Róż i już! + zawartości kosmetyczki.

Pamiętacie jak na początku stycznia pisałam w mojej wishliście o idealnym kuferku/kosmetyczce? I wcale nie miałam na myśli dużego kufra, bo takie mam na moje kosmetyki pielęgnacyjne. Chodziło mi o średni kuferek, wygodny, sztywny i mieszczący tylko to, co potrzeba. I mam, znalazłam. Idealnie nadaje się do mojego minimalizmu kolorowego :D 

Nie grzeszy urodą, ale spełniał wszystkie ważniejsze wymogi. Zresztą idealnie pasuje do mojego Tangle Teezer'a, dokupiłam jeszcze różowe pędzle z biedronki i mam cały różowy zestaw. Mój facet patrzy podejrzliwie, bo nigdy nie byłam fanką różowego koloru, szczególnie TAKIEGO odcienia. Ale co tam! :-)


Ta kosmetyczka jest genialna z kilku powodów. Po pierwsze jest w idealnym rozmiarze. Takim, jaki potrzebowałam. Takim, jakiego zupełnie nigdzie nie mogłam znaleźć, bo wszystko było albo za duże, albo za małe. Mieści idealnie wszystkie moje kosmetyki kolorowe, a że często wyjeżdżam to OGROMNY plus. Po drugie jest bardzo wygodna. Jest dość sztywna, trzyma formę;) tak jak chciałam, a gdy trzeba, to potrafi się wybrzuszyć i zmieścić jeszcze więcej :D Kosmetyki trzymają się swojego miejsca. Nic mi nie lata po całej kosmetyczce, wszystko tak jak włożyłam, tak czeka na mnie. Po trzecie kosztowała całe 9,99 zł ;)) więc chyba nic już nie muszę dodawać. Po czwarte jest nieprzemakalna. Po piąte jest lekka sama w sobie, idealna na podróże. Spełniła wszystkie moje wymagania ze stycznia, kupiłam ją w lutym i ciągle ją lubię, niczym mnie nie rozczarowała. Jest tysiąc razy lepsza od wszystkich droższych kosmetyczek, które miałam do tej pory.

                                                                                                           

A teraz pokażę Wam całą zawartość mojego różowego kuferka, czyli całą moją kolorówkę. Nie jest tego dużo, powiedziałabym wręcz, że mało. A to dlatego, że mam dwie lewe ręce szczególnie przy makijażu oka. Zawsze maluję się 'bezpiecznie', a często wychodzę z domu bez makijażu.


Oto dwa genialne pędzle. Odkąd przerzuciłam się na pudry mineralne, nie obeszłabym się bez EcoTools buffing brush 1290 (ten ścięty). Drugi służy mi do nakładania bronzera. Mam je już ok 10 miesięcy, nie wypadł ani jeden włosek a myję je raz w tygodniu. Schną szybko, nie widać po nich upływu czasu :-)


Calutki zestaw szminkowo-pomadkowy. Jeden błyszczyk, gdybym czasem zechciała jednak się nim pomalować, choć ich nie lubię. Czerwony pisak z Astora, coś a la flamaster, totalny niewypał, można użyć raz na miesiąc, inaczej zmasakruje usta.


Cała kolekcja cieni do powiek, sztuk 5 ;-) Same widzicie jakie bezpieczne kolory, używam ich straaasznie rzadko, muszę poćwiczyć! 


Biedronkowe pędzle za całe 14 zł, kupiłam je z myślą nauczenia się malowania oczu, a przynajmniej spróbowania :-) Już wcisnęłam do nich mój trzeci i ostatni pędzel eco tools. 

Bez zalotki nie wyobrażam sobie malowania moich rzęs niczym, nawet najcudowniejszym tuszem.


Mój ulubiony tusz Max Factor, eyeliner w pisaku z essence i jakaś badziewna kredka do oczu (co ciekawe ta mnie nie uczula, co zdarzyło się różnym kredkom drogeryjnym).


Korektor używany sporadycznie, bo pudry mineralne dość dobrze radzą sobie z kryciem w moim przypadku. I bronzer, który ma milion lat, jest megawydajny i posłuży mi pewnie kolejne milion lat. Wiecie, że nie mam żadnego różu? :-) Nigdy w życiu nie używałam różu, pewnie ktoś teraz spadł z krzesła :D


I resztki moich próbek mineralnych. W większości z EverydayMinerals, jeden z Annabelle Minerals (od Glamourki89 - dziękuję :*) i kilka Pixie. Kończą mi się, teraz czas wypróbować Lily lolo :-) W granatowym opakowaniu znajduje się puder z Biochemii Urody, mam go od kilku tygodniu i jak na razie bardzo mi się podoba. Zobaczymy jak spiszę się na dłuższą metę.


I cóż, to by było na tyle. To cała moja kolorówka.

Jestem bardzo ciekawa czy jest ktoś, kto ma mniej więcej tyle kosmetyków kolorowych co ja. Czy macie dużo więcej?

Miłego dnia,
Balbina Ogryzek.

73 komentarze:

  1. Ale masz cudownyzestaw szminek !:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam do szczescie ze mam toaletka I moge miec wieksza kolekcje z kolorowki ktora caly czas sie powieksza ;) bo chyba nie mozna miec za duzo kosmetykow...prawda??x ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba pomałpuję po Tobie i też zrobię takiego posta:) Ja dopóki w grudniu nie dostałam swojego pierwszego różu, to zawsze uważałam róże i bronzery (o istnieniu rozświetlaczy nie miałam pojęcia) za jakieś zbędne gadżety i wydawanie pieniędzy na jakieś fanaberie. Teraz zupełnie zmieniłam zdanie. A co do makijażu oka, to też kupiłam jakieś tanie pędzle żeby się uczyć, na razie nie jest chyba tak źle (nikt nie ucieka na mój widok);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. małpuj do woli :* ważne, że nikt nie ucieka :D:D bez bronzera też nie wyobrażam sobie makijażu, ale do róży będę musiała się przekonać. Choć myślę, że jak kupię róż lily lolo oh la la, to przekonam się bardzo szybko :D

      Usuń
  4. super ma tę kieszonkę na klapce! uwielbiam jak kosmetyczka ma w sobie coś więcej niż tylko jedną komorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta kieszonka, choć mała, to bardzo się przydaje :)

      Usuń
  5. Jakie fajne różowe kosmetyczki i do tego praktyczne zazdroszcze ciekawej zawartości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, najważniejsze, że praktyczna :)

      Usuń
  6. Niezła kolekcja. Kosmetyczka mimo iż jest różowa, to bardzo mi się podoba:>

    OdpowiedzUsuń
  7. Szminek u mnie nawet mniej niż u Ciebie :) reszty... chyba więcej, choć ostatnimi czasy nie kupiłam nic - dążę do minimalizacji razem z Tobą ;)
    Długo myślałam nad podkładem mineralnym... LL nie miało próbek, w EDM nie mogłam się zdecydować na kolor, Rhea miałam zamawiać, ale słabo stałam finansowo... W końcu padło na Annabelle Minerals - jak dla mnie strzał w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że od razu trafiłaś! U mnie na szczęście każdy podkład minimalny się dość sprawdził. Jeden był dobry, drugi lepszy, trzeci najlepszy :D Żaden nie zrobił mi krzywdy. A wiem, że dziewczyny często narzekają. I właśnie Annabelle M. wypadł najlepiej :))

      Cieszę się, że dążysz do minimalizmu ze mną - raźniej :D

      Usuń
  8. Jaka piękna kosmetyczka! A zawartość bardzo ciekawa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem, dla mnie mało ciekawa :D

      Usuń
  9. Masz super kosmetyczkę, ja muszę poszukać podobnej bo z mojej już się "wylewa"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem z niej bardzo zadowolona :)

      Usuń
  10. Kuszą mnie te cienie Paese.
    Są o połowę tańsze niż Ingloty a całkiem przyjemnie się przedstawiają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zdanie o cieniach jest jak zdanie farmera o balecie, znam się bardzo mało, ale z tego co zauważyłam, są bardzo mało napigmentowane :)) coś czuję, że Ingloty są lepsze.

      Usuń
  11. Ja bardzo rzadko używam różu;p Świetna kosmetyczka;) Ja mam podobną ilość kolorówki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wiedzieć :) bo myślałam, że tylko ja mam tak mało :))

      Usuń
  12. Mam trochę więcej kolorówki niż Ty, ale też niezbyt dużo. Dążę do minimalizmu i sukcesywnie pozbywam się rzeczy, które lubię (bo tych, których nie lubię już raczej pożegnałam), ale rzadziej używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też dążę do minimalizmu, chcę mieć tylko te kosmetyki, które uwielbiam :))

      Usuń
  13. Jestem ciekawa tych cieni z Paese :) Będę je musiała gdzieś poszukać ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś szczególnie nie zachwyciły, marzą mi się paletki sleek'a :))

      Usuń
  14. Kusi mnie TT , ale zastanawiam się jak sprawdziłaby się na kręconych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję, że kiedyś nie wytrzymasz i go kupisz :D u mnie sprawdza się świetnie :))

      Usuń
  15. PIekny zestawik :) Urocza różowa kosmetyczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podoba ;)

      Usuń
  16. Ja mam mniej więcej tyle samo :) Z kolorówką rzadko zdarza mi się zaszaleć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie wiedzieć :)) patrząc na zbiory większości blogerek zastanawiałam się czy tylko ja mam taką małą kosmetyczkę :D jedynie szminki mnie kuszą :))

      Usuń
  17. Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tuszy Max Factor. Muszę wreszcie któryś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam oglądać zwartości cudzych kosmetyczek hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, więc musisz pokazać swoją :D

      Usuń
  19. Kolorek pikny :D Najważniejsze, że się w niej wszystko mieści :) Z malowaniem oczu mam podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku rozmiar miał znaczenie :D

      Usuń
  20. Mnie kusza pedzle eco tools:)

    OdpowiedzUsuń
  21. a gdzie kupiłaś kosmetyczkę? dawno temu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś w lutym w takim chińskim sklepie Centro :D śmierdziało plastikiem na kilometr, kosmetyczka na szczęście nie śmierdzi :))

      Usuń
    2. dzięki za odpowiedź,to raczej nie kupię :) szukam właśnie jakiejś fajnej kosmetyczki miłego dnia :)

      Usuń
    3. nie ma za co, nawzajem :)

      Usuń
  22. a możesz podać markę pomadek? dobrze się sprawdzają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsza jest z L'oreala, teraz jest chyba na nią przecena, ale nie jestem nią zachwycona.

      Dwie następne są z BOURJOIS i te mogę polecić :-) są trwałe i bardzo je lubię. Z wszystkich pomadek tej firmy byłam zadowolona jak na razie :)

      Ostatnio to czerwień z Manhatanu, rzadko jej używam :-) więc ciężko ją osądzić :))

      Szukam swojego szminkowego ideału, ale jeszcze go nie znalazłam.

      Usuń
  23. Mnie się podoba jej kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj pamiętam swoje pierwsze pędzelki bodajże firmy Donegal ;P Obecnie mam dwa z Elite także również nie jest to jakaś wysoka półka, ale dobrze się u mnie sprawdzają za to eco tools do różu kompletnie nie mogłam się do niego przyzwyczaić. Zdecydowanie wolę te skośnie ścięte. Makijaż oczu to u mnie również neutralny w brązach. No chyba, że mam więcej czasu to coś tam czaruję, ale i tak najbardziej lubię takie makijaże jak często ma Penelope Cruz na wieczór lub na inne okazje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi na początku też było ciężko przyzwyczaić się do eco tools tego od różu, ale teraz go uwielbiam ;)) mój makijaż oka to bardzo kulawy jest, niestety. :)

      Usuń
  25. Świetne masz te pędzelki !!! ciekawe jak sie nimi pracuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wg mnie bardzo dobrze :)) ale innych, lepszyc jeszcze nie miałam, więc ciężko mi porównać :)

      Usuń
  26. o nie, o nie! nikt mnie nie pobije :D

    OdpowiedzUsuń
  27. takie same pędzle mam i ja;) kosmetyczka jest śliczna;) Balbina skoro Ty sie znasz na Lili lolo to może znasz od nich jakiś cień, który nadaje się jako korektor pod oczy? coś, gdzieś, kiedyś o nim czytałam a teraz nie mogę sobie przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo chciałabym Ci poradzić coś z lily lolo, ale niestety jeszcze nie miałam kosmetyków tej firmy. dopiero planuję zamówić :))

      Usuń
  28. przyznam szczerze że ta kosmetyczka bardzo mi się podoba...i nawet kolor do zniesienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja jest różowo fioletowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nie tylko ja mam różową :D

      Usuń
  30. Aż mam ochotę Cię uściskać za ten post - bo ja też jestem minimalistką jeżeli chodzi o kolorówkę (w sumie - generalnie jestem minimalistką, pielęgnacja u mnie również mało liczna ;) ). I bardzo Ci dziękuję za troskę, to szalenie miłe - u mnie wszystko w porządku! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że też masz mało kolorówki, bo czasem aż się załamuję widząc wory kosmetyków, kiedy to ja mam jeden tusz :) ale w pielęgnacji to niestety nie jestem minimalistką, oj nie... Nie ma za co kochana, super, że wszystko w porządku :*

      Usuń
  31. Ta kosmetyczka jest wprost cudowna, i zawartość jeszcze bardziej :)
    Świetnie !
    Zapraszam do siebie ;)
    Za każdą obserwację i komentarz się odwdzięczam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gratuluję idealnego kuferka! Sama szukam i zadowalam się póki co wersją "na teraz", która nie jest do końca taka, jak chciałabym.

    O widzisz, uwielbiam te pędzle z ET a dla mnie one były totalnie do niczego. Pędzel do pudru po paru miesiącach zrobił się jak kapeć :/ i poszedł do kosza, a do różu, choć ciut lepszy to też nie do końca spełnia moje oczekiwania... Zalotki nie używam, ale bardzo lubię FLE a teraz chwalę sobie Clump Defy.

    Chyba pokuszę się o podobne zestawienie i moim najważniejszym punktem w kosmetyczce są... perfumy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się cieszę, choć nie odpowiada mi w 100% pod względem wizualnym, ale to mały pikuś ;)) jest strasznie wygodna, a ja zawsze męczyłam się z innymi kosmetyczkami.

      Na szczęście moje ecotoolsiki są super :) choć parę dni temu kupiłam jeden z nowej kolekcji i coś mi się on nie podoba. Mam wrażenie, że za niedługo się rozleci. Zobaczymy.

      A ja zawsze noszę perfumy w mojej kosmetyczce 'pielęgnacyjnej' nigdy z kolorówką, nie wiem czemu :D

      Usuń
  33. Fajna kolekcja szminek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  34. A ja właśnie kocham taki kolor, jeden z moich ulubionych. :) Dlatego kosmetyczka mi się podoba. A szmineczki to bym Ci zwinęła! :D

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja różowy też dość lubię, ale taki bardziej pudrowy :) szminek nie oddam :D

      Usuń
  35. Fajna kosmetyczka :) Ja mam trochę więcej kolorówki, ale pędzelków do cieni za to mniej, bo nie udało mi się dostać tego zestawu w Biedronce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je dorwałam, bo chcę nimi poćwiczyć malowanko :))

      Usuń
  36. Lubie róż :) u mnie kosmetyki z typu kolorówka gniją głęboko w szafie. Jakoś nie mam potrzeby ich używania na co dzień ...

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubie róż :) u mnie kosmetyki typu kolorówka gniją głęboko w szufladach. Jakoś nie mam potrzeby używania ich na co dzień ...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger