OCM część IV - wady, zalety i efekty.

    Już w piątek miałam o tym pisać, ale przez ostatnie kilka dni nie miałam w ogóle czasu na bloga i na porządny post. Dziś chciałabym możliwie jak najkrócej opisać wady zalety i efekty stosowania OCM. Zacznę może od wad.






                                                            WADY                                                           

OCM jest:

☆ czasochłonne - jeśli wykonujemy OCM z przepisowym wrzątkiem, szmatką czy robimy inhalacje, bez dwóch zdań jest to czasochłonne. Możemy skrócić ten proces wybierając inny sposób wykonywania OCM,
☆ niekomfortowe - co tu dużo mówić, taplamy się w oleju. Wiele osób nie lubi olejowych konsystencji na rękach, a co dopiero na buzi. Olejowa robi się szmatka, miseczka, umywalkę, zlew, nierzadko i podłoga, jeśli jesteśmy nieuważni. Jeśli nie zamkniemy szczelnie oczu, to mamy potem olejowe, zamglone spojrzenie.
☆ wymagające - jeśli używamy szmatki czy ściereczki musimy prać ją w gorącej wodzie po każdym uzyciu, a najlepiej raz na tydzień dodatkowo wygotować. Jeśli używamy gąbki, musimy ją dokładnie myć. Musimy myśleć, czy nasza mieszanka jest świeża, to nie żel z drogerii, który i rok postoi. Powinniśmy i szmatkę (gąbkę) i mieszankę przechowywać w odpowiednim miejscu. 
☆ niepewne - pod tym pojęciem ukryłam dwa zagadnienia: 
Po pierwsze nigdy nie wiadomo, czy nie wystąpi u Ciebie wysyp. Jeśli zdrowo się odżywiasz i nie używasz samej chemii w kosmetykach, jest większe prawdopodobiństwo, że NIE wystąpi. Jeśli często sięgasz po fast foody, kolorowe napoje i niezdrową żywność, wcierasz w skórę twarzy chemię od wielu lat - istnieje większe prawdopodobieństwo, że wysyp się pojawi. Ale tak na prawdę nie ma pewności, w której grupie się znajdziesz. Pomyśl, czy jeśli wystąpi u Ciebie wysyp, będziesz w stanie psychicznie go przetrzymać?
Po drugie, nigdzie nie jest powiedziane, że NALEŻY wykonywać OCM codziennie. Każdy sam musi wyrobić swój własny rytm stosowania tej metody. Jak ze wszystkim, to Twoja cera, obserwuj ją, jeśli sie nie przesusza i ładnie reaguje, kontynuuj. Jeśli odczuwasz za duże sciągnięcie twarzy, wielką suchość, to zmiejsz zawartość oleju rycynowego i wykonuj OCM co drugi lub co trzeci dzień.
☆ ryzykowne - jeśli będziemy używać codzinnie wrzątku na zmianę z lodowatą wodą, pocierać mocno twarz, to możemy wyrządzić sobie więcej złego niż dobrego. We wszystkim trzeba zachować umiar, nawet w naturalnych metodach oczyszczania twarzy ;-)



                                                         ZALETY                                                        

OCM jest:


♡ naturalne - bez dwóch zdań to całkowicie naturalna metoda, bez użycia detergentów, bez zdzierania płaszcza lipidowego skóry, bez naruszania jej pH. Nie wcieramy jeszcze więcej chemii w twarz, tylko oczyszczamy skórę z tej chemii już wcześniej wtartej,
♡ łagodne - jeśli jest dobrze przeprowadzane OCM może wyregulować pracę gruczołów i zredukować nadmierne świecenie się,
♡ skuteczne - u większości osób, które je stosowały przez dłuższy czas nastąpiła znaczna poprawa cery, liczba zaskórników zamknięty się zredukowała, zaskórniki otwarte wytępione praktycznie do zera. (Nie biorę pod uwagę ludzi, którzy nie stosowali tej metody w ogóle, a wypowiadają się, że u nich na pewno nie będzie OK.) Owszem są równiez tacy, u których ta metoda się nie sprawdziła, to zupełnie normalne. Ale nie przeczytałam opinii żadnej osoby, u której OCM nie zrobiłoby dosłownie NIC. U części sprawdziło się świetnie, u części jedynie trochę, u innych nastąpiło pogorszenie cery, niestety. Ale COŚ się zawsze po OCM dzieje :-)
♡ kompleksowe - oprócz wpływu na stan cery, stosowanie OCM polepsza kondycję rzęs i brwi, ust, rąk i paznokci.

                                  EFEKTY, czyli co OCM zdziałalo u mnie:                                      

✿ zdecydowanie poprawiło stan mojej cery. Pozbyłam się wielkiej ilości zaskórników zamkniętych, tych upartych grudek podskórnych, które nie chciały zniknąć za nic. Owszem, nie bez znaczenia też była zmiana mojego podejścia do pielęgnacji: odstawienie drogeryjnych fluidów z silikonami, kremu z parafiną, wprowadzenie mydła Aleppo i maseczek z glinki. Ale wiem, że OCM odegrało w tym na prawdę wielką rolę :-)
✿ wyregulowało prztłuszczanie się skóry. Przez długi czas myślałam, że mam cerę tłustą. Świeciłam się non stop. Budziłam się rano i miałam tłustą buzię. Po jej umyciu i nałożeniu podkładu wyglądałam OK przez godzinę, i znów zaczynałam się świecić. Przerobiłam przeróżne pudry matujące, bazy matujące, bibułki i inne. A teraz świecę się minimalnie :-) Po prostu po ludzku, gdy zdenerwuję, w wielki upał lub po aktywności fizycznej. Szybko wszystko wraca do normy, nawet po przetarci twarzy hydrolatem lub przypudrowaniu się jakimś pudrem (ostatnio babusowy). Za to jestem najbardziej wdzięczna tej metodzie, nawet zaskórniki nie były taką zmorą jak to straszne świecenie się!
zdecydowanie poprawiło zdecydowanie stan moich brwi, rzęs i paznokci. Naprawdę. Mam zdecydowanie ciemniejsze brwi i zagęściły mi się nieco (a może wydaje mi się tak, bo są ciemniejsze?). W kadym razie wyglądają lepiej. Rzęsy są odrobinę dłuższe, widocznie ciemniejsze i łatwiej mi się podkręcają (co ma dla mnie duże znaczenie, bo nie zostałam obdarzona przez naturę firaną rzęs:)). Paznokcie bardzo skorzystały na moczeniu ich w olejach, są zdecydownie zdrowsze, rosną jak na drożdżach (często jem orzechy i nasiona, one też na pewno na to wpływają), skórki są nawilżone. Nie odnotowałam wplywu OCM na stan moich ust i rąk, ale możliwe,  że mam zbyt wysokie wymagania :)
OCM działa u mnie natychmiastowo na zaskórniki otwarte, na te małe, czarne, wredne kropeczki. Nie miałam z nimi nigdy za dużych problemów, ale często się robią i jakoś trzeba je wykurzyć. 
✿ OCM przygotowuje moją skórę na przyjęcie wartościowych kremów/ olei. Po tym zabiegu moja skóra pije wszystko, co na nią nałożę, a ja rano budzę się z nawilżoną, miękką i zadowoloną skórą.



Chętnie poznam Wasze zdanie na ten temat, jeśli się nie zgadzacie, piszcie! Chcę się dowiedzieć o OCM jak najwięcej!

Miłego dnia, Balbina.

35 komentarzy:

  1. szczerze powiedziawszy nie zagłębiałam się w tą metodę , dopiero teraz , może wypróbuję na własnej skórze i zobaczę efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od siebie mogę tylko polecić gruntowne przemyślenie tej metody :)

      Usuń
    2. no i przemyślałam, będę stosować :) nie mogłam znaleźć Twojego bloga, ale już jestem i będę zagłębiać się w szczegóły :)

      Usuń
    3. w takim razie jestem bardzo ciekawa efektów u Ciebie! mam nadzieję, że OCM sprawdzi się świetnie :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. ocm jest świetne:) u mnie również przetłuszczanie się zmniejszyło - to sprawka oleju rycynowego, teraz do mieszanki dodaję go mniej, bo zaczynał mnie wysuszać! Stan moich paznokci również jest bardzo dobry - nie łamią się, są twarde, z kolei brwi rosną jak szalone:) mam jedno zastrzeżenie co do wody - wystarczy, że będzie gorąca czy też bardzo ciepła, wrzątkiem możemy się poparzyć i nabawić naczynek :( też uważam to za świetne przygotowanie pod np. maseczki czy kremy.

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie tez się sprawdziło :) No własnie, ja odradzam wrzątek, ale jest wiele osób, które uważają, że tylko wrzątek otworzy pory. pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Najgorzej działa na mnie słowo: "czasochłonne" :(. Bardzo chętnie bym spróbowała tej metody, ale nie wiem, czy mi cierpliwości i zapału wystarczy. Chociaż jak jeszcze u Ciebie poczytam to się może skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto poczytać i się zastanowić :-)

      Usuń
  4. Próbowałam kilka razy, ale efektem były bolesne i bardzo głębokie sondy... planuję wypróbować znowu w troszkę zmodyfikowanej wersji z lżejszym olejem. Przekonał mnie punkt o piciu składników - co najbardziej lubisz nakładać po OCM?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najczęsciej olej arganowy/z nasion bawełny z odrobiną żelu hialuronowego :-) czasem lekki krem sylveco. Mam nadzieje, ze drugie podejście będzie lepsze. :)

      Usuń
  5. Trochę brakuje mi cierpliwości do tej metody. Jak dotąd nie udało mi się wytrwać przy tym sposobie dłużej niż dwa tygodnie w miarę regularnego stosowania. Efekty widać dość szybko, mimo to pozostaje wierna micelom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosowałam ją regularnie na początku, teraz tylko od czasu do czasu, gdy czuję taką potrzebę :-)

      Usuń
  6. Ta czasochłonność mnie ciut przeraża ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się tak tylko wydaje w opisie, w rzeczywistości nie jest tak źle :)

      Usuń
  7. Ja zawalczę jeszcze raz, bardzo motywująco podziałały na mnie Twoje posty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem, jak mi miło! :)

      Usuń
  8. Mi się nie chciało robić mieszanki :)
    Kochana dziękuję za pyszną przesyłkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli w końcu dotarła? Uff :))

      Usuń
  9. Mnie najbardziej przeraża ta czasochłonność :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak się już człowiek przyzwyczai to idzie to dość sprawnie i nie jest aż tak bardzo czasochłonne :)

      Usuń
  10. Anonimowy19:51

    nie pisałabym tego komentarza, ale już kolejny raz piszesz rozłącznie słowo "naprawdę", które piszemy razem, natomiast większości ludzi jego pisownia myli się ze słowem "na pewno".

    purystka

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze mówiąc nie przekonała mnie nigdy ta metoda. Ja muszę mieć szybkie oczyszczanie i dopóki to, czego używam się sprawdza, to pewnie nie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro wszystko jest ok tto masz rację, trzymaj się sprawdzonych sposobów :)

      Usuń
  12. Zdecydowanie więcej plusów..tylko ta czasochłonność..Ja wiem, wiem coś za coś..Wszystko wiem..odejdź leniu..odejdź siło nieczysta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, zostań leniuszku, zostań :D

      Usuń
  13. Mam nadzieję, że ucieszy Cię fakt, że Twoje posty przekonały mnie do OCM i od około tygodnia oczyszczam w ten sposób twarz :) Póki co bardzo mi się podoba, zobaczymy co będzie dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kubeczku najsłodszej czekolady! :D nawet nie wiesz jak się cieszę :D mam nadzieję, że nic się nie zmieni i OCM będzie Ci dalej służyć!

      Usuń
  14. Anonimowy13:43

    Balbinko, ja też stosuję OCM. Uwielbiam je :) Niebawem odpiszę na Twojego maila.
    Kasia z poczty :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Kasiu, że OCm się u Ciebie sprawdza :)

      Usuń
  15. Hej! Dziękuję za wszystkie notki o OCM. Dzięki Tobie zmodyfikowałam metodę mycia na: mycie, płukanie w ciepłej wodzie i mycie mydłem alep. Widzę lepsze efekty w porównaniu z klasyczną wersją. Chociaż mam jeden problem - przy OCM tworzą mi się pojedyncze ciemne zaskórniki. Z jednej strony uważam, że to dobrze - moja cera zawsze miała skłonność do tworzenia sie zaskórników podskórnych, więc dobrze że wszystko wyłazi na wierzch - znak oczyszczania. Z drugiej strony nie mogę się powstrzymać od wyciskania ich... co z kolei wygląda gorzej niż taki nietknięty zaskórniczek spoczywający na skórze. Czy znasz jakiś patent, jak się powstrzymać? Miałaś taki problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, cieszę się bardzo, jeśli moje posty w jakimś stopniu mogły CI pomóc :) No pewnie, że miałam ten problem, mało kto go nie miał! Większość nie lubi się przyznawać, bo to takie nieestetyczne i w ogóle fuuu... :-) Na szczęście opanowałam ten nawyk już dawno dawno i pilnuję się nie robić tego w ogóle. Oczywiście nie zawsze jest łatwo wytrwać. Ale przecież tego małego zaskórniaczka nikt nie widzi, no chyba, że przyłożyłby do naszej buzi lupę, a jak go wyciśniemy to buzia jest czerwona i widać nas z daleka. Kiedyś czytałam dobry post Basi: http://cosmeticsblogging.blogspot.com/2012/04/dlaczego-nie-powinno-sie-wyciskac.html i on pomógł mi utwierdzić się w przekonaniu, że NIE MOŻEMY wyciskać niczego pod żadnym pozorem :))

      Usuń
    2. Fakt, post daje od myślenia. Zastanowię się najpierw zanim coś wycisnę. Dzięki za odp.! ;-))

      Usuń
    3. No cóż, dużo to ja nie pomogłam niestety :) Może za niedługo napiszę coś na ten temat. Zrobię tylko jeszcze mały przegląd Internetu o teoretycznych informacjach na ten temat, bo że nie wolno wyciskać, to każdy wie, ale czemu, to już nie do końca :-) Trzymam kciuki by łapki nie pchały się do twarzy :))

      Usuń
  16. Zaczęłam właśnie ocm a też borykam się z cera tradzikowa. Niestety najgorsze jest to ze mam lepka skórę po zabiegu. Co jest nie tak ? Dodam że moje ocm jest trochę zmodyfikowane tzn. Nie trę szmatką twarzy tylko zmywam ja żelem i wodą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger