Podsumowanie wishlisty na rok 2013

W styczniu zrobiłam sobie listę moich zachcianek, doszłam do wniosku, że trzeba ją zaktualizować, minęło prawie pół roku. Część spełniłam, a część mnie już nie kręci.Wybaczcie, że Was tym zanudzam, ale wszelkie listy porządkują moje życie. A spisane na karteluszkach zaraz pogubię. 

Zdjęcia zostawiłam przy tych marzeniach, które wciąż są aktualne.



Zachciewajki włosowe:

1. Dtangler szczotka do włosów - zachciewajka jak najbardziej aktualna, wciąż jestem zadowolona z wersji kompaktowej, ale eksploatuję ją do granic możliwości. Coś na zmianę by się przydało.

źródło
2. Ręcznik z mikrofibry - zachciewajka aktualna

źródło
3. Suszarka do włosów z zimnym nawiewem i jonizacją. - zachciewajka aktualna

źródło

4. Szczotka jonizująca, np Braun SB1 - zachciewajka aktualna

źródło
5. Rosyjskie kosmetyki - nieaktualne :-) wypróbowałam już wiele rosyjskich kosmetyków, mam swoich ulubieńców, będę je ciągle kupować, ale nie są już dalekosiężnym celem.


 6. Przygarnęłabym na pewno jeszcze jakieś ciekawe oleje, - nieaktualne. w ciągu tego pół roku wypróbowałam przeróżne masła i oleje, z których na pewno nie zrezygnuję, ale też nie są już odległym marzeniem.





Zachciewajki kolorowe:

1. Palety cieni Sleek - niestety, jeszcze nie spełniłam tego marzenia, ciągle je odkładam. Cieni mam 3 (słownie: trzy!), których i tak w sumie nie używam. Muszę się nauczyć. :)

źródło
2. Puder mineralny Lily Lolo - od jakiegoś czasu używam ich próbek, więc zachciewajka nieaktualna. Jestem bardzo zadowolona, po skończonych mini-opakowaniach kupię pełnowymiarowe opakowanie.


3. Róż Lily Lolo oh la la - Róż kupię z pełnowymiarowym opakowaniem pudru, więc już niedługo :-)

źródło


Twarzowo - pielęgnacyjne zachciewajki

1. Krem na dzień - znalazłam dla mnie wystarczająco dobry krem (po roku szukania!), więc ta zachciewajka odpada, na szczęście :-)


2. Filtr przeciwsłoneczny -  choć kupiłam filtr, który wydaje się być w porządku, używam go tylko w ekstremalnych przypadkach, chcę się trochę opalić.

3. Seria peelingów kwasami ;) - zachciewajka aktualna, peelingi będę robić jesienią.


źródło
4. Serum z wit. C - serum zaliczone, niedługo recenzja.
5. Wszelkie możliwe hydrolaty - wiele hydrolatów wypróbowanych, ulubieńcy wybrani, hydrolaty nie są już dla mnie wielkim marzeniem, tylko podstawą pielęgnacji ;-)

6. Olej z pachnotki -  mimo że jeszcze go nie miała, skreślam go z listy zachciankowej.



Akcesoria:



1. Pędzle firmy Ecotools - Aktualnie posiadam 5 pędzli tej firmy, jak na razie więcej mi do szczęścia nie potrzeba.

2. Jajko Beauty Blender - zmieniłam zdanie, w ogóle mnie już jajko nie kręci ;-) mam moje pędzle, które mi wystarczają. 

3. Megawygodna kosmetyczka/kuferek - idealna kosmetyczka odnaleziona, urodą nie powala na kolana, ale ma wszystkie te cechy, które były dla mnie najważniejsze.

Podsumowując: Już wiele moich małych marzeń spełniłam, niektóre (jak jajko beauty blender) straciły dla mnie swoją atrakcyjność. Za kilka dni opracuję nową wishlistę. Najwięcej zachciewajek zostało tych włosowych :D skoro się nie przeterminowały, muszę w końcu je spełnić :-)


Chętnie poznam Wasze małe i duże marzenia :-)


Balbina.

48 komentarzy:

  1. Lubie takie listy,pomagają w realizacji moich zachciewajek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wręcz uwielbiam robić listy :D każdego rodzaju :D

      Usuń
  2. ja zrobiłam sobie taką fotolistę na pinterest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam niestety tam konta, boję się, że jakbym zaczęła, to bym przepadała, a i tak mam za mało czasu na wszystko :-)

      Usuń
  3. U mnie jest wiele rzeczy a liście ;) ale ostatnio poważnie rozważam zmianę szczotki na TT albo Detanglera oraz serum pod krem, np z Absolute Organics :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TT wersję kompaktową polecam z całego serca :-)

      Usuń
  4. Sporo rzeczy spełniłaś/zweryfikowałaś, jak na pół roku :) Chyba też muszę zrobić takie porządki w mojej liście, muszę przyznać, że sporo mi ona pomogła z kupowaniem przypadkowych rzeczy, choć oczywiście wychodziły różne potrzeby i nie samą listą się kierowałam robiąc zakupy, przez ostatnie miesiące.
    Zaciekawiła mnie ta szczotka Dtangler, sama mam Tangle Teezer w wersji kompaktowej i nie mogę na nią narzekać, jest dla mnie wygodna, ale taka wersja z rączką mogłaby być fajniejsza do użycia w domu.
    Paletka Sleek była moim chciejstwem, jak jechałam do Anglii i jednym z droższych kosmetyków, jakie kupiłam z moich pie zakupów, ale uważam, że są przegadane albo mam pechową wersję albo nie potrafię ich używać ;) Ogólnie byłabym nimi zachwycona, gdyby nie to, jak okropnie się pylą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam robić tego typu listy, bardzo mi to pomaga w zakupach i planach :-) też mam wersję kompaktową i jestem z niej zadowolona, ale przydałoby się coś na zmianę. Ja bym chciała tylko jedną paletkę na spróbowanie, bo mam dwie lewe ręce w malowaniu oczu i chciałabym się w końcu nauczyć :-)

      Usuń
    2. Ja w ogóle jestem maniaczką list, w zasadzie to robię nawet listy list, które muszę zrobić ;)
      Ze Sleek o ile się nie obsypuje tak jak moja paletka i dobrze Ci w ciepłych odcieniach to So natural byłaby fajna na początkowe makijaże :)

      Usuń
    3. Dzięki za radę :* też robię listy list, które mam zrobić :D

      Usuń
  5. Nigdy nie robiłam sobie chciejlisty, coś mi po prostu wpada w oko i jak mogę to kupuję. :)

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi takie listy bardzo pomagają, bo mi zdecydowanie za dużo rzeczy wpada w oko i nakupuję niepotrzebnych :-)

      Usuń
  6. moja fryzjerka teraz u siebie ma Detanglera i bardzo go lubię rano w pracy używać :P))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym większą mam na niego ochotę, skoro go polecasz :-)

      Usuń
  7. też chce tą szczotkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jonizującą? wiele już o niej czytałam i prawie same pozytywne recenzje :-)

      Usuń
  8. Ta suszarka to istne cudo, przydałaby się, w pełni rozumiem to marzenie, ech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przygarnęłabym ją z przyjemnością :-)

      Usuń
  9. Lubie oglądać takie listy ;)mam podobną suszarkę tylko z Bosha świetnie się sprawdza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj w takim razie tym bardziej muszę pośpieszyć się z zakupem :-)

      Usuń
  10. fajna ta Twoja lista :) szczególnie przypadla mi di gustu szczotka jonizująca :) az sobie o niej poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poczytaj, poczytaj, tylko potem może Cię ochota nabrać na zakup :D

      Usuń
  11. O suzarka! Potrzebuję takiej z dyfuzorem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sleek ma cudowne paletki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego choć jedną muszę wypróbować :D

      Usuń
  13. Również przymierzam się do kwasów, ale tak jak Ty, jesienią. No i oczywiście paletka Sleek'a, której zakup cały czas odkładam, bo znajdują się inne, "ważniejsze" kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ciągle COŚ mi wyskakuje do kupienia, a paletkę odkładam już chyba od roku.

      Usuń
  14. Anonimowy21:55

    A ja uwielbiam szczotkę z dzika, na mokro czeszę włosy grzebieniem o bardzo szerokich i wyprofilowanych kuleczkach-raczej nie są to ząbki. Mam włosy kręcone, dlatego muszę czesać je jak są mokre. Szczotkę z dzika uwielbiam :) Szczotka jonizującą jest super! Ale najlepszy byłby dzik jonizujący :D Włosy suszę zawsze naturalnie, nawet zimą. Ręcznik z mikrofibry przydałby się. Gdzie taki dostanę? Czy taki ręcznik jest delikatniejszy dla włosów? Cieni, rozświetlaczy, pudrów, podkładów, bronzerów, pomadek, błyszczyków to mam mnóstwo. Nic nie mieści się już. Jak zużyję, to kupię te w 100% mineralne, bo te w 100% mineralne też już testowałam. Krem na dzień i na noc myślę, że znalazłam :) Olejki, masła też. Nie testowałam kosmetyków rosyjskich, ale ciągle testuję kosmetyki te naturalne. Hydrolaty- wiele przetestowałam, serum z wit. C nie raz jeszcze zrobię, bo półprodukty mam. Kwasy-bez nich żyć nie da się ;) Pędzle mam a jajka nie potrzebuję ;) Kasia z poczty. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś zupełnie nie ciągnie mnie do szczotki z dzika, nie wiem czemu. Możliwe dlatego, że TT tak się u mnie świetnie sprawdził :-) Dzik jonizujący - dobre! :D Kiedyś gdzieś wyczytałam, że dla włosów najlepsze są ręczniki z mikrofibry albo zwykłe koszulki bawełniane. Niestety do tej pory wszędzie spotykam małe ręczniki kuchenne z mikrofibry, ale na moje włosy to byłoby za mało. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Anonimowy00:13

      Dzik jako jedyny mnie nie ciągnie, nie szarpie, a czesze. Szczotka jonizująca czasem może pociągnąć, bo jest plastykowa. To ten ręcznik muszę mieć ;) Na moje włosy to i 1 ręcznik to i mało :-) Kasia

      Usuń
  15. jak na razie ma dwa postanowienia zakupowe:
    - szczotka z naturalnym włosiem dzika
    - ręcznik z mikrofibry
    a jak będzie coś więcej w portfelu to na pewno coś dojdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zupełnie nie ciągnie do tej szczotki, sama nie wiem dlaczego :-)

      Usuń
  16. Z tego wszystkiego mam tylko suszarkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jonizacją? to zazdroszczę :D

      Usuń
  17. Paletki Sleek moim zdaniem nie są warte tego szumu...Kupiłam dwie (OHS i Sunset), kolory piękne, ale cienie moim zdaniem słabej jakości, osypują się bardzo, większość jest też perłowa, co mi nie do końca odpowiada...Z dobrą bazą oczywiście jest lepiej, ale i tak moim zdaniem już lepiej kupić coś z Inglota, albo Catrice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ja mam dwie lewe ręce w malowaniu, dlatego potrzebuję jednej paletki z różnymi kolorami, żeby poćwiczyć :) Kiedyś jak już coś się nauczę to będę wybrzydzać :D

      Usuń
  18. Anonimowy10:58

    Inglot przy malowaniu też osypuję się. Później trzyma się. Wiem, bo mam. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię zakupów na stoisku Inglota :-)

      Usuń
    2. Anonimowy00:11

      Hah, to ja miałam szczęście, bo cienie Inglota-paletkę otrzymałam jako prezent ;)
      Drugie kupiła mi Mama. Kasia

      Usuń
  19. Paletkę ze Sleeka też bym chciała;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś je zdobędziemy :D

      Usuń
  20. no ja też chętnie zaopatrzę się w jakąś paletkę Sleeka, zawsze o niej myślę, a potem wychodzi tak, że jest coś ważniejszego do kupienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, zawsze coś wyczerpie moje fundusze

      Usuń
  21. O takiej suszarce nie słyszałam, całkiem fajna, aż też mi jej się zachciało haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się już jej chce od roku :D

      Usuń
  22. Ta jonizacja to ciekawy wynalazek ale ja tam pozostanę jak na razie wierna tradycyjnej szczotce i suszarce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie też mam zwykłą suszarkę, ale nie używam jej za często :))

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger