HIT LUTEGO - Olejek z drzewa herbacianego

Witajcie!

Nic ostatnio nie piszę, a co najgorsze nie mam też nic na swoje usprawiedliwienie. Może jedynie lutową depresję, a skoro już marze i bliżej wiosny - obiecuję się poprawić. Muszę wziąć się w garść.

Dziś chcę Wam napisać o moim lutowy ulubieńcu. Nawet zrymowało mi się w tytule ;)) Taka mała buteleczka a zwojowała moje serce na dobre.  Olejek z drzewa herbacianego mam już od dawna, a dopiero końcem stycznia zaczęłam używać intensywniej. A w lutym już rządził całą pielęgnacją ;))

 
Olejek ten jest najskuteczniejszym antyseptykiem. 
Niezwykle silny środek bakterio-,  i wirusobójczy.
 
Dostępność:

Apteki, sklepy zielarskie, Internet
 
Cena:

ok 20 zł


Jak używałam (+efekty):
  • jako dodatek do maseczek na twarz - dokładnie 5 kropel do czerwonej glinki <klik> lub spiruliny <klik>. Dla mnie bomba! Po każdej maseczce pozostawało przyjemne uczucie chłodu. Dodatkowo wszelkie niespodzianki goją się w natychmiastowym tempie. Ale UWAGA! raz dodałam do maseczki 10 kropel z rozpędu - twarz piekła, była czerwona i podrażniona. Więc umiar jest ważny ;))
  • jako dodatek do żelu pod prysznic - aktualnie do tego celu używam facelle, moje włosy się nim nie zachwyciły jako szamponem, więc zużywam go w formie żelu. I bardzo mi się to podoba, a z dodatkiem olejku herbacianego podoba mi się jeszcze bardziej ;)) ok 15 kropel na całą butlę facelle.
  • dodatek do wcierki na skórę głowy - aktualnie używam eliksiru Green Pharmacy i tak pomyślałam sobie, że kapnę olejku na próbę ;) jakieś 5 kropel na prawie pełne opakowanie. I mojej skórze się to podoba, odczuwam po zaaplikowaniu przyjemną świeżość.
  • Dodatek do szamponu - 5 kropel na całą butelkę, przyjemne uczucie świeżości plus zapach, który bardzo lubię - aromaterapia ;)
  • inhalacje - na szczęście w tym roku ominęło mnie zapalenie zatok ;) ale to dopiero pierwsza taka zima od 6 lat, zawsze się z tym męczyłam. Olejek z drzewa herbacianego nadaje się również do inhalacji, o których pisałam TUTAJ <klik>.  

Chętnie się dowiem czy znacie jeszcze jakieś przeznaczenie tego wielofunkcyjnego olejku?

Pozdrawiam,
Balbina :) 

27 komentarzy:

  1. chyba muszę do niego powrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten olejek i dodaje do samorobionego plynu micelarnego, pieknie pachnie i dziala na wypryski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś zrobię płyn micelarny :)

      Usuń
  3. nie używałam jeszcze, ale wiele dobrego o nim czytałam

    OdpowiedzUsuń
  4. mam :) no zapach trochę daje ;) ja go jeszcze używałam do peelingu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CO do zapachu to moi domownicy go nienawidzą a mi się podoba haha :)

      Usuń
    2. mi też się podoba! :)

      Usuń
  5. W ciągu dnia kilkukrotnie używam punktowo na zaczerwienia, z których mogą mi się zrobić podskórne gule (ghhhrg nie znoszę ich, bo bolą!), rankiem nie ma po nich śladu :)
    Czasami w ciągu dnia nakładam na twarz 1-2 kropli olejku wymieszanej na dłoni z kilkoma kroplami wody i w takiej postaci rozsmarowuje na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobre pomysły, na pewno wypróbuję!

      Usuń
  6. U mnie jest na stałe :) też wieloaspektowo go wykorzystuję z powodzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś dodawałam tego olejku do oleju którym przecierałam twarz jeszcze zanim usłyszałam o metodzie OCM. Osobiście wolę olejek pichtowy, który jest trochę łagodniejszy i zapach bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pichtowego jeszcze nie miałam, ale to tylko kwestia czasu :)

      Usuń
  8. Przyznam że herbacianego jeszcze nie miałam okazji poznać, obecnie moim ulubieńcem pozostaje arganowy...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie służy ten olejek w kremach do stóp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe, myślę, że spróbuję :)

      Usuń
  10. Kurczę, a już miałam go wyrzucić z listy zakupów na doz, ale w takim razie zostawiam. podobno fajnie się sprawdza po dodaniu do toniku do twarzy i do kremu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie się sprawdza wyśmienicie :)

      Usuń
  11. Olejek wszechstronny. Musze wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ania22:56

    dzięki niemu pozbyłam się łupieżu - co jakiś czas dodaje go do mieszanki olejków które wcieram w skórę głowy, wystarczy 4-5 kropel, jak dla mnie ma przyjemny świeży zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super pomysł, na szczęście nie mam łupieżu, ale fajnie będzie odświeżyć w ten sposób skórę głowy!
      :)

      Usuń
  13. Bardzo go lubię :) Stosuję najczęściej punktowo albo w OCM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OCM! jak mogłam o tym nie napisać! :) tez tak stosuję :)

      Usuń
  14. koniecznie musze go kupić:)

    zapraszam na rozdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham go :) Błyskawicznie likwiduje wypryski.

    OdpowiedzUsuń
  16. Olejek jest świetny. Szybko leczy wypryski, a poza tym kilka kropel dodaję do mieszanki OCM :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też używam go głównie na wypryski i czasami dodaję do OCM :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger