Apis - o masce błotnej do włosów z minerałami z Morza Martwego

Jakoś nigdy nie było mi po drodze z kosmetykami firmy Apis. Niczym mnie nie przyciągały, nie myślałam o nich zupełnie NIC. Dopiero, gdy pani Ula ze sklepu naturica.pl zaproponowała zerknięcie na ich stronę internetową, zaczęłam się im bliżej przyglądać. Nie ukrywam, że zainteresowały mnie głównie składem. Jak to zwykle u mnie bywa, opisu producenta nie przeczytałam w ogóle.





Dostępność: sklep naturica.pl

Opis producenta: <klik>

Cena: 19.70

Skład: aqua, dead sea mud, cetearyl alcohol & ceteareth 20, algae extract, avocado extract, silk protein, aloe extract, ginseng extract, amino acids complex, tocopheryl acetate, retinyl acetate & palmitate, methylchloroisothiazolinone, methylisothiazolinone, benzyl alcohol, parfum

Uważam, że skład jest super. Zaraz po wodzie jest błoto z morza martwego, następnie emolienty, ekstrakt z alg i awokado, proteiny jedwabiu, ekstrakt z aloesu i żeń-szenia, aminokwasy, witamina E i A. Konserwant wyglądają w porządku.
Konsystencja: Rzadka, ale nie tak jak np. maski Babci Agafii ;-) 

Zapach: Słodkie błotko

Działanie: Superekstra fantastyczne! Stosowałam ją i na długość, i na skórę głowy. Dzięki niej miałam uniesione włosy u nasady, a przy moich długich, ciężki i łatwo przetłuszczających się jest to wielki plus. Na długości sprawiała, że włosy stawały się śliskie, miękkie i błyszczące. Często dodawałam do maski kilka kropel oleju makadamia i wcierałam we włosy (bez skóry głowy), świetnie emulgowała olej i nie musiałam zmywać go szamponem. 

Podsumowanie: Jestem bardzo zadowolona, że poznałam bliżej kosmetyki firmy Apis, już nie przejdę obok nich obojętnie. Mam jeszcze jeden produkt tej firmy do opisania, i (staję się nudna) też jest super. Do maski będę na pewno wracać.
Jeśli znacie jakieś ciekawe kosmetyki tej firmy, to zarzućcie nazwą :-)

PS. Pijecie siemię? Bo mam na Was oko! 

64 komentarze:

  1. Ależ podoba mi się ta konsystencja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka żelowata, ale przyjemna :))

      Usuń
  2. Nie przeczytałam opisu na pudełku i tak sobie czytam....o fajna maska do twarzy :D Wciągam ją na moją listę kosmetyków do kupienia, ale biorąc pod uwagę moje włosowe zapasy nie wiem kiedy to nastąpi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! byłam pewna, że zawarłam to w tytule. Dzięki, że napisałaś :D

      Usuń
    2. :D Jak doszłam do opisu działania na włosy to zrozumiałam, że coś jest nie tak:)

      Usuń
  3. Znam wiele z ich kosmetyków. I na razie nigdy się nie zawiodłam. Polecam maskę do twarzy z minerałami z Morza Martwego. I skład i cena bardzo przyzwoite. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym badziej mam ochotę spróbować kolejnych :))

      Usuń
  4. a zauważyłaś zmniejszenie przetłuszczania włosów? bo z tego co patrzę to właśnie dużo masek właśnie z takimi błotkami/glinkami jest właśnie skierowana do włosów borykających się z przetłuszczaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak może odrobinkę. czuję dłużej świeżość, ale i tak myję co dwa dni. Może jak podetnę będzie lepiej, bo teraz mam ciężkie i szybciej się przetłuszczają.

      Usuń
  5. Piję, piję siemie :D Nawet moja mama zaczęła ;)
    A co do maski to idealna dla mnie! Czuję się totalnie skuszona! Chociaż w tym miesiącu mój TŻ nałożył mi szlaban na zakupy, tak w następnym już wiem co pierwsze zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suoer, mam nadzieję, że mamie się spodoba! :-) ja w czerwcu też się ograniczam :)

      Usuń
  6. zaczynam załować, że tej maski nie wybralam -.- ale ciocia Michałosia ja ma... także chyba się do niej uśmiechnę co by podeslala kawalek :D albo namowie Tż, żeby mi ją kupił za pierwsza wyplatę ^^
    Achhh i w pudelku wygląda mi jak budyn czekoladowy jaki mi mama robiła jak byłam mała i byłam niegrzeczna :D

    Tak jest Generale! Melduje wypicie szklanki shake truskawkowo-lnianego z rana, Szeregowa Aswertyna gotowa do dalszych walk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciocia Michałosia już ją dla Ciebie przygotowała więc spoko As, spoko;-)

      Ja z Apis od Uli dostałam tą z minerałami z morza martwego:-)

      Usuń
    2. Szeregowa As, cieszę się, że pijesz siemię :D:D

      Usuń
  7. Anonimowy22:26

    Jeszcze jej nie miałam, ale do szamponu dodaję wodę z morza martwego :) Z Apis mam na razie tylko krem do twarzy. Bardzo go lubię :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że go lubisz :)) mam ochotę na następne produkty tej firmy :-)

      Usuń
  8. Fajnie wygląda ta maska :). Kurcze, kurcze, kurcze... a tu trzeba oszczędzać :(
    Siemię wcinam aż się uszy trzęsą! :D


    Pozdrawiam,
    Ewa
    www.la-garderobe.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście, że piję :D Swojego pierwszego razu w poniedziałek nie zapomnę nigdy xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa firmy przewinęła mi się może raz lub dwa, ale jakiegoś bliższego kontaktu nie miałam ;)

      Usuń
    2. heh i jak pierwszy raz? bylo hardcorowo? :D

      Usuń
  10. brzmi swietnie! ciekawe czy moje włosy by się z tym błotkiem polubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie miałam takiego cuda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę warto spróbować :-)

      Usuń
  12. Jeszcze nie miałam styczności z tą firma ;) ale kusisz, kusisz!
    siemię piję bardzo ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Też palnuję poznać bliżej Apis, ale póki co jest tyle innych pokus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiem :D ale warto spróbować, naprawdę :))

      Usuń
  14. Po okresie odżywkowym (jeszcze tylko ta jedna, to już będzie ostatnia...) i długiej zakupowej przerwie załączyło mi się obsesyjne rozglądanie za maskami. Chyba nie muszę pisać jak bardzo kusisz tą recenzją (i ta cena za świetny skład!) ;)
    Wczoraj pobiegłam do fryzjerskiego, olałam wszystkie Kallosy i wzięłam emolientową maskę, której wcześniej nie było dane mi widzieć, w internecie żadnej recenzji... Skład mnie zachwycił, cena również (250ml za 11zł), jak się okazało producent ten sam co Kallosa. Oczywiście spodziewam się cudów, zobaczymy co z tego wyjdzie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa co to za emolientowa odżywka. będę zaglądać :D

      Usuń
  15. ja wybrałam sobie aż 3 ich produkty, w tym właśnie te maskę. jest fajna, jednak mojego serca nie podbiła jakos specjalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie przeważył fakt, że unosi włosy u nasady :D takie są fajne, świeże, a na długości miękkie :D i fajnie współpracuje z olejem na długości :))

      Usuń
  16. Wstyd się przyznać, ale z firmy Apis jeszcze niczego dla siebie nie nabyłam- trzeba to zmienić, bo zachęca mnie do tego niemal każda recenzja, którą znajduję w internecie... Miło przeczytać, że i Tobie te kosmetyki służą- dzięki temu będzie mi się łatwiej zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz to zmienić, ja aż zła na siebie jestem, że wcześniej się nimi nie zainteresowałam. Na prawdę świetne! :)

      Usuń
  17. nie znam firmy wcale,ale zainteresowałaś mnie i w sumie nie jest aż tak droga ta maska. Jestem ciekawa jak pachnie słodkie błotko ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe fajnie nawet pachnie :D:D mogłoby ciut ładniej, ale nie drażni :)

      Usuń
  18. Przyznam się bez bicia - nie pije siemienia ;( Ale! Mam bardzo poważny plan popijania od nowego miesiąca, coś w końcu trzeba z tymi nasionkami zrobić! Maskę pewnie wypróbuję, przyznam się, że poszukuję tutaj inspiracji kosmetycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. illonky zacznij, po pewnym czasie Ci się spodoba, jak zobaczysz efekty :)) maskę polecam, na prawdę warto spróbować :-)

      Usuń
  19. Kiedy zobaczyłam ją w drogerii zwróciłam uwagę na jej skład. Wstrzymałam się z kupnem bo nie mogłam znaleźć na jej temat recenzji. Teraz dopisuję ja do listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana polecam spróbować :) nie kosztuje wiele, a nuż się zakochasz :D

      Usuń
  20. u mnie jak zwykle mało pielęgnacji ... ;P

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nie używałam maski błotnej do włosów. Skusiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Callais, jest super :) szczególnie świetnie działa na włosy u nasady :))

      Usuń
  22. Ahahahahahah :D Na koniec ten rysunek podejrzliwych oczek mnie rozbawił :D:D:D
    Tym bardziej jestem zdania, ze firma APIS to perełka :) Naprawdę sama nie chcę i nie będę koło ich rzeczy przechodzić obojętnie, skoro są tak bogate i dobre w składy i takie dają efekty :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również, padłam gdy zobaczyłam to spojrzenie:D

      Usuń
    2. fajnie, że spodobały się Wam moje oczka :D:D z Apis na pewno jeszcze coś sobie zakupię :))

      Usuń
  23. Boziu boziu boziuuuu, też chcę tą maskę :D
    Moje włosy są ciężkie, tłuste i nieposłuszne, choćbym je umyła to po godzinie wyglądają jak niemyte przez tydzień :( Jak ta maska je unosi to super-ekstra-fantastico! :D

    Ja nie piję glutka, samo patrzenie na glutka mnie obrzydza :D Nie zabij tym wzrokiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe nie zabiję :D:D no właśnie przez to unoszenie u nasady najbardziej mi się spodobała :D

      Usuń
  24. Ciekawa konsystencja;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytałam właśnie o maskach algowych do twarzy z tej firmy, a teraz Ty zainteresowałaś mnie następnym produktem :P
    Twój opis brzmi zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo, uważam, że warto :-)na inne produtky tej firmy też mam ochotę.

      Usuń
  26. oo z tą maską to i ja bym się chętnie zapoznała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam kokosowy peeling z tego samego sklepu :) jest super wkrótce napiszę o nim więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już mam ochotę na następne rzeczy tej firmy :)

      Usuń
  28. Nigdy nic nie miałam z tej firmy, najwyższa pora kupić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger