MISZMASZ - akcja, nagroda i tag.

Wpis miszmaszowy. Dla moich siemieniowych panien, tak jak obiecałam, skrobnę jeszcze kilka słów o glutku. Ujawnię w końcu obiecaną nagrodę i odpowiem na ciekawy tag. Zapraszam!

Po pierwsze - o glutku. Otóż tak wyglądają moje zapasy :-) Nie wiem czemu, ale mam wielkie zaufanie do firmy Oleofarm i jak spotykam ich produkty, to je kupuję. Mam dwa opakowania zmielonego i odtłuszczonego siemienia tej firmy i jedno opakowanie całych ziarenek lnu złocistego. Mam też zwykły, ciemny len firmy Sante.


Wielokrotnie czytałam, że len złocisty jest o wiele cenniejszy od tego brązowego. Cena jest tylko odrobinę wyższa - ok 4 lub 5 zł. Ja po prostu je mieszam ze sobą :-) Czasem piję świeżo zmielone siemię zalane chłodną wodą, do zmielenia używam starego młynka do pieprzu. Ale przyznaję, że tylko czasem, mniej więcej raz w tygodniu. Po prostu nie mam teraz na to czasu.


Bywa, że całe ziarenka zalewam zimną wodą, odstawiam na jakiś czas i wypijam wodę rozgryzając ziarenka.


Innym razem takie zalane wodą ziarenka wlewam do blendera, dodaję owoców i wychodzą pyszne szejki.


Ciągle prażę ziarenka na patelni i wychodzi przepyszny dodatek do kanapek i sałatek. Jeśli jeszcze nie próbowałyście - warto! Mają lekko orzechowy smak i są bardzo chrupiące. Wystarczy na suchą patelnie wrzucić ziarenka i prażyć je pod przykryciem (koniecznie! strzelają jak popcorn) kilka minut. U mnie wystarczy ok 4 minuty.


Mam nadzieję, że moje siemieniowe panny piją grzecznie glutka, albo przyjmują siemię na inne sposoby. :-)
Próbowałam zrobić zdjęcie moich baby hairków, ale niestety wyszła mi z nich smutna, cienka grzywka :D W każdym razie melduję, że są. Siemię nieregularnie przyjmowałam od dawna i dlatego są takie długie.


Po drugie - nagroda. Meldujcie jak tam Wasze baby hairki, bo dziś już ujawniam, co możecie wygrać. Prezent miałam wybrać sama, ale doszłam do wniosku, że możecie mi w tym pomóc. Dlatego głosujcie, na co macie największą ochotę. Ankieta będzie dostępna w prawym górnym rogu przez najbliższy tydzień. Dla niezorientowanych tak wyglądały zasady akcji - <klik>

Po trzecie -  tag. Już dawno nie brałam udziału w tych zabawach, ale ten mi się bardzo podoba. Bardzo dziękuję mamiehelenki za zaproszenie. Serdecznie zapraszam na jej bloga, bo warto zobaczyć jej piękne włosy :-) Pomijam tę całą otoczkę, bo za nią nie przepadam. Przechodzę od razu do odpowiedzi.

7 FAKTÓW O MNIE:

1. Mam dziwny nos. Zupełnie niezrozumiały dla reszty otoczenia. Żyje sobie swoim życiem i z reguły nie zgadza się z opiniami innych. Wielokrotnie coś, o dla mnie śmierdziało nieludzko, innym się bardzo podobało i na odwrót. W dodatku toleruję tylko kilka zapachów perfum na mnie. Choć na innych osobach mogą mi się spodobać, ja po dwóch minutach w tym zapachu mam mdłości i boli mnie głowa. Taki ci to nos.

2. Moim wielkim dziwactwem jest zostawianie odrobiny kosmetyku na dnie. Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe, gdy pomyślę o tym rozsądnie, ale tak robię. Zużywam coś w wielkich ilościach, często i gęsto, ale jak zbliżam się do końca zaczynam oszczędzać, wydzielać sobie, zostawiać na później. Wciąż nie wiem dlaczego.

3. Uwielbiam psy. Kocham psy nad życie, każdy dla mnie jest słodki - zaczynając od puszystego szczeniaczka, na starym kundlu kończąc. Gdy idę ulicą nie oglądam się za facetami, ale za ich psami. Nie jestem pewna czy to normalne.

4. Nie oglądam zupełnie telewizji oprócz serialu Ranczo i miliona jego powtórek. Każda z nich mnie śmieszy. Nie jeden raz śmieję się na głos sama do siebie. Mam wielką ochotę nadrobić wszystkie sezony od początku do końca w poprawnej kolejności, ale na razie nie mam na to czasu. Dlatego oglądam tylko na wyrywki te odcinki, które akurat lecą w TV.

5. W kinie najbardziej lubię ... reklamy. Nie cierpię reklam w TV, ale w kinie zupełnie mi nie przeszkadzają, wręcz odwrotnie, bardzo je lubię. Zawsze się martwię, że nie zdążymy na reklamy przed seansem. Po prostu chodzi o to, że moment siedzenia w ciemnej sali i czekania na seans jest najprzyjemniejszy. Wtedy nie wiem jeszcze, czy film okaże się niewypałem, czy będzie naprawdę wciągający.

6. Prowadzenie samochodu bardzo mnie stresuje. Podejrzewam, że to przez mój astygmatyzm, mam wielkie problemy z ocenianiem odległości. Jeżdżę, jeśli muszę, ale wymaga to ode mnie 100% skupienia. Nie potrafię prowadzić samochodu, jedną ręką pisać sms-a, podśpiewywać pod nosem i jednocześnie rozmawiać z koleżanką. I nie chodzi tu o podzielność uwagi, po prostu muszę być na maksa skupiona, by nie zrobić sobie lub innym krzywdy. Może to i dobrze ;)

7. Dostaję szału przez mój kiepski aparat fotograficzny. Mam nadzieję, że za niedługo sprawię sobie nowy. Nie szukam niczego profesjonalnego, wystarczą mi podstawowe funkcje i przyzwoite zdjęcia. Na razie radzę sobie moim badziewnym, który do normalnych zdjęć potrzebuje idealnego światła, a takie jest rzadko.

Jeśli ktoś chce wziąć udział w tagu, serdecznie zapraszam. 
Wiem, ze wyszedł mi dziś lekki tasiemiec ;-)
Miłego dnia. Balbina.

81 komentarzy:

  1. punk 2 - mam tak samo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, to znaczy, że jeszcze nie zwariowałam :D

      Usuń
    2. ale co do numeru 5 to jestem totalnym przeciwieństwem. nienawidzę reklam w kinie! W TV jakoś zniosę, bo w tym czasie mogę coś zrobić w domu, a w kinie jestem zmuszona na nie patrzeć.

      Usuń
    3. a ja siedzę zadowolona jak małe dziecko i sobie oglądam :D Choć te same reklamy w TV doprowadzają mnie do szału.

      Usuń
    4. Co do punktu 2 to ja mam tak z jedzeniem :D

      Usuń
    5. ha, a to ciekawe :D ale chyba też tak mam, szczególnie, gdy zostaje ostatnia kostka czekolady :)

      Usuń
  2. Masz literówkę w tej ankiecie :) Zamiast nagroda - masz "nagorda" :P
    A siemię lniane nadal piję i nawet się do niego przekonałam :) Muszę jednak kupić młynek, bo nie lubię rozgryzać ziarenek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pięknie, tak to jest, gdy człowiek się spieszy. Dzięki za informację, może zdążę poprawić :-)

      Usuń
  3. Raport z lini frontu :
    szeregowa Aswertyna dzielnie wkrada się codziennie do obou wroga (glutka) i wynosi zapasy po czym wpiernicza je :D poprzez to jej włosy zaczynają szalencze harce na głowie i małe bejbiki jakie rosną wprawiają w zawirownaie starsze Panśtwo włosowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! :D Będziesz musiała mi to koniecznie uwzględnić na zdjęciu, choć bejbiki rzadko lubią się fotografować :D

      Usuń
    2. aparat spróbuje wykonac zadanie, aleeeee powalczymy i w tej kwestii :D

      Usuń
    3. Ok, w takim razie trzymam Cię za słowo! :D

      Usuń
    4. Szeregowa Aswertyna <3

      Usuń
    5. miałam ochotę mianować ją na oficera, ale szeregowa Aswertyna tak fajnie brzmi :D

      Usuń
  4. Anonimowy17:31

    Z numerem 2 się zgodzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś kolejną osobą z tym małym dziwactwem :D

      Usuń
  5. Moje bejbiki nie lubią pozować do zdjęć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, bo moje też nie :D chciałam Wam je pokazać na stojąco, ale akurat dziś oklapły :D

      Usuń
  6. Nie myslałam, że jest ktoś kto kto lubi REKLAMY w kinie :D zawsze się na nie wkurzam, bo trwają nawet 30 minut !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dla mnie najlepsze 30 minut z całego wyjścia do kina! :D

      Usuń
    2. Byłam ostatnio w kinie i też 30 min:/ Jeszcze zwiastuny to mogę oglądać, ale do cholery, bilety tanie nie są i w końcu nie za reklamy zdecydowałam się płacić.. Chyba trzeba się z tym pogodzić po prostu:)

      Usuń
    3. zwiastuny wręcz uwielbiam <3 byleby nie horrorów :D

      Usuń
  7. mam w domu taki sam młynek :)
    siemie lniane w ziarenkach i mielone też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem taki średni ten młynek, bo nie zawsze chce mi to siemię dobrze przemielić, ale lepszy taki niż żaden :)

      Usuń
  8. 'nie oglądam się za facetami tylko za ich psami' :D hehe, ale powiedz Kochana co w przypadku gdy Ci faceci idą sami? :D to już pewnie inna bajka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, no pewnie! :D wtedy to już zupełnie co innego :D

      Usuń
  9. Przepiękne zdjęcie, serduszko z siemienia z młynkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że CI się podoba, moim badziewnym aparatem ciężko zrobić przyzwoite zdjęcie :-)

      Usuń
  10. U mnie to samo po siemieniu. Chyba przegapiłam akcję, ale przyjmuję niezależnie;) A szkoda, bo już na pewno ominie mnie tajemnicza nagroda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. joule, za niedługo zorganizujemy jakąś nową akcję :))

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ja też, uwielbiam ten humor :)

      Usuń
  12. heh etz zawsze zostawiam kosmetyki na dnie, po za tymi w pracy hehe :D. Psy tez uwielbiam wogle wszelkie puszyste zwierzaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu tak robię z tymi kosmetykami, chyba żałuję, że mi się skończą :D

      Usuń
  13. psy są fantastyczne :) ja kiedyś zostawiałam milion próbek, kosmetyków 'na później', ale potem zaczęłam się orientować, że termin ważności krótki i te sprawy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też staram się z całych sił zużywać na bieżąco, ale zawsze zostaje mi odrobina na dni, szczególnie jeśli lubię ten kosmetyk :)

      Usuń
  14. Również zazwyczaj kupuję siemię tej firmy. Dopiero teraz zwróciłam na to uwagę:)
    Zaintrygował mnie pomysł z prażeniem ziarenek:) Muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam te prażone! najczęściej posypuję nimi kanapki :)

      Usuń
  15. nie brałam udziału w akcji, ale zaczęłam jeść siemię! jestem z tego bardzo zadowolona, od razu jest efekt

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne to siemieniowe serduszko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. z 2 mam to samo i też tego nie rozumiem. Pewnie dlatego nie ma u mnie postów denkowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie najdziwniejsze jest to, że nie mam oporów przed wykończeniem kiepskich kosmetyków. Tylko te, które na prawdę lubię zostają na dnie :D

      Usuń
  18. dobrze że mamy teraz tyle fajnych owoców i można robić tak pyszne koktajle z siemieniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wczoraj miałam z borówek i banana, pycha :))

      Usuń
  19. Anonimowy21:52

    hahaha, uśmiałam się odnośnie punktu 3 :) Piję siemię i widzę, że babyki rosną jak dzikie :) Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super Kasiu, cieszę się, że bejbiki rosną jak szalone :D

      Usuń
    2. Anonimowy14:23

      :)

      Usuń
  20. zainteresował mnie najbardziej w tej notce tag :) lubię czytać takie rzeczy u blogerek :)
    najbardziej zdziwił mnie punkt - 5. Ja ostatnio tak rzygam reklamami, wybacz za wyrażenie, no ale cóż :P, są wszędzie -internet, wszelakie wideo, komunikatory, telefony ( smsy od wróżek srużek ), telewizja, kino. AGR :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, rozumiem, ja mam tak odnośnie tych reklam telewizyjnych i Internetowych. A w kinie siedzę cichutko jak małe dziecko i oglądam z zapartym tchem MMsy :D

      Usuń
  21. Bardzo ładne babiki ;) Mnie też ogromnie stresuje prowadzenie auta. Prawko mam dopiero do kwietnia, i teraz po 4 miesiącach spróbowałam jazdy autem rodziców (oczywiście na wsi by nikomu nie skasować auta :P). Po takiej przerwie sporo zapomniałam, ale nie wiem czemu na kursie w aucie czułam się świetnie jak ryba w wodzie, a autem rodziców nie umiem zupełnie jeździć :( Muszę kupić Toytote Yaris tak jak miałam na kursie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ja chyba też muszę ją kupić, bo na kursie też mi się świetnie jeździło
      :D ale to pewnie dlatego, że gość obok w każdej chwili mógł nacisnąć hamulec, a my nie byłyśmy zestresowane, ze cała odpowiedzialność spada na nas :-)

      Usuń
  22. Ja nie mam prawa jazdy jeszcze ale myślę że też będę mieć stresa prowadząc xD chociaz nie mam wady wzroku to i tak martwię się już na zapas :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się na zapas, na pewno będziesz świetnie prowadzić :)

      Usuń
  23. Śliczny kubeczek *.*
    melduje,że mam śmieszną grzywkę z bebików :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :D a kubeczek mam jeszcze z dzieciństwa, na szczęście się nie rozbił do tej pory :D

      Usuń
  24. Hahah zgadzam się co do nr 2- mam tak samo. Ja nawet muszę trochę jedzenia na talerzu zostawić i nie mam pojęcia czemu :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Siemię lniane lubię. Mój mąż też bardzo lubi reklamy w kinie więc mnie to nie dziwi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! czyli ktoś też lubi te reklamy, super! :D

      Usuń
  26. Anonimowy22:11

    Tak jak Ty kocham psy i ogladać Ranczo:) Oprócz tego serialu też nie oglądam nigdy tv.Moja mama mówi, że oszalałam, jak w przeciągu dwóch tygodni oglądam po raz czwarty ten sam odcinek.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mogę te same odcinki oglądać na okrągło :D

      Usuń
  27. Ja dzielnie piję siemię i zauważyłam , że teraz paznokcie rosną mi o wiele szybciej, nie rozdwajają się, są mocniejsze . Co jest dla mnie nowością, ponieważ moją zmorą były krótkie rozdwajające się paznokcie. Być może to efekt picia glutka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, bardzo się cieszę, że widzisz pozytywne efekty :-)

      Usuń
  28. takiego glutka w wersjo szejkowej chetnie bym Ci podebrała i duszkiem wypiła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Od dziś zaczynam przygodę z siemieniem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że zauważysz pozytywne efekty! :-)

      Usuń
  30. Tak zachwalacie, że i ja się wzięłam i wkręciłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esy, mam nadzieję, że Ci posłuży :*

      Usuń
  31. Super odpowiedzi :) a z tym smażeniem ziarenek to nie miałam pojęcia. Musze wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Również uwielbiam psy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Punkt 6, mam dokładnie tak samo. Też mam astygmatyzm. Przez to po prostu nie lubię prowadzić samochodu i tego ciągłego "skupiania" się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. muszę być ciągle w 100% skupiona, inaczej źle by się to skończyło ;-)

      Usuń
  34. Ja też muszę się bardzo skupić na prowadzenie samochodu dlatego tak ciężko było mi zdać prawko.Podoba mi się tu u ciebie więc obserwuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger