Jedzeniowy tydzień w zdjęciach (1)

Jesteś tym, co jesz. Ewentualnie mogę być kakaową babeczką :-D

Ostatnio pilnuję się, żeby ok 80% mojej diety była dość zdrowa. Już 9 miesięcy bez migreny za mną, nie chcę psuć sobie statystyk :D (o mojej migrenie słów kilka) Skupiam się na warzywach, owocach, sokach, sałatkach, ziarnach, orzechach... Czyli wszystkim tym, co mi służy. Oczywiście jem też trochę śmieci, bo tak ciężko się powstrzymać :-) Wyznaję zasadę, że lepiej zjeść w miłym towarzystwie pizze, popić drinkiem, cieszyć się rozmową i być szczęśliwa, niż odmawiać sobie tej przyjemności. Umiar, złoty środek w życiu - uważam, że to najważniejsze.

Wrzucam trochę zdjęć, żeby pokazać, że nie plotę trzy po trzy, tylko faktycznie jem, to co mówię :-) W dodatku motywuję się, do dalszego przyrządzania sałatek i może zachęcę choć jedną osobę do jedzenia większej ilości zieleninki :-)


1. Miks sałat z pomidorem, kukurydzą, kiełkami rzodkiewki, polane olejem lnianym, doprawione odobiną soli i pieprzu.

2. Miks sałat z pomidorem, awokado, kiełkami brokuł, fasolką mung polane oliwą z oliwek, doprawione odrobiną soli i pieprzu.

3. Miks sałat z awokado i kiełkami rzodkiewki.

4. Natknęłam się na smoczy owoc, Pitaję, i trochę mnie rozczarował. Wygląda nieziemsko, uwielbiam próbować nowe owoce. Niestety w smaku jest przeciętny, smaczny, ale nie zachwyca. Takie kiwi, tylko nie kwaśne.

5. Przez ostatnie 7 dni piekłam i piekłam. Najpierw zdrowe, kakaowe muffinki na mące żytniej z wiśniami. Pycha!

6. Innego dnia owsiane ciasteczka, pisałam o nich TUTAJ <klik>, wrzuciłam do nich, co tylko znalazłam w kuchni (słonecznik, orzechy, żurawinę, siemię...itd). Idealne na wyjazd.

7. Jeszcze tylko muffinki z mąki żytniej i otręb z dodatkiem borówek w niedzielę.

Oczywiście nie sfotografowałam wszystkich posiłków ostatniego tygodnia, jestem na to zbyt wielkim łakomczuchem.

Smakowałyście ostatnio czegoś nowego? :-)

Miłego dnia, 
Balbina Ogryzek :-)

73 komentarze:

  1. o jak pysznie... akurat jem śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie smacznego kochana :-)

      Usuń
  2. Ten owoc mnie zachwycil:) bardzo chcialabym go sprobowac. Dostalas go w jakims wiekszym sklepie? Moze tez polece sobie kupic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam go w 'piotrze i pawle' :-) wygląda przecudownie, na żywo jeszcze ładniej, bo zdjęcia robiłam telefonem w kiepskim świetle.

      Usuń
  3. Pysznie i zdrowo to wszystko wygląda, uwielbiam sałatki różnego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie smoczy owoc też rozczarował, takie słabiutkie kiwi:)Sałaki bomba, sama przechodzę manię sałatkową i niestety miłość do toksycznych pomidorków koktajlowych:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście ja nie lubię koktajlowych :D choć te zwykłe, sklepowe też pewnie nie najzdrowsze, ale już niedługo będę mieć wszystko potrzebne do sałatki w ogródku! :-)

      Usuń
  5. Ale pyszności! Jeszcze nigdy nie jadłam smoczego owocu, wygląda super, szkoda, że w smaku nie zachwyca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest smaczny, ale myślałam, że powali mnie na kolana, jak granat, mango albo coś w tym stylu. A pitaja smakuje jak delikatne kiwi. Włożyłabym ją do kategorii owoców takich jak jabłka, smaczne, ale to tylko jabłka :-) z takim wyglądem i ceną! (9 zł) oczekiwałam fajerwerków :D

      Usuń
  6. o jaaa ile pysznosci :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Same pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jadłam pitaję w Hiszpanii i nie była kwaśna, raczej słodka, więc myślę, że jak zwykle cała rzecz rozbija się o to, że u nas część tych owoców jest po prostu sprzedawana zanim dojrzeją. Podobnie jest z np. z mango :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. sorry, czytanie ze zrozumieniem się kłania :D

      Usuń
    2. nic się nie dzieję, z bananami też tak jest, przyjeżdżają zielone. :-)

      Usuń
  9. ps. ja byłabym pralinką lindta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-D to ja w takim razie czekoladą Mleczną z Milki - moja ulubiona :-)

      Usuń
  10. Uwielbiam takie posty. Ja ostatnio ciagle z sałatką i niestety z moimi ulubionymi chociaż mało zdowymi pomidorkami cherry....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :* ale ważne, że sałatka, mogłybyśmy przecież jeść hamburgery :D

      Usuń
  11. Pitaja wygląda cudnie, ale sałatki najlepsze, u mnie na wiosce ciężko ze świeżymi warzywami, ale jak już dopadnę jakiś market, to potem "uczta bogów" i wszystko tylko dla mnie, bo moja rodzinka preferuje tylko surówkę z marchewki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie, choć ostatnio, poooowooolii moja rodzinka przekonuje się do moich sałatek :-)

      Usuń
  12. Ten owoc po przekrojeniu wygląda przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż szkoda mi było go jeść :D

      Usuń
  13. ślinka mi pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmm... uwielbiam ciasteczka owsiane :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ale pyszności :)
    a owoc wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo wyglądał jeszcze fajniej :-)

      Usuń
  16. uwielbiam takie mixy sałat ,a z awokado nigdy nie jadłam :)
    Smoczy owoc prezentuje sie cudownie !! Nigdy równiez nie miałąm okazji go skosztoiwać , a szkoda bo zachęca wyglądem ;)
    Ciasteczka owsiane raz u kogoś jadłam i mnie zachwyciły - musze skubnąć przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam skosztować awokado, tylko wybierz dojrzałe. Moje pierwsze awokado było twarde jak skała i zniechęciłam się do tego owocu na długo. Teraz go uwielbiam! :-)

      Usuń
  17. O mamo te sałatki wyglądają przepysznie <3

    OdpowiedzUsuń
  18. "czy ostatnio próbowałyście czegoś nowego?" Aż się uśmiechnęłam na to pytanie - ja przynajmniej raz dziennie jem coś, czego nazwy nie znam i jestem w stanie stwierdzić np tylko tyle, że to warzywo :P :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fakt, Ty tam przecież jesz same nowości :D kolejny powód, żeby Ci zazdrościć, nie masz tam jakiejś strasznej czkawki? :D :*

      Usuń
  19. "czy ostatnio próbowałyście czegoś nowego?" Aż się uśmiechnęłam na to pytanie - ja przynajmniej raz dziennie jem coś, czego nazwy nie znam i jestem w stanie stwierdzić np tylko tyle, że to warzywo :P :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ty tu o zdrowym jedzeniu piszesz, a ja właśnie pączka wcinam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana! :D ja tak piszę, ale sama na kolacje zjadłam wczoraj paczkę chipsów ;-) staram się, żeby część mojej diety była zdrowa :D

      Usuń
  21. Że też chce Ci się tak piec ;) Ja lubię tylko jeść ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedawno odkryłam, że lubię bardzo pieczenie :-) ale wolę jeść :D

      Usuń
  22. Ja właśnie zjadłam pierwsze truskawki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co Ty mówisz, ślinka cieknie!!

      Usuń
  23. Uwielbiam ciasteczka owsiane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też :D dobre na każdą okazję :D

      Usuń
  24. smakowicie, mmm :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale ten owoc czadowo wygląda! Fajny ten post, bardzo na czasie dla mnie, bo ja od półtorej tygodnia, co przy Twoim wyniku brzmi śmiesznie, też staram się jeść jak najbardziej zdrowo oraz w moim przypadku - chudo. Niestety nagromadziło mi się nieco za dużo gratisowych kilogramów...
    Twoje ciasteczka wiem, że a pewno muszę upiec, ale zaciekawiłaś mnie tą mąką żytnią. Zdaję sobie sprawę, że pewnie mogłabym spytać google i znaleźć odpowiedź, ale wiesz jak to z internetem - trzeba się przedrzeć przez wiele mało przydatnych informacji, by dotrzeć do sedna. Tak więc, czy taka mąka jest dużo zdrowsza, w sensie, że wyroby z niej można jeść stosunkowo bez karnie? Uwielbiam piec, uwielbiam muffinki i te ostawienie domowych wypieków trochę mnie boli. Fajnie zjeść jedną w niedziele do kawy na śniadanie i gdyby ta mąka była dużo lepiej współpracująca z moim organizmem, to byłoby super :) Z chęcią też przyjmę przepis na takie babeczki, każdy smak, kocham chyba wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, chciałabym Ci odpowiedzieć jak najlepiej jak to z tą mąką jest, ale to nie takie proste. Z tego co wiem, to żytnia ma więcej minerałów i jest 'cenniejsza' od mąki pszennej, ale odnośnie kalorii, to nie mam pojęcia... wiem tylko, że dla niektórych mąka żytnia jest bardzo ciężkostrawna. Poczytaj sobie ten artykuł, może Ci coś pomoże :*

      http://www.jakkupowac.pl/artykul/366/jak-kupowac-make.html

      a przepis na muffinki ja mam taki:

      http://balbinaogryzek.blogspot.com/2012/11/podsumowanie-wyzwania-muffinki-z.html

      tylko podmieniłam mąkę pszenną na żytnią :-)

      Usuń
    2. Super, dziękuje bardzo za informację :) W takim razie spróbuję któregoś z moich muffinkowych przepisów, np. tego na marchewkowe, tam powinna pasować ta mąka, ciekawe jak wyjdą.

      Usuń
    3. jestem strasznie ciekawa jak wyjdą :-) marchewkowych jeszcze nie robiłam, muszę spróbować :-)

      Usuń
  26. Bardzo lubię pitahaję :)
    PS: mogę prosić przepis na wiśniowe muffinki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisałam o muffinach tutaj http://balbinaogryzek.blogspot.com/2012/11/podsumowanie-wyzwania-muffinki-z.html tylko podmieniłam mąkę pszenną na żytnią i borówki na wiśnie :-) polecam, fajne wychodzą :-)

      Usuń
  27. nie znam tego smoczego owocu ale jestem bardzo ciekaw jak smakuje... a sałatka cudownie wygląda. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, bo uwielbiam moje sałatki :-)

      Usuń
  28. Ależ narobiłaś mi ochoty na sałatkę warzywną lub owocową. mmm, chyba musze wybrać się do sklepu :D



    www.confassion.pl - mój butik internetowy z odzieżą dla blogerek i nie tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie, zrób i napisz co dodałaś :-)

      Usuń
  29. Muszę zrobić takie ciastka owsiane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poleca, proste, szybkie w wykonaniu i smaczne :-)

      Usuń
  30. wszystko wygląda pysznie, zwłaszcza sałatki :) które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, sałatki są genialne :-)

      Usuń
  31. Jeeeny żebym ja miała w domu taką Balbinkę co to upiecze i ugotuje... :D
    Ale trzymam się dzielnie od dwóch tygodni i staram się jeść zdrowiej. Najtrudniej jest ułożyć sobie jedzeniowy plan, który by nam smakował, tak, żeby ta "dieta" była przyjemnością, a nie wyrzeczeniem i wtedy już z górki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja bym chętnie komuś piekła, bo u mnie w domu nie przepadają za zdrowszymi daniami :-) powoli, powolutku zmieniam im podejście :-) ja też staram się nie męczyć dietą, czasem wolę 'zgrzeszyć' :D

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger