5 niekosmetycznych kroków do pięknej cery


Przekonałam się, że szczegóły tworzą doskonałość i choć moja skóra twarzy nie jest jeszcze w formie idealnej, nie mam jej wiele do zarzucenia (a było źle, bardzo źle półtora roku temu). Lubię takie podsumowania, więc zebrałam dla Was kilka punktów, które są ważne w dbaniu o cerę, a o których często się zapomina.


1. Pij wodę! - woda odżywia każdą komórkę naszego ciała, odpowiada też za nawilżenie skóry twarzy i wypłukuje toksyny. Mnóstwo wody znajduje się również w owocach, warto pić więc świeże soki.

2. Dbaj o czystość! - Brzmi jak największa oczywistość na świecie, ale jak często zmieniasz pościel? Powinno się raz na tydzień, najdalej raz na dwa tygodnie. A pranie ręczników? Które są mokre i po każdym użyciu powinny być ładnie rozwieszone, by mogły jak najszybciej wyschnąć, powinny być zmienianie dwa razy w tygodniu.

3. Nie wyciskaj! - Nie wyciskaj, nie rozdrapuj, nie macaj paluchami twarzy. Nie oglądaj jej pod lupą (te przybliżające lustra to zło!), nie monitoruj każdej krostki, nie sprawdzaj palcami, czy nie pojawiło się coś nowego. Daj jej odetchnąć. To, że wyciskanie jest złem wiedzą chyba wszyscy, co nie zmienia faktu, że ciężko z tego zrezygnować. Jeśli już koniecznie musisz to zrobić, to umyj ręce! Użyj chusteczki higienicznej a później odkaź rankę.

4. Zacznij od wewnątrz! - Sam krem nie wystarczy, skóra musi być dobrze karmiona od środka. Zrezygnowanie z białego cukru, niezdrowych przekąsek typu chipsy, paluszki, a nie daj Boże! fastfoody jest pożądane. Za to owoce, warzywa, ciemne pieczywo, ryby (omega3) i inne zdrowe pokarmy działają korzystnie na cerę (i nie tylko:))

5. Zrelaksuj się! - Odpowiednia ilość snu, odpoczynek, relaks, brak stresu, to czynniki, które na pewno pozytywnie wpływają na naszą cerę. Wiadomo, że w dzisiejszych czasach nie jest łatwo o bezstresowe życie, każdy ma swoją pracę, dom, rodzinę, rachunki na głowie, ale postaraj się znaleźć pół godziny wieczorem dla siebie, na relaksującą kąpiel przy ulubionej muzyce, chwilę z książką lub medytację.

Jeśli przychodzi Wam do głowy jeszcze jakiś krok do pięknej cery, podzielcie się! Dzięki za pozytywne komentarze pod wczorajszym wpisem!

Miłego popołudnia, Balbina :-)

PS. Mam w planach zmiany w wyglądzie bloga, więc nie przestraszcie się, gdy za każdym razem zobaczycie coś innego :-) Nie jestem mistrzem html ale staram się :D

zdjęcia: 1,2,3,4

34 komentarze:

  1. hahaha - dałaś mi po łapach - bo to moja najwięszka zmora ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niby to wszystko takie proste i oczywiste, a jednak z niektórymi punktami problemy mam ;) Szczególnie z wyciskaniem i dotykaniem non stop twarzy i kontrolowaniem nawet najmniejszej krostki!

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, picie wody to u mnie problem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja największy problem mam z punktem 4, ale staram się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodałabym do tej listy jeszcze zdrowy sen w odpowiednich ilościach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam problem z wiecznym brakiem czasu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Postaram się nie przestraszać. :)
    To już krok kosmetyczny, ale pomogło mi, kiedy uwierzyłam, że parafina to zło! ;)
    Myślę, że ustabilizowanie hormonów (a raczej jego brak) również ma ogromny wpływ na wygląd naszej cery.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety mam problem ze wszystkimi punktami przez Ciebie wymienionymi. Co ciekawe, wszystkich ich jestem świadoma i co jakiś czas powtarzam sobie, że biorę się za siebie i robię z tym porządek. Jeszcze nie udało mi się lepszych nawyków na stałe, ale nie tracę nadziei. Od nowego roku zaczynam znowu walkę ze sobą i niedoskonałościami. Oby tym razem skutecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, czystość jest bardzo ważna, szczególnie w przypadku cer tłustych. Śpię nago, dlatego zmieniam pościel raz w tygodniu, a poszewkę na jasiek na którym śpię nawet 2-3 razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj racja, racja - szukamy kosmetyków idealnych, ale nie myślimy, że może już pora wymienić ręcznik lub zmienić pościel, zapominamy o tych niekosmetycznych sprawach wpływających na naszą cerę.

    Świetnie, że o tym napisałaś!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko prawda co napisałaś, staram się zawsze stosować do tych punktów, ale nie zawsze wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super to wszystko zebrałaś. Moja cera jest dużo piękniejsza i ma równomierny koloryt, gdy się wyśpię :) Co do tych luster powiększających, uświadomiłaś mi, że i tak nikt nie patrzy na moją cerę z takiego przybliżenia, jak często oglądam siebie w lustrze...i wtedy zaczyna się wygniatanie, żeby cera była "idealna", a w efekcie dostaję czerwone i podrażnione punkty. Od dzisiaj koniec z wyciskaniem :) :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Największy problem to mam z piciem wody... ogólnie mało piję :((

    OdpowiedzUsuń
  14. ale jak to bez pizzy?? nie bądź taka no....

    OdpowiedzUsuń
  15. Piję wodę, staram się ralaksować i dbać o dietę ale moja zmora to bezustanne dotykanie twarzy i włosów...to zakrawa wręcz u mnie na natręctwo:)staram się z tym walczyć, słowo daję:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Swietnie napisane :) Staram sie stosowac do wszystkich zasad- reczniczki do twarzy mam jednorazowe, pije duzo wody i zielonej herbaty, nie wyciskam, jedyne z czym mam problem to chipsy i sol :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Łapy przy sobie, świetnie to ujęłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Co racja to racja. U mnie największym problemem jest rozdrapywanie, szczególnie jak się uczę. Zupełnie nieświadomie potrafię rozdrapać każdą nierówność :(

    OdpowiedzUsuń
  19. widzę zmiany! widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj ciężko nie wyciskać... :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Staram się trzymać łapki z dala od twarzy i ostatnio nawet nieźle mi idzie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha, świetne podsumowanie! Dałabym lajka gdyby można było :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Racja, racja! Niektórym trzeba by Twoją grafikę powiesić gdzieś na lodówce, żeby nie zapominali! :)

    Ja lubię pogrzebać w htmlu, co pewnie u mnie dobrze widać - co rusz coś zmieniam. Ale niebezpieczne to bywa :D Ostatnio o mały włos straciłam wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Całkowita prawda :) Co do ręczników, to przy pielęgnacji twarzy zrezygnowałam z tradycyjnych, na rzecz jednorazowych.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej :)
    Polecasz jakiś nawilżający nie zapychający olej pod podkład ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olej z nasion bawełny to mój ulubieniec jak na razie, całkiem lubię też olej z dzikiej róży, a najlepiej u mnie sprawdza się dwie krople oleju i kropla żelu hialuronowego - idealnie nawilża. :-)

      Usuń
    2. Dziękuje :)
      Ja jak na razie posiadam tylko olej śliwkowy i morelowy :)

      Usuń
    3. Nie ma za co. U mnie śliwkowy czeka w kolejce i już się nie mogę doczekać, żeby go użyć, ale muszę wykończyć trochę z tego co mam :-)

      Usuń
  26. Wile daje również długi sen jeśli mało śpimy na naszej twarzy szybko pojawiają się niedoskonałości ; ), moim problemem jest trzymanie łap przy sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgadzam się z każdym punktem, a najbardziej z tym wyciskaniem. to Z U O ! :D

    OdpowiedzUsuń
  28. zgadzam się :) sen też powinien być na liście:) świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja zauważyłam że wysypuje mnie zawsze po czekoladzie :/ Z fast foodów i tego typu innych rzeczy dawno już zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger