Eva Natura Herbal Garden Tonik z ekstraktem z czerwonej koniczyny

Dzień dobry!

Dziś kilka słów o pewnym toniku, który od jakiegoś czasu gości w mojej łazience.

Eva Natura Herbal Garden Tonik do twarzy pielęgnacyjny z ekstraktem z czerwonej koniczyny 



 Czego oczekuję od toniku do twarzy?
Po pierwsze tego, żeby mnie nie uczulił, nie podrażnił, nie wysuszył. Po drugie, żeby przywrócił skórze odpowiednie pH po myciu mydłem. Po trzecie, żeby czasem odświeżył. Tyle. Nie jest to dużo, choć z moją wrażliwą i kapryśną cerą ciężko znaleźć odpowiedni tonik. Dlatego przerzuciłam się w większości na hydrolaty, choć ten tonik i ekstrakt z czerwonej koniczyny przyciągnęły mój wzrok w drogerii. Ale do rzeczy!

Opis producenta:
Tonik bezalkoholowy przeznaczony do odświeżania i wyrównania pH skóry. Bogate połączenie substancji naturalnych: ekstraktu koniczyny, soku z aloesu, D - pantenolu i ceramidów roślinnych. Polecany do każdego rodzaju cery, także delikatnej.
Efekty codziennego stosowania toniku:
- przywrócony naturalny odczyn skóry ,
- skóra doskonale oczyszczona, odświeżona i przygotowana do przyjęcia kremu.
Przebadano dermatologicznie. 

 Cena:
ok 9 zł za 200 ml

Dostępność:
Rossmann

Skład:

Aqua (Woda) 
 Chondrus Crispus (Algi - chrzęścica kędzierzawa) 
Panthenol (Pantenol) 
Trifolium Pratense Extract (Ekstrakt z czerwonej koniczyny)
PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (Niejonowa substancja powierzchniowo czynna), 
Sphingolipids/Phospholipids (Lipidy) 
Aloe Barbadensis Leaf Juice (Aloes)
Glycerin (Gliceryna)
Betaine (Betaina)
Sodium Benzoate,
 Methylparaben, 
Parfum,
 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol
Citric Acid, 
2-Phenoxyethanol, 
Potassium Sorbate,
 Linalool, 
Hydroxycitronellal, 
Hexyl Cinnamal, 
Benzyl Salicylate, 
Citronellol, 
Geraniol, 
Limonene.

 Opakowanie:
Plastikowe, wygodne, wylewa się tyle ile trzeba :-)

 Wydajność:
Jak to tonik, ktoś może używać częściej, ktoś rzadziej, wypowiadanie się na temat wydajności toniku jest raczej mało konkretne :-)

Zapach:
Słodko-ziołowy, lekko duszący, nie przeszkadzał mi, ale nie spodobał się też jakoś nadzwyczajnie.

Działanie:
Otóż jest to dla mnie dobry tonik. Nie podrażnia, nie uczula i nie wysusza. Używałam go za każdym razem po umyciu twarzy mydłem Aleppo wieczorem i czasami rano solo. Odnośnie obietnic producenta, to nie mogę się jedynie zgodzić, by oczyszczał on skórę. Jeśli chodzi o odświeżenie, to było bardzo, bardzo delikatne. Większą świeżość czuję po hydrolatach albo wodzie termalnej :) Ale nawilżał, często po jego użyciu nie nakładałam nic nawilżającego.

Podsumowanie:
Całkiem przyjemny tonik. Spełnia moje oczekiwania względem toników, ale niczym mnie nie zachwyca. Kończę już drugie opakowanie, ale na razie poszukam czegoś innego. Początek składu jest fajny, bardzo ciekawy, niestety końcówka mnie mocno odrzuca za sprawą tego składnika: 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol. Z tego co wiem, jest to pochodna formaldehydu, jeśli nie mam racji, proszę napiszcie. 
  
Sama nie wiem, czy powinnam go polecić, czy nie. Na pewno warto spróbować, szczególnie jeśli często używacie toników. W każdym razie, nie jest zły, ale szału nie robi! :-)

Miłego dnia!
Balbina Ogryzek 

29 komentarzy:

  1. Miałam go i u mnie sprawdzał się bardzo dobrze, szczególnie do oczyszczenia twarzy rano - u mnie oczyszczenie było widoczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie jest jakoś za słabo. Mam wrażenie, że hydrolaty lepiej mnie oczyszczają, ten tonik za to mnie nawilżał. :)

      Usuń
  2. A jak z jego zapachem? Nie ukrywam, że to dla mnie ważny czynnik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też, mam wybredny nos :-) lekko duszący, słodkawo-ziołowy. Mi nie przeszkadzał.

      Usuń
  3. Oj skuszę się . Mam duże problemy ze skórą twarzy, a inne toniki mnie uczulają . Mam wrażliwą skórę, nawet za dużo podkładu nie mogę dawać bo już swędzi . Mam nadzieję, że nie podrażni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ciebie również nie uczuliła :-)

      Usuń
  4. Anonimowy14:51

    nie podoba mi się skład w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się początek tylko podoba, ale końcówka jest faktycznie beznadziejna :(

      Usuń
    2. Anonimowy20:31

      Dokładnie :/ Też chciałam go kupić, ale jak zobaczyłam skład, to odłożyłam :(

      Usuń
  5. nie znam się na składach, ciekawie się zapowiada

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię przemywać twarz hydrolatami. Ewentualnie mam jeszcze na oku tonik Corine de Farme.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zainteresowałaś mnie tym tonikiem :)

      Usuń
  7. Ma bardzo ciekawy skład :)
    Przy okazji zapraszam na konkurs- rosyjskie kosmetyki do wygrania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ja już widziałam konkurs :D

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam, raczej jestem wierna Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jeszcze nigdy nie miałam Lirene :)

      Usuń
  9. U mnie znacznie lepiej sprawdzają się hydrolaty niż sklepowe toniki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. NIe slyszalam o tym toniku:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że nie jest to tonik idealny dla mnie, jednak wybieram hydrolaty.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie czytałam ostatnio o ekstrakcie z koniczyny i chce sobie sprawić. Ciekawa jestem zapachu, bo lubię zapach koniczyny. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc w tym toniku nie wyczuwam typowego zapachu koniczyny. :-)

      Usuń
  13. ciekawa jestem jego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Początek składu ma fajny, ale potem to już nieciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, dlatego zrobię sobie przerwę, wracam do hydrolatów.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger