Garść informacji organizacyjnych, inicjatywy, wątpliwości i radości :D

Post typowo zbiorczy, mam nadzieję, że zaglądniecie :-)

1. Po pierwsze chwalę się dzisiejszą paczką z mydlarni TULI <klik>, a jest to ściśle związane z kolejną sprawą. Najpierw nacieszcie oczęta prześlicznymi tulipankami, winą za te zakupy zostaje obarczona idalia :D Do mojego zamówienia pani Joanna dołożyła jeszcze jedną sztukę gratis :-) uwielbiam gratisy, już mam ochotę na kolejne zakupy!!



2. Po drugie nie wiem czy już wiecie, ale Angel z bloga Kosmetyki bez Tajemnic zorganizowała bardzo ciekawą akcję promowania dobrych, sprawdzonych, dość tanich polskich kosmetyków. O szczegółach można poczytać TUTAJ <klik>. Mogę Was tylko zapewnić, że się przyłączę, już mam na oku kilku ulubieńców :-) A mydlarnia TULI jest właśnie naszą polską firmą, jeśli ktoś miał do czynienia z ich mydełkami, bardzo chętnie się dowiem co o nich myślicie.


3. Po trzecie zapraszam na fantastyczny plebiscyt na blogu Lili Naturalna. Będziemy tworzyć listę najlepszych kosmetyków naturalnych :-) Szczegóły TUTAJ <klik>.


4. Po czwarte wstawiłam na swoim blogu skrypt o korzystaniu z plików cookies. Mam nadzieję, że bardzo Wam nie przeszkadza, wystarczy raz kliknąć w zieloną fajeczkę i chmurka się zamknie :-) Jeśli ktoś prowadzi bloga i jest zainteresowany, co o w ogóle chodzi zapraszam TUTAJ <klik>
oraz do ostatniego postu jamapi - genialnie wszystko wytłumaczyła :-) <klik>


Chyba to już wszystko, co chciałam Wam przekazać.
Zabieram się za komentarze i maile.
Miłego dnia,
Balbina!

48 komentarzy:

  1. Oj, jakie fajne te mydełka :))
    a ciuszki wstaw, a noż się skusze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok, za jakiś czas wstawię :-)

      Usuń
  2. Rowniez uwielbiam gratisy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to już przechodzi w obsesję, jak tylko doda mi ktoś gratis, ja chcę już robić następne zakupy :D

      Usuń
  3. pokaz osobe ktora nie lubi gratisow a stawiam Ci piwko ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Te mydełka kuszą mnie od dawna, ale nie jestem pewne czy używałabym ich. Jestem przyzwyczajona do żeli. I powiedz mi jeśli możesz gdzie pobrałaś ten skrypt bo widzę, że znowu jakieś wymogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam przyzwyczajona do żeli, ale dzięki aleppo przekonałam się do mydeł :-) co do skryptu to odsyłam Cię na bloga jamapi -> http://wchwililuzu.blogspot.com/ genialnie wszystko wytłumaczyła :-)

      Usuń
    2. Pisało w poście a jakoś przegapiłam bo zaczytałam się w pierwszym linku. Dziękuję!

      Usuń
    3. ależ proszę :-)

      Usuń
  5. Biorę pełną odpowiedzialność za mydlane pokuszenie :P

    OdpowiedzUsuń
  6. O umieszczeniu ciuszków na blogu których chciała bym się pozbyć już dawno myślałam ale jakoś nie zrealizowałam tych planów:) Sama nie wiem dla czego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jednak chyba zrealizuję :-) zobaczę, czy to wypali :-)

      Usuń
    2. Jestem ciekawa twoich efektów!

      Usuń
    3. już niedługo wrzucę ciuszki, zobaczymy co z tego wyniknie :D

      Usuń
  7. jej co to znowu z tym cookies?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym CI to wytłumaczyć, ale tylko Ci w głowie namieszam :D najlepiej zaglądnij do jamapi, ona wszystko po ludzku wytłumaczyła :-)

      Usuń
  8. Dziękuję ślicznie ;P A na te mydełka muszę się sama w końcu skusić!!! I jeszcze - UE mnie wkurza! ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też wkurza, pewnie za chwilę znów coś zmienią. nie ma za co :-)

      Usuń
  9. ja zdecydowanie wole mydla lawendowej farmy od mydel tuli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy zdajesz sobie sprawę, że zmusiłąś mnie do wejścia na stronę lawendowej farmy? :D Mam nadzieję, ze wytrzymam i nic już nie kupię, bo to by była przesada. Ostatnio szaleję :D

      Usuń
  10. A ja nie wiem o co chodzi z tymi plikami cookies...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaglądnij do jamapi, ona wsyztsko po ludzku wytłumaczyła. ja tak nie potrafię :D

      Usuń
  11. Zazdroszczę mydełek, są urocze^^
    ciuszkami jestem zainteresowana, jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się strasznie podobają :-) cieszę się!

      Usuń
  12. Wstawiaj ciuszki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mydełka <3 wyglądają ślicznie i miałam się na nie skusić, ale trwa akcja nie kupuj nic dopóki nie zużyjesz, więc na razie trafiły na listę zainteresowań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, ale ciężko wytrzymać w postanowieniu:)

      Usuń
  14. Twój post mi nie pomógł w decyzji o przetrwaniu bez tych mydełek. Kurde!
    Daj znać, jak się sprawują :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam te mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ciekawa jestem jak się sprawują :)

      Usuń
  16. Zawsze można zorganizować blogową akcję wymiany ciuchów - na pewno znalazłoby się wiele chętnych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam o tym, tylko, że ja mam ich zdecydowanie za dużo, i fajnie by było zrobić trochę miejsca w szafie :D jak się wezmę za wymianę, to znów nie opanuję moich chomiczych zapędów :D

      Usuń
  17. fajne mydełka:-)))
    te nieszczęsne cookies też już ogarnełam;-/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jej, ale spodenki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy14:35

    mydełka świetne. A napisz proszę, czy robiłaś przedpłatę na konto? Zawsze obawiam się robić przedpłaty, ze względu na to, że towar nie dojdzie do mnie...
    Chociaż nie miałam takiej sytuacji. Zawsze płacę za pobraniem...i wiem, że przepłacam...Jeszcze mam zachomikowane naturalne mydełka i kilka żeli, jak Facelle czy Babydream fur Mama. Aleppo też mam, ale mam z czerwoną glinką Beloun. Nie takie tradycyjne ;) Kasia z poczty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mi się jeszcze nie zdarzyło, żeby po przedpłacie coś do mnie nie doszło :-) ale rozumiem Twoje obawy. Aleppo rządzi! :-)

      Usuń
    2. Anonimowy11:05

      Dokładnie Aleppo jest najs :)
      Może kiedyś zaryzykuje z przedpłatą. Dzięki :)

      Usuń
  20. Ciekawe, czy mydełka TULI przypadną Ci do gustu? U mnie one się totalnie nie sprawdziły. Gdybym miała wybierać z polskiej oferty to już lepsza jest Lawendowa Farma :) Nie wszystko się u mnie sprawdziło, lecz mydełka są przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie czytałam przeróżne recenzje i pozytywne i negatywne, ale już po zakupie, więc trochę za późno. Sama jestem ciekawa jak to będzie :-) Ale kupiłam je głównie do mycia ciała, a moja skóra ciała nie jest bardzo wymagająca. Do twarzy bym ich nie użyła, może tylko spróbuję raz czy dwa. Bo moja buźka jest taka wybredna, że myślę bardzo długo nad każdym nowym kosmetykiem.

      Usuń
  21. Również kiedyś byłam czestym gościem na szafie a teraz bywam tam bardzo sporadycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie mnie zaczęły męczyć te zmiany na szafie.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger