Podsumowanie grudnia i plan na styczeń.



źródło


Jak wyglądał PLAN NA GRUDZIEŃ
 i w jakim stopniu udało mi się go zrealizować?



  • codziennie ćwiczyć min. 10 min (tak, to dla mnie wyzwanie:P), - udało się!! jestem z siebie taka dumna! wiem, że to brzmi smutno, że 10 minut ćwiczeń to dla mnie wielkie osiągnięcie, ale tak jest, niestety.
  • codziennie wieczorem pić siemię lniane,
  • 3 razy w tygodniu uczyć się włoskiego po 1 h, - no i niestety, nie zrealizowałam tego punktu, zbyt wiele miałam na głowie. Tym bardziej w styczniu mi się nie uda. Szkoda.
  • zapisywać wydatki, każdy, nawet najmniejszy!! (oby się udało), - i udało się! Super sprawa, polecam każdemu!
  • jeść 30% warzyw i owoców dziennie,
  • ani jednej pizzy (o włoskie cienkie ciasto!, już tęsknię:)), - udało się! choć pierwszego stycznia wieczorem już zjadłam dwa kawałki, bo myślałam, że kogoś zamorduję. Na szczęście wytrzymałam cały miesiąc, czyli co, da się? Da się!
  • przeglądnąć kosmetyki i wstawić kilka na sprzedaż/wymianę, - jeszcze nie wystawiłam, ale już przeglądnęłam i wystawię na dniach. Więc uznaję, że wyszło mi do połowy :D
  • pić 1 litr wody mineralnej niegazowanej dziennie.

PODSUMOWUJĄC - jest dobrze. Jestem osobą strasznie niezorganizowaną, roztrzepaną, leniwą i nieobowiązkową ;p wypełnienie każdego punku jest dla mnie moim małym sukcesem.


                                                                                                          
Oto i nowy plan. Nie robię całorocznych planów, bo biegi długodystansowe nie są dla mnie ;)) jasno sprecyzowane i bliskie cele łatwiej mi osiągnąć. Kilka punktów się powtórzy.


PLAN NA STYCZEŃ 2013
  • pilnować, by codziennie w pokoju stała butelka wody mineralnej niegazowanej (i oczywiście wypić;))
  • codziennie rano na czczo wypijać wodę z cytryną,
  • codziennie wieczorem pić siemię lniane,
  • spożywać 30 % warzyw i owoców dziennie (najlepiej w formie soków),
  • codziennie ćwiczyć 15 minut,
  • dwa dni tygodnia dniami bez słodyczy (trzymajcie kciuki!!), wybrałam poniedziałek i wtorek,
  • pozbywać się kolejnych rzeczy, pozostawiać tylko te potrzebne, odgracić pokój, szafę, kosmetyczkę,
  • kwota do wydania na kosmetyki w styczniu to maksymalnie 200 zł (w tym muszę kupić wiele podstawowych produktów, bo wszystko jak na komendę zaczęło się kończyć),
  • codziennie łyżka oleju lnianego i 3 tabletki spiruliny.


Trzymajcie za mnie kciuki!! proszę :)

76 komentarzy:

  1. Ciekawy plan. Życzę powodzenia
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie 10minut ćwiczeń to akurat wnoszenie zgrzewki wody na trasie samochód - 4 piętro :D
    Powodzenia i wytrwałości! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. oj kochana trzymam kciuki, a Ty trzymaj za mnie, tylko mocno !:*

    OdpowiedzUsuń
  4. życzę powodzenia i w zdrowych nawykach żywieniowo-sportowych i tych kosmetyczno-oszczędnościowych - ciekawa jestem jak Ci pójdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby się udało:)) i dla zdrowi i dla urody :D

      Usuń
  5. Powodzenia! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zawsze tak mam, że wszystkie kosmetyki mi się naraz kończą :(
    a z tymi owocami i warzywami to lepiej jednak stawiać na świeże, chyba że się nie da, to lepszy sok niż nic ;p ważne tylko, żeby nie był słodzony! :D
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tylko, ze ja mówię o takim soku z wyciskanych owoców :D takich sklepowych to nie lubi, może i dobrze :) dzięki :)

      Usuń
  7. Też zamierzam pić olej lniany ;) Ale nie wiem jak długo wytrwam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki, dla mnie już nie jest problemem :)) przyzwyczaiłam się choć przy kilku pierwszych łyżkach było ciężko :)

      Usuń
    2. A jaki olej pijesz? Taki zwykły zimnotłoczony czy Budwigowy?

      Usuń
    3. Budwigowy. Z tego co naczytałam się o różnych lnianych olejach wydaje mi się, że budwigowy ma najwięcej omega3 a na nich właśnie najbardziej mi zależy :))

      Usuń
  8. Podobają mi się twoje postanowienia - Trzymam kciuki ;) P.S - Polecam na śniadanie owśiankę - jeśli poczytasz o tym więcej dowiesz się jak wiele może zdziałać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od czasu do czasu ją jem, ale zdecydowanie powinnam częściej! Dzięki za przypomnienie :))

      Usuń
  9. Plan wypełniony prawie w 100%- gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki za Twoje plany ;) na pewno się uda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia! :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej zainspirowałas mnie i muszę stworzyć własną listę! Zgapie od Ciebie warzywa i owoce, zdecydowanie za mało ich jem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się straszenie pilnuję z tymi warzywami i owocami :))

      Usuń
  13. Powodzenia w realizacji, choć to siemię lniane mnie odrzuca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie na szczęście nie :) bardziej nie smakują mi drożdże :) i dziękuję! :)

      Usuń
  14. trzymam kciuki ,mam nadzieje że się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super sprawa - mnie też przyszło do głowy parę dni temu, by co miesiąc robić taki bilans dotrzymanych postanowień. To będzie motywować :) Tobie udało się bardzo fajnie, podziwiam :)


    Trochę mnie nurtuje kwestia tej wody z cytryną na czczo - słyszałam opinie, że to może zdecydowanie za bardzo kwasować żołądek. Tzn jest dobre ale na bardzo krótką metę. Za to ponoć rewelacyjnie sprawdza się picie wody z cytryną (z dużą ilością świeżo wyciśniętego soku z niej, np z połówki owocu) po obiedzie albo do obiadu. Robiłam tak kiedyś i faktycznie działało (wzmaga trawienie, przyspiesza odchudzanie, detoksykuje).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię pić wodę z cytryną na czczo, robiłam tak prawie całe wakacje i czułam się swietnie :) wiele czytałam o tym, że na czczo odtruwa, wzmaga przemianę materii i przyspiesza odchudzanie :)

      polecam robić takie postanowienia na mnie super działają :))

      Usuń
  16. 3mam kciuki ponownie;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam kciuki, aby się udało :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dużo zrealizowałaś! Gratulacje! Dla mnie szczytem byłoby w ogóle zacząć ćwiczyć, 10 minut to wieczność w tym przypadku. Co do słodyczy, nie myślałaś może o dwóch dniach oddalonych trochę od siebie? np poniedziałek i czwartek? Bo po dwóch dniach postu żebyś się w środę nie rzuciła na słodkie (ja bym tak zrobiła;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam o takich dniach, ale w moim przypadku łatwiej jest zawziąć się i przetrzymać te dwa dni, niż w takim odstępie czasu :D

      Usuń
  19. ja też ostatnio próbuję ogarnąć nieco włoskiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi to ciężko idzie, trudno mi się zmobilizować

      Usuń
  20. Bardzo ciekawy plan, trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  21. trzymam kciuki! ja jak na razie jedynie robię plany dzienne a i tego nie udaje mi się zrealizować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. plany dzienne też często robię jak mam wiele na głowie :))

      Usuń
  22. Powodzenia w realizacji postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzymam kciuki:-)
    P.S. jak Ci idzie testowanie podkładu mineralnego z Annabelle Minerals?

    OdpowiedzUsuń
  24. ale super plan! moja tesciowa na czczo pije wode z aloesem rano. z tymi 10 min cwiczen tez sobie tak postanowiłam :) dobrze to zapisywać.. w sumie przydałby mi się kalendarzyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z aloesem też będę pić, po jakimś miesiącu picia z cytryną :))

      Usuń
  25. Anonimowy18:15

    hej...studiujesz filologie romanska w Gdansku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej :)) nie, jestem z drugiego końca Polski.

      Usuń
  26. ja od wczoraj w moim kajeciku zapisuję wszystko, co zamierzam zrobić w tym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, kajecik na pewno pomoże :) mi pomaga :D

      Usuń
  27. gratuluję wytrwałości ;)

    i powodzenia w kolejnych postanowieniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe postanowienia.:D
    Też mam parę, jak narazie trzymam się ich.:D
    Żeby tylko się nie złamać.:p Życzę wytrwałości! :)
    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pozdrawiam Koleżankę z Malinowego Klubu i dołączam się do grona obserwatorów - postaram się zaglądać tutaj częściej!

    OdpowiedzUsuń
  30. Trzymam kciuki :) ! Ja bym niestety bez słodyczy nie dała rady.. Ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O uczysz sie wloskiego :). Zamierzasz wyjechac do Wloch?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włochy to moje marzenie od dawna :) w tym roku już byłam tam na wakacjach, ale tylko tydzień no i bez języka to tak głupio. Włoski mam w planach już od dawna, ale zawsze czasu brak.

      Usuń
  32. trzymam kciuki za zrealizowanie wszystkich punktow:)

    http://z-kazdym-dniem-piekniejsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. oby plan na styczeń spełnił Ci się co do joty! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. hej, wybrałam Cię do przetestowania maski kolagenowej, ale nie dostałam do tej pory Twojego maila, więc nie wiem czy jesteś zainteresowana (bo data ważności 07-01-2013). Daj znać na karolina1110@onet.eu,

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger