Wielka bitwa - woda termalna VICHY, AVENE, URIAGE

Witam! Zapraszam na ring! 

W pierwszym rogu miniaturowa wersja wody termalnej VICHY, ale niech Was nie zwiedzie małe opakowanie - wodę tę znam tak dobrze, jak żadną inną!
W następnym rogu kolejne opakowanie wody AVENE, o której pisałam już prawie w samych superlatywach *TUTAJ<klik>*
W trzecim rogu tyle co zużyte, puste opakowanie wody URIAGE.

Obstawiać zakłady w myślach, która woda wygra!


Muszę jednak zaznaczyć, że wszystkie te wody termalne są mniej więcej na tym samym, wysokim poziomie. Przykładowo woda termalna CARAMANCE z Rossmanna nie dorasta żadnej z nich do pięt.

Cena: W większości przypadków wody termalne kupuję po przecenie. Najlepsze spotykam w Superpharm. Cena regularna wód AVENE i VICHY jest podobna, natomiast URIAGE niewiele wyższa. Dlatego w tej konkurencji nie wyłaniam faworyta.

Opakowanie: Każda z tych wód ma estetyczne i cieszące oko opakowanie. Jeśli miałabym wybrać faworyta pod względem etykiety, wygrałaby URIAGE. Te kolorowe paseczki na dole przemawiają do mnie najbardziej.

Rozpylanie: Bez dwóch zdań natychmiast wybieram AVENE jako królową w tej kategorii. Od pierwszego psiknięcia się w niej zakochałam. Rozpyla cudownie lekką mgiełkę, dosłownie chmurkę okalającą skórę twarzy. Uwielbiam to! :-) Natomiast przy VICHY zdarzyło trafić mi się kilka razy na psikaniowego bubla - w większości było w porządku, aż tu nagle jadę sobie samochodem, chcę odświeżyć twarz podczas upału, naciskam atomizer... a tu jeden strumień wlewa mi się do oka ;-) Tego nie lubię. Przydarzyło mi się tak kilka razy. Odnośnie URIAGE nie mam sprecyzowanych odczuć w kwestii atomizera. Psika jak ma psikać, dobrze psika jednym słowem ;-)

Działanie: Wszystkie wody spełniają swoje główne działanie - mają odświeżać i koić skórę twarzy. Jednak moim zdaniem wody AVENE i VICHY robią to lepiej niż URIAGE. To są moje i tylko moje odczucia, ale jestem tego pewna. Podczas upałów URIAGE nie przynosi takiej ulgi mojej skórze, jak pozostałe dwie wody. Jest OK, ale nie jest najlepsza.

Dodatkowo: Nie można nie wspomnieć, o fantastyczniej cesze wody termalnej URIAGE - nie trzeba osuszać po niej skóry twarzy! Jest pod tym względem wyjątkowa.


Werdykt jest wyjątkowo trudny, ponieważ porównuję trzy produkty bardzo do siebie podobne.

Jeśli jednak miałabym nadać którejś z nich miano mojej ulubionej wody termalnej, wybrałabym AVENE. Za świetne działanie odświeżające w upały, za ukojenie podrażnionej i ściągniętej skóry i za tę cudowną, jedyną w swoim rodzaju chmurkę, jaką z niej wyduszam :D

Na drugim miejscu (tuż, tuż za Avene) stoi dumnie woda URIAGE, za możliwość pozostawiania mgiełki na twarzy do wyschnięcia!, za świetny wygląd opakowania i całkiem przyjemne działanie.

Trzecie miejsce przeznaczam mojej dobrej znajomej, wodzie termalnej VICHY, za jej świetne działanie odświeżające i przymykam oko na te pojedyncze strumienie ;-)


W skrócie: będąc w Superpharmie wezmę tę wodę, która jest na przecenie ;-) Ale najbardziej się ucieszę, gdy przeceniona będzie Avene :D

Nie używam ich codziennie, czasem zdarza się kilka dni pod rząd, podczas których nawet nie myślę o wodze termalnej! Ale gdy poczuję potrzebę jej użycia, ona MUSI BYĆ.

Jesteście fankami wody termalnej czy uważacie ją za zbędny gadżet? Chętnie poznam Wasze zdanie na temat tych trzech przedstawicielek swojej kategorii :-) A może ktoś się wypowie o wodzie LRP? Jeszcze jej nie miałam.

Miłego wieczoru (Dobranoc?), Balbina.

77 komentarzy:

  1. W poprzednim poście z tego samego dnia również możesz zobaczyć moją facjatę, ale tym razem bez oksów :)

    A wody termalnej jeszcze nie miałam w swoich zbiorach. Pewnie najbardziej kusząca byłaby dla mnie uriage bo nie trzeba dalej nic robić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam przeoczyć :-) Wodę warto spróbować, ja myślałam, że mi nie potrzeba takiego zbytku, ale myliłam się :D

      Usuń
  2. mimo usilnych starań nie potrafię docenić dobrodziejstw, które rzekomo płyną ze stosowania wód termalnych :> może mam zbyt duże oczekiwania, sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tym lepiej dla Ciebie! Bo i portfel nie chudnie z tego powodu, i skóra widocznie nie ulega łatwo podrażnieniom :-) U mnie po dłuższym pobycie na słońcu czy wietrze twarz jest mocno niezadowolona i woda termalna szybko niesie ukojenie :)

      Usuń
  3. Ja lubię czasem stosować wodę zamiast toniku :) No i oczywiście w lecie dla odświeżenia, oraz przy maseczkach glinkowych...Jak dotąd miałam tylko Avene, ale w zapasach czeka Uriage, z chęcią przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy maseczkach - koniecznie. Ostatnio wykończyłam wszystkie hydrolaty, więc zostały mi tylko wody termalne :-)

      Usuń
  4. a ta z LRP stosowalas ?:) ja Avenke bardzo lubie :) najbardziej,ale..nie mialam jeszcze Uriage :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie :-) ale czuję, że kupię ją już za niedługo :D

      Usuń
  5. Nigdy nie używałam wody termalnej :) Chociaż kiedyś na pewno się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spróbowałam i przepadłam :)

      Usuń
  6. U mnie wygrywa Uriage, uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ją bardzo lubię, jednak minimalnie wygrywa Avene :D

      Usuń
  7. masz ci los, a stawiałam na Vichy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy to moja pierwsza woda termalna z którą miałam kontakt i choć mam do niej sentyment, to pierwszeństwo oddaję Avene :-)

      Usuń
  8. dla mnie bezkonkurencyjna jest uriage. znam avene, evian i lrp, ale żadna z nich nie koiła tak mojej twarzy. teraz używam zamiast hydrolatu i głęboko zastanawiam się czy przy niej nie zostać. ale fakt- avene psika najlepiej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Avene tworzy cudną chmurkę :D ciekawa jestem jeszcze evian i lrp :-)

      Usuń
    2. wiesz co Balbi , nie widziałam po nich jakichś specjalnych efektów, w zasadzie efekt taki sam jak po wodzie wlanej do takiego zraszacza do kwiatów. no dobra, chłodziły w upał. i ot, tyle. ale wiadomo, każda cera jest inna, więc może u Ciebie sprawowałyby się zupełnie inaczej;)

      Usuń
    3. oj, mi pomogły zwłaszcza na podrażnienie skóry. :-) do hydrolatów wrócę na jesień.

      Usuń
  9. Fajny pościk. Aktualnie nie stosuję takich specyfików.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :-) ja spróbowałam i przepadłam :-)

      Usuń
  10. Dawno nie miałam wody termalnej... Przerzuciłam się pewnego dnia na mineralną w atomizerze i tak zostało ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie prym wiedzie Uriage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic dziwnego, to świetny kosmetyk :-)

      Usuń
  12. Ja jeszcze nie miałam żadnej wody termalnej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spróbowałam i przepadłam :-)

      Usuń
  13. dopiero co poznałam Uriage i już nie mogę bez niej żyć. Moja pierwsza woda i tak świetna. Jestem nią zachwycona. Avene zupełnie nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to świetna woda jest, nic dziwnego, że Ci się spodobała :-)

      Usuń
  14. wiedziałąm ze Avene wygra :D czułam to ! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja właśnie muszę się wybrać po wodę termalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać, która jest Twoim ulubieńcem :-)

      Usuń
  16. a myslałam, że wygra Uriage ;) w takim razie muszę zakupić Avene:D bo w takie upalne dni woda termalna to wybawienie dla naszej skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, a zapowiada się upalny weekend :-)

      Usuń
  17. ja miałam tylko la roche, ale na lato używam obecnie tylko hydrolatów w atomizerze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę kupić oczarowy, dawno go już nie miałam i tęsknię :-)

      Usuń
  18. Choć nie stosuję zbyt często wód termalnych, też zdecydowanie polecam Avene. Jej mgiełka jest fantatstyczna! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się w zupełności :-)

      Usuń
  19. niestety jeszcze nie próbowałam :( nie spotkałam się jeszcze z nimi w sklepach (ślepota ze mnie :D)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dopiero zaczynam je testować :))) Mam w domu Vichy i LRP:) Miałam zamiar zakupić też pozostałe dwie wody i również zrobić taką recenzję porównawczą :) Ale zanim ja to wszystko przetestuje i przygotuję się do recenzji to minie duuużo czasu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem ciekawa co Ci wyjdzie :))

      Usuń
  21. nigdy wcześniej nie miałam wody termalnej le chętnie bym wypróbowała, szkoda że nie ma dostępu do Superpharm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w innych aptekach też są :-)

      Usuń
  22. Obstawiałam na Vichy:) a tu niespodzianka:) Chociaż nie mam w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia, bo nie używałam jeszcze żadnej wody termalnej, więc kompletnie się na tym nie znam.
    Te strumienie wpadające do oka podczas jazdy samochodem to raczej niemiła niespodzianka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vichy też całkiem fajna jest, jeśli chodzi o samą wodę, niestety atomizer sprawia mi czasem kłopot.

      Usuń
  23. Mam vichy i LRP. Ta druga jest fajna, może nie ma efektu łał (orzeźwienia), ale rozpylacz jest bardzo fajny. Ja tam nigdy żadnej wody nie osuszam, wysycha w moment więc nawet bym nie zdążyła:P W moim SP nigdy nie ma tej wody Uriage, a chciałam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie vichy i avene są takie 'zimne i orzeźwiające' :-) i za to je lubię, natomiast uriage nie daje mi pełnego orzeźwienia. Ja od pewnego czasu osuszam twarz po innych wodach niż uriage, bo woda wyparowuje razem z naszą wodą w skórze i może przesuszyć twarz :-)

      Usuń
  24. Ja swoją pierwsza wodę termalną kupiłam niedawno, za 10 zł w SP. Akurat wprowadzali nowość-wodę termalną Evian, dlatego była promo. Niezła jest :) Też nie muszę po niej osuszać twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę na nią :-) muszę się wybrać od Superpharm :-)

      Usuń
  25. Nigdy nie używałam wody termalnej :) Za to bardzo podoba mi się płyn różany do twarzy Fitomed - wspaniale odświeża, chłodzi i jednocześnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się kiedyś nad zakupem, ale jednak pozostanę przy moich hydrolatach :)

      Usuń
  26. Dobrze, że nie spowodowałaś wypadku samochodowego przez ten strumień wody :)

    Ja mam termalkę z LRP - mgiełkę rozpyla bardzo delikatną i przyjemną, jednak ponieważ nie mam porównania z żadną inną, to dużo się nie wypowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę ją wypróbować :-) będzie następna :D

      Usuń
  27. Spadłaś mi z nieba z tym postem, planuję zakup swojej pierwszej wody termalnej i jestem lekko zagubiona, teraz już wiem na którą się zdecyduję :) Jednak poczekam, aż będzie w promocji :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) ja też kupuję je tylko w promocjach. W przyszłości daj znać czy jesteś zadowolona :-)

      Usuń
  28. ja używam wody termalnej z Iwostin, ale więcej myślę jej nie kupię. W ogóle Iwostin trafiła do mnie przez pomyłkę, chciałam Uriage, ale koleżanka wzięła Iwostin-ona też tak dość mocno pluje wodą..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli mam się na baczności, gdy zobaczę Iwostin to jej nie kupię :-) no chyba, że będzie duuuuuuuża przecena :D

      Usuń
  29. Kiedyś przeczytałam Twojego posta o wodzie termalnej Avene i zamawiając rzeczy na allegro z jednej z aptek internetowych zakupiłam przy okazji Vichy za niecałe 5zł :) na razie jeszcze nie używałam ale zabieram na urlop zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wow, jaka cena, zazdroszczę! :-) jak już sprawdzisz jak działa, to daj znać, czy Ci się podoba :-)

      Usuń
  30. Trudno uwierzyć, ale jeszcze nigdy nie używałam wody termalnej. W upały wspomagam się mgiełkami i tonikami w sprayu. Na pewno jednak skuszę się kiedyś na którąś z nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odkąd spróbowałam pierwszą - przepadłam :-)

      Usuń
  31. Nigdy nie używałam wody termalnej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spróbowałam i przepadłam :-)

      Usuń
  32. Lubię wody termalne, ale w tym roku zostały zdeklasowane przez Wodę Winogronową z Caudalie ♥ Ona pokazała mi MOC oraz świetne działanie, jestem w szoku :) Teraz przymierzam się do zakupu pojemności "torebkowej" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusisz mnie tą Caudalie już kolejny raz :D jestem już blisko zakupu, muszę tylko przemyśleć, co dołożyć do koszyka, bo samej wody nie będę kupować :-)

      Usuń
  33. Megi11:01

    Odnośnie peelingu skóry głowy-używałam dawno temu takowego firmy EKINOS.Teraz nie wiem gdzie można go znaleźć-może TOBIE się uda .Pozdrawiam.MEGI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację :-) ale jak na razie pozostanę chyba przy kawowym. Ostatnio też dosypuję trochę glinki i jest fajny :-)

      Usuń
  34. Ja dzisiaj kupilam Uriage ale zdecydowanie wole Avene, Uriage jest slona! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, a tego nie zauważyłam. ale też wolę Avene :-)

      Usuń
  35. nigdy jeszcze nie miałam :) ale jak się zdecyduję, to na pewno zacznę od Twojej 1!:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wczoraj kupiłam wodę termalną Uriage, ponieważ była w bardzo atrakcyjnej cenie...
    Używać jej będę w celach oczyszczających, ciekawe jak się u mnie sprawdzi :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Anonimowy11:43

    Od kilku miesięcy jestem ogromna fanką wód termalnych. Za chwile o tym dlaczego. Miałam Avene, Uriage i La Roche-Posay, w planie mam Vichy. Potwierdzam leciutką chmurkę Avene, LRP ma dużo bardziej skondensowany psik, ale też jest ok. Uriage faktycznie jest słona(jako jedyna)- pewnie przez te sole mineralne (11000 mg/l). Staram się kupować za każdym razem inną ze względu na zróżnicowany skład. LRP ma np. selen, który hamuje powstawanie wolnych rodników, Avene ma m.in. cynk i miedź, a vichy - m.in. mangan i krzem.
    Od zawsze mam okropne problemy z podrażnieniami po goleniu nóg. Specjalne olejki czy balsamy tylko to zaogniały. Odkąd po goleniu psikam nogi wodą termalną, podrażnienie zniknęło jak ręką odjął. Szczerze polecam wypróbować tę metodę każdemu, to boryka się z podobnym problemem. Kupuję zawsze tylko największą pojemność: 300ml. Taka opłaca się najbardziej, często są promocje w doz lub superpharm i wtedy cena oscyluje ok. 35zł. To nie jest tak wiele jeśli w zamian nie muszę ukrywać nóg po goleniu (co przecież mija się z celem :-) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy11:51

      Oczywiście stosuję też wodę do odświeżania twarzy - tak jak Autorka, choć nie używam codziennie, to MUSZĘ mieć jedną na stanie. Jest idealna również na oparzenie słoneczne, czy na podrażnioną od pieluszki pupę dziecka (przetestowane).

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger