Mój życiowy błąd - dieta Dukana

Wiem, że to blog głównie kosmetyczny, ale poświęciłam już kilka postów jedzeniu, odżywianiu się i suplementacji. Uważam, że od środka bardziej wpływamy na nasz wygląd, niż tylko wcierając kosmetyk z zewnątrz. Wiem też, że jest wielkie grono zwolenników diety wysokobiałkowej. Nikogo nie atakuję, nie krytykuję, opisuję tylko moje przemyślenia na ten temat.

źródło


Otóż kilka lat temu mieszkając sobie przez pewien czas w studenckim mieszkaniu, prowadząc studenckie życie wraz z innymi studenckimi osobnikami - sporo przytyłam. Nieregularne posiłki, dużo stresu, pochłanianie wielkich ilości chipsów, czekolad i innych świństw, gotowanie na szybko (na obiad były głównie pierożki przywiezione z domu), siedzenie na tyłku i zero aktywności fizycznej. I przybyło aż 10 kg!

No i co tu robić, raz poszłam na aerobik, wróciłam ledwo żywa, a tu za chwilę zajęcia, praktyki, praca po godzinach... nie było ani czasu, ani chęci wrócić. Następnie postanowiłam wyeliminować słodycze, po tygodniu na wadze wskazówka ani drgnie! Z nerwów i ze złości znów sięgnęłam po czekoladę. W końcu spotkałam koleżankę, ona mówi: "słuchaj, genialna dieta... dukan... jesz, ile chcesz.... proteiny... kilka dni... chudniesz...". No to ja biegiem do księgarni, kupiłam jakąś dukanową książkę, przeczytałam w godzinę i bez zastanowienia wszystkie zasady wprowadziłam w życie.

Fakt, schudłam. Schudłam dokładnie 10 kg w trzy tygodnie, tyle ile chciałam. W ciągu kolejnych trzech tygodni przytyłam 12 kg...

To była moja pierwsza i ostatnia dieta cud. Nigdy, nigdy więcej. Bardzo żałuję, że się na nią w ogóle zdecydowałam. 

Owszem, może gdybym przestrzegała dokładnie zasad Dukana i po schudnięciu przechodziła te wszystkie etapy, pilnując się i jedząc ogromnie ilości białka, może wtedy nie przytyłabym więcej niż schudłam. Ale nie tylko o to mi chodzi. Moim zdaniem ta dieta ma mnóstwo minusów.


  1. Fakt, nie jest się głodnym na tej diecie. Jest się wręcz napchanym! Czułam się tak napompowana tym białkiem, mało nie pękłam. Miałam wrażenie, że najadłam się zaprawą murarską i też zaprawą murarską mi się odbijało ;)
  2. Od drugiego dnia diety aż do końca, prawie non stop bolała mnie głowa. Czułam się fatalnie, taka słaba i ciągle zmęczona.
  3. Po kilku dniach diety zwyczajnie się skaleczyłam nożem, taka mała ranka, która normalnie goi się w dwa dni. Wiecie, że nie mogła mi się w ogóle zagoić? Po tygodniu w końcu zrobił się normalny strupek, dookoła był zielono-fioletowy i wyglądało to fatalnie mimo smarowania maściami z apteki. Do tej pory gdy jest mi bardzo zimno, szczególnie na mrozie, widać wyraźnie miejsce w którym miałam tę rankę (po ok 4 latach!!). Widać białe kółko i fioletową obwódkę. 
  4. Po trzech tygodniach diety zaobserwowałam wzmożone wypadanie włosów, szarą cerę, słabe paznokcie.
  5. Nie chcę nawet myśleć co się działo w moim organiźmie, gdy zafundowałam mu takie żywienie.  Samo białko, zero witamin, w dodatku używałam słodzika!! Uważam aspartam za samo zło, więc bardzo, bardzo, baaaaardzo żałuję, że zjadłam go choć odrobinę. 
  6. Po kilku dniach patrząc na biały ser albo kurczaka miałam odruch wymiotny :P
  7. Po tak nagłym schudnięciu moje ciało wyglądało fatalnie... jakby z balona ktoś upuścił trochę powietrza :p W dodatku wylazł na wierzch mój cellulit. 
Na szczęście nie spotkało mnie nic gorszego, mimo tak radykalnego odżywiania. Wiem, że sporo osób na tej diecie ma problemy z nerkami, jelitami itd.

W moim życiu nie będzie już nigdy diety cud. Nie będzie katowania się. Schudłam wtedy, kiedy zaczęłam się martwić o swoje zdrowie i przeszłam na zdrowsze odżywianie. 

Nie chciałam się wymądrzać, chciałam opisać tylko moje odczucia.

Byłyście na tej diecie? Jakie macie doświadczenia? 

Balbina.

83 komentarze:

  1. Nie byłam nigdy na żadnej diecie, ale zdarzyło mi się czytać na różnych forach wypowiedzi zachwyconych 'dukanek', a za jakiś czas ich lamenty, bo raz, że przytyły, a dwa, stan ich zdrowia był w opłakanym stanie. Ponoć ta dieta wyrządza nieodwracalne szkody - piszę 'ponoć', bo nie wiem jak to wygląda w praktyce, jedynie czytałam ;) Jak dla mnie najważniejsza jest równowaga i dostarczanie organizmowi tego, czego potrzebuje w odpowiednich proporcjach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie, że masz takie podejście do odżywiania :) ja też już swoje myślenie zmieniłam o 180 %. Bardzo żałuję, że byłam na tej diecie. Na szczęście nic złego się nie stało, ale organizm swoje musiał przecierpieć.

      Usuń
  2. Kiedyś się zastanawiałam nad tą dietą, ale na szczęście w porę się opamiętałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że się opamiętałaś :) ja niestety się nie zastanawiałam zbyt długo, od razu wręcz rzuciłam się na tę dietę.

      Usuń
  3. Taka dieta jest bardzo obciążająca dla nerek, więc nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby na nią przejść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobrze. na szczęcie piłam wiele wody, więc nerki jakoś funkcjonowały.

      Usuń
  4. Nie jestem fanką zadnych diet, co poniekąd wynika z mojej słabej woli i upodobania do pysznego jedzenia. Stawiam jedynie na umiar, różnorodność i ruch. Biegam, jeżdżę na rowerze, chodzę na fitness/siłownię, w planach mam kite i tenis. Jem mało przetworzone rzeczy, dobrej jakości. Działa, od lat mam rozmiar 34, mimo że kiedyś różnie bywało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja powinnam zdecydowanie się więcej ruszać, a straszny leń jestem :) i tak jest lepiej niż kiedyś, ale wciąż za mało.

      Usuń
  5. Najlepsza dieta to rozsądne odżywianie i nie dopuszczanie do nadmiernego przytycia. To czasami trudne, wiem coś o tym ;) Jednak rygorystyczne diety nie są obojętne dla zdrowia, a szybkie chudnięcie osłabia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, racjonalne odżywianie przez cały czas jest dużo trudniejsze od rygorystycznej diety na dwa tygodnie.

      Usuń
  6. Oj miałam to samo na studiach! Przytyłam 10 kg;/ Potem zrzuciłam 13 kg - ale tylko dlatego, że mało jadłam. Sama sobie dietę zrobiłam :D dosyć długo były zachwyty, ale nie dałam już dłużej rady bez słodkiego i alkoholów, tym bardziej, że przez pół roku ich unikałam :) Przytyłam 7 kg i w sumie mi się już od paru lat unormowało.. Zawsze to 5 kg mniej niż na początku studiów :)) Moja ciocia była na diecie Dunkana, specjalna książka itd. Chodziła głodna jak pies, szczuplutka była długo, ale potem jej wszystko wróciło..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja na tej diecie w ogóle nie była głodna... byłam wciąż najedzona, ale tak niezdrowo. Cieszę się, że waga Ci się unormowała i masz z głowy diety :)

      Usuń
  7. najlepszy sposób to racjonalne odzywianie i tyle. nie wierzę w diety cud, bo więcej szkód wyrzadzają niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobrze, że nie wierzysz. ja już nigdy się na taką nie skusze :)

      Usuń
  8. Nie interesuje się zbytnio dietami, ale ta stanowczo mi się nie podoba - w ogóle jak każda, która skupia się na przyjmowaniu tylko konkretnych składników i odrzuceniu innych, również potrzebnych organizmowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie.
      Ja akurat nigdy nie stosowalam diety ktora mialaby na celu zrzucenie kilku kilogramow.

      Usuń
    2. zazdroszczę, że nigdy nie myślałyście o dietach :D teraz na szczęscie też nie muszę, ale kiedyś nie było tak fajnie :))

      Usuń
  9. Raz podeszłam do tej diety, ale po kilku dniach nie mogłam wprost patrzeć już na twarożek, jajka i kurczaka;) I też czułam się zmęczona... To nie dla mnie dieta.. Teraz staram się odżywiać zdrowo i rozsądnie:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, zdrowe odżywianie jest 100 razy lepsze od każdej diety. Ja też nie mogłam patrzeć na białko ;))

      Usuń
  10. Byłam na tej diecie . Też miałąm odruchy wymiotne . Czułam się słabo , nie miałam na nic siły, a do teego wszystkiego też przyczynia się moje niskie ciśnienie . Koszmar. Przerwałam ją , miałam gdzieś że będzie efekt jojo itd. chciałam być zdrowa . A zmiany w organiźmie był przerażające . Nie polecam, wręcz zakazuję przechodzenia na tą dietę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję, też czułam duży dyskomfort, ale nie aż taki jak Ty :*

      Usuń
  11. Znajomy na niej był, i schudł, fakt. Ale znów przytył ;] ja się bałabym przejść na tą dietę. Poniekąd pewnie też dlatego, że mam skazę białkową. Ale jadłam kilka dań dukanowskich, i były pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, kilka dań było pysznych :) ale tylko od czasu do czasu, jedzenie ich na okrągło na pewno nie jest smaczne :)

      Usuń
  12. Ja mam bardzo dobre wspomnienia jeśli chodzi o tą dietę, ale może dlatego, że uwielbiam wszelkiego rodzaju nabiał ;) schudłam 10 kg ok. 3 lata temu. Po dwóch latach wróciłam do w miarę normalnego odżywiania. Moja waga zmieniła się przez ten rok o jakieś dwa kg na plusie co uważam za sukces po takim spadku. Nie zanotowałam takich skutków ubocznych jak u Ciebie no może poza tym delikatnym zmęczeniem ale to było w czasie studiów także czasami miałam prawo być zmęczona. Osobiście znam także kilka osób, którym ta dieta pomogła ale jestem w stanie zrozumieć, że Tobie mogła się nie przysłużyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doniu! W takim razie musiałaś przejść pewnie przez te wszystkie etapy? Gratuluję, dla mnie to było niewykonalne! Mam za słabą wolę :) Cieszę się, że CI pomogła, że nie stało się nic złego :*

      Usuń
    2. zgadza się przeszłam przez wszystkie etapy. Ale domyślam się, że dla kogoś kto nie przepada zbytnio za mięsem i nabiałem może to być nie do zniesienia ;)

      Usuń
    3. to podziwiam, ja nie dałam rady :-)

      Usuń
  13. moja mama po tej diecie wyladowała w szpitalu .... nigdy wiecej nie bedzie sie zadna dieta odchudzac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję! Mam nadzieję, że to nie było nic poważnego i teraz jest wszystko w porządku!

      Usuń
  14. nie mam cierpliwości do żadnych diet, moją najlepszą jest MŻ- Mniej żreć!
    z miłą chęcią przeczytałam całość, bo ciekawiło mnie co się u Ciebie działo, wiele przeszłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D bardzo spodobała mi się Twoja dieta i muszę wdrożyć ją w życie :D:D

      Usuń
  15. Nigdy nie byłam na żadnej diecie i takowej nie planuję, bo jestem za mało systematyczna i narobiłabym sobie więcej szkody niż pożytku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo dobrze, lepiej odżywiać się ciągle z głową niż rzucać na diety :)

      Usuń
  16. Heh, zdziwiłam się, bo nie znam nikogo, kto na studiach by przytył, wręcz przeciwnie:) Diet nie lubię, nie odmawiam sobie niczego, ale zdaję sobie sprawę, że jest dużo osób, którzy właśnie chwytają się różnych, niekoniecznie przemyślanych sposobów i przeważnie wychodzi gorzej niż lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, wydaje mi się, że przytyłam z ... niedożywienia :)

      Usuń
  17. Oj, pamietam i moja faze na Dukana za namowa kolezanki - dietoholiczki. Sprobowalam i bardzo pozalowalam. Nie dosc, ze tak jak Ciebie wiecznie bolala mnie glowa, to jeszcze czesto leciala mi krew z nosa. Wyjatkowo czesto odbijalo mi sie, mialam wiecznie kwasnawy posmak w buzi. Wlosy wypadaly garsciami. Jak zobaczylam,ze wiecej z diety strat niz korzysci - bardzo szybko to przerwalam. Nikomu nie polecam tak drastycznej diety, ktora bardzo obciaza nerki i gwarantuje efekt jojo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że to przerwałaś... ja też odradzam tę dietę. Żałuję, że się na nią zdecydowałam.

      Usuń
  18. Ja jeszcze nie byłam na żadnej diecie , ale moja siostra ją stosowana i miała złe odczucia..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i nie bądź po po zdjęciach wnioskuję, że masz idealną figurę :D

      Usuń
  19. najgorsze w dietach jest szara skora i to wypadanie wlosow :) ja mam 3kg do zrzucenia, nie jem slodyczy, minimum i tak ruchu,bo mam teraz duzo nauki i duuuuuuzo owocow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 kg to bardzo maluutko :) ja też powinnam mniej więcej tyle się pozbyć, ale nie zależy mi na wadze, jedynie na wyglądzie, więc biorę się za aktywność fizyczną :))

      Usuń
  20. Bardzo się cieszę, że o tym napisałaś. Ta dieta jest bardzo popularna i myślę, że pomogłaś wielu osobom nie wpaść w "dukanową" pułapkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie wiem, ale choć jedna osoba zastanowiła się minutę dłużej nad tą dietą dzięki mnie to byłabym bardzo z siebie zadowolona :)

      Usuń
  21. Schudłam na niej 7kg (przy wadze startowej 60 to całkiem sporo). Nie miałam żadnych efektów ubocznych, nie czułam się osłabiona, nie wypadały mi włosy, paznokcie się nie łamały. Piłam bardzo duże ilości wody. Po miesiącu zatęskniłam za owocami i tak się skończyła nasza przygoda. Jednorazowo - jako uderzenie, które motywuje - u mnie spisała się super.
    Ale co najważniejsze - sprawiła, że pokochałam gotować! :)
    Jest niezdrowa to fakt, ale niestety myślę, że będzie miała swoich zwolenników - jak mało która daje spektakularne efekty.
    Na koniec dodam, że przy 52kg leciały ze mnie wszystkie ubrania. Waga utrzymuje się od dwóch lat na stałym poziomie 54-55 kg (czyli nie takie jojo straszne) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana! Cieszę się, że u Ciebie było inaczej :) nie miałaś tych wszystkich skutków ubocznych jak ja. No właśnie, największym minusem tej diety jest brak warzy i owoców, dostawałam obłędu widząc banany :))

      Usuń
  22. Mnie ta dieta przerażała odkąd się dowiedziałam o jej zasadach. Może mieć wiele skutków ubocznych i jak każda dieta polegająca na wykluczeniu wielu rzeczy, które są człowiekowi potrzebne nie jest zdrowa. Niestety ludzie szukają szybkich efektów i mało zgłębiają tematy.

    Tak generalnie nauczyłam się w życiu, że nie ma sensu "być na dietach" co jakiś czas. Trzeba po prostu zmienić nawyki żywieniowe i jeść zdrowo przez cały czas. (Co nie znaczy,że nie jeść dobrych rzeczy, czasem niekoniecznie zdrowych). Ale tu chodzi o proporcje - ile czego, żeby było zdrowo, ale i smacznie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) odkąd zaczęłam jeść zdrowo schudłam nawet nie wiedząc kiedy! Teraz staram się łączyć zdrowe odżywianie z przyjemnościami i uważam że to bardzo dobre rozwiązanie :))

      Usuń
  23. Bardzo fajnie, że o tym napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze,że o tym piszesz, bo choć to bardzo szkodliwa dieta, wciąż wiele osób ją stosuje! Ja kiedyś stosowałam bardzo nisko kaloryczne diety, na szczęście zmądrzałam:) Ale zajęło mi to parę lat, teraz wiem że trzeba jeść zdrowo:) Chętnie przeczytam więcej postów o odżywianiu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba większość całkiem zdrowo odżywiających się osób ma na swoim życiowym koncie niezbyt chwalebne diety :D ale to dobrze, że zmądrzałyśmy :))

      Usuń
  25. Pamiętam, że dieta ta była bardzo popularna wśród moich znajomych w liceum. Każda się zachwycała, jak druga schudła niemal na oczach. I tak poszedł efekt domino, wszystkie poszły na dietę, chudły... a potem znów przybierał na wadzę tyle, ile straciły, jak nie więcej. Drugą taką dietą, która dawała identyczne efekty, była dieta kopenhaska, to dopiero masakra :P
    Jak dla mnie ta dieta jest niezdrowa, zbyt dużo białka, obciążenie nerek. Ble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsumowałaś tę dietę jednym, krótkim i trafnym określeniem 'ble' :D cały czas to czułam patrząc na kolejny twarożek :D

      Usuń
  26. Zaczęłam tę dietę na fazie jej wielkiej popularności, jednak głównie z powodu punktu numer jeden, bardzo szybko dałam sobie z nią spokój. Uznałam też, że wymaga zbyt dużo pracy i przede wszystkim brakowało mi owoców i warzyw. Później jedna z moich znajomych, która była jakiś czas na tej diecie, spotkała się z lekarzem i to, jakie spustoszenie wywołała w jej organizmie i to jak przeklinał tę dietę, sprawiło że już nigdy się tą dietą nie zainteresowałam.
    Jedyna "formalna" dieta, którą przechodziłam dwa razy i z efektów byłam zadowolona, jak i nie narzekałam na moje samopoczucie, czy zdrowie, to dieta kopenhaska. Teraz jednak nie chwytam się diet i jeśli już w ogóle się zabiorę za jakąkolwiek formę odchudzania, to decyduje się na jeść mniej i zdrowiej i bazuję na produktach, które znam i nie chodzę po nich głodna. Na ogół też kończy się na dużej ilości białka, ale też na pełnoziarnistych produktach, warzywach, owocach - zresztą można było zobaczyć jak to u mnie wygląda jakiś czas temu u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam u Ciebie o Twoim podejściu do jedzonka i uważam, że jest bardzo słuszne :) ja już nigdy nie zdecyduję się na żadną dietę cud, w życiu nie ma lekko. Owszem, łątwiej jest być dwa tygodnie na rygorystycznej diecie i myśleć, że później wróci się do starych nawyków. Niestety. Trzeba iść metodą małych kroczków :)

      Usuń
  27. o matko to wszystko brzmi fatalnie,ale jako mnie nie dziwie,że i bolała Cię głowa i czułaś się fatalnie, skoro to taka dieta. Szkoda mi tych wszystkich kobiet,które się jej podjęły,a musiały przechodzić przez coś podobnego do Ciebie. Dobrze,że swoimi wrażeniami dzielisz się z innymi. Widać,że ta dieta wcale nie służy organizmowi ( no ten przykład z ranką mnie totalnie zaskoczył, nigdy o tym nie myślałam,że żywienie może tak wpłynąć na gojenie )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też byłam totalnie zaskoczoną tą ranką. Może ta blizna została, by mi przypominać, że żadna dieta cud, nie jest cudem :D:D

      Usuń
  28. Żadna dieta mono-składnikowa (białkowa, tłuszczowa, kapuściana itp.) nie będzie dobra. Ludzki organizm jest wszystkożerny, od zawsze tak było i fizjologia dostosowana jest do diety mieszanej. Poza tym ograniczają znacznie spożycie witamin i minerałów serwując w nadmiarze tylko niektóre z nich, stąd osłabienie organizmu, wypadanie włosów, złe samopoczucie i inne takie. Najważniejsza jest kwestia proporcji i jakości poszczególnych składników odżywczych w codziennej diecie. No i unikania dodatniego bilansu energetycznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a kwestia proporcji wydaje mi się być bardzo trudna. Moim zdaniem łatwiej jest na dwa tygodnie trzymać się rygorystycznie pewnej diety, niż zmienić swój cały sposób odżywiania :) ale teraz staram się jeść zdrowo :))

      Usuń
  29. Ta dieta zrobiła u mnie spustoszenie,teraz staram się jeść zdrowo i wszystko ale w małych porcjach i waga spada:) powoli ale systematycznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak powinno być, powoli, ale systematycznie :) i lepiej mieć kilka kg więcej niż katować się dukanem :))

      Usuń
  30. Przeszłam w swoim długim życiu wiele diet :) I powiem jedno - zawsze ale to zawsze na niekorzyść zdrowia - efekt jo jo dopadał mnie jak tygrys antylopę plua dochodziły konsekwencje zdrowotne takie jak anemia, zaburzenia gospodarki lipidowej, skoki ciśnienia czy wreszcie hormonalnej - tak się dorobiłam oo :( Dukana akurat nie przerabiałam bo dziewczyna w pracy skutecznie mi go obrzydziła :) ale najważniejsza żeby żyć zdrowo jest aktywność fizyczna..(niestety bo chciałabym żeby istniał złoty środek ) reszta to bujda i nabijanie ludzi na kasę ślizgając się na ich kompleksach i pragnieniach -> :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się rękami i nogami pod tym co napisałaś :)) trzeba do odżywiania podejść z głową i myśleć przede wszystkim o zdrowiu, dopiero później o wadze. Bo jak się zdrowo odżywiamy to prawidłowa waga 'robi się sama'. Tylko to zdrowe odżywianie takie trudne, gdy otaczają mnei czekoladki, czipsy...

      Usuń
  31. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do diet ;) Owszem pojawiał się zapał i szybko gasł, bo jednak wolałam zmienić pewne nawyki niż wprowadzać nowe porządki. Z dietą Dukana nie miałam przyjemności, ale moja bliska koleżanka dłuższy czas korzystała z jej "uroków" po czym pozostały problemy z nerkami. Jedna z moich ciotek jest na wiecznej diecie i po n-tej ilości lat wyniknęły problemy ze stawami, głównie biodrowym i jednym kolanem. Do tego cała masa innych dolegliwości. Najgorsze jest to, że pewne rzeczy są już nie do odwrócenia :/

    Ważne, że u Ciebie zakończyło się to w taki sposób i nie pojawiło się nic poważnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, odrzuciło mnie od wszelkich diet na dobre :-) to dobrze, że nie miałaś nigdy dietowych zapędów, to się z reguły źle kończy. Wiem, że są ludzie zadowoleni jakiś czas, ale tak jak piszesz, lepiej wprowadzać pewne zdrowe nawyki, niż przejść na restrykcyjną dietę i zszokować organizm. Nawet przejście na 100% zdrową dietę powinno być przemyślane.

      Usuń
  32. Moja znajoma z liceum z 3 razy próbowała tej diety i za każdym razem kończyło się to u niej zapaleniem dziąseł czy czymś takim. Ja od zawsze twierdziłam, że ta dieta to zło ostateczne, dla osób naprawdę zdesperowanych, którym nic innego nie pomaga. Na tej diecie faktycznie się chudnie, ale trzeba bardzo bardzo uważać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że nie skończyło się niczym gorszym. Mam nadzieję, ze czwarty raz już nie podchodziła do tej diety :)

      Usuń
  33. Skutki "bycia na Dukanie" odczuwam do dziś. Byłam tak zachwycona tym, jak szybko spadają mi kilogramy, że wpierniczałam jogurty, kefiry i serki homogenizowane bez końca. Nagle zaczęłam tyć, mieć wiecznie wzdęty brzuch i inne dolegliwości, aż została postawiona diagnoza: nietolerancja laktozy. U mnie, dla której dzień bez kubka kakao to dzień stracony! Do teraz muszę unikać mleka i produktów jemu pochodnych - pluję sobie w brodę, że w ogóle zaczęłam Dukana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko współczuję! Mój brzuch nie toleruje jedynie mleka kupnego UHT, co się wtedy w nim dzieje, to nikt na pewno nie chce wiedzieć. Na szczęście wszystko jest w porządku po jogurcie czy serku albo prawdziwym mleku od krowy. Ale jem mało nabiału, a to właśnie przez Dukana, tak się tym na nim przejadłam, że nie dam rady jeść go częsciej.

      Usuń
  34. Fajnie, że w końcu TA dieta wychodzi z mody. Co prawda efekty są na początku, ale potem jest już tylko gorzej. Straty w całym organizmie.
    Trochę się tym zajmuję, tzn. zasadami prawidłowego odżywiania.
    Chętne osoby zapraszam na bloga: www.pomocwodchudzaniu.blogspot.com
    Pozdrawiam wszystkie rozsądne kobiety, które nad dietę przekładają oszywianie i aktywność fizyczną. Nie ma innej drogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna przede wszystkim! :)

      Usuń
  35. Byłam na tej diecie i mi ona służyła. Jednak już jakiś czas temu stwierdziłam, że diety to nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że nie miałaś nieprzyjemnych objawów :) mimo wszystko dobrze, że nie ciągnęłaś jej dłużej.

      Usuń
  36. Nigdy nie byłam aczkolwiek ,,przestudiowałam'' ją i widziałam efekty u innych.
    Raczej nie polecam. Jest bardzo nie zdrowa. I nie widzę w niej sensu. Przecież możemy jeść wszystko (oprócz słodyczy i fast foodów, bo te raczej czasami) ale w umiarze. Warzywa możemy jeść codziennie, dostarczają nam witamin i są nieziemskimi zapychaczami które nam nie szkodzą. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ja uwielbiam owoce i warzywa :))

      Usuń
  37. ja miałam ten sam efekt jojo! i przytyłam 2 razy więcej niż schudłam patrząc na marchewki będąc na dniu proteinowym ciekła mi ślinka. I w końcu uzmysłowiłam sobie,że to nie jest normalnie żeby nie móc zjeść marchewki na diecie ! zapraszam do mnie ja również próbuje zbić wagę
    margarittasdiy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, jak to można nie jeść marchewki? :D

      Usuń
  38. nie próbowałam tejże diety, fakt spróbowałam kilku przepisów dukanowcy, ale po prostu z braku laku i nudów, a tak to nie bawiłam się w dietowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka przepisów jets fajnych, do tej pory lubię dukanowe batoniki, tylko aspartam zastąpiłam jednak cukrem :-)

      Usuń
  39. Anonimowy08:28

    Ja jestem juz drugi raz na dukanie. I bardzo go lubię. Nie jest dla mnie trudny. Dużo łatwiej mi się ograniczyć kiedy mam sztywne zasady bo tylko ograniczyć nie potrafię. Nie umiem przestać jeść po jednym kawałku pizzy. A dlań to też inne produkty. Po 2 dniach białka wprowadzam warzywa. Wszystkie w dużych ilościach wiec są tam też witaminy. I jeśli stosuje się fazy i końcowa według dukana np do końca życia jeden dzień białkowy. Ja tyłam bo znów zaczynałam jeść bez ograniczeń. To jedyna dieta do której mogę się stosować bo właśnie można na niej dużo jeść. A trzecia faza jest juz całkiem zdrową. Razowy chleb, owoc itd...

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz ma dziecię dukana byłam ok.5lat temu schudłam 12kg w 10 tygodni trzymałam się diety dość ściśle stało się to raczej moja przygoda niż przymusem. Przechodziłam kolejno wszystkie fazy aż do końca. Czułam się super a waga stała w miejscu mimo że wróciłam niemal że do normalnego odżywiania oczywiście trzymając się dukanowych czwartków i jedząc codziennie trochę otrębów owsianych. Potem zapytałam w ciążę wyniki badań miałam super hemoglobina ciśnienie jak to lekarz powiedział tylko pozazdrościć więc tak jak ktoś wspomniał nie jawna dieta dla każdego ja robie drugie podejście i mam nadzieje ze sytuacja się powtórzy. Trzymajcie kciuki 😃

    OdpowiedzUsuń
  41. Anonimowy11:24

    Ja na dywanie jestem od prawie 3 tygodni nie mogę już patrzeć na jajka białe sery itp chodzę wiecznie wkurzona z zwrotami głowy i okropny palaco kwaśno metaliczny posmakiem w ustach brakuje mi warzyw owoców itp dlatego dzisiaj powiedziałam DOSC kupiłam truskawki i w D... mam dukana schudłam 3 kg więc rewelacji nie ma a pozostałe 3 zrzuce sobie samą bez pomocy tej chorej diety jedyny plus rezygnacja z chipsów słodyczy i slodzonych soków owocowych ale minusów jest znacznie wiecej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze! ja teraz też trochę przytyłam i ograniczę mąkę i cukier ze słodyczy i trochę się poruszam, to lepiej schudnę niż na dukanie.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger