Nowości, zakupy, paczki...


Skoro wczoraj pisałam o denku, dziś czuję się w obowiązku podsumować drugą połowę marca pod kątem zakupowym...

Z Rossmanna wyszłam z masłem kakaowym Isany, kremem na noc Noni Care (którego używam jako kremu do rąk;)), plastrami do depilacji twarzy za namową kirei, gąbeczkami Claypso i jakimś dezodorantem z ałunem w saszetce (?) - tak na spróbowanie. 


Wpadłam przypadkiem na moment do jakiegoś nowego zielarskiego i wyszłam z workiem kosmetyków... rosyjska maska do włosów, woda różana, lekki krem brzozowy sylveco, pomadka ochronna sylveco (kupiłam skuszona przez karminowe.usta - używam już trzeci tydzień i coraz bardziej ją lubię!) i nasiona ostropestu. 

W sklepie setare.pl kupiłam złotą maską ajurwedyjską (cudo!) i maskę na twarz złote algi. Dostałam też dwa gratisy: peeling ze skały wulkanicznej i algi w płatkach :-) W tym sklepie aktualnie jest dostawa, nawet tam nie wchodzę, żeby nie dać się skusić :D

W konkursie na blogu ewel wygrałam nagrodę niespodziankę :D i przyszły do mnie takie oto dwa cuda: masło mango i wspaniałe, pachnące, ziołowe mydełko! :-) 

W konkursie na blogu sówki81 udało mi się wygrać Matricium :-) 

Jak widać marzec nie był dobrym miesiącem na oszczędzanie, na szczęście część z tych rzeczy to wygrane, nie tylko zakupy... niestety kwiecień też nie zapowiada się 'chudo'. Już w drodze do mnie są pewne, małe, ciekawe mydełka (za namową idali) i wieeele produktów ze sklepu bliskonatury.pl ... :-)

Doszłam do wniosku, że za bardzo mnie kusicie, muszę być silniejsza i nie ulegać tak łatwo namowom :D

~~//~~

Na koniec pokażę Wam screen'a nadesłanego przez Złotowłosą. Była ona dwa dni temu sześćdziesiąt sześć tysięcy sześćset sześćdziesiątym szóstym gościem na moim blogu :D (poprawnie to zapisałam?)

 
 Lubicie okrągłe albo ciekawe liczby? Ja uwielbiam, moją ulubioną godziną jest 22:22 :-)
 

Miłej niedzieli,
Balbina.

82 komentarze:

  1. Bardzo lubię te gąbeczki Calypso ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi służą do zmywania maseczek, bardzo je polubiłam :)

      Usuń
  2. Jak ja dawno nie byłam w rossmanie, te gąbeczki mam i lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go powinnam zdecydowanie rzadziej odwiedzać :-)

      Usuń
  3. Niezła ilość odwiedzin, haha, iście szatańska ;) Oj gdzieś babska silna wolna wola? Tyyyyle zakupów, tyle dobroci! Biedny portfel,ciekawe jak przeżył taki napad ;) Złota maska ajurwedyjska nie każdemu podchodzi, niektórzy piszą, że tylko robi ona wrażenie w opakowaniu, ale skoro mówisz, że jest dobra, to naprawdę zaczyna i mnie swędzieć ręka do wydawania ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel wychudł okrutnie... czytałam przeróżne opinie na temat tej maski, ale moje włosy ją pokochały, na szczęście :-) za jakiś czas napiszę o niej osobny post :-)

      Usuń
    2. OJ bardzo proszę o to:) W pojemniczku maska tak cudownie wygląda, mieni się niczym gwiezdny pył :) Szkoda, że niemożliwe jest uzyskania takiego efektu na włosach :)

      Usuń
    3. straszna szkoda, ze te drobinki nie utrzymują się na włosach :-)

      Usuń
  4. znam krem Isany i plastry Joanny:)
    piękna liczba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajna, prawda? :D diabelska :D

      Usuń
  5. Miałam Matricum i świetnie się sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby u mnie też zadziałało ;-)

      Usuń
  6. Również kupiłam to kakaowe masło z Isany:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już oczywiście otworzyłam i niuchałam, fajne :-) pierwsze wrażenie pozytywne :-)

      Usuń
  7. Super zakupy, taki "inne" od wszystkich innych. Szkoda, że u mnie nie ma zielarskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie powinnam wchodzić do zielarskich,b o zawsze coś tam znajdę ciekawego :-)

      Usuń
  8. bardzo lubie wode różaną i maske ajuwerdyjską :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam raz gąbkę Calypso. Bardzo ją lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie pojawia się regularnie :-)

      Usuń
  10. krem kakaowy z Isany jest super do kremowania włosów :)
    zazdroszczę tak fajnego zielarskiego, też bym taki chciała, mój niestety nie ma rosyjskich produktów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo na szczęście, bo już mnie korci, żeby tam wrócić i coś kupić! :-)

      Usuń
  11. Balbinka na wiosnę tak jak z szafą asortyment się zmienia prawda hehehhee:) gratuluję wygranych i zakupowych szaleństw..obejrzę sobie blisko natury heh:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obejrzyj koniecznie, warto :-)

      Usuń
  12. Dużo ciekawych rzeczy :) Też niedawno skusiłam się na tę wodę różaną, a algi fucus testuję, bo dostałam je niedawno właśnie od Setare :) Pomadki Sylveco znam i uwielbiam za to, jak błyskawicznie nawilżają usta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, teraz pomadka Sylveco jest moim nr jeden :-)

      Usuń
  13. Ja mam absolutny,ostateczny i dożywotni zakaz zakupowy, a przez Ciebie znowu buszuję po setare!

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje włosy kochają ten krem Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. stanowczo za dużo 6 :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, tak, szatańska liczba :)

      Usuń
  16. Też ostatnio zaszalałam z zakupami ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marzec to po prostu zakupowy miesiąc :-)

      Usuń
  17. Wszędzie kuszą no :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ho ho, spore te zakupy:) Będzie dużo czytania;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tematów do recenzji nie zabraknie :-)

      Usuń
  19. na masło z rossmana mszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsze wrażenia pozytywne :)

      Usuń
  20. Koniecznie muszę wypróbować tej ajurwedyjskiej maski, już dużo dobrego o niej słyszałam :)
    Ogólnie zakupy ciekawe no i gratuluje wygranych! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. masło kakaowe Isany jest i w moich zbiorach- bardzo je lubię, bo się nie lepi, jest wydajne i tanie- miłego użytkowania! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, mi już się podoba :-)

      Usuń
  22. Maslo mango - musze miec i kóniec:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam fioła na punkcie maseł, dziś do mnie przyszły jeszcze inne, ale o tym w osobnej notce :d

      Usuń
  23. ooo, Isana kakaowa, lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też już zdążyłam polubić :-)

      Usuń
  24. Mam w planach zakup gąbeczek Calypso, bo słyszałam dobre opinie o nich. :) gratuluję wygranych! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kup, są tanie i dobre :-) dziękuję :D

      Usuń
  25. Anonimowy11:11

    Gratuluję wygranej. Super, że w zielarskim masz rosyjskie maski. W moim nie mają, a w drugim zielarskim mają tylko olej łopianowy, ale już wcześniej kupiłam tylko, że z innej firmy. Mają jeszcze inne produkty rosyjskie, ale bardziej lecznicze i myślę, że skuszę się na jakieś glinki lub iły ;) Na razie mam już czerwoną glinkę i jestem zachwycona.
    Czy noni care jest dostępny w Rossmannach? Ja sprawdzałam i nie ma ;/
    Najwyżej kiedyś pojadę do innego Rossmanna i może tam znajdę :)
    A wody różanej jeszcze nie miałam. Mam hydrolat różany i czysty olejek eteryczny z róży damasceńskiej. Jak zużyję hydrolat, to biorę się za olejek.
    Isana masło do ciała-nie podobał mi się zapach. Chemia zabija zapach natury ;/
    Jestem ciekawa tych plastrów. Ja mam z Veet. A twarz zawsze zmywam rękoma. Fajny pomysł z tą gąbeczką :) Kasia z poczty :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w rossmannie były końcówki noni care, duża przecena, może zerknij do innych rossmannów :-) ja krem kupiłam z 7 zł, jest super do rąk, na twarz bym go raczej nie nałożyła, bo ma za dużo ekstraktów, pewnie bym była czerwona jak burak :D Mi na szczęście zapach przypadł do gustu, a mam wybredny nos. To prawda, że całkiem naturalne nie jest, ale jest i tak dość w porządku :-) :*

      Usuń
    2. Anonimowy21:28

      dziękuję :*

      Usuń
  26. Anonimowy11:13

    Jestem ciekawa, co zrobisz z nasion z ostropestu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zjadam je po prostu :-) mają chronić wątrobę. Albo płaską łyżeczkę zjadam zwyczajnie, albo posypuję kromkę z serem, albo do sałatki. nie są ani smaczne, ani niesmaczne, takie nic w smaku dla mnie :-)

      Usuń
  27. Te gąbeczki naprawdę ułatwiają życie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, cieszę się, że kiedyś je kupiłam. Nawet nie wiedziałam, jakie mogą być pomocne :-)

      Usuń
    2. Anonimowy21:28

      dzięki :)

      Usuń
  28. Mam krystal i się nie sprawdza:/ Ale w spreju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech właśnie tego się boję. Kiedyś spróbuję, ale coś czuję, że nie zrezygnuję (ale rymuję :D) ze zwykłych dezodorantów.

      Usuń
  29. muszę sobie w końcu kupić wodę różaną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kup, ja już nie wyobrażam sobie życia bez niej :D

      Usuń
  30. Anonimowy13:19

    ja kupuję dzisiaj korę z kasztanowca. Mam w promocji :D Kasia z poczty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem bardzo ciekawa co z nią zrobisz :-)

      Usuń
    2. Anonimowy21:29

      tonik do twarzy :)

      Usuń
    3. będziesz mi musiała wszystko opowiedzieć :-)

      Usuń
  31. Ooo, ile zakupów, ja się dzielnie trzymam mojego bana :D no dobra... skusiłam się na suszarkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo suszarka :-) muszę w końcu jakąś dobrą kupić. Może w maju :D na razie brak funduszy, niestety.

      Usuń
  32. Banerek wygląda świetnie - dziękuję:) W drugim etapie za udostępnianie będą nagrody:) A zakupy i wygrane kochana IMPONUJĄCE! Poszalałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Krem brzozowy też kusi - jak przetestujesz koniecznie podziel się wrażeniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno! na razie grzecznie czeka na swoją kolejkę :-) jeszcze z tydzień poczeka, aż będę pewna mojej opinii o frakcji sojowej, którą się teraz nacieram :-)

      Usuń
  34. Sporo różnych rzeczy! Ciekawa jestem jak się sprawdzi woda różana u ciebie, produkty Sylveco oraz rosyjska maska do włosów. Będę czekać na recenzje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda na pewno świetnie, to już kolejna woda różana u mnie :-) tylko innej firmy, pisałam o hydrolacie z Mydlarni u Franciszka :-) abrdzo bym chciała, zeby krem też się sprawdził1 :-)

      Usuń
  35. ale super liczbę Ci wysłała :D i cudne zakupy i paczki :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Slyszałam, że ten krem brzozowy jest bardzo dobry

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy15:14

    Balbinko, hydrolat różany a woda różana to chyba to samo? U mnie nowy nabytek Garnier płyn do zmywania oczu (bardzo delikatny). Kasia z poczty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że tak. Ja te słowa używam zamiennie :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger