Cafe Latte po kąpieli :-)

Witajcie, mam na imię Balbina i jestem kawoholikiem. Z różnych rzeczy potrafię zrezygnować, a z kawy nie i już. Rzucałam ją wiele razy, ale doszłam do wniosku, że to bezcelowe. Zaakceptowałam fakt, że będę pić ją do końca życia! I wszystko co kawę mi przypomina, ma na mnie pozytywny, pobudzający wpływ... :-)


Dlatego dziś chcę Wam przedstawić kawowe masło do ciała, które dostałam od Piękność Dnia. Czy jest tak kawowe, jak chciałam?

Organique, Spa & Wellness, Body Butter Coffee Beans (Masło do ciała z kawą)
 Opis producenta:
Ujędrniająco - antycellulitowe masło do ciała zawiera bogaty w kofeinę ekstrakt z kawy, który przyspiesza przemianę materii, pobudza spalanie tłuszczów, wspomaga usuwanie toksyn, a także wyszczupla i ujędrnia skórę. Właściwości te uzupełnia dostarczający energii komórkom kompleks PEPHA - CTIVE, stworzony na bazie wyjątkowych mikroalg Dunaliella Salina.
 Witaminy E i C stanowią synergistycznie działającą parę przeciwutleniaczy chroniącą komórki przed atakiem wolnych rodników.
 Odżywcze masło shea uzupełnia niedobory lipidowe skóry czyniąc ją  uelastycznioną i wygładzoną, a dodatek gliceryny zapewnia jej odpowiedni poziom nawilżenia.
 Aromatyczne kawowe masło polecane jest do każdego rodzaju skóry, zwłaszcza zmęczonej, potrzebującej ujędrnienia, oraz pozbawionej witalności i blasku.

Skład:
Aqua/Water, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Glycerin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Ethylhexyl Cocoate, CetarylAlcohol, Ceteareth-20, Coffea Arabica (Coffee) Seed Extract, Algae Extract, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Ethylhexyglicerin, Parfum, Benzyl, Salicylate, CI 19140, CI42090.
Cena:
47 zł za 200 ml

Dostępność:
Internet, stoisko Organique

Opakowanie:
Słoiczek z grubego plastiku z plastikową nakrętką imitującą metal :-) Szata graficzna bardzo mi się podoba. Na pewno go jeszcze wielokrotnie wykorzystam :D

Zapach:
Prawdziwi kawosze pijący prawdziwą, czarną, aromatyczną kawę mogą się rozczarować. Zapach jest słodki i przypomina mi lody czekoladowe w gałkach albo Cafe Latte z dużą ilością bitej śmietany. Jest on bardzo intensywny, ale na skórze utrzymuje się dość krótko. Nie zmienia się w żaden dziwny twór pod wpływem zapachu ciała :) Mi bardzo się spodobał, choć wrażliwe osoby na chemię w zapachach mogą kręcić nosami :D

Konsystencja:
Bardzo przyjemna. Nie ma w sobie nic z balsamów do ciala. Nie leje się, ale nie jest też twarda. Przypomina mi mleczną galaretkę :) 


Wchłaniane:
Łatwo się rozsmarowuje, po prostu w mig. Przez kilka sekund bieli, ale za moment się idealnie wchłania. Zostawia bardzo cieniutką warstewkę, która na szczęście się nie lepi. Na skórze pozostawia bardzo delikatny błysk, co mi się podoba.

Wydajność:
200 ml zużyłam w 4 tygodnie, smarując nim całe ciało codziennie wieczorem.
Działanie:
Nie oczekiwałam powalających na kolana efektów, bo to tylko masło do ciała. Dzięki temu nie rozczarowałam się, bo na pewno nie wyszczupla i nie działa na cellulit (który niedawno odkryłam na nowo, jednak dziad pojawił się po tylu latach ukrywania!). Ale lekko napina skórę, lekko ujędrnia i nawilża. Choć osobom z bardzo suchą skórą odradzam. 

Podsumowanie:
Bardzo fajny kosmetyk, który z przyjemnością mi się używało ze względu na zapach, konsystencję i nawilżanie. Ale uważam, że jak na taką cenę, firma powinna trochę bardziej zaszaleć z fajnymi składnikami. Już nie chodzi mi o to, by masło składało się z samych olei (choć może), bo emulgatory i inne dodatki pozwalają łatwiej smarować, szybciej wchłaniać, nie zostawiać tłustej warstwy. Ale mogło by być 'bogatsze', zwłaszcza, że kosztuje dość sporo. Ale i tak jestem zadowolona, wieczorne SPA z tym masełkiem to czysta przyjemność :-)

Halo, jest tu jakiś kawoholik?

Na komentarze odpowiem jutro wieczorem :*

Miłego dnia, 
Balbina

61 komentarzy:

  1. też lubię zapach kawy w kosmetykach jak i samą kawę,
    uwielbiam masła, więc takie 2w1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, całkiem przyejmne 2 w 1 :))

      Usuń
  2. tez uwielbiam kawe
    ostatnio rzucialam sie na smakowe(orzechowa,wanilia,karmel Z Douwe Egberts
    A z takich kawowych kosmetykow lubie peeling z joanny I balsam brazujacy z lierne o zapachu caffe latte x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciągle piję zwykle kawy, jedyna smakowa jaka mi smakuje :d to orzechowa ze starbucksa! oddałabym za nią wszystkie słodycze i przysmaki! :-)

      Usuń
  3. też jestem kawoholikiem ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jak się napije kawy w poniedziałek tak w piatek zaczyna mnie Ona puszczac i dopiero w piatek moge spac :) kawe lubie wachac ale juz pić jej nie moge :)

      Usuń
    2. No co Ty, Aswertyna, nie podejrzewałabym Cię o taką delikatność :D ale to dobrze, nie ma co się opjać kawą, lepiej napić się zielonej herbaty, która ma kofeinę ale jest zdrowa :) ja niestety kocham kawę nad życie.

      Usuń
  4. Mam na imię Marysia i też jestem kawoholiczką.
    Uwielbiam kawę w każdym wydaniu, słodycze kawowe, kolor kawy, zapach kawy i kawę w kosmetykach.
    Fakt, cena troszkę za wysoka... Ale jak za dobrą kawę - za przyjemność trzeba zapłacić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Marysiu :D ja jedynie nie lubię tortów i ciast o zapachu kawy, ale to dlatego pewnie, że ja ciast i tortów nielubię w ogóle. Ale lody kawowy mhmmm... :))

      Usuń
  5. Też jestem "uzależniona" od kawy . Wczoraj była mrożona :)
    Uwielbiam jej zapach, zawsze robie sobię pilling kawowy :) Chętnie wypróbowałabym to masło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling kawowy uwielbiam! dawno nie robiłam mrożonej, niech się tylko pogoda poprawi! :)

      Usuń
  6. Ja za kawą do picia nie przepadam, ale po kawowe kosmetyki chętnie sięgam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zazdroszcze, bo ja jestem zwyczajnie od niej uzależniona :)

      Usuń
  7. Ale piękne zdjęci:) jak kawa to tylko z kawiarki ze spienionym mlekiem - takie moje latte :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja lubie latte w każdej wersji :D:D

      Usuń
  8. Anonimowy13:21

    Uwielbiałam kawę, ale zatrułam się nią, kiedy piłam ją do matury, bo wydawało mi się, że nic nie pamiętam ;) To był wielki stres a po maturze zatrułam się :/
    Mdliło mnie, nie mogłam spać :/
    Dzisiaj kawy nie znoszę. Ale przełamałam się do kawowych peelingów z dodatkami:
    kakao, 2 rodzaje kawy, lnu, czasem dodawałam też cynamon, olej i żel oraz sól :)
    Kawy nie piję. Balbinko, zostawiłam Ci komentarz pod zakupami a teraz zapytam się, czy używałaś już kosmetyków Balea? Moja krawcowa je ma! Kosztują ok. 10 zł., chociaż czytałam, że powinny być tańsze. Bardzo dużo ciuchów u niej zmniejszyłam, poprawiłam. Tak samo, jak Mama. Ja noszę rozmiar 36, a Mama 38. Dobre są te kosmetyki? Aha, co zrobisz z ekstraktem z kawioru i jak sprawuje się masełko mango? Kasia z poczty. P.S. Zrobiłaś mi smak z Planete System szczególnie żel do powiek :D Ja na razie robię home made żele i je uwielbiam. Ale tego też jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy13:21

      Nie podpisałam się. Pozdrawiam. Kasia z poczty :)

      Usuń
    2. Kasiu z balea zaczęłam na razie używać tylko kremu do rąk, resztę tylko powąchałam i zapachy bardzo mi isę podobają :) ale Tobie mogą się nie spodobać, bo wiem, że lubisz bardzo naturalne, a w balea jednak można wyczuć, że to nie natura tylko chemia :) na razie jestem zadowolona, zobaczymy co będzie po dłuższym stosowaniu :)

      Usuń
  9. uwielbiam kosmetyki kawowe <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kawę, ale nie przepadam za jej aromatem w kosmetykach, chyba że te kosmetyki sama zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oprócz peelingu kawowego nie zrobiłam jeszcze nic sama o tym zapachu, ciekawe :-)

      Usuń
  11. moja mama! to coś dla niej :D zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie w domu wszyscy kochają kawę :D

      Usuń
  12. Ja jestem herbatoholikiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym też jestem, tylko trochę mniejszym :D

      Usuń
  13. O matko!!!:) To musi być cudowne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. było było, szkoda, że się skończyło :))

      Usuń
  14. Kawę pijam niezmiernie rzadko (jak już, to mrożoną ;), ale za to absolutnie ubóstwiam jej zapach... w kosmetykach również! To masełko to chyba bym zjadła ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko rozsądek powstrzymał mnie przed skosztowaniem... :)

      Usuń
  15. Na ciało wolę zapachy owocowe, a kawka tylko z filiżanki...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, a ja odwrotnie, najbardziej lubię te słodkie czekoladowe albo kawowe :-)

      Usuń
  16. ja to kawa raz na jakiś czas ale zdecydowanie mogę bez niej przeżyć:P tak jak bez czekoladowych kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja nie, zdecydowanie uwielbiam! :)

      Usuń
  17. Wspominałaś, że planujesz zakup minerałów LilyLolo. Czy będziesz zamawiała wersje mini zanim podejmiesz decyzję o kolorze? Ja rozważam zakup podkładu warm peach (mini)+korektor blush away(mam naczynkową cerę więc pokładam w nim duże nadzieje), podoba mi się cień creamy soda, róż cherry blossom i rozświetlacz star dust. Jeżeli chodzi o róż i rozświetlacz to muszę mieć najpierw próbki bo nie chcę wydawać w ciemno pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy17:57

      Nie wiem, czy kierujesz ten post do mnie, bo ja wspominałam też o LilyLolo, ale jeszcze zastanawiam się nad Amilie Minerals lub Annabelle Minerals, ale Annabelle matuje lekko (tak dowiedziałam się), LilyLolo nie wiem, jaki kolor dobrać do siebie, za wyjątkiem różu. Zastanawiam się nad Amilie Minerals, bo znalazłam kolorek, który mógłby być idealny dla mnie i puder.
      Róże i bronzery na razie nie kupuje nowych, bo mam ich mnóstwo. Podkładów zresztą też, ale chcę w końcu takie 100% mineralne a nie takie pół na pół.
      Kończy mi się puder. Myślę, że kupię najpierw próbki. Muszę je przetestować i dobrać najlepsze dla siebie. Kasia z poczty.

      Usuń
    2. MLB ciągle o tym myślę, bo kończą się zbiory moich próbek z innych firm. Raczej zdecyduję się na wersje mini, każda kosztuje 9.90 więc cena jest w porządku. Stawiam na cztery kolory: Blondie, Warm Peach, Barely Buff i Popcorn. Jak już zdecyduję, który kolor pasuje mi najbardziej wtey zamówię pełnowymiarowe opakowanie, róż (oh lala) i marzy mi sie też pomadka... :) Jak się już zdecydujesz, to napisz proszę.

      Kasiu Ty też jak już kupisz, to napisz o wrażeniach :-)

      Usuń
  18. Uwielbiam takie zapaszki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z kawowych to robię tylko domowy peeling, ale miałam też żel pod prysznic z YR - zapach boski!

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy17:58

    Dziewczyny, umieram przez okres...Czy Wy też macie krwotoki zamiast okresu? Balbinko, czy Ty też tak masz? Zamiast sprzątać lub coś robić, nie mogę nic...Kasia z poczty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu u mnie na szczęśćie nie jest aż tak źle, choć często nie czuję się najlepiej. Współczuję :*

      Usuń
  21. Uwielbiam to mało powiedziane :) nie ma dnia bez kawy to oczywiste:)
    A masełko musi być doskonałe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha widzę, że jesteś kolejną kawoholiczką :D

      Usuń
  22. uwielbiam kawę, ale tlyko rozpuszczalną, bo po naturalnej strasznie mocno serce mi bije ;)

    masło wygląda fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też lubię rozpuszczalną, taką prawdziwą piję rzadko :)

      Usuń
  23. Kawę uwielbiam :) co do produktów Organique mam mieszane uczucia, sama firma zniechęciła mnie na pokazie no i odstraszyły niektóre ceny.
    Zachwycił mnie natomiast Twój blog - obserwuję :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję :) co do Organique to mam podobne podejście jak do Mydlarni u Franciszka. Mają na pewno sporo fajnych kosmetyków, które warto spróbować, ale częśc, np olei się nie opłaca. To masełko używało mi się z nieukrywaną przyjemnością, ale sama bym go raczej nie kupiła :)

      Usuń
  24. A ja odwrotnie nienawidzę smaku i zapachu kawy i nigdy jej nie piję a trochę szkoda bo jest ponoć zdrowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bywa, mój facet też nie cierpi smaku i zapachu kawy :D a z tym czy zdrowa, to każdy naukowiec uważa inaczej, można zwariować :)

      Usuń
  25. Uwielbiam kawę, ale nie w kosmetykach. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest... Jestem chyba dziwoląg do potęgi...
    PS. Bardzo dziękuję za pomysł z szejkiem - genialny!!!! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w ten sposób spirulina Ci posmakuje, żałuję, że wcześniej Ci o tym nie napisałam. :)

      Usuń
  26. Musi cudnie pachnieć. :) Ale troszkę drogie jest niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, mogłoby być tańsze, ale pachnie cudownie :))

      Usuń
  27. ja uwielbiam i zapach i smak, ludzie nie wiedzą co tracą, kiedy ją omijają:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... też tak myślę, właśnie ją piję :D

      Usuń
  28. Jeśli pachnie Caffe Latte to wchodzę w to:) Chociaż wizualnie trochę przypomina mi czekoladowo-kokosowe masło z Daxa które teraz omijam z daleka. Wątpię, że nie, ale próbowałaś może samorobionego peelingu kawowego? Powinien Ci się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miałam peeling z Daxa czekoladowo kokosowy i to na pewno nie ten sam zapach. Peeling mi po prostu śmierdział :) Zwykły peeling kawowy znam i uwielbiam :D

      Usuń
  29. Również uwielbiam kawę, mentalna piątka!
    Ale właśnie wychodzi na to, że kawowe kosmetyki na ogół mają zapach właśnie deseru, czy lodów kawowych, a nie cudownych, świeżo zmielonych ziarenek ;) Spodziewałam się, że oszaleję na punkcie tego masła, bo spotkałam się z naprawdę dobrymi recenzjami masła kakaowego/czekoladowego z tej firmy, jednak widzę, że mogłoby sobie nie poradzić z moją suchą skórą. Szkoda też, że nie ma działania na cellulit, czy ujędrniającego. Konsystencja za to wydaje się być mega ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piątka! z suchą skórą zdecydowanie może mieć problemy. Dla mnie to było raczej takie urozmaicenie pielęgnacji, ale super nawilżający nie był. odnośnie zapachu kawy, to jedynie peeling kawowy spełnia moje oczekiwania w 100% :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger