Na cellulit i rozstępy - żel do ciała z cantellą i kofeiną Bingo SPA

Od razu muszę zaznaczyć, że nie mam rozstępów, za to na wiosnę pojawił się u mnie cellulit. Kiedyś udało mi się go wyeliminować, o czym pisałam *tutaj klik*, ale tę zimę spędziłam prawie non-stop siedząc i dziadostwo znowu wróciło. Nie jest bardzo widoczny (na szczęście!), jedynie gdy ścisnę skórę to pomarańczowa skórka wyraźnie się odznacza. Tak to jest, gdy przeważa lenistwo i słodycze.

Od Pani Uli z naturica.pl dostałam żel na cellulit i rozstępy firmy Bingo SPA. Kosmetyk jest już na dnie, więc przyszedł czas na jego podsumowanie.



Producent podaje, że funkcjonalnie skuteczne składniki pomagają skutecznie walczyć z nagromadzonym tłuszczem i powstrzymuje jego ponowne odkładanie się. Swoje właściwości żel zawdzięcza:
- centelli azjatyckiej (Gotu Cola), która stymuluje komórki tkanki łącznej, wytwarzające włókienka białkowe, do syntezy kolagenu i elastyny, co powoduje zwiększenie jędrności i elastyczności skóry; zmniejsza przebarwienia rozstępów; wspomaga wzrost nawilżenia i napięcia skóry;
- oraz kofeinie - stymuluje przemianę materii i przyczynia się do usuwania złogów tłuszczu, a także ze względu na efekt drenażu tkanek działa wyszczuplająco i detoksykująco. Poprawia mikrokrążenie krwi w tkankach skóry, zwiększa jej sprężystość
Regularne stosowanie wyraźnie wysmukla talię i brzuch oraz ujędrnia i unosi pośladki, udoskonalając kształt kobiecego ciała. Już w chwili aplikacji skóra odzyskuje aksamitną gładkość i delikatność. Dzień po dniu ciało nabiera jędrności, a sylwetka staje się idealnie wymodelowana.


Kosmetyk ma konsystencję żółtej galaretki, która z łatwością rozprowadza się na ciele. Pachnie dość przyjemnie, orzeźwiająco, cytrynowo. Nie ma wyraźnego efektu chłodzenia ani rozgrzewania (jak ja tego nie lubię!), ale po nałożeniu, szczególnie w te upały można odczuć delikatne ukojenie i schłodzenie skóry. Opakowanie bardzo solidne, grafika może nie najpiękniejsza, ale zakręcanie i wydobywanie produktu nie sprawia żadnego problemu. Żel nie wchłania się natychmiastowo po nałożeniu, ale w moim odczuciu to plus, bo zmusza mnie do delikatnego masażu. Po ok 3 minutach pozostawia lepką warstwę, która zaraz znika. Dlatego po nałożeniu przez 5 minut odradzam zakładanie ubrania, ale to chyba nie długo, prawda? Mi nie sprawiło problemu, zwłaszcza, że używałam go tuż po wieczornym prysznicu/kąpieli. Byłam zaskakująco (jak na mnie) regularna i odpuszczałam go tylko tuż po depilacji, bo ma w składzie mnóstwo ekstraktów i bałam się podrażnienia. Używany prawie codziennie wieczorem starcza na ok 3 miesiące. Poniżej ilość, która w moim przypadku wystarcza i na jedna wsmarowanie (udo+pośladek).


Odnośnie efektów... To nie jest najłatwiejszy kosmetyk, którego efekty można wyraźnie ocenić. No cóż, jestem pozytywnie zaskoczona! Na pewno napina skórę, wygładza i daje wrażenie jędrności już po po pierwszym użyciu. Z każdym kolejnym jest lepiej, gdyby tak nie było, nie chciałoby mi się go nawet używać. Odkąd zaczęłam go wsmarowywać staram się choć w minimalnym stopniu poprawić dietę, pilnuję dużej ilości wody i ograniczam świństwa (ale czekolady nie potrafię odmówić). W tym czasie nie używałam żadnego innego kosmetyku na cellulit i ujędrnienie, nawet peelingów kawowych nie mam czasu robić za często, więc wszelkie kosmetyczne efekty po prostu muszę przypisać temu żelowi. A efekty są takie, że cellulit się zmniejszył! Minimalna zmiana diety i woda też na pewno się do tego przyczyniła, ale i tak jestem pod dużym wrażeniem! Myślę, że wmasowywanie też zrobiło swoje.

Kosmetyku zostało mi tylko na kilka użyć, więc już zastanawiam się jaki produkt Bingo SPA wybrać następny. Bardzo kusi mnie forma body wrappingu, ale zwyczajnie nie mam na to czasu, może w zimie spróbuję. Zainteresowanych odsyłam na stronę naturici.pl -> body wrapping

Skład żelu: Aqua, Soluble Collagen, TEA, Citrus Aurantinum Dulcius (orange) oil, Propylene Glycol, and Water and Laminaria Digitals Extract, Propylene Glycol, Algae Extract, Linum Sativum Extract, Matricaria Extract, Acrylates/Stearath-28 Mathacrylate Copolymer, Carbomer, Propylene Glycol, Aqua, Echinacea Angustifolia Extract, Centella Asiatica Extract, Fucus Vesiculosus Extract, Trigonella Foenum-Graecum Extract, Cinammonum Camphora Oil, Propylene Glycol, Mel Extract, Panex Ginseng Extract, Amber Extract, Caffeine, Ethylparaben, Methylparaben, Propylparaben, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

W składzie mogą być literówki, bo przepisywałam go z opakowania, gdzie czcionka była maciupeńka. Jak widać jest wiele extraktów i glikol propylenowy, który ułatwia przenikanie przez skórę. W kosmetykach do twarzy go unikam, ale w antycellulitowy nich sobie będzie. Jeśli coś mi się nie podoba w tym składzie, to konserwanty, naprawdę mogłyby być inne albo choć w mniejszej ilości.

To na prawdę ciekawy kosmetyk, choć wygląda niepozornie :-)

Cena: 27.57 (aktualnie promocja - 23.70)
Dostępność: naturica.pl *tutaj klik*

Macie jakiś ulubieńców firmy Bingo SPA? Bo nie ukrywam, że bardzo się nią zainteresowałam. Dawniej jakoś nie kusiła mnie w ogóle.

Miłego upalnego dnia! Balbina

52 komentarze:

  1. Wygląda zachęcająco;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem z niego bardzo zadowolona :-) używa się go przyjemnie

      Usuń
  2. chętnie bym go wypróbowała
    po tabletkach antykoncepcyjnych pozostała mi jeszcze warstewka do pozbycia się po wewnętrznej stronie ud
    taki kosmetyk na pewno by sprawił mi frajdę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę przyznać, że mi sprawił wielką frajdę :) zastanawiam się, kogo wybrać na następcę

      Usuń
  3. ja nie miałam nic z bingo na cellulit ale kosmetyki do ciała masełko i jedwab bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  4. cholera może już czas przestać udawać, że nie mam cellulitu...

    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chudzielcu na pewno nie masz :D

      Usuń
  5. widzisz...a taki niepozorny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skład ma fajny. Niestety nigdzie nie widziałam tego produktu;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie jest dostępny stacjonarnie, ale można zamówić :)

      Usuń
  7. Chyba ciężko z dostępnością, bo nigdy go nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, niestety. A zdecydowanie wolę zakupy stacjonarne.

      Usuń
  8. oo to coś dla mnie :) ja dziś pisałam o masce do włosów z Bingospa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba po raz pierwszy czytam o zmniejszeniu celulajtu :) Zwykle zauważalne jest tylko napięcie skóry oraz jej wygładzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marilyn, nawet nie wiesz jak ja się pozytywne zdziwiłam :-) używałam już różnych kosmetyków do tego celu i po żadnym nie zauważyłam zmiany, a tu taka niespodzianka :-)

      Usuń
  10. Ja mam jedną maskę do włosów z bingo spa, ale na razie nie mam zdania o niej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę czekała na opinię :-)

      Usuń
  11. zastanawiałam się nad nim jak robiłam niedawno zamówienie, ale wybrałam koncentrat z 5% kolagenem, dopiero od niedawna używam, więc recenzja będzie pewnie za trochę, ale mogę powiedzieć, że pojędrnienie widoczne po kilku owijaniach folią;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli robisz body wrapping? Mam na to straszną ochotę, żałuję, że na razie nie mam czasu :))

      Usuń
  12. z Twojej recenzji wynika, że to ideał ktorego poszukuję. na chwilę obecną katuję tołpę serum na noc i daje radę;) ale ja szukam cudotwórcy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego, nie lubię firmy tołpa. Może kiedyś się przekonam :))

      Usuń
  13. Ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Bingo Spa znam tylko maski ;-) myślę, że to najwyższy czas żebym przyjrzała się reszcie produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bingo Spa mam tylko maski do włosów, bo tylko te są dostępne stacjonarnie, ale może skusze się na co cusik do ciała, bo maski bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze wiedzieć, jeszcze nie miałam maski :-)

      Usuń
  16. Ten kosmetyk rzeczywiście charakteryzuje się ciekawym składem:) W takich chwilach ubolewam nad kiepską dostępnością produktów BingoSpa. Wprawdzie nie mam cellulitu, jednak warto zapobiegać jego powstaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz, to może nie masz też tendencji do jego powstawania? Ja nie powinnam narzekać, mam na prawdę mały i to nie w spadku po mamie, nie mogę narzekać na geny. Zdecydowanie świńskie jedzenie i brak ruchu to stuprocentowi winowajcy.

      Usuń
  17. nie wiedziałam ze moją w ofercie coś takiego - z cellulitem całe szczęscie nie mam za dużych problemów natomiast moim rozstępom już nic nie pomoże i pozostało mi tylko je pokochać i zaakceptować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropeczko, może to dziwnie zabrzmi, ale jeśli rozstępy są białe to mi się podobają :-) przypominają mi zawsze odbijające się słońce w czystej wodzie w basenie :D tylko te czerwone nie są zbyt estetyczne.

      Usuń
  18. No, no, no. Fakt że jak się jest szczupłym to łatwiej pozbyć się cellulitu niż jak się ma sporo nadwagi jak w moim przypadku ;P chociaż chętnie bym go sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coraz-mniej kochana, to wszystko zależy od miliona czynników :-) nie powinnam narzekać, bo mój cellulit głównie bierze się ze świńskiego jedzenia i braku ruchu, a nie na podłożu genetycznym czy hormonalnym. W każdym razie żel jest super, jestem bardzo z niego zadowolona :-)

      Usuń
  19. Anonimowy23:28

    Hey Balbinko, nie miałam jeszcze nic z Bingo Spa jeśli chodzi o cellulit. Używam tylko uch szamponu, masek, kolagenu-półprodukt. Ten z elastyną też mam. Ja też nie lubię efektu chłodzenia, ale w upał już tak ;) Moim ulubieńcem mrożeniowym jest Dax Perfecta. Mrozi porządnie. Lubię takie żele, bo ujędrniają i zapobiegają cellulitowi.
    Ale ja dbam o dietę, nie jem słodyczy, ćwiczę. Ostatnio kręcę hula hop, ale początki są trudne. Chcę w końcu zrobić szpagat i wrócić regularnie do aerobicu i tańca :)
    Widziałaś już może blog blondme.pl jest bardzo ciekawy. Polecam :) {.S. Napisałam Ci e-mail. W wolnej chwili proszę sprawdź. Muszę i ja zadziałać publicznie na Facebooku. Na razie wykończyłam szampon Apis błotny z minerałami z Morza Martwego. Przy samym końcu produkt mnie uczulił. Wczoraj kupiłam za to cieliste klapki :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, widziałam kiedyś ten blog, dzięki za przypomnienie! :-)

      Usuń
  20. Wera18:10

    Ja też mam poważny problem z cellulitem, przez długi czas miałam także z nadwagą, ale to staram się(jak na razie skutecznie)usuwać:dużo ćwiczę, jeżdżę na rowerze etc. Przez jakiś czas używałam kremu z Avonu, który od wiele osób słyszałam, że jest dobry, ale niestety dla kogoś z moją tuszą nie wystarczająca. Na siłowni, moja kochana pani trener, która również układa mi dietę doradziła mi kosmetyk wyszczuplający firmy Floslek i faktycznie zaczynam widzieć efekty, także polecam. A co do Anonimowego komentarza u góry to się zgadzam też lubię jak jest efekt chłodzenia, ma się wrażenie , że coś się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wera, bardzo Ci dziękuję za komentarz. Nie znam dobrze firmy Floslek, ale zapamiętam :-) Co do efektu mrożenia, to używałam kiedyś balsamów drogeryjnych z tym właśnie efektem i choć wydawało mi się, że działają, nie zrobiły zupełnie nic.

      Usuń
  21. I mówisz, że działa?:) Poczekam do zimy i sprawdzę, bo właśnie wtedy zazwyczaj pojawia się na moich udach to świństwo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak :-) już myślę jaki produkt wybrać następny :-)

      Usuń
  22. Ja dzisiaj właśnie oglądałam stronę sklepu BingoSpa właśnie pod kątem czegoś przeciwcellulitowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak, zdecydowałaś się na coś :-) ja muszę dość szybko wybrać następny produkt, bo tego żelu zostało mi na nie, a nie chcę się odzwyczaić od regularnego używania :))

      Usuń
  23. Wypróbowałam mnóstwo masek Bingo, ale najlepsza jest "masło shea i pięć alg" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam problem z cellulitem, z rozstępami jeszcze większy.
    Brzmi kusząco i cena nie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, jak zadziałałby na rozstępy :))

      Usuń
  25. Cały czas uważałam, że nie mam cellulitu, ale mama ostatnio się zaśmiała i uznała, że chyba to dziadostwo mnie też dopadło ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że się pomyliła :D

      Usuń
  26. Od BingoSpa trzymam się z daleka :P Nie potrafię przełamać się wobec firmy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy produkt bingospa, ale przypadł mi do gustu :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger