Majowo-czerwcowe denko i minirecenzje

Dziś post denkowy z dwóch ostatnich miesięcy. Oczywiście nie są to wszystkie kosmetyki zużyte w tym czasie, nie zostawiłam opakowania po spirulinie, paście do zębów i ogryzków mydełek TULI, etc. Jak na dwa miesiące, to denko wyszło kiepściuchne.





Zapraszam do minirecenzji.




1. Masło do ciała MANDARYNKA I JOGURT Wellness&Beauty - Kupiłam mamie, ot tak, w prezencie. Skład całkiem w porządku, nie za naturalny, nie za chemiczny (mama nie lubi typowych maseł, które ciężko się wchłaniają). Działanie na 5, niestety mimo zużycia tylko do połowy, powędrowało do kosza. Czemu? Bo to smrodek nie z tej ziemi. Na początku mama się nie przyznawała, dzielnie używała, ale po kilku razach przyszła z przepraszającą miną, że bardzo jej przykro, ale ona nie da rady. Nic dziwnego zresztą, jak poniuchałam masło, mój nos wykręcił się na wszystkie strony świata. Podziwiam mamę, że udało jej się użyć go choć kilka razy. Miałyście może? Czy tylko ja z mamą mam taki wrażliwy nos, czy Wam też się nie spodobało? Nie kupię ponownie.









2. Odżywka Timotei Organic Delight do suchych lub zniszczonych włosów - Mam ją po raz kolejny, ale już raczej ostatni. Nie jest zła, ale nic szczególnego mnie w niej nie zachwyca. W dodatku ma glicerynę na trzecim miejscu w składzie, więc czasem lubi przesuszyć mi włosy. Ma ładny, dość naturalny skład, cieszę się, że ją wypróbowałam. Nie kupię ponownie.












3. Maska do włosów blond Biovax - Recenzja TUTAJ <klik>. Kupię ponownie.











4. Woda różana Dabur - fajny kosmetyczny dodatek, można używać jej jako tonik, jako bazę do maseczek. Kosztowała mnie 11 zł. Lubię i prawdopodobnie kupię ponownie.








 



5.Krem do depilacji Veet Suprem'Essence - Przy mojej wrażliwej i skłonnej do podrażnień skórze najlepszą metodą depilacji są zwykłe (niezwykłe, bo okropelnie drogie Wilkinson Xtreme 3 Beauty!) maszynki jednorazowe. Ale fajnie użyć przed kilkudniowym wyjazdem czegoś, co przedłuży efekt gładkości. Ten krem zaliczam do udanych, szkoda tylko, że taki niewydajny w stosunku do ceny (22 zł). Nie podrażnia mnie, nie uczula, depiluje szybko i dokładnie, dużym plusem jest, że nie śmierdzi jak większość kosmetyków tego typu. Sposób aplikacji (spray) to kolejny atut, nie trzeba babrać się z tubką i miziać szpatułką. Nie jest to stały produkt w mojej łazience, ale wielce prawdopodobne, że kupię ponownie. 



6. Biała glinka MedikoMed - Oryginalne opakowanie było niewygodne, więc glinkę przesypałam do tej buteleczki. Nie wiem, czy biała glinka jest nie dla mnie, czy w ogóle rosyjskie glinki mi nie służą (tu pisałam o zielonej tej samej firmy), ale coś ewidentnie jest nie tak. Przyzwyczajona jestem, że moja twarz reaguje wyśmienicie na glinki, więc nie wiem, co o tym sądzić. Pokuszę się o stwierdzenie, że ta biała glinka odrobinę przyspieszała gojenie krostek. Poza tym mam do niej podobne odczucia, jak do zielonej. Tej nie kupię podobnie, ale wypróbuję jeszcze inne glinki tej firmy.









7.Woda termalna Vichy - to właśnie od tej firmy zaczynałam moją przygodę z wodami termalnymi. Ciągle bardzo je lubię, działanie mają świetne na równi z Avene <klik>, jednak Avene wygrywa dzięki chmurce, jaką cudnie rozpyla atomizer. Możliwe, że kupię ponownie.













8. Hydrolat z czarnej porzeczki - Recenzja TUTAJ <klik>. Możliwe, że kupię ponownie.

















9.Roll-on pod oczy Organic Therapy - Recenzja TUTAJ <klik>. Nie kupię ponownie














10.NONI CARE krem do twarzy na noc - u mnie jako genialny krem do rąk. Recenzja TUTAJ <klik>. Jeśli gdzieś natrafię na promocję, to kupię ponownie. Na razie mam jeszcze jedno opakowanie :D














11. Alterra krem do rąk z granatem i aloesem - Recenzja TUTAJ <klik>. Nie kupię ponownie.














12. Eyeliner w pisaku miss sporty - jak ktoś ma dwie lewe ręce w twarzowych malunkach jak ja i nie potrafi narysować przyzwoitej kreski normalnym eyelinerem, to polecam ten pisak. Kupiłam już następny, ciężko mi się obejść bez niego w kosmetyczce. Kupię ponownie.








W następnym poście zamieszczę czerwcowe nowości. Jest ich niewiele, choć nie zmieściłam się w planowanych 50 zł :-)

Miłego wieczoru!
Balbina

96 komentarzy:

  1. Eyeliner nie wysycha szybko? Mam podobny z catrice i jest już do wyrzucenia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, miałam go od sierpnia :-) służył dzielnie 10 miesięcy, mam nadzieję, że to nie tylko przypadek, ale że po prostu jest dobry :))

      Usuń
    2. O to mnie teraz skusiłaś:)

      Usuń
    3. kupiłam teraz następny z tej samej firmy, ale ma troszkę inną końcówkę. Mam nadzieję, ze trwałość się nie zmieni :-)

      Usuń
  2. Zainteresował mnie ten eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na moje małe makijażowe wymagania jest w sam raz :-)

      Usuń
  3. ta woda różana wpadła mi w oko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie się sprawdziła, polecam z czystym sumieniem :-)

      Usuń
  4. ja tą wode różaną pakuje wszedzie :D zwilzam nia włosy przed nałozeniem oleju, glinki popsikuję nią zeby nie zaschły, w konce razem ze smierdzacym serum wcieram :D moj ideał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam na jej bazie robić maseczki z glinki :-)

      Usuń
  5. Bardzo ładne denko. U mnie ta odzywka timotei stoi na półce już długo i wyczekuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też długooo stałą na półce :-)

      Usuń
  6. bardzo fajne, przejrzyste denko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masło mandarynkowe uwodzi mnie zapachem :) to był podstawowy atut jak dla mnie. Krem Alterry do rąk lubiłam, szczególnie na noc. No i ja bardzo lubię zapach tej serii ♥
    Wody termalne długo były na pierwszym miejscu, ale Woda winogronowa z Caudalie zdeklasowała je na całej linii. Polecam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się martwię o mój nos, bo zdecydowanie nie zgadza się z większością nosów. Ale to już zauważyłam jakiś czas temu, widocznie to rodzinne, po mamie :D Wodą winogronową mnie zaciekawiłaś, biegnę sobie pogrzebać w googlach o niej :)

      Usuń
    2. No i już chcę ją. Akurat pokończyłam prawie wszystkie wody, hydrolaty i toniki, będzie moja!

      Usuń
  8. Tę wodę różaną widzę nie pierwszy raz :) Podejrzewam, że spodobałaby mi się, bo hydrolat różany uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam różne hydrolaty i nie widzę między nimi a tą wodą różnicy, a cena wypada zdecydowanie na korzyść wody Dabur :-)

      Usuń
  9. może miałaś jakieś inne masło, bo manadarynka z jogurtem to cudowny zapach w tej wersji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, to widocznie mój nos tak reaguje. Jesteś kolejną osobą, która chwali ten zapach, więc nie wiem, czy miałam jakiś felerny egzemplarz, czy mój nos różni się tak bardzo od innych nosów :D

      Usuń
  10. nr.4 bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też już zdążyłam polubić :-)

      Usuń
  11. Timotei Organic Delight u mnie się świetnie sprawdziła w duecie z żółtym Garnierem i teraz ciągle poszukuję jej w sklepach, bez skutku póki co :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno widziałam ją w sieci sklepów REAL w Rzeszowie, ale nie wiem, czy w innych miastach jeszcze jest.

      Usuń
  12. Tym eyelinerem w pisaku miss sporty mnie zaintrygowałaś, już dawno nie malowałam kresek, więc pewnie moje umiejętności zanikły ;) Musze go wypróbować
    Miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie się on właśnie sprawdza głównie dlatego, ze łatwo się nim manewruje :-)

      Usuń
  13. No to już wiem, że odżywkę Timotei mogę wykreślić ze swojej listy kosmetyków, które chciałabym wypróbować :)

    P.S. Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź o minerałkach :) Ja póki co zużywam Annabelle, ale myślę, że później wypróbuję właśnie Lilly Lolo albo Kolorówkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, kolorówka kusi mnie niesamowicie :-) na pewno coś stamtąd wypróbuję :D nie ma za co :)

      Usuń
  14. Hmm, denko i tak lepsze niż u mnie (jeden szampon...). Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam mieszane odczucia co do odżywki timotei, niby skład fajny, niby dobra, ale czy ona coś w ogóle robi...sama już nie wiem. Maskę zieloną z Biowaxa lubię, muszę resztę wypróbować. Co do glinki to ja często robię tak: glinka, miód, kilka kropel oleju (arganowy, lniany itp.) lub może byc 1-2 kapsułki wit A+E/Dermogal, kilka kropel soku z cytryny i mieszam z wodą lub hydrolatem i siedzę z tym tak z 30min.- moze i Tobie w takiej formie glinka posłuzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie timotei nie zachwyciła mnie niczym. Ja do glinki dodaje różne cuda, za niedługo je opiszę :D

      Usuń
  16. Mandarynka i jogurt...brzmi nieźle:) Szkoda, że nie pachnie już tak ciekawie:) A eyelinery w pisaku uwielbiam. Aktualnie mam z Oriflame i spisuje się całkiem nieźle, ale nie jest tak wydajny i zdecydowanie szybciej wysycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innymi niż w pisaku nie namalowałabym żadnej kreski :D

      Usuń
  17. miałam ten eyeliner bo chcialam się nauczyć robic kreski proste, ale liner w pisaku okazał się taką klapą... byl wyschnięty do połowy i tak jest z prawie każdym eyelinerem w pisaku jaki chce kupic, każdy jest prawie wyschnięty:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na prawdę, ten z miss sporty? bo to już mój drugi tej firmy i wszystko na razie w porządku. Kilka moich znajomych też go ma i żaden szybko nie zasechł. Ale wiadomo, zawsze może się trafić jakiś felerny egzemplarz.

      Usuń
  18. Uwielbiam zapach róży, myślę że ten kosmetyk świetnie wpasuje się w moją kosmetyczkę ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. spore i super denko, szkoda że nic nie miałam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka kosmetyków jest wartych uwagi :)

      Usuń
  20. z prezentowanych przez Ciebie produktów, znam tylko wodę różaną, którą uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja chcę to masełko do ciała mandarynkowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi zapach nie przypadł o gustu, ale wielu osobom się podoba :)

      Usuń
  22. Mam ten eyeliner i średnio mi się widzi. Chyba wolę malować pędzelkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. dlaczego ja nie obserwowałam Twojego bloga to nie mam zielonego pojęcia. Już biję się w pierś bo jest bardzo ciekawy :)

    woda różana Dabur - mmmmmmm kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siouxie, fajnie, że wpadłaś :)

      Usuń
  24. A mnie bardzo ciekawi zapach tego masła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi wyjątkowo nie przypadł do gustu, ale kilku dziewczynom się podoba :-)

      Usuń
  25. Mam tą wodę z Vichy i lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :-) ale wolę avene :D

      Usuń
  26. Woda Avene <3 tak, to jest number 1 !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś uriage? bo ostatnio jej używam i już nie wiem, która jest dla mnie najlepsza :)

      Usuń
  27. Nawet nie wiedziałam, że Alterra ma swój własny krem do rąk. Nieuważnym obserwatorem jestem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma, ma, ale ja się z nim nie polubiłam :D

      Usuń
  28. Widzę mojego kochanego biovaxa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest MÓJ kochany biovax :D

      Usuń
  29. Anonimowy11:11

    Te produkty Wellnes pachną strasznie chemicznie, brzydko. Ja miałam Wanilię z macadamią. To aż mnie głowa rozbolała a komar aż uciekł ode mnie :D I miałam jeszcze jakiś zapach z czekoladą. Ta czekolada była o.k. Ale to był tylko żel pod prysznic.
    Fajny jest ten pisak, ale ja mam eye-liner i kredkę z Loreala. Maluje mi się super. Eyeliner jest ciągle świeży a nie kupowałam go w tym roku. I ma ładną, elegancką czerń. Veet pianka jest świetna, ale ja wolę i tak plastry z Veet. Ja też chcę wodę winogronową, ale robię teraz z goji. Jeszcze nie zrobiłam! A później mam ochotę spróbować wodę ryżową i z płatków owsianych. Tym bardziej, że wczoraj zajadałam się brązowym ryżem z rybą i sałatką :) Ten Biovax do blondu muszę kiedyś kupić, bo wierna jestem temu do suchych :) Timotei Organic nie miałam, bo kupiłam bananową TBS-jaki zapach bananów z miodem! I działanie świetne. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy19:10

      Balbinko, ja akurat zakupiłam pierwszy raz wodę różaną z Dabur. Wcześniej miałam hydrolat z róży damadceńskiej, ale widzę, że to jest to samo. Odrobinę mi wyciekła z butelki, ale tylko troszkę. Muszę ją przelać do innego opakowania. Zrobiłam też hydrolat z goji. Mam jeszcze sok aloesowy. Później będę robić wodę kasztanową, z ryżu brązowego, płatków owsianych, a dzisiaj robię lukrecję na włosy :) Kasia

      Usuń
    2. Anonimowy19:14

      Zrobiłam też skromne zakupy-płyn do soczewek w dużym opakowaniu w promocji, 2 tubki pasty też z promocji. Wspomnianą wyżej wodę różaną, air brush oraz byłam u stomatologa na czyszczeniu zębów z osadu, bo mimo, że bardzo dbam o zęby (czyszczę je szczotką manualną i elektryczną, używam nitki, płynów Listerine, aminofluorku i wybielania, nie udaje mi się wyczyścić osadu w przestrzeniach między zębowych...Zęby mam proste. Kasia

      Usuń
    3. Anonimowy15:57

      Balbinko, kupiłam w końcu tę maskę L'Biotica-moja pierwsza w wersji do blondu! :D Kupiłam też szampon Apis z błotem i minerałami z sola martwego. Trzymałam też błoto w szponach :D, ale przeczytałam, że może powodować zaczerwienienie skóry, to odłożyłam. Zobaczę najpierw jak sprawuję się szampon błotny. W składzie zawiera: czarne błoto i sól krystaliczną z z Morza Martwego, ekstrakt z ziół peruwiańskich, awokado, aloes, kolagen morski, proteiny jedwabiu. Zobaczymy jak działa :D Zdobyłam też dwie ampułki Pat&Rub-eko ampułki :) Mam wersję do skóry trądzikowej i przeciw czerwienieniu się skóry. Skład jest piękny :D Chciałam spróbować kupić podkład mineralny, ale tak stacjonarnie, nie przez net. Chciałam sobie dobrać kolor, etc. Wszystkie się świecą, wszystkie mają mikę! Jak to jest w Lily Lolo lub innych minerałkach, które testowałaś? Mnie zależy na macie. Pan konsultant chciał mi wepchnąć podkład w płynie (cudo bez silikonu ;)) A ja mu odparłam, że tu jest silikon i aby nie mówił, że nie ma! Kasia :)

      Usuń
    4. Anonimowy16:00

      Balbinko, wodę z goji już mam, jak różaną, ale wolę tę z goji. Znowu mam wysyp :/ ale ja mam problematyczną skórę. Mam niestety po podkładzie, którym zostałam umalowana :/ Muszę prosić o mineralny i już. Zrobiłam już lukrecję-ma fajny, żółciutki kolorek, ładnie pachnie. Ciekawe, jak na mnie zadziała ;) Kasia

      Usuń
    5. Anonimowy16:04

      A jakie dzisiaj ładne bikini widziałam :) Ale nie kupiłam, bo ostatnio dostałam też bardzo ładne w kwiaty :) Kasia

      Usuń
    6. Anonimowy16:08

      Zapomniałabym, byłam dzisiaj w Pepco i tam wiele badzieiwia jest. Patrzyłam na lakiery Sally Hansen, ale były w bardzo brzydkich opakowaniach. Był nawet tusz z Maybelline za 20 zł, bronzery Calvina Kleina (!) za 20 zł...
      Wiesz, ja myślę, że tam sprzedają podróby...Ceny są zupełnie inne niż wszędzie a opakowania różnią się od tych sprzedawanych w Rossmannie czy Douglasie, etc.
      Opakowania Sally Hansen były zupełnie inne, jak Maybelline, etc...
      Nie kupiłam tam nic. A maskę do blondu L'Bioticę kupiłam w Super Farm za 9,99!
      Kasia

      Usuń
    7. Anonimowy16:19

      Ach, to pewnie głupota, ale może Ci przyda się. Ja jestem oszczędną osobą i lubię zużywać wszystko do końca. Jak mogę, to wszystko przecinam i wyciągam do końca ;) Kasia

      Usuń
    8. Kasiu, długo nie pisałam, już zabieram się za maila :-)

      Usuń
  30. Nie miałam ani jednego z Twoich zdenkowanych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. woda różana luksio

    OdpowiedzUsuń
  32. Odpowiedzi
    1. czy ja wiem, to przecież z dwóch miesięcy :D

      Usuń
  33. akurat zakupiłam wodę różaną a co kremu z Noni to mam wersję intensywnie nawilżającą i jestem z niej zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie NONI służył do rąk :-) bałabym się go nałożyć na buźkę, bo ma masę ekstraktów i bałabym się uczulenia.

      Usuń
  34. Również jestem fanką Biovaxu ale dla włosów ciemnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że działają podobne, bo mam kilka znajomych, które też używają do włosów ciemnych i sobie chwalą :-)

      Usuń
  35. Kochana Matulka :* dzielna taka
    Kilka bubli się trafiło..dobrze że już Po;)
    Zaintrygowała mnie ta woda różana - tak wszyscy ją sobie chwalą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esy, woda jest fajna, fajna zamiast toniku do twarzy :D

      Usuń
  36. no mało, mało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w lipcu postaram się bardziej :D

      Usuń
  37. Alterra krem do rąk z granatem i aloesem również więcej nie kupię, a eyeliner w pisaku miss sporty właśnie używam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kupiłam kolejne opakowanie i mam wrażenie, że nie jest już tak fajne jak to pierwsze...

      Usuń
  38. Ja też wykończyłam Alerre, również jakiś czas temu używałam Timoteia i wodę różaną jeszcze mam, dla mnie jest super :)

    spore denko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alterra jest u mnie produktem stałym :D świetnie się sprawdza na wyjazdach.

      Usuń
  39. spore denko :) ja bardzo lubię tą wodę różana , dostęp mam jedynie tylko na allegro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym się bała, że rozbije się w przesyłce. najbardziej lubię zakupy stacjonarne :-)

      Usuń
  40. sporo tych wykończonych ;) właśnie zamówiłam wodę różaną i nie mogę doczekać kiedy wpadnie w moje ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lipstic, ciekawa jestem czy ją polubisz :)

      Usuń
  41. Zainteresowała mnie woda różana - gdzie można ją zakupić?
    Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję na Twój komentarz, ale ciągle coś stawało mi na drodze :D Dopiero po Twoim komentarzu zakupiłam sobie sok z pokrzywy, czyli mija jakiś tydzień odkąd go piję. Niestety przez trzy dni nie przyjmowałam go w ogóle ze względu na wyjazd, ale znowu zaczęłam i będę już piła regularnie. Za krótki okres minął, abym mogła stwierdzić czy pomogło. Na pewno będę Ciebie informowała jak się mają moje włosy :D Obawiałam się strasznie smaku, ale nie jest źle. Zapach w ogóle nie przypomina pokrzywy, bardziej podobny jest do zakwasu chlebowego :P Daję radę go łykać bez żądnej popitki :D Czy Twój sok tez miał kolor brązowy? Nieco się zdziwiłam, bo byłam przekonana, że będzie zielony :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aalimkoo, wodę kupiłam w sklepie stacjonarnym z naturalnymi kosmetykami :-) ale wiem, że można ją kupić też przez internet. Odnośnie soku, to napisz jak już coś zauważysz, ja trzymam kciuki :D o tak, zapach opisałaś idealnie, też przypominał mi zakwas. Mój sok był koloru zgniłozielonego, taki zielony brunatny :D

      Usuń
  42. Dobrze, ze napisałaś o tym masełku, bo zastanawiałam się poważnie nad nim.Teraz będę go unikać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, ale to chyba tylko u mnie był smrodkiem :D poważnie zastanawiam się nad swoim nosem, bo dziewczyny wyżej pisały, że im się bardzo podobał :D

      Usuń
  43. Woda różana u mnie to niezbędnik:) świetny produkt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też muszę mieć ją zawsze w pogotowiu :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger