Olejowanie włosów benzyną [prima aprilis - żart]

Witajcie!

Zdaję sobie sprawę z tego, że ten post będzie kontrowersyjny. Ale skoro tyle różnych dziwactw mi wybaczyłyście, mam nadzieję, że to też. Przejdźmy do rzeczy.

Doszłam do wniosku, że skoro używa się tylu silikonów na włosy, oleju mineralnego i tym podobnych, spróbuję nałożyć na moje włosy odrobinę benzyny. Przyznaję zapach okrutny!! Ale czego się nie robi dla urody!


Benzynę nakładałam w gumowych rękawiczkach z pominięciem skóry głowy. Mimo wszystko na skórę bałam się ją nałożyć!

Na włosy nałożyłam czepek i odczekałam pół godziny. Po tym czasie umyłam je szamponem z SLS-em i końce zabezpieczyłam odrobiną masła shea.

Jeszcze nigdy nie miałam tak gładkich włosów!! Idealnie dociążone, nawilżone i błyszczące!!


Na prawdę warto było przełamać się i spróbować. 

Słyszałyście kiedyś o takim zabiegu?

Może same używałyście benzyny w pielęgnacji?

  
Czasami warto zaryzykować!

Następnym razem mam zamiar wymieszać ją z moimi olejami: arganowym, makadamią albo lnianym. Myślę, że można też dodać jej do mało treściwej maski.





...







PRIMA APRILIS! :D

 Mam nadzieję, że żadna włosomaniaczka nie poczuje się urażona:*    

Wkręciłyście dziś już kogoś? :D

Balbina 


109 komentarzy:

  1. Hahahahahahha *.* :D :D
    też próbowałam, mnie z kolei bardzo zapach się podoba a na dodatek utrzymuje się na włosach *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D zapach jest faktycznie wyborny! :D

      Usuń
    2. Violetta Villas znana z pięknych włosów powiedziała kiedyś, że pielęgnuje je używając zwykłej nafty. Nafta to chyba coś podobnego do benzyny.

      Usuń
    3. tak, ale ta kosmetyczna jest oczyszczona :))

      Usuń
  2. Łał, nie spodziewałam się takiego pomysłu !
    A jaki efekt.. pozazdrościć :D
    Świetny pomysł :) ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha, wiedziałam, że coś jest nie tak, odkąd zobaczyłam sam tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie dałaś się nabrać :D

      Usuń
  4. Pierwsze, jak zobaczyłam tytuł, to pomyślałam wtf? Ale potem pomyślałam, że to pewnie żart, udany xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo... Haa haaa :) Wkręciłam się.
    Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że udało mi się Cię wkręcić! :D

      Usuń
  6. hahahahha no nieźle :D dałam się nabrać:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha :D
    No wiesz, ja to benzynę zostawiam na całą noc :D
    A tak poważnie - gdyby ktoś wpadł końcem końców na tak szalony pomysł i efekty były by cudowne to i tak bym się nie odważyła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no cóż, ja raczej też bym tego nie zrobiła :D

      Usuń
  8. Haha :D Już prawie uwierzyłam :D :D szalony pomysł :D jesteś drugą osobą, która mnie nabrała dzisiejszego dnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo, że udało mi się kogoś nabrać! :D

      Usuń
  9. hahaha :D dałam się nabrać ! po tylu szalonych pomysłach włosomaniaczek już mnie nic nie dziwi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, że włosomaniaczki dadzą się nabrać :D

      Usuń
  10. odważna jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahaha :D Prawie dałam się nabrać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Po tytule nie wiedziałam, czy mam się śmiać, czy płakać :D.
    Wkręciłaś mnie! :P


    Pozdrawiam,
    Marswi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Część osób, których nie stać na lekarstwa używają wcierek z benzyny do pozbycia się świątu, stosuje się to zazwyczaj u zwierząt. I to już nie prima aprilis ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, dzięki mojej prima aprilisowej notce dowiedziałam się czegoś nowego! :) dzięki za info, do głowy by mi to nie przyszło :))

      Usuń
  14. A Ty masz na myśli benzyne apteczną? Którą akurat znam, stosowana w wielu szpitalach. Czy benzyne samochodową? Ja osobiście żadnej z nich nie nałożyłabym na włosy, ale jak Ci służy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basieńko, to tylko żart był :)

      Usuń
    2. I to dobry;) ale już o takich dziwach na blogach czytałam nie raz, że nic mnie nie zdziwi;) hehe

      Usuń
    3. Basiu, wiem :D właśnie dlatego wybrałam żart z kategorii włosomaniactwa, nas już ciężko zdziwić :D

      Usuń
  15. Ja bym to łyknęła bez dwóch zdań, bo tak jak napisałaś, już takie dziwactwa mamy we włoso-maniactwie ;) Swoją drogą, jakby taka metoda istniała, to jakbym ja spróbowała, to pewnie bym sobie włosy podpaliła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha fakt, wystarczy się wtedy tylko nachylić nad kuchenką, lepiej nie próbować tego jednak :D

      Usuń
  16. dalam sie nabrac :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha - dobre :D
    Po tytule zdziwiłam się i raczej bym w to uwierzyła :D

    OdpowiedzUsuń
  18. o Boże, dałam się nabrać :D:D

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja Ci już uwierzyłam dopóki nie przeczytam końcówki :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Rewelacyjny psikus...hahahaha

    Mnie też się dzisiaj udało doskonale zrobić psikusa...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj balbinko!! Jesteś jedyną osobą, która mnie dzisiaj naprawdę nabrała! robiłam coraz to większe oczy czytając to!

    OdpowiedzUsuń
  22. Początkowo rzeczywiście dałam się wkręcić :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Moj ulubiony zabieg! Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. hehe noramalnie jak zobaczyłam tytuł to pomyslałam tylko " ja pierdziu pogieło kompletnie tą moją Balbinkę" ;-P
    Niezły wkręt kochana:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię nabrałam :D wiedziałam, że pomyślicie, że zwariowałam :D

      Usuń
  25. czytałam kolejne zdania i otwierałam coraz szerzej oczy XD
    boszzz zawsze dam się wkręcić

    OdpowiedzUsuń
  26. :O Benzyną ? :D Chyba nie miałabym odwagi! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wkręcić się nie dałam ale nie wątpię, że na kuli ziemskiej jest ktoś, kto tego próbował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe, czy ktoś faktycznie próbował :D

      Usuń
  28. Wiedziałam, że to żart :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie udało mi się CIę nabrać:D

      Usuń
  29. Zobaczyłam tytuł posta - pomyślałam "ta kobieta zwariowała!!", jeszcze bardziej mnie wystraszyłaś, jak zaczęłam to wszystko czytać :D Ty niedobra Ty!!! Nabrałaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedziałam, żer pomylicie, że zwariowałam :D:D

      Usuń
  30. całkiem zapomniałam że dzis prima aprilis;D
    w połowie posta myślałam że zwariowałaś;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, o to chodziło :D fajnie, że się nabrałaś :D

      Usuń
  31. uff, ucieszyłam się, że to żart :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. Szalona! Z każdym zdaniem miałam coraz szerzej otwarte usta ze zdumienia! :D Przyznam, że zaczęłam się zastanawiać jakim cudem nie spaliłaś sobie włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakie szczęście, że to żart! :D Na prawdę tak się przeraziłam, że dokładnie czytałam notkę linijka po linijce :D Spanikowałam, że na prawdę użyłaś tej benzyny!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Żart Ci się udał ;). Z każdym zdaniem byłam coraz bardziej przerażona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czułam, że pomyślicie, że oszalałam :D

      Usuń
    2. Anonimowy16:54

      Hihi, już chciałam Cię w komentarzu ostrzec :DDD

      Usuń
  36. Ja uwierzyłam widząc tytuł :DDD Zajebiście Ci się udał post :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, fajnie, że się wkręciłaś :D

      Usuń
  37. haha no nie ! Ty wiesz , że uwierzyłam? Dlatego , że dałas jeszcze zdjęcie wlosów w ogóle :D
    Uważaj bo wejdzie tu ktoś - nie przeczyta komentarzy i sobie nałoży benzynke hah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że każdy doczyta post do końca i nie nałoży benzyny :D Miałam ochotę napisać post bez dopisku 'prima aprilis' ale to by było chyba zbyt ryzykowne :) fajnie, że Cię nabrałam :D

      Usuń
  38. Jezu ;D A już myślałam, że naprawdę to zrobiłaś! D
    Dobrze, że to tylko żart bo nie wiem jak mogło by się skończyć olejowanie benzyną ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie nieciekawie, raczej nigdy nie spróbuję :D

      Usuń
  39. Hahaha :D Byłam dziś czujna, ale pod koniec dnia się nabrałam... :D Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Patrząc na tytuł w pierwszej chwili, przyzwyczajona do ciągłych niespodzianek serwowanych mi przez włosomaniaczki, pomyślałam zrezygnowana "no teraz to przesadziły..." :D Potem spojrzałam, że mamy 1 kwietnia i że to na pewno żart...i powróciła mi wiara w ludzkość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D też bym tak pomyślała :D

      Usuń
  41. O mamo! Masz mnie, nabrałam się !!

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj tak to bym nie ryzykowała, choć wiele kosmetyków ma w sobie pochodne ropy naftowej i to sobie kładziemy na włosy i nie tylko ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale nie ryzykowałam :D

      Usuń
    2. Kurczaki, dałam się wkręcić ;P

      Usuń
  43. Wstyd przyznać, ale się prawie nabrałam :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwierzyłam :D hahah

    Ja na swoim blogu dodałam posta, że w ciąży jestem i wlosy chcę obciąć :p Chyba uwierzyli mi.. nie wiem sama :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Dałaś czadu :) Najlepszy żarcik w wczorajszego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) szkoda, że wczoraj nie zaglądnęłaś, może byś się nabrała :D Dziś już nawet do tytułu postu zrobiłam dopisek, że żart, żeby jednak nikt nie nałożył benzyny na włosy :)

      Usuń
  46. Mocne. Obśmiałam się. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger