruje sie pod prysznicem i chlodny i goracy prysznic ale tylko na nogi i posladki bo inaczej nie dam rady :D robie tak z 2tyg i jest lepiej skora bardziej napieta .. A wody nie cierpie nie wypije tyle :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też robiłam tylko na pośladki i na nogi :)) muszę koniecznie wrócić do tych naprzemiennych natrysków i przyzwyczaić się na nowo. Może spróbuj do wody wycisnąć trochę cytryny albo dodać listek mięty, już ma inny smak :) ja na szczęście lubię wodę i wypijam jej dużo :))

      Usuń
  17. Ja mam trochę inny plan ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo ciekawa jaki :)) to już nie jest mój plan, był nim jakieś 4 lata temu :))

      Usuń
  18. no ja tez jestem w trakcie zwalczania.... bo mam jakieś zaczątki :/ trzeba się tego pozbyć.... chyba wezme z Ciebie przykład i zacznę pić zieloną herbatę... :) do wiosny jak ulał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia :)) zło trzeba dusić w zarodku :))

      Usuń
  19. najciezej bylo by mi przebrać ze zmienne prysznice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się już przyzwyczaiłam to później nie było problemu :) teraz chcę do nich wrócić, więc muszę przyzwyczaić się na nowo :)

      Usuń
  20. Gratuluje :)
    Te kremy jedynie pomagają w walce, bo bez naszego wkładu samo kremowanie by nie pomogło :)
    A 2 miesiące to i tak bardzo dobry czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję:)) co do kremów to myślę tak samo jak Ty :))

      Usuń
  21. ja bym jeszcze dodała unikanie słonych potraw, więcej ruchu (jeśli nie bieganie to chociaż częste, długie spacery/marsze) i peeling kawowy z dodatkiem cynamonu (rozgrzewa i ujędrnia skórę, a cellulit wymaga ujędrniania) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz też się z Tobą zgadzam :)) ale wtedy nie miałam praktycznie żadnego pojęcia o zdrowym odżywianiu, a peelingi kawowe to jeszcze była dla mnie czarna magia :)) teraz pewnie inaczej bym się zabrała za usunięcie cellulitu, ale cieszę się, że kilka lat temu te małe zmiany wystarczyły :))

      Usuń
  22. z tym zimnym prysznicem u mnie by nie przeszło;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie powiem, ciężko było na początku. Podskakiwałam aż pod sufit ;) ale jak się przyzwyczaiłam to potem nie było problemu :))

      Usuń
  23. zielona herbatę pijam nałogowo :D

    OdpowiedzUsuń
  24. WOW...szczesciara...i tylko dwa miesiace...i nie wrocil?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :D nie, nie wrócił na szczęście! :D

      Usuń
  25. no właśnie ja jestem szczupła i cierpię na tą znienawidzona przypadłość. mam celulit wodny i faktycznie to o czym mówisz sie sprawdza. ja dorzucam do tego ćwiczenia fizyczne i eliminuję słodkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś tam dawno temu myślałam, że jedynie osoby otyłe albo takie które sporo schudły cierpią na cellulit. a to jednak nieprawda :))

      Usuń
  26. Naprawdę spadł do zera? Ja w zasadzie stosuję się do tych zasad, no może nie do końca regularnie, a on nadal gdzieś tam się czai ;)

    Witam Koleżankę z Malinowego Klubu, dołączyłam do grona obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście spadł do zera :)) dziękuję, miło mi :)

      Usuń
  27. Nie mam z tym problemu :). Jednak pasowaloby wrocic do cwiczen i ujedrnic uda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym chciała ujędrnić uda :) i chciałabym powrócić do tych naprzemiennych natrysków, ale będę się musiała na nowo przyzwyczajać, aj ;))

      Usuń
  28. Nie mam z tym problemu , ale zaciekawiłas mnie własciwosciami wody :)

    OdpowiedzUsuń
  29. wow!!! Naprawdę wyżej wymienione zabiegi ci pomogły ??? Sama koniecznie muszę coś zrobić z moim udowym koszmarem co prawda nie jest wielki ale widoczny...ehhh jak dobrze, że podzieliłaś się swoimi metodami:) Jedynym problemem będzie tylko systematyczność!!!!! no i ewentualny brak czasu...heh cóż i tak muszę powalczyć! Pozdrawiam i obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a tu systematyczność najważniejsza :) ja zawsze mam z nią spory problem, le wtedy się zawzięłam i powiedziałam sobie: stop, muszę to świństwo usunąć! :)) powodzenia!

      Usuń
  30. masaż, masaż i jeszcze raz masaż na przemian z ćwiczeniami :) nie mogę się przemóc do tych zimnych natrysków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spróbuję do nich wrócić. Jeszcze nie wiem jak to zrobię.:))

      Usuń
  31. Anonimowy20:58

    Zimny/gorący prysznic też robię, ale dla zahartowania organizmu, nie wiedziałam że pomaga też na cellulit :) poza tym w mojej walce używałam Detocell Slim (cellulit tłuszczowy) no i dużo sportu i zdrowa dieta. Powodzenia wszystkim życzę!

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurcze, powiem Ci, że Twój wpis zmotywował mnie do działania :) Mam celluit od dawna, ale póki był mało widoczny olałam sprawę, ale teraz chyba jest coraz gorzej- zwłaszcza pośladki. Od dziś działam :D Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie zaczyna się ten problem :( Muszę od razu coś z tym zrobić, żeby nie było gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  35. O zielonej herbacie nie miałam pojęcia! Koniecznie muszę zacząć ją pić ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Dzięki, cenne porady. takie niby nic, a jednak coś...Prozaiczne czynności, które nic nie kosztują. I tak zużywamy wodę na mycie, więc co szkodzi naprzemienny prysznic z ciepłą i zimną wodą i tak pijemy herbatę, więc co szkodzi wybrać zieloną i tak pijemy zimne napoje, więc co szkodzi wybrać wodę i tak mamy na swojej półce jakikolwiek krem, balsam, oliwkę do ciała, więc co szkodzi ją regularnie wmasowywać. Fajnie, że porady tutaj nie są kolejną ściemą na temat super efektywności kosmetyków antycellulitowych, które dają dokładnie tyle co zwykła oliwka (bo bardziej chodzi o masaż). Ja bym jeszcze tylko dodała, że pomocne mogą byc ćwiczenia, a jakie i dlaczego przeczytacie tutaj: http://www.jestemfit.pl/artykuly/porady/cellulit-jak-z-nim-walczy%C4%87 Ja tymczasem idę zrobić sobie zieloną herbatę ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy19:54

    Hej, zauwazyłam ten post przed wakacjami i już sobie układałam w głowie plan jak w dwa miesiące pozbywam się tego świństwa aka cellulitu. Jednak to nie jest takie łatwe... Nie mówię tu o "zabiegach" (naprzemienny prysznic pokochałam, zwłaszcza w lato, ale nie mogłam się przekonać do zielonej herbaty, ta goryczka ugh).
    Na początku wakacji - super, codziennie prysznic (ew. co dwa dni), zmuszałam się do zielonej herbaty (z tym było gorzej), o masażach zapominałam, albo byłam wieczorem taka zmęczona, że chyba jeden, może dwa razy masowałam te miejsca, a wodę to piję ok 1l dziennie. Minął już ponad miesiąc, leci drugi i nie widzę efektów. Najbardziej liczyłam na te prysznice, a nic mi nie ujędrniły. Nie stosowałam żadnych kremów antycellulitowych, nie zmieniałam diety i trochę motywacja opadła, a wielka szkoda, bo chciałam na wrzesień (wyjeżdżam na Maltę) mieć "bezcellulitowe" ciałko... zostało pół miesiąca... i nie jestem przekonana czy mi się uda, bo efektów za dużych nie widać. I mam pytanie, jak bardzo zawaansowany był twój cellulit i czy byłaś tak systematyczna, że ani dnia nie "zmarnowałaś", zawsze pamiętałaś o tych 4 rzeczach? też mam teraz naście lat i nie znoszę cellulitu, walczę i z nim i z rozstępami... :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimowy20:27

    hej ja naprzemienne prysznice stosowałam na piersi od zajścia w ciążę do zakończenia karmienia :) Mam 44 lata i jędrny biust ;) karmiłam ponad rok. Polecam

    OdpowiedzUsuń
  39. Na mnie podziałała zmiana diety na zdrowszą oraz aktywność fizyczna. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger