Nie wszystkie zakupy poprawiają humor....

Żeby odpocząć od przydługich postów o OCM, wrzucam zdjęcie moich dzisiejszych zakupów :-) Niestety, byłam tam tylko moment, prawie zdeptały mnie tłumy. Jedynym zaplanowanym kosmetykiem była szminka z Rimella'a, z której jak na razie (całe pół godziny) jestem zadowolona :-) Przyznaję, że skusiłam się na nią po pozytywnych blogowych recenzjach. 

Dwa lakiery Lovely ślicznie wyglądały na półeczce ;-) zobaczymy, jak się sprawdzą.

A kosmetyki firmy Planete Ssytem ciekawiły mnie od dawna, zobaczyłam dużą przecenę i się skusiłam na żel pod oczy i płyn micelarny. 


Ale nie były to przyjemne zakupy, wiele kosmetyków po prostu brakowało na półkach, nie było mojego tuszu z Max Factor'a, nie było szminki Rimmela w dwóch odcieniach, które chcialam jeszcze zobaczyć. No cóż, może jutro w innym Rossmanie mi się poszczęści.

Chciałabym w spokoju, nie popychana przez nikogo pooglądać, pomacać, pozastanawiać się :-) Staram się nigdy nie wspinać nikomu na plecy, nawet jak mi się spieszy, uważam, by na kogoś nie nadepnąć. A dziś w pewnym momencie z każdej strony oblazły mnie 3 babska i rozmawiały ze sobą 'przeze mnie'. W pewnym momencie poczułam, że jestem niewidzialna :D Zamiast dać znać, że heloł, ja tu jestem, stoję sobie, obserwowałam je :-) Tak z ciekawości. Dopiero, gdy jedna z nich oparła koszyk sklepowy na mojej torebce i się na mnie uwiesiła, nie wytrzymałam, szarpnęłam torebką, a a babsko prawie się przewróciło :D pomruczało pod nosem o niekulturalnej młodzieży (co uznałam za wielki komplement!) i poszło. No i ja również wyszłam, dziś przemyślę, czy mam jeszcze ochotę coś kupić i zrobię drugie podejście jutro.

U Was też takie tłumy?
Do kiedy jest ta promocja?

Miłego dnia, 
Balbina, 
Jeszcze dzś tu wrócę! :-)

115 komentarzy:

  1. Kochana promocja jest do 29 maja, albo do wyczerpania zapasów. Ja dzisiaj też miałam tłumy i tylko się wkurzałam w tym rossmannie, jak poszłam wczoraj do mojego małego, to było ok, dziś odwiedziłam większy i to był błąd!
    Ja tę szminkę z rimmela też kupiłam i jak na razie jestem nią oczarowana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pewnie zdążę jeszcze raz zaglądnąć :-) Mam nadzieję, że szminka będzie dość trwała, bo wszystko na razie mi się w niej podoba :-)

      Usuń
    2. Ja wczoraj w ciągu dnia robiłam jedną, albo dwie poprawki, a ja dużo wody piję, także jestem jak najbardziej na tak! Mam nadzieję, ze następne zakupy będą spokojniejsze.

      Usuń
    3. u mnie na razie też sprawdza się świetnie! :)

      Usuń
  2. Ja wybieram się jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dlatego ja nie idę :) po pierwsze moje zapasy kosmetyków niebezpiecznie się powiększają po drugie takie zakupy odbierają mi całą przyjemność w delektowaniu się każdą szafą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie na razie zapasy są w przyzwoitych rozmiarach, ale nie mogę doprowadzić do sytuacji z grudnia, gdzie po prostu nie miałam już miejsca w domu na nie :D muszę się pilnować :-)

      Usuń
  4. Ja dopiero mam w planach 'napad' na Rossmanna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nie było tłumów w Rossie, za to nienawidzę tłumów w Lidlu... Ludzie idą jak zombie dosłownie! w takim wypadku zawsze zgarną ode mnie koszykiem na ocudzenie :) No bo ja rozumiem, ze ktoś zatrzyma się przy półce, ale żeby od razu tarasować przejście całym swym jestestwem i koszykiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, w Lidlu włącza się większośc 'survival mode'! tak, jakby mieli walczyć o te pomidory i bułki, bo od tego zależy ich życie :-) idą i napierają, a mogliby się rozglądnąć. Całym swym jestestwem, dobre :D

      Usuń
  6. Żel pod oczy też wzięłam:) Ale w poniedziałek, bo teraz się w ogóle do sklepów nie wybieram w ten szał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten sam? jestem go bardzo ciekawa, bo wciąż szukam idealnego kremu/żelu/serum pod oczy. Cokolwiek, byle było ekstra :-)

      Usuń
  7. U mnie chyba nikt o promocji nie wiedział;p
    A promocja trwa do 29 lub wyczerpania zapasów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :-) i zazdroszczę, że mogłaś kupować w spokoju :D

      Usuń
  8. Niestety chamstwo jest wszędzie, ja też byłam popychana i przepychana :/ Ja rozumiem, że promocja i w ogóle, ale bez przesady, żeby aż tak się na wszystko rzucać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, niektórzy wpadają dosłownie na moment i zwracają uwagi na innych, taranują, przechodzą jak burza :D

      Usuń
  9. nie lubie takich spędó gdzie wszyscy na wszystko sie rzucają ;/ nie moge sie wtedy powaznie namyslec co chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie, chyba będę musiała wybrać się do mojego małego rossmanna, ale to dopiero w poniedziałek, boję się, że wszystko już będzie wykupione :D

      Usuń
  10. Nie cierpię tłumów w sklepach, ja na szczęście na nie nie trafiłam w rossie, bo bym chyba zrezygnowała z zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę, że moglaś oglądać w spokoju :))

      Usuń
  11. jak ja nie lubię takich tłumów, najgorsze są te stare babska, mówią na młodzież, a oni zdecydowanie lepiej się zachowują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie z reguły jak ktoś na mnie napiera to jest to starsza osoba :D

      Usuń
  12. szkoda ze nie pokazalas kolorku pomadki ;) x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak nic by to nie dało, bo światło jest dzisiaj fatalne (cały dzień u mnie leje) i kolor bylby przekłamany :-) ale to nr 103, jest śliczny :-)

      Usuń
  13. U mnie wczoraj rano było spokojnie :) Też kupiłam żółty lakier i kolejną pomadkę Kate :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę spokojnych zakupów :-) ja już mam ochotę na kolejną pomadkę z tej serii...

      Usuń
  14. W Galerii Krakowskiej nie dało się dopchać do kolorówki i do kosmetyków do pielęgnacji twarzy:( eh eh, a półki były miejscami opustoszałe :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajaj to niedobrze, bo właśnie jutro będę w Galerii Krakowskiej i myślałam, że tam rzuce okiem... no cóz, pozostaje mi poniedziałek i mój mały, sprawdzony Rossmann :-)

      Usuń
  15. Chciałam jechać jutro i teraz się boję . Warto ? Coś czuję że zastanę puste półki :/ A blisko do Rossmanna nie mam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, ciężko stwierdzić, zależy, czy ten Rossmann jest w jakiś dużym mieście? Jeśli tak to czuję, że nie warto. Lepiej chyba byłoby wybrać się do jakiegoś mniej znanego :-)

      Usuń
  16. bałam się troszkę wizyty w Rossmanie, ale u mnie o dziwo wczoraj było... mniej osób niż zwykle ;) może byłam o dobrej porze ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wczoraj na spokojnie oglądałam wszystko co chciałam, pełen luz przy szafach :-)) w Krakowie była masakra, ale w mojej miejscowości jest wieelki Rossmann i dużo miejsca dla każdego, więc lubię tam robić zakupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w krakowie też byłam i do szaf się nawet nie dopchałam :D

      Usuń
  18. Ja nienawidzę takich tłumów;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, ja również, lubię na spokojnie :)

      Usuń
  19. U mnie pustka byla :P

    OdpowiedzUsuń
  20. ja pojechałam od rana, więc na szczęście tłumy mnie ominęły, ale dzisiaj znowu skoczę do rossmanna i to w centrum, więc już się boję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem czy Cię nie podeptano :D

      Usuń
  21. Byłam w trzech Rossmannach i w żadnym nie było szafy z Lovely ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję :-) ja nie znalazłam kilku kosmetyków na które polowałam.

      Usuń
  22. U mnie okropny tłum. Dostawili dodatkową kasę, dziewczyny sobie prawie kosmetyki wyrywały z rąk. Mocno przerzedzone już półki z kolorówką. Żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśni, dobrze, że u mnie nie było bijatyk :D albo przynajmniej ich nie widziałam :D

      Usuń
  23. U mnie tłumów nie było ale momentami było ciasno szczególnie przy szafie maybellline :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i tak dobrze, jest się z czego cieszyć :D

      Usuń
  24. dlatego ja nie lubię kupować na przecenach.. nie cierpię tych tłumów i ludzi wchodzących na plecy czy inne części ciała :/ lubię spokój, nawet kosztem wyższej ceny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęscie byłam wczoraj w moim małym rossmannie i było super spokojnie :) tak to można... :)

      Usuń
  25. Drogi byl ten zel pod oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eve, z tego co pamiętam to albo 15,99 albo 19,99. W każdym razie różnica była spooora :D

      Usuń
  26. Ja byłam niecałą godzinę po otwarciu i nie umiałam dopchać się do szaf. Dziś planuję iść po 16, pewnie też będzie kupa ludzi i puste półki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że udało Ci się zrobić spokojne zakupy :)

      Usuń
  27. u mnie aż takiego tłumu niebyło, aczkolwiek ludzi wiecej niz w zwykły dzień bez promocji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to masz się z czego cieszyć, nikt Cię nie podeptał :D

      Usuń
  28. Niestety taka kultura... Ja na szczęście miałam wolny czw i pojechałam z samego rana, pierwszego dnia promocji, dzięki czemu uniknęłam tłumów i mogłam sobie spokojnie pooglądać i kupić to co chciałam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, wtedy jeszcze większość chyba nie wiedziała, że promocja w ogóle jest :)

      Usuń
  29. Uwielbiam te pomadki! Sama kupiłam tym razem 3 Lasting Finish klasyczne, bo z Kate Moss mam wszystkie kolory, które mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie jestem z niej BARDZO zadowolona:)

      Usuń
  30. U mnie prawie nikogo... Jak to w piątek przed południem w Rossmannie na końcu miasta :D

    OdpowiedzUsuń
  31. To ostatnie co opisujesz to idealny opis SuperPharm w Warszawie w Złotych Tarasach tylko, że tam takie sytuacje to norma XD Dlatego wolę sobie spokojnie podreptać po Hebe niż co chwilę strzelać bulwersa w stronę takiego babska a one i tak nigdy nie wiedzą o co mi do jasnej ciasnej chodzi XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, jeszcze się na mnie oburzyły :D

      Usuń
  32. A ja wczoraj kupiłam co chciałam i było super przyjemnie, ale byłam w R. mało uczeszczanym i w poznych godzinach, więc to pewnie dlatego. Planuje jeszcze jedno podejscie, bo taka promocja pewnie długo sie nie powtórzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zakupiłam już prawie wzystko co chciałam, bo myślę, że długo nie będzie już takiej okazji :)

      Usuń
  33. Niestety każda promocja przyciąga tłumy, czasem wolę poszukać czegoś w necie:) Czasem niestety trzeba znosić te tłumy. Mam nadzieję,że będziesz zadowolona z zakupów:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie jestem bardzo zadowolona :D! również pozdrawiam! :)

      Usuń
  34. Ja kupiłam praktycznie same nieplanowane rzeczy (pochwaliłam się zakupami w notce), ale nie było tłumów wczoraj z rana- poszłam od razu po otwarciu Rossmana i może dlatego jeszcze ludzi nie było. Być może wtedy też jeszcze nie wiedziało o promocji aż tyle osób... Zastanawiam się czy coś jeszcze dokupić- zwłaszcza kiedy odwiedzam blogi ;).

    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już dokupiłam parę rzeczy :D

      Usuń
  35. a ja poszłam z listą i dałam radę...nie kupiłam niczego spoza niej ;)
    ten żel pod oczy jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow! podziwiam! :) mam nadzieję, że u mnie też sie sprawdzi :)

      Usuń
  36. Ja też zrobiłam spore zakupy,ale zapomniałam o tej szmince Kate Moss;/ ciekawe czy będzie jeszcze w poniedziałek..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, jak na razie jestem nią oczarowana :D

      Usuń
  37. Anonimowy17:49

    Ja jestem ciekawa tego żelu pod oczy, ale to później bo ciągle robię moje własne żele, sera home made z olejkami, olejkami eterycznymi, połproduktami :)
    Ja dałam sukienkę do zmniejszenia. Dostałam piękną, czerwoną sukienkę, ale rozmiar 40 a noszę 36 :) I niebawem dam do podszycia błękitną sukienkę (listwa "poszła"), ale błękitną będę mieć zrobioną za darmo. To ucieszyłam się. Za czerwoną do zmniejszenia zapłacę 50 zł. Drogo, bo zawsze płaciłam o wiele mniej, ale pani ma sporo do zrobienia, bo fason sukienki jest niespotykany :)
    Kupiłam tormetiol maść i płukankę Listerine (ja w polo market miałam sporą promocję a kończy mi się właśnie Listerine-jest świetny). W Polo mimo obniżek, prawie wszystko jest. Nie było tylko Rooibos-herbatki, którą uwielbiam. Do Rossa nie zajrzałam na razie a mam go bardzo blisko. Kasia z poczty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy20:28

      o Mama moja też kupiła drugi już Listerine, bo też był w promocji :)
      Kasia z poczty

      Usuń
    2. Tez jestem ciekawa tego żelu, bo ciągle szukam tego jednego idealnego :)

      Usuń
  38. Anonimowy17:51

    Dziewczyny, proszę poradźcie, dobry puder matujący do twarzy. Byłoby idealnie, gdyby miał jednak kolor
    i był mineralny. Używam Maybelline Affinitone podkład matujący 24 H i na to nakładam puder w kamieniu z Maybelline też Affinitone i po jakimś czasie świecę się...Kiedyś byłam malowana minerałkami i nie świeciłam się przez cały dzień!
    Kasia z poczty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Kasiu nie wiem jaki jest najlepszy, ja używam bambusowego :)

      Usuń
  39. U mnie nawet spokojnie było, owszem trochę osób było, ale ani nie brakowało kosmetyków ani nikt się nie przepychał. Niestety nic nie kupiłam, a na pewno bym kilka rzeczy chciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fajnie, że można było w spokoju pooglądać :)

      Usuń
  40. Właśnie - my tu o minimalizmie, a tu taka obniżka :)
    Ja byłam jak jeszcze dzikie tłumy się nie obudziły, kupiłam to, co chciałam od dłuższego czasu i wyszłam z tego cała i zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no właśnie :D a jeszcze dijupiłam kilka rzeczy :)

      Usuń
  41. Chyba zdecydowałyśmy się na ten sam lakier - chodzi mi o tą pistację :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to jest żółty, tylko aparat tak go przekłamał :D

      Usuń
  42. Loonita18:08

    Ja też byłam rano u siebie w Rossmannie:)
    Tłumy była największe przy szafach rimmela i tym podobnych, największym zainteresowaniem cieszyły się podkłady z tych droższych firm gdzie akurat chciałam oblookać mazidła do ust (Apocalypse) ale jednak się rozmyśliłam, okazało się, ze kolor, na którym najbardziej i zależało, nie jest dostępny w Polsce, w to miejsce wzięłam błyszczyk Wibo (z kwasem ha) świetny jest! do tego dwa lakiery i tusz do rzęs:D
    Może zajrzę jeszcze w poniedziałek, za jakimś eyelinerem we flamastrze (jeszcze nie miałam takiego) polecacie jakieś? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo długo miałam eyeliner we flamastrze z miss sporty :) bardzo mi odpowiadał, był intensywny przez ok 8 miesięcy. Ale neistetygzie bym nie poszła to wszedzie już wykupione... :) nie widziałam tego blyszczyka, będę musiała się rozejrzeć :) pozdrawiam:)

      Usuń
  43. hmm u mnie w zasadzie nie było tłumów:) Ale słyszałam, że w większych miastach to masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie szczerze zazdroszczę :)

      Usuń
  44. to prawda, zakupy w takiej atmosferze nie należą do przyjemności;)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, musiałam walczyć! :) pozdrawiam :)

      Usuń
  45. Tłumy straszne, ciężko się przepchać. Z ciekawości też sięgnęłam po ten lakier lovely ale w kolorze mięty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktualnie mam niebeiski na pazurkach i jestem z niego zadowolona :)

      Usuń
  46. Też kupiłam ten cytrynowy lakier z Lovely

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie mam niebieski na pazurkach i spisuje się ok :)

      Usuń
  47. W Krakowie byłam i tłumów nie zaobserwowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja byłam w niedzielę i o mało mnie nie podeptali :D

      Usuń
  48. o rany...to ja się boję iść a wybieram się xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że wrócisz cała :D

      Usuń
  49. Chyba się wybiorę do Rossmanna, żeby się tak nie wyłamywać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Też chyba wreszcie muszę się przejść do tego rossa ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jestem z Tobą..
    U mnie było jednak dużo spokojniej..ja poczekałam aż dziewczyny skończą wybierać a potem ktoś inny czekał aż ja skończę..było kulturalnie ale takie sytuacje jakie opisujesz nie są mi obce - zdecydowanie przyjmuję postawę wycofaną i po prostu wychodzę..wiesz, kiedyś na etapie szmateksów chodziłam do takiego jednego gdzie był po prostu raj jak była dostawa..Raz poszłam i była po prostu rzeźnia..dostałam z łokcia od jakieś baby, strąciła mi okulary..nic mi oraz okularom nic się nie stało i przyszła myśl - kupię bluzkę za 3 złote a stracę okulary za 450 (paco rabanne miałam wtedy).. Wyleczyłam się ze szmateksów na całe życie chyba..
    Ludzi ogarnia jakaś wariacja, furia..mam wrażenie że bez zmrużenia okiem część z nich jakbyś się potknęła to by po TObie przeszli i jeszcze buty wytarli..
    Buziale :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! też miałąm czas odwiedzania szmateksów i ludzie się tam zachowują jak zawierzęta! trochę żałuję, że teraz nie chcodze, ale zwyczajnie nie mam czasu. Choć przynajmniejnie muszę walczyć o przetrwanie :D :*

      Usuń
  52. Szminka z Rimmela na pewno Ci się spisze - mam dwie i to jest godny uwagi, polecenia produkt!

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  53. Obiecałam sobie, że kupię tylko to co jest mi potrzebne :) i jak do tej pory w rossmannie byłam tylko raz :) jednak czytając tyle ciekawych postów i widząc takie łupy trudno nie zwariować :) mam nadzieję, że uda mi się wytrwać do środy (bo chyba wtedy promocja się skończy) i nie iść ponownie :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam, że potrafiłaś wytrwać, ja poszalałam, zrobiłam już kolejne zakupy :)

      Usuń
  54. mój Rossmann to istne pobojowisko... i półki świecą pustkami, nie kupiłam wielu rzeczy, bo po prostu ich zabrakło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory nie mogę dorwać eyelinera z wibo :(

      Usuń
  55. ja bardzo nie lubię tzw. dziczy :D, niektórzy ludzie zachowują się jakby z buszu wyszli na wszelkich promocjach otwarciu nowych galerii handlowych itp., obniżki są z reguły niewielkie(no nie zawsze ale najczęściej), ja jeśli widzę tłum i ludzi bijących się o błyszczyk to myślę sobie jakie to żałosne jak ludzie mogą zniżyć się do takiego poziomu, jak nie zdążycie kupić tej pomadki obniżonej o 3 zł to świat się nie zawali, naprawdę warto bić się o jakieś pierdoły? ważniejszych spraw na głowie nie macie? akurat chyba nigdy nie byłam w rossmannie na takiej promocji(tak, to nie żart :)) ale jakbym zobaczyła taki tłum to od razu bym wyszła, i te prostactwo jeszcze nie do wytrzymania pchają się jeden przez drugiego, drą, żadnej kultury

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, łatwo nie jest, dlatego uciekłam :D ale w drodze jeszcze udało mi się coś złapać :-)

      Usuń
  56. U mnie też tłumy. W pewnym momencie jak oglądałam sobie testery błyszczyków otoczyły mnie z obu stron dwie dziewczyny, koleżanki i zaczęły sobie pogawędkę "przeze mnie". Dzięki temu przynajmniej przyspieszyły moją decyzję o zakupie i odsunęłam się. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie 'przeze mnie' też rozmawiały, więc uciekłam :D

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger