Za co kocham pudry mineralne?

Bo że je kocham, to fakt. 

Te osoby, które czytają mnie od pewnego czasu wiedzą, że męczyłam się z wysypem niedoskonałości i na różne sposoby chciałam sobie z nim poradzić. Tutaj opisywałam podsumowanie pół roku nowej pielęgnacji, która przyniosła zaskakująco dobre efekty <klik>. Jednym z jej głównych założeń było odstawienie drogeryjnych podkładów na rzecz tych mineralnych. Nie było łatwo. Długo nie mogłam się przekonać. Specem od makijażu niestety nie jestem i raczej nie będę, ale przecież czasem trzeba jakoś wyglądać. No i do pudrów mineralnych potrzeba pędzli. Jakie kupić? Jakie pudry wybrać? Jaki kolor, jaką formułę? Przesuwałam te zakupy w czasie, jednocześnie nie malując się w ogóle.

Na szczęście z pomocą idą nam różne strony, które oferują zakupy próbek. Moim zdaniem to świetne rozwiązanie na sam początek przygody z minerałami - przy małych kosztach możemy poznać kolor i formułę.W taki właśnie sposób nabyłam swoje pierwsze próbki, a w Rossmannie upolowałam pędzel ecotools. I już. Można się malować, o co było tyle krzyku? Wielokrotnie żałowałam, że nie zamówiłam ich wcześniej. Myślałam, że to będzie uciążliwe, że nie potrafię... nic z tych rzeczy. Jeśli się jeszcze wahasz, to szybko zamawiaj. Nie przekonasz się dopóki nie spróbujesz.

zalety pudrów mineralnych


Nie będę opisywać konkretnej marki. Choć tych pudrów używam prawie rok, wciąż za mało o nich wiem, by pisać szczegółowe recenzje. Ale zbiorczą - jak najbardziej. Próbowałam Everyday Minerals, Pixie, Annabelle Minerals, Lily Lolo i co ciekawe nie zamówiłam jeszcze żadnego produktu w wersji pełnowymiarowej. Czemu? Bo są one bardzo wydajne. I to jest ich pierwszy niezaprzeczalny plus.


zalety kosmetyków mineralnych

WYDAJNOŚĆ

Widzicie te cztery maleństwa na zdjęciu? Te miniaturowe słoiczki, jak z serwisu dla lalek? Ta odrobina wystarczyła mi na pół roku regularnego używania każdego dnia. Przez to, że są tak wydajne, a jednocześnie malusie objętościowo, nie zagracają kosmetyczki i nie zabierają potrzebnego na wyjazdy miejsca. A to było dla mnie bardzo ważne, często się przemieszczałam, im mniej do dźwigania, tym lepiej.

PIELĘGNACJA

Po każdorazowym użyciu podkładu w płynie (L'oreal True Match) pojawiały się u mnie krostki. Kiedyś ten kosmetyk był dla mnie idealny i gdybym mogła do niego wrócić, zrobiłabym to w tempie błyskawicy (nie mogę, sprawdzałam niedawno), ale podczas tamtych wakacji moja skóra się zbuntowała i już. Uważnie obserwowałam swoją buzię po nałożeniu pudrów mineralnych i nic podobnego nie zauważyłam. Co więcej przy niektórych markach (Annabelle Minerals, Lily Lolo) po demakijażu moja skóra jest prawie tak odżywiona i świeża, jak po maseczce z glinki. Pewnego razu wróciłam zmęczona i zdrzemnęłam się na godzinkę. Po obudzeniu natychmiast pojawiła się myśl 'Co ja mam teraz na twarzy?!'. I co? I nic. Żadnych niepokojących objawów. Choć oczywiście odradzam spanie w makijażu, ale gdy pomyślę jakbym wyglądała po drzemce z innym pudrem...

PRZECHOWYWANIE

Wiecie, że pudry mineralne praktycznie nie mają terminu ważności? Nie ma w nich wody ani tłuszczów, więc nie mogą się zepsuć. Znalazłam informację, że w Polsce musi być podana data ważności, bo mamy takie prawo, natomiast w USA nie ma tego obowiązku i minerały są ważne... bezterminowo. Jeśli ktoś wie więcej na ten temat, chętnie się co nieco dowiem.

GAMA KOLORYSTYCZNA

Ile razy słyszałam narzekanie koleżanek, że te wszystkie drogeryjne podkłady produkowane są chyba dla samych Mulatek. Ile razy sama narzekałam, że choć podkład nie jest za ciemny, to wpada w odcień pomarańczy, a tego przecież nie chciałam. Za to w przypadku pudrów mineralnych mamy tyle marek i tak szeroką gamę kolorystyczną, że nie ma obawy - na pewno znajdziesz coś idealnego dla siebie. Jest mnóstwo jasnych podkładów w różnych odcieniach - ciepłym, zimny i neutralnym. Na stronach internetowych są ściągi, które pomogą nam w wyborze koloru, choć wiem, że czasem trzeba wybrać na chybił trafił ;-)

BRAK EFEKTU MASKI

Na szczęście coraz rzadziej spotyka się kobiety z fluidem na twarzy w kolorze wściekłej pomarańczy, wyraźnie odcinającym się od białej szyi, w dodatku w ogóle nie roztartym na linii żuchwy... Ale wciąż od czasu do czasu można zauważyć osobę, która niezbyt dokładnie przyglądnęła się sobie w lustrze po porannym makijażu i nie zauważyła, że nieroztarta, zbyt gruba warstwa podkładu sprawia wrażenie maski. W przypadku minerałów nie jest to możliwe. Nie wiem ile warstw musiałabym na siebie nałożyć, by uzyskać podobny efekt, ale byłoby to działanie celowe, a nie przypadkowe. Niejednokrotnie nakładałam makijaż w pośpiechu, ale minerały nigdy nie zafundowały mi nieprzyjemnej niespodzianki. W dodatku prawie każdy odcień idealnie stapia się ze skórą. Idealnie nadają się do makijażu 'no make-up' :-)

FILTRY

W pudrach mineralnych drzemie siła filtrów przeciwsłonecznych :-) I choć faktor jest niski, to lepsze to niż nic. Szczególnie, że nie jestem filtromaniaczką. W większości jest to 15 SPF.

MIESZANIE

Puder za ciemny? Zmieszaj z jasnym. Za chłodny? Zmieszaj z ciepłym. Formuła jest sypka, co pozwala dowolnie łączyć kolory, według naszego widzimisię. Już kilka razy tak zrobiłam, przez co nieodpowiedni puder nie powędrował do kosza.

NATURALNE

Ma to bezpośredni związek z punktem powyżej, czyli pielęgnacją. Pudry te nie zawierają żadnych wypełniaczy i niepotrzebnych dodatków (wyjątek: niektóre pudry Everyday Minerals zawierają Lauroyl Lysine), które mnie zapychają i podrażniają. Z reguły w składzie znajdują się: Mika, Tlenek Cynku, Dwutlenek Tytanu, Tlenki Żelaza.

pędzel ecotools
pierwszy z lewej - pędzel Ecotools nr 1290, którym już od roku nakładam pudry mineralne.

Chętnie poznam Wasze zdanie na temat pudrów mineralnych. Czy miałyście już z nimi do czynienia, czy zastanawiacie się nad zakupem? 

Zapraszam za niedługo do notki poświęconej wadom pudrów mineralnych. 

Pozdrawiam Was serdecznie! Balbina.

51 komentarzy:

  1. ja jeszcze nie znalazlam minerału idealnego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że wkrótce znajdziesz :-)

      Usuń
  2. No cóż ;) ja jeszcze nie znalazłam takich minerałów, które dałyby mi naturalny wygląd, wszystkie prędzej czy później stają się widoczne na mojej twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. elle, u mnie to zależało od tego, co użyłam pod puder mineralny. Najlepiej sprawdzały się zawsze oleje :-)

      Usuń
  3. oj, tak, tylko mineralne:) miałam próbki z Lily Lolo, pełne opakowanie Meow Cosmetics, a teraz mam swoją własnoróbkę z kolorówki. Tak jak piszesz, są megaaa wydajne, ja je lubię za naturalny efekt jaki dają po pomalowaniu na twarzy - na pewno nie ma mowy o mega kryciu, no i nie mają w swych składach niepotrzebnej chemii - co dla mnie jest bardzo ważne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ochotę na kolorówkę, kiedyś sobie je zamówię :)

      Usuń
  4. Też używam wyłącznie mineralnych podkładów od kilku lat, tradycyjne powodowały u mnie różne niespodzianki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie z tego powodu sięgnęłam po minerały :)

      Usuń
  5. ja nie lubie kosmetykow mineralnych
    nie podoba mi sie to jak wygladaja na mojej cerze
    takze po paru probach juz nie kupuje kolejnych x x x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, każdy ma inne wymagania :-)

      Usuń
  6. Mam małą próbkę z Everyday Minerals - chciałam się przestawić ale jakoś nie wyszło. Zbyt mocno przyzwyczaiłam się do mocnego krycia po drogeryjnych podkładach i jakoś tak po użyciu tego minerałka wydaje mi się że nic nie mam na twarzy. Jako podkładu używałam bazy z Dalli.. Może sęk w tym że nie mam odpowiedniego pędzla - a z tego co wiem to kwintesencja jednak szkoda by mi było zainwestować w pędzel który będzie leżał bezużytecznie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Jeśli nie czujesz potrzeby zamiany i dobrze Ci z tradycyjnymi podkładami, nie ma co próbować na siłę :)

      Usuń
    2. Ja tak samo mam jak Ty :) też jestem przyzwyczajona do drogeryjnego krycia itp

      Usuń
  7. Balbinko moja kochana świetne spostrzeżenia :) ja podobnie jak Ty, kocham minerały za to, że nimi sobie na twarzy płaskiej szpachli nie zrobię nawet z moimi nikłymi umiejętnościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, z moimi umiejętnościami również :-) Zawsze jest bardzo naturalnie :))

      Usuń
  8. Mnie interesuje krycie. Jak z nim?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest bardzo dobre. Wszystko zależy od warstw i od firmy. Jak do tej pory u mnie najlepiej kryje lily lolo.

      Usuń
  9. 1,5 roku używam... kocham je wręcz i nie zamienię na nic innego ;)
    właśnie dziś do mnie lecą kolejne opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzie zamawiałaś te próbki? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kocham miłością szczerą :)!!

    OdpowiedzUsuń
  12. musze wypróbować, bo nigdy nie używalam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze. Narobiłaś mi ochoty :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kupiłam sobie pół roku temu duży słoik Anabelle Minerals i szczerze mówiąc nie wiem, kiedy kupię co innego ;) Masz rację - minerały są niesamowicie wydajne! A już róże mineralne to w ogóle - 1 g słoiczek będę chyba zużywać przez 3 lata :D Tylko właśnie - data ważności... Na AM jest napisane, że są ważne przez rok od otwarcia, w wielu różnych miejscach czytałam, że minerały nie przedawniają się właściwie wcale. No i mam mały dylemat...

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam podkład mineralny lily lolo i lubiłam go. jest mega wydajny, zdrowy dla cery i efekt matu dobry. obecnie stosuję puder bambusowy z Biochemii Urody i nawet lepiej się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam bambuska :D i bardzo go lubię, chyba nigdy się nie skończy :-)

      Usuń
  16. Od jakiegoś czasu przymierzam się do zakupu pudrów mineralnych, ale na razie na czym się kończy. Mam nadzieję, że w końcu się zmobilizuję i kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  17. dziewczyny, nie wiecie może gdzie można stacjonarnie kupić pudry mineralne? albo jakie firmy dostępne stacjonarnie mają je w ofercie? ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że w Złotych Tarasach otworzyli stoisko Costasy, które dystrybuuje kosmetyki Lily Lolo :-))

      Usuń
  18. Ja niestety jeszcze nie miałam żadnych minerałków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również.. ale na pewno nie długo to zmienię:)

      Usuń
  19. U mnie sprawdzają się świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy14:27

    Mam z Amilie Cosmetics naturalny mineralny podkład (całe moje pierwsze opakowanie). Zaryzykowałam i kupiłam całe opakowanie i okazało się, że odcień, który wybrałam jest taki sam jak moja karnacja :) Mam jeszcze próbki najjaśniejsze po najciemniejsze z mojego odcienia, puder i róże-ale to już próbeczki :) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle Ci się trafiło :-)

      Usuń
    2. Anonimowy21:05

      :)

      Usuń
  21. Anonimowy16:47

    Ja mam pytanie, Balbinko, na olej nakładasz puder mineralny. Jaki jest to olej? Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie :-) mój ulubiony to olej z nasion bawełny. Często arganowy lub ryżowy.

      Usuń
    2. Anonimowy21:06

      Czyli nie ma to znaczenia. Świetnie. Dzięki :)

      Usuń
  22. świetny blog :)

    http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. na mojej suchej cerze niestety kiepsko wygladaja i nie moge sie do nich przekonac ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy ma inne potrzeby i wymagania :-)

      Usuń
  24. Czytałam o nich dużo ale nigdy nie używałam. Brzmią ciekawie i na pewno kiedyś sobie sprawię coś takiego :)

    https://kosmetyczneblogerki.fora.pl/ pierwsze forum zrzeszające kosmetyczne blogerki, lakieromaniaczki i włosomaniaczki! Zapraszam do rejestracji i udzielania się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdę chwilkę czasu to się zarejestruję :-)

      Usuń
  25. Balbinko, powiedz mi czy one wystarczająco kryją niedoskonałości zwłaszcza wągry? Do tej pory używałam podkładu z Astor (był beznajdziejny swoją drogą), z Kobo i z Maybelline (Pure - Liquid Mineral był najlepszy według mnie). Obecnie przerzuciłam się na krem BB i też byłam zadowolona choć nie maluję się zbyt często, wybierałam te płynne konsystencje bo zawsze wydawało mi się, że sypkie pudry po prostu się nie sprawdzają nałożone bezpośrednio na skórę i nie pokrywają jej równomiernie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, że tak późno odpisuję. Jeśli masz na myśli te czarne kropki na nosie, to mam je wyjątkowo małe (po OCM) i takie bardzo dobrze kryją. Niestety nie wiem, jak sprawdziłyby się na większych i bardziej widocznych, bo usunęłam je zanim kupiłam pierwszy puder mineralny, a teraz oczyszczam twarz raz na tydzień, by się nie pojawiały w wielkich rozmiarach.

      Usuń
  26. też jestem ogromną fanką minerałów :) uwielbiam podkłady, pudry, cienie :) idealnie się spisują na mojej tłustej cerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak u mnie :-) mam nadzieję, że za niedługo sięgnę po jakieś cienie

      Usuń
  27. Od dłuższego czasu czaję się na pudry mineralne... I chyba wreszcie przestanę :) Na razie nie maluję się w ogóle, już trzeci rok leci... I to kolejny plus minerałów, całą starą kolorówkę musiałam wyrzucić, bo się przeterminowała. A i kupić coś ciężko, bo skóra zdecydowała, że już nie lubi parafiny i cześć. Minerały, nadchodzę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo lubię minerały, ale prasowane. Wiadomo są wygodniejsze w użyciu i jeszcze nie pylą się tak bardzo jak sypkie (chociaż to też zależy od formy aplikacji).
    Czekam na drugiego posta z wadami :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonimowy11:06

    Czy mogłabyś podać nazwę sklepu, w którym kupujesz próbki pudrów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. costasy.pl albo everydaycosmetics.pl :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger