Mydło Aleppo 35 % - opinia po roku używania

Cóż to za maleństwo? To ogryzek po mydełku Aleppo. Pierwszego sierpnia minie rok, odkąd mam to mydełko. ROK. To strasznie długo jak na kosmetyk.

Recenzję tego mydełka pisałam w październiku, półtora miesiąca od jego zakupu. Jeśli chcecie ją przeczytać i zobaczyć jak mydełko wyglądało na początku, zapraszam TUTAJ [klik]

Dziś chciałabym do niej nawiązać i podsumować calusieńki rok z tym kosmetykiem.



Po pierwsze dzięki Aleppo pokochałam mydła w kostkach. Jeszcze w październiku mogłyście przeczytać, że taka forma myjadeł do twarzy i ciała do mnie nie przemawia, za to teraz jest zupełnie inaczej!

Po drugie zaczęłam się żywo interesować różnymi naturalnymi mydełkami. O mydełkach TULI już piałam na blogu [klik], teraz używam tybetańskiego mydła jałowcowego a mam ochotę na kolejne!

Po trzecie mydło Aleppo potrafi w sekundę doprowadzić moją twarz do porządku. Kiedy miałam kilka minut na wyjście z domu, a byłam zmęczona, skóra była opuchnięta i nie wyglądała najlepiej, wystarczyło ekspresowe umycie twarzy mydełkiem i już! Czasem zostawiałam pianę z Aleppo na minutę/dwie w ramach maseczki. Potem przetarcie twarzy tonikiem, na to olej lub krem i gotowe. Skóra świeża, wypoczęta, pory zamknięte.

Po czwarte Aleppo świetnie sprawdza się do mycia twarzy i całego ciała. Nie podrażnia, nie uczula mnie, wręcz odwrotnie. Koi i łagodzi wszelkie podrażnienia i niespodzianki.
Regularne używanie tego mydełka zauważalnie wpływa na stan mojej cery, mniej niespodzianek wyskakuje, a te które już są szybciej znikają.

Po piąte aleppo pomogło mi w walce z zaskórnikami, z wielkim wysypem, który pojawił się u mnie rok temu. Darzę to mydełko wielkim uczuciem! Na pewno kupię następne. Teraz chcę wypróbować różne opcje, z glinkami i z różną zawratością oleju laurowego.

Chętnie poznam Wasze zdanie na temat tego mydełka.

Miłego dnia, Balbina!

64 komentarze:

  1. Tego mydełka jeszcze (z naciskiem na te słowo:D) nie znam

    OdpowiedzUsuń
  2. tyle zalet nono;) więc chętnie sama spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sprawdziło się bardzo dobrze, ale wiem, że ludzie je kochają albo nienawidzą :)

      Usuń
  3. Na razie używam tylko stężenia 5% i szału nie robi, myślę, że może być za słabe... Czaję się na większe stężenie oleju laurowego, zwłaszcza po takiej! recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę na jeszcze większe stężenie teraz :D Ale na różnych stronach czytałam różne sprzeczne opinie na temat stężenia, raz ktoś pisał, że im więcej tym bardziej delikatne, raz że odwrotnie :-)

      Usuń
    2. Anonimowy15:05

      Im wieksze stezenie tym wieksza zawartosc oleju laurowego (ktory jest naturalnym antybiotykiem). Jezeli nie masz bardzo problematycznej skory to lepiej stosowac to o mniejszym stezeniu. Mydlo 50% czy 70% dedykowane jest osobom z problemami skornymi tj. atopowe zapalenie skory, luszczyca czy egzema.

      Usuń
  4. Pamiętam, jak jakiś czas temu polecałaś mi je do walki z wągrami. Wiesz, że do tej pory jeszcze go nie kupiłam? Jakoś zawsze napatoczy się coś innego do mycia twarzy i tak zleciało... Ale nadal uparcie twierdzę, że kiedyś je wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest :D też mam listę kosmetyków, które chciałabym wypróbować chyba sprzed roku jeszcze :)

      Usuń
  5. mam troszkę inne ( 20% oleju laurowego ) i bardzo lubię :) jeśli chodzi o moje mydełko jedyny minus to jego zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wyjątkowo bardzo polubiłam się z jego zapachem :-)

      Usuń
  6. Do zalet aleppo mogę dodać taką, że bezbłędnie uporało się z nawracającą miesiącami infekcją okolic intymnych, dzięki niemu mogę też stosować olej lub balsam do ciała zaledwie raz w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam,ale chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam 40% i musiałam po 3 miesiącach odstawić, bo już nie pomagało i zaczynało wysuszać. Teraz w szafce czeka 25% :) Wróciłam do niego tylko dlatego, że naprawdę dawało efekty, przede wszystkim mocno oczyszczało skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to 25% sprawdzi się wyśmienicie :-)

      Usuń
  9. Też pokochałam to mydło :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Podzielam Twój zachwyt Balbinko, miałam dosłownie to samo, mydło Aleppo otworzyło mi oczy na naturalne mydła, dzięki czemu poznałam, a nawet uzależniłam się od nich - cudowna sprawa, mi też średnio wystarcza na rok, ale gdy stosują też domownicy, bo myje nim dzieci - najlepsze na świecie!, to wtedy już króciej go mam, ale i tak to jest bardzo korzystna inwestycja, dla portfela, a dla zdrowia i urody - wielki plus!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, idealne podsumowanie :-) Już się nie mogę doczekać następnego zakupu :-)

      Usuń
  11. Twoja recenzja to wisienka na torvie ;)
    Czytalam i widzialam juz wiele recenzjii tych mydeł ;)
    Zastanawiam się tylko jakie stężenie wybrać dla siebie na początek...
    Mam suchą i atopowową skóre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pixie, bardzo bym CI chciała pomóc w wyborze, niestety nie umiem. Czytałam wiele sprzecznych opinii na temat stężeń oleju laurowego. Raz, że delikatne jest to z najmniejszą ilością, innym razem, że to z największą... Chyba będziesz musiała spróbować w ciemno, inaczej się nie przekonasz :)

      Usuń
  12. Ja też się zastanawiam od jakiegoś czasu nad jego zakupem, moim głównym problemem są wągry i ostatnio zaskórniki ale chciałam je też kupić ze względu na młodszego brata z trądzikiem. Czytałam mnóstwo opinii ale ciągle nie wiem jakie stężenie % będzie najlepsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sky Yks, ciężko coś doradzić w kwestii stężenia, bo różne źródła podają inaczej. Ale na wągry jest super :)

      Usuń
  13. Ja też pokochałam te mydła jak większość z nas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam 16%, ale go nie polubiłam. denerwował mnie jego zapach i cokolwiek robiłam, rozpływało sie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach wzbudza skrajne uczucia, ja na szczęście bardzo go polubiłam :-) ale moje mydełko w ogóle się nie rozpływało.

      Usuń
  15. Kocham to mydełko dokładnie z takich samych powodów co Ty:) Na początku miałam 25-cio %, teraz 40%. Oba spisują się rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ja też na pewno kupię następne :-)

      Usuń
  16. Ja już się zaczaję na to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jako pierwsze Aleppo miałam 25% z olejem różanym, i raczej szału nie było. Pewnie na tym by się moja przygoda skończyła gdyby nie to że razem z różanym kupiłam 40%. To się u mnie sprawdza rewelacyjnie. Moja gigantyczna kostka starczy mi pewnie jeszcze na długo ale tak jak ty mam ochotę wypróbować kolejne mydlane opcje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balbinko, właśnie wydaje mi się, że ten standardowy skład mydła jest najlepszy. Choć mam wielką ochotę na to z dodatkiem czerwonej glinki :)

      Usuń
  18. Po szoste bardziej dokladniejszych testow juz chyba nie da sie przeprowadzic :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ma sobie równych:)

    OdpowiedzUsuń
  20. tyle dobrego czytam o tym mydełku, że chyba pora się skusić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od siebie mogę tylko polecić :-)

      Usuń
  21. Mydełko Aleppo czeka u mnie na spróbowanie, kiedyś miałam jedno, ale tak śmierdziało, że nie byłam w stanie go używać. Obecnie używam mydła z olejem arganowym i już na pewno wiem, że będę sięgać po tego typu kosmetyki częściej. Tylko moje bardzo szybko się zużywa w porównaniu z Twoim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście zapach bardzo przypadł do gustu :-) A to dziwne, bo z reguły czytałam, że aleppo zużywa się bardzo powoli.

      Usuń
  22. Anonimowy23:41

    Balbinko, ja mam wersję z glinką czerwoną. Uwielbiam to mydełko :) Robiłam dzisiaj próbę z podkładem matującym mineralny Bare Minerals (Sephora) i wysuszyło mi za bardzo twarz :/
    Jak u Ciebie sprawdzają się minerałki? Czy nie wysuszają za bardzo? Miałam jakieś firmy puder mineralny. Ten mnie nie wysuszał. Byłam malowana nimi/nim, ale nie wiem, z jakiej firmy...?? Teraz nie wiem, który zamówić. Nie odpowiada mi mika w podkładach mineralnych. Tym, którym byłam malowana nie miał tej miki. Chyba zapytam, co to był za podkład. I kupię ten. Raczej nie będę zamawiać przez net. Chyba, że nie będę miała wyjścia?!
    OMG, kupiłam sobie piękne bikini Calzedonia :D
    Kasują u mnie już The Body Shop :/ Kasia
    Ale za to pojawił się L'occitane. Miałaś coś z tej fimy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jesteś kolejną osobą, która poleca wersję z czerwoną glinką, więc muszę spróbować :-) Ja mam cerę mieszaną/tłustą i mnie nie wysuszają, zresztą zawsze nakładam je na 'coś' - krem, olej albo serum. Miałam kremy do rąk L'Occitanie, ale u mnie się nie sprawdziły.

      Usuń
    2. Anonimowy14:27

      Dziękuję :*

      Usuń
  23. Mydło jest super! Kupiłam w kwietniu, podzieliłam na pół żeby było mi łatwiej. W dalszym ciągu używam pierwszej połówki. Mydełko super oczyszcza skórę, zdecydowanie widzę poprawę cery. Nie wysusza mi skóry, mam z 25%. Cena ok 30zł. Bardzo bardzo wydajne :) Warto kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś kolejną zadowoloną osobą :-)

      Usuń
  24. Ze swojej strony polecam mydełko Aleppo z glinką Beloun. Jest mniejsze, więc szybciej zużyjesz i będziesz mogła testować nowe, chociaż ja zastanawiam się, czy chcę szukać innych. Jestem z niego na tyle zadowolona, że chyba kupię znowu takie samo. Zużywam moje już prawie pół roku i dopiero się kończy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kolejną osobą, która polecam mydełko z czerwoną glinką. A że ja samą glinkę Beloun uwielbiam nade wszystko, to właśnie na takie się skuszę :-) Jak tu jeszcze kiedyś zaglądniesz, to napisz, gdzie swoje kupiłaś, proszę :)

      Usuń
  25. Kurcze już nie pierwszy raz czytam o tych mydełkach, znalazłam ostatnio niedaleko siebie miejsce gdzie je sprzedają.Chyba w końcu się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie? to super! :-) takie zakupy są zdecydowanie przyjemniejsze niż te przez Internet :)

      Usuń
  26. wow, ile zalet :)
    Najbardziej mnie przekonuje punkt trzeci :) Czasem się przyda takie ekspresowe doprowadzenie twarzy do porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to działa fantastycznie, najbardziej mi się podoba zamknięcie porów :-)

      Usuń
  27. Ja nie wiem gdzie mogłabym dostać te mydełka a też chętnie bym po nie sięgnęła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja moje pierwsze kupiłam w Mydlarni u Franciszka stacjonarnie, ale można też na różnych stronach Internetowych :-)

      Usuń
  28. To już kolejna dobra recenzja mydła do twarzy, jaką ostatnio czytam. Nabrałam przez to ochoty na zmiany w pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Aleppo sprawdziło się w 100% ;-)

      Usuń
  29. Kupię je jak zużyję savon noir :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, moje savon noir mi nie podeszło niestety.

      Usuń
  30. Anonimowy19:18

    A gdzie dostane to mydełko? Znajdę je w aptece czy tylko w wybranych sklepach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do tej pory kupowałam je jedynie w Mydlarni u Franciszka. Ale są różne mydła Aleppo w różnych sklepach internetowych, tylko nie zawsze mają podaną procentową zawartość oleju laurowego.

      Usuń
  31. Ja od jakiegoś czasu z żoną używam mydła z Aleppo 35% konkretnie tego https://eko-banka.pl/pl/p/Mydlo-z-Aleppo-35-oleju-laurowego-Saryane/1010 po dłuższym okresie użytkowania mogę śmiało stwierdzic że jest to fantastyczny produkt śmiało mogę go każdemu polecić. Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Korzystam z żona z mydła aleppo już od jakiegoś czasu konkretnie z tego https://eko-banka.pl/pl/p/Mydlo-z-Aleppo-35-oleju-laurowego-Saryane/1010 , i szczerze mogę powiedziec że jest to fantastyczny produkt tak więc jest on godny polecenia ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger