Wstęp do domowych peelingów - Perfecta SPA cukrowy peeling czekoladowo-kokosowy

Witajcie!

Od około dwóch lat nie użyłam ani raz peelingu drogeryjnego (wyjątek: całkiem niedawno tołpa antycelulitowa od Malinki <klik>). Jak do tego doszło? Używałam różnych, przeróżnych peelingów. Nie lubię enzymatycznych, lubię mocne zdzieraki:)) szczególnie na pośladki, uda i łydki. Na brzuch, dekolt i plecy preferuję oczywiście delikatniejsze sposoby. Żaden z drogeryjnych peelingów nie stał się moim ulubieńcem. Ale gwoździem do trumny peelingów sklepowych okazał się peeling cukrowy z Perfecty. Dziś właśnie o nim słów kilka. 


Dax Cosmetics, Perfecta SPA, Cukrowy peeling czekoladowo - kokosowy

źródło


Wg producenta:
 Cukrowy peeling do ciała czekoladowo-kokosowy złuszczająco - ujędrniający. Peeling regulując mikrokrążenie w skórze przeciwdziała cellulitowi, a apetyczny zapach czekolady odpręża i poprawia nastrój. Zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Ponadto olejek kokosowy intensywnie zmiękcza i ułatwia zatrzymywanie wilgoci w skórze, a zawarte w peelingu masło kakaowe działa ujędrniająco i regenerująco.

Skład:  
Paraffin Oil, Sucrose, Silica, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Theobroma Cacao, Cocos Nucifera, Gardenia Tahitensis, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Synthetic Wax, C.I. 77499, C.I. 77491, C.I. 77492, Sodium Propylparben.

Dostępność:  
większość drogerii,

Cena: 
ok. 15 zł

Opakowanie: 
Solidne, służy mi już dwa lata :p A tak poza tym to wygodne w użyciu, szczelnie się zamyka.

Konsystencja: 
Jak dla mnie zbyt gęsty, niewygodny w użyciu

Wydajność:  
Na moje oko mało wydajny, bo właśnie gęsty, zawsze zbyt dużo go nabierałam.

Zapach: 
I to było coś, czego nie mogłam znieść. Uwielbiam zapachy jedzeniowe, a czekoladę i kokos w szczególności. Jakie było moje rozczarowanie po otwarciu wieczka! Chciałabym Wam opisać moje odczucia, ale jeszcze nic nigdy mi się tak nie podobało w kosmetyku. Zapach tak mdły, że ciężko mi było go używać. Zwyczajnie mnie mdliło.I to nie tylko moje odczucia, niuchały go również moje koleżanki, zapach żadnej się nie spodobał.

Działanie:  
Zwykły peeling, nic szczególnego. Dość dobrze zdzierał, pozostawiał skórę gładką, niestety zostawiał też tłustą warstwę na skórze. I zapach.

Podsumowanie:
 
Po trzech hardcorowych użyciach peeling powędrował do kosza na śmieci. Opakowanie zostało i służy mi do dzisiaj na moje peelingi domowe. 

Nie widzę potrzeby wcierać w ciało ropy naftowej i innych świństw, szczególnie, że nie robią one mojej skórze nic dobrego. Czasem skuszę się na kosmetyk z parabenami, jeśli widzę, że mi służy, nie jestem strasznym ortodoksem. Najbardziej z wszystkich kosmetycznych świństw odrzuca mnie właśnie parafina. Choć wiem, że są gorsze składniki, to jednak działanie parafiny na moją skórę jest tak złe, że widać je gołym okiem (wysyp krost). Dlatego teraz jak chcę zrobić peeling cukrowy, to po prostu idę do kuchni po cukier, ale o tym w następnym wpisie.

Pozdrawiam,
Balbina

34 komentarze:

  1. Miałam z pefrecty masło, też czekoladowo-kokosowe, więc spodziewałam się przyjemnego zapachu, a tu masz. Ani to czekolada, ani kokos :( Kolor, konsystencja do bani... jakby tego było mało brudzi ubrania, bo się nie wchłania. Ten produkt skutecznie zniechęcił mnie do tej firmy, szczególnie do wszelkiego typu produktów do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że masz podobne odczucia. Myślałam, że przesadzam, że to nie może tak brzydko pachnieć, ale za każdym razem jak otwierałam to aż mnie cofało ;)) i dałam wąchać koleżankom, które na szczęście potwierdziły moje odczucia. Masła nie miałam, ale już na pewno nie kupię, bo jeśli zapach ma być podobny, to ja dziękuję bardzo.

      Usuń
  2. Mam od Maliny czkoladowo - kokosowy peeling i zapach jest dla mnie całkiem w porządku..Masz jednak rację, że można samemu przygotować domowy peeling zamiast faszerować swe ciało dodatkową chemią..osobiście preferuję kawowy a cukrowym kiedyś peelingowałam nawet buzię - teraz już nie mogę bo jest zbyt sucha..przeznaczam do tego celu płatki owsiane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz, to pewnie zależy od osobistych upodobań. Dobrze, że Ci się podoba. Ja też najbardziej lubię kawowy :)) i jego różne kombinacje :))

      Usuń
  3. Ja się przyznaję, że mi się ten zapach spodobał i głównie dzięki niemu go zużywałam :D byle nie za często, bo jest rzeczywiście bardzo intensywny. Działanie uważam za kiepskie, no ale najbardziej drażniąca jak dla mnie jest ta parafina w składzie, bo po pierwsze, to nic dobrego, a po drugie jest po użyciu bardzo wyczuwalna na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, ile nosów tyle upodobań :D no właśnie, dla mnie właśnie najgorsza jest parafina. I ta warstwa która zostaje na skórze jest dla mnie nieprzyjemna.

      Usuń
  4. nic dodać, nic ująć!

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja tyle lat chorowałam na ten peeling, cóż zostaję przy swoim sprawdzonym domowym z fusów kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też robię z kawy, ale w wersji suchej, nie parzonej :))

      Usuń
  6. też go miałam i więcej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że jest już nas kilka :))

      Usuń
  7. w ogóle nie lubię peelingów do ciala :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja uwielbiam :) już nie obeszłabym się bez nich :))

      Usuń
  8. Ja stosuję stary dobry peeling kawowy i nie będę go zmieniać na nic innego. Owszem kusi mnie czasem kilka produktów z półek, ale wtedy myślę sobie - po co szukać czegoś innego, skoro to co masz Ci służy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, podpisuję się pod tym rękami i nogami :)) od dawna używam zwykłego peelingu kawowego, nie zamienię na nic innego :)

      Usuń
  9. ja lubię czekoladowy :) Z kokosem to z duzo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi zapach niestety nie podszedł :)

      Usuń
  10. Ja też wolę własnoręcznie robione peelingi:) kocham peeling kawowy z cynamonem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie teraz takiego używam :))

      Usuń
  11. w zetknieciu ze skórą ciała jeszcze nie mam takich problemów, natomiast na cerze parafina daje w kość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mi już całe ciało daje w kość :) choć buzia oczywiście najbardziej :)

      Usuń
  12. moim faworytem jest peelng kawowy wg przepisu TheCurlyGal:

    http://thecurlygal.blogspot.com/2012/04/domowy-scrub-antycellulitowy.html

    <3

    Zapraszam do siebie :)
    http://mammahelenki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oglądnęłam filmik, fajny :) ja robię podobny, nie daję tylko witaminy i ekstraktu :))

      Usuń
  13. Tłusta warstwa winą parafinki- też mam peeling , który ma ją na pierwszym miejscu w składzie i efekt identyczny :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę :) strasznie jej nie lubię

      Usuń
  14. Lepiej peeling kawowy: fusy + żel pod prysznic/oliwka i już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię kawowy, ale suchy, nie z fusów :))

      Usuń
  15. ło, jaki hejt :P nienawidzę zapachu kokosa, więc ten peeling mi nie grozi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja uwielbiam, ale ten peeling niewiele miał wspólnego z kokosem

      Usuń
  16. nie stosowałam ale hmm nie kręci mnie ropa ...

    OdpowiedzUsuń
  17. Parafiny również nie lubię, ale ostro wystrzegam się jej tylko w produktach do twarzy. Na ciele nie robi mi nic złego.
    Peeling Daxa bardzo lubię, bo fajnie ściera.:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger