Przepisy Babci Agafii - Maska do włosów łopianowa

Jakieś pół roku temu, a może nawet jeszcze wcześniej, zachłysnęłam się rosyjskimi kosmetykami do włosów. Nie jadłam, nie spałam, wciąż o nich myślałam, aż kilka kupiłam. Pierwsza maska, czyli Ruska Bania z miodem i jagodami, sprawiła dobre wrażenie, więc chciałam więcej. Następna jaką sobie sprawiłam, to wersja łopianowa i to o niej dziś opinię wygłoszę ;-)

     Przepisy Babci Agafii, Maska do włosów łopianowa wzmacniająca 





Co tu dużo mówić, nie podoba mi się. Pierwsze użycia były miłe, bo oczekiwałam podobnych efektów jak po Ruskiej Bani. Niestety, z każdym kolejnym użyciem przekonywałam się, że szału nie ma. Nie jest zła. Krzywdy nie robi. Nie powoduje puchu. Nie strąkuje włosów. Nie wysusza. Ale czy to powinno mi wystarczyć? Przecież nie po to używam maski, żeby nie robiła nic złego. Używam maski po to, by robiła coś dobrego.


Jakie ma plusy? Chyba  naturalny i ciekawy skład. Rosyjskich składów nie rozumiem za bardzo. Kilak razy nałożyłam ją na skórę głowy i zaobserwowałam lekkie odbicie włosów u nasady. Ale na prawdę minimalne. Znam na to lepsze sposoby.


A minusy? Jest ich zdecydowanie więcej. Po pierwsze do szału doprowadza mnie konsystencja w połączeniu z opakowaniem. Maska jest wyjątkowo rzadka, nawet rzadsza niż Ruska Bania (a myślałam, że to niemożliwe), co powoduje wyciapanie wszystkiego w około, co widać na zdjęciu poniżej. Przez konsystencję jest niewydajna. Zapach pozostawia wiele do życzenia, jest podobny do Ruskiej Bani, ale brzydszy ;-) Cena waha się w granicach 20-25 zł, co w moim odczuciu jest zdecydowanie za dużo jak na taki brak wydajności.

Skład: [Aqua with infusions of]: Avena Sativa Oat, Betula Alba Juice, [enriched by extracts]: Salvia Officinalis, Rubus Chamaemorus, Rhodiola Rosea, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, [cold pressed oils]: Arctium Lappa Seed Oil, Ribes Nigrum Seed Oil, Linum Usitassimum Seed Oil, Pyridoxine (wit. B6), Panthenol (wit.B5), Niacinamide (wit.PP), Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid


Obietnice producenta i opinie na wizażu *klik*




Podsumowując, to kubeł zimnej wody wylanej prosto na moją głowę. Już serce nie wyrywa mi się tak bardzo do rosyjskich kosmetyków, co jest wielką ulgą dla mojego portfela. Owszem, jest jeszcze kilka pozycji, które na pewno wypróbuję. Ale na spokojnie, przemyślę te zakupy, bez szaleństw ;-)


Chętnie poznam Waszą opinię na jej temat. A jeśli znacie jakieś ciekawe rosyjskie kosmetyki, to podrzućcie je w komentarzu :-) Miłego wieczoru!

80 komentarzy:

  1. Szkoda, że się nie sprawdziła. Ja jeszcze nie miałam okazji jej używać, ale widzę, że nie ma sensu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może u Ciebie się sprawdzi? :-)

      Usuń
  2. nienawidzę jej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja równiez! ;)

      Usuń
    2. :D czyli nie jestem odosobniona w moim osądzie

      Usuń
  3. Wygląda bardzo zachęcająco, szkoda, że na wyglądzie się kończy bo z opisu wynika, że lepiej spojrzeć w stronę innego kosmetyku.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się rozczarowałam, ale wiadomo, każde włosy są inne :-)

      Usuń
  4. Też właśnie spytałam o rosyjskie kosmetyki, bo też o nich myślę, ale gdy próbowałam zrobić wishlistę, rozrosła się ona do gigantycznych rozmiarów ;-) Trzeba to ukrócić i własnie mi w tym pomogłaś. jedna pozycja mniej! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam planetę organikę złotą maskę :-)

      Usuń
  5. A ja ją lubię:) Zwłaszcza w połączeniu z aloesem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie aloes robi wielki puch :-)

      Usuń
  6. Rzeczywiście bardzo rzadka konsystencja... Szkoda, że się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też żałuję. może spróbuję innej z tej serii :-)

      Usuń
  7. :/ szkoda bo chciałam ją kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może akurat u Ciebie się sprawdzi :-)

      Usuń
  8. U mnie własnie stoi i czeka na swoją kolej, ale po Twojej opinii jakoś średnio do niej podchodzę... Jeśli chodzi o dobre rosyjskie kosmetyki to polecam balsam marokański, jestem w nim zakochana po uszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niedawno wykończyłam drożdżową maskę z tej serii. Pewnie dużo się o niej nasłuchałaś i pewnie było w tym wiele pozytywów. U mnie na początku nie robiła szału, dopóki nie wymyśliłam sposobu, dzięki któremu działała rewelacyjnie. Stosowana tuż po użyciu szamponu oczyszczającego nawilżała mi włosy po same końce! A to jest problematyczne, gdy ma się długie włosy, którymi zaczęło się przejmować niecały rok temu. To jest pierwsza maska, z której na prawdę jestem zadowolona i już kupiłam kolejne dwa opakowania. Serdecznie polecam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. joule, dzięki za ten komentarz :-) faktycznie sporo naczytałam się o tej drożdżowej i myślę nad zakupem :-)

      Usuń
  10. Anonimowy22:27

    A to nie jest maska tylko na skalp? Napis brzmi, że jest wzmacniająca, czyli ma działać na cebulki włosów. Dlatego jest lekka i nie obciąża. Ja też miałam maskę łopianową, ale z innej firmy i niestety nie wypadały po niej mniej maski. Ale to był tez czas sezonowej wymiany włosów. Balsamu marokańskiego nie mam na mojej Whistliście, ale spojrzę na niego kiedyś tam ;) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, pisze na opakowaniu, że też na włosy :-)

      Usuń
  11. nie używałam żadnych tej firmy kosmetyków i na razie jakoś mnie do nich nie ciągnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam maskę z Domowych Recept z glinką i otrębami ryżowymi i jestem z niej zadowolona :)
    Moja się przynajmniej tak nie rozlewa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Łoo matko, faktycznie rzadka konsystencja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę mnie denerwowała, ale jakby działała, to byłoby ok :)

      Usuń
  14. Swego czasu miałam wielką ochotę na wypróbowanie kilku rosysjskich kosmetyków. Już mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi powoli przechodzi. CHoć jest kilka fajnych pozycji, to już nie szaleję za nimi :-)

      Usuń
  15. Anonimowy07:02

    Spróbuj asortyment Planeta Organica, seria Aleppo, marokańska są doskonałe. Znowu będą Ci się po nocach śnić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam już złotą maskę z tej serii i podbiła moje serce :-) na marokańską też mam ochotę :-)

      Usuń
  16. Niestety ale Agafia włosowa rozczarowuje mnie za kazdym razem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda. Mi ruska bania przypadła dość do gustu.

      Usuń
  17. Wstyd się przyznać, narazie nic rosyjskiego nie miałam. Tak zamierzam kupić, ale ciągle są ważniejsze sprawy. :) Ostatnio jednak muszę mocniej zadbać o włosy, bo przyszło mi je częściej stylizować, więc idzie w ruch tapirowanie, lakiery, pianki...

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem jak to jest, też mam kilka kosemtyków na oku już od dłuższego czasu, ale zawsze wypada coś innego :-)

      Usuń
  18. jeszcze nie miałam żadnych rosyjskich kosmetyków do włosół

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie mam ciśnienia na te kosmetyki, dla mnie są za drogie bo na moje włosy schodzi na jeden raz bardzo dużo produktu i takie opakowanie miałabym na 3 razy co równa się bankructwu. Wolę tuningowac Kallosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem dość oszczędna w nakładaniu, ale nawet w tym przypadku produkt zużywa się szybko

      Usuń

  20. Tej nie znam, ale drożdzowa jest fajna, wypróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele osób poleca drożdżową, aż się skuszę :-)

      Usuń
  21. W kolejce czeka rosyjski szampon i odżywka, ta maska akurat mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla moich włosów ta łopianowa była najgorsza z całej serii (na 1 miejscy była drożdżowa a na drugim jajeczna).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za informację :-) chyba się skuszę na drożdżową :-)

      Usuń
  23. Moje włosy jakoś nie polubiły się z olejkiem łopianowy, więc nawet nie będę ryzykować z tą maską..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  24. czytałam, że łopianowa jest kiepska
    moje serce podbiła drożdżowa
    i nie przeszkadza mi w ogóle jej konsystencja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejna osoba poleca drożdżową :-) muszę się skusić

      Usuń
  25. tej nie miałam z całej serii, ale wypróbuję chętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już do niej nie wrócę ;) ale może drożdżową spróbuję :)

      Usuń
  26. kocham jej siostrę - drożdzową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuję ją bo zadziwiająco dużo osób ją poleca :D

      Usuń
  27. w ogóle nie znam rosyjskich kosmetyków, ale na niektóre mam chrapkę. Ruska bania nawet lepiej brzmi niż łopianowa wzmacniająca;) szkoda, że ci nie spasowała, bo zawsze to jakies pieniądze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, no i rozczarowanie pozostało :-)

      Usuń
  28. Mam drożdżową i ma podobną konsystencję, ale daje radę :)
    Z rosyjskich z czystym sercem polecam serię Planeta Organica (wypróbowałam balsam marokański, turecki, allepo), cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam z planety organiki złotą maskę i jest super :-)

      Usuń
  29. Można by spróbować dodać do niej skrobi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już za późno, skończyłam ją i jej więcej nie chcę :D

      Usuń
  30. dostałam od mamy szampon receptury babuszki agafii i kocham go, Nie używam nic innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam od pewnego czasu szampon na propolisie, ale nie spodobał mi się za bardzo

      Usuń
  31. Ha! A miałam ją zamówić, dobrze że tego nie zrobiłam. Na pierwszy rzut od Babci Agafii musi iść drożdżowy hit! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele osób wyżej poleca drożdżową, więc pewnie i ja się skuszę :-)

      Usuń
  32. Maska drożdżowa-konsystencja taka sama ale efekty świetne (ja tylko muszę trzymać znacznie dłużej na włosach niż zaleca producent-30 min to minimum).Balsam marokański-cudo tak pod względem zapachu jak i właściwości.U mnie sprawdzał się też szampon love2mix z papryczką i pomarańczą.Aktualnie testuję równolegle szampon Gęsty Babuszki Agafii (za krótko,żeby dać recenzję-skład świetny,domywa oleje ale na wszelki wypadek myję dwukrotnie po olejowaniu,przedłuża świeżość włosów-mogę myć co dwa dni).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie za polecenia :-) drożdżową będę musiała spróbować, bo wiele osób mi ją tu poleciło :-)

      Usuń
  33. nie miałam nic od tej firmy i myślałam w sumie nad kremami do twarzy, nie widziałam maseczek do włosów, ale po twojej opinii raczej na pielęgnację włosów z ta firmą się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z rosyjskich cudów polecam maskę złotą na włosy z Planety Organiki :-)

      Usuń
  34. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować masek Agafii, jakoś mnie nie ciągnie. Jest ich jeszcze tyle na naszym rodzimym rynku, że rosyjskie spadają zawsze na dalszy plan:)
    Pisałaś już może notkę o tym odbijaniu włosów u nasady? Bo jakoś nie zauważyłam, a chętnie bym o poznała Twoje sposoby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, konkretnie o odbijaniu włosów nie pisałam, ale mi pomaga eliksir przeciw wypadaniu green pharmacy i suchy szampon Isana. Zainspirowałaś mnie, żeby o tym napisać osobny post :-) Mam z tym spory problem od zawsze, mam ciężkie włosy, ale delikatnie i przyklap jest u mnie na porządku dziennym. Opiszę to za niedługo :*

      Usuń
  35. Anonimowy13:30

    Balbinko, troszkę na inny temat, a też kosmetycznie i zdrowotnie ;)
    Mam już hydrolat z liści z porzeczki :D Cieszę się, bo niedługo będzie test :)
    Mam też wodę arbuzową, hydrolat z liści laurowych, czarnego bzu i ziół prowansalskich. Zatrzymały u mnie wysyp krostek :)
    Dzisiaj odbieram olejek z drzewa herbacianego-to już kolejne opakowanie i korzeń arktyczny na dobry sen, energię za dnia, dobry słuch, wzrok, refleks, działa też antydepresyjnie i jako silny antyoksydant. Ja mam problemy ze snem.
    Moim nowym nabytkiem jest piękna bransoletka. W stylu glamour :)
    Piję zielone szejki i faktycznie głowa mnie nie boli! Dzięki. Są pyszne, jak te owocowe. Teraz zrobiłam z arbuza, bananów, jabłek, sałaty, spiruliny, brokuły, koperku. A siemię dodaję do sałatek z ziarna i owoców :) A także do szejków i piję solo. Muszę też uprażyć sobie je na patelni.
    Kupiłam Wardi Shan-szampon, o którym Ci pisałam. Napisałam Ci też e-mail :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Kasiu, przeczytałam go, jeszcze nie zdążyłam odpowiedzieć. Postaram się jutro :*

      Usuń
  36. Anonimowy13:34

    A i dodatkowo zużyłam ajurwedyjski żel pod prysznic, jedną odżywkę Isanę z babassu, babydream płyn dla matek. Ale mam już kolejne opakowanie babydream płynu dla matek. Kończę masło awokado :)
    I piankę do mycia twarzy-myję nim ciało. Kończę też szampon Gliss Kur-fioletowy bez silikonów i szampon błotny z Apis. Skończyłam wodę owsianą. Mam ochotę na wodę winogronową. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wielką ochotę na wodę winogronową :))

      Usuń
  37. mam ją ale jeszcze nie otwarłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać jak się sprawdzi :-)

      Usuń
  38. Loonita23:54

    Ja od niedawna używam wersję drożdżową i cóż, efektu wow nie zanotowałam, owszem włosy są mięciusieńkie, gładkie i bardzo błyszczące ale mimo wszystko są zdecydowanie za lekkie co niestety ani trochę nie pomaga w zniwelowaniu puchu- zmory, której póki co nie imają się żadne pomysły pielęgnacyjne a staram się dbać o włosy już od dawna, a że jest to temat rzeka, ciągle dowiaduję się czegoś nowego. Powiedz, Balbinko coś więcej o tych sposobach na odbicie włosów u nasady:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Loonita, dziękuję za komentarz :-) postaram się skrobnąć notkę na ten temat za niedługo, choć nie mam na to genialnych sposobów. Całe życie męczę się z przyklapem u nasady.

      Usuń
  39. Znalazłam rosyjskie kosmetyki stacjonarnie w moim mieście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę :D tylko nie szalej za bardzo!! :D:D

      Usuń
  40. Ariadna09:36

    Nie używałam tej, ale stosowałam inne i też są rzadkie. Choć ja z ich działania jestem zadowolona. Stosowałam dość popularną maskę drożdżową, a także jałowcową, dokłądnie tę: http://naturabazar.pl/Agafii-Wzmacniajaca-maska-do-wlosow-przeciw-wypadaniu-Jalowcowa-300ml-p20711
    i jałowcowa to mój hit. ♥ włosy są po niej przyjemne w dotyku, nie puszą się. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger