HexxBOX – Poznaj i testuj z 1001pasji! - Ekoampułka 1 Pat&Rub

Uwielbiam te dwa dni świąt, kiedy nic nie muszę już przygotowywać, sprzątać, piec i dekorować. Śpię do południa, w domu cisza i spokój, i mnóstwo wolnego czasu. Bajka. Dlatego też jest to idealna pora, by opisać Wam pewien kosmetyk, któremu należy się dużo uwagi. Proponuję zaparzyć ulubioną herbatę, bo moje opowieści mogą nie mieć końca.

 Ekoampułkę 1 otrzymałam od Hexxany już ponad pół roku temu. Nie potrafię w skrócie opisać Wam mojej wielkiej radości, przecież miałam na nią ochotę już od dawna, jednak cena była zaporowa, a nie byłam pewna, czy taka inwestycja się opłaci. Teraz już wiem, że tak.



Dlaczego Ekoampułka 1?

Nie mam cery suchej, mam zdecydowanie mieszaną, ale i wrażliwą, często podrażnioną. Od dawna marzyła mi się jakaś ekoampułka firmy Pat&Rub, a zwłaszcza nr 1, ponieważ moja skóra twarzy bardzo dobrze reaguje na kwas hialuronowy i nisko- i wysokocząsteczkowy. W dodatku skład tego kosmetyku bardzo mi się podoba, jest krótki, treściwy i naturalny. Te osoby, które śledzą mojego bloga od dłuższego czasu, wiedzą, że mam ogromny problem z wybraniem odpowiedniego kremu do twarzy. W większości używam różnych olei, często w połączeniu z żelem hialuronowym, ale nie zawsze gwarantują mi 100% nawilżenia skóry. A głębokie nawilżenie bez zatkania porów - to jest to czego szukam na pierwszym miejscu w kosmetykach pielęgnacyjnych do twarzy.




Co mówi producent? 
"Serum nawilżające dla skóry wrażliwej i suchej. Preparat hipoalergiczny. Zawiera oligosacharydy, witaminy, aminokwasy, minerały, substancje nawilżające i kojące. Serum łagodzi podrażnienia, napina i nawilża skórę. Może być stosowane pod krem na dzień „przed wyjściem” w celu wygładzenia i doskonałego napięcia skóry lub jako kuracja dla podrażnionej zaczerwienionej przesuszonej skóry pod krem na noc lub na dzień.
Składniki aktywne:
- Sea Mayweed SC* - 1% - łagodzi podrażnienia, rumień, zaczerwienienie, neutralizuje wolne rodniki.
- Niskocząsteczkowy kwas hialuronowy* - 0,5% – wygładza, nawilża, ujędrnia
- Wysokocząsteczkowy kwas hialuronowy*-1% – zapobiega utracie wody
- Woda różana* - 30% - łagodzi zaczerwienienia, tonizuje, nawilża
 

 *wszystkie surowce, z których skomponowany jest serum mają certyfikat naturalności.

Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Sodium Hyaluronate, Tripleurospermum Maritima Extract, Phenethyl Alcohol, Sodium Phytate"


Moim zdaniem zapewnienia producenta są konkretne, ale i nie wybujałe. Ma łagodzić, napinać i nawilżać. Żadnych cudów na patyku. Lubię takie opisy, jakoś im wtedy bardziej wierzę. 




Strona wizualna

Kosmetyk zamknięty jest w szklanej buteleczce, co sobie cenię. Lubię kosmetyki w szkle i już. Serum wydobywamy pipetą, która w moim przekonaniu jest bardzo wygodna. Po pierwsze odmierza dokładnie tyle produktu, ile potrzebuję. Po drugie nawet pod koniec używania nie miałam żadnego problemu z wydobyciem serum. Może trafiłam na idealny kroplomierz, bo czytałam w różnych miejscach, że były z tym kłopoty.

Zapach jest bardzo przyjemny, główną nutą jest na pewno róża, ale nie jest męcząca ani dusząca. Co ciekawe, ja wyczuwam tam bez. Bez z różą. Czy tylko mój nos to wyczuł?

Konsystencja jest typowa dla serum, ot taki żel hialuronowy. Jednak po moich wcześniejszych przygodach z serum z wit. C ze sklepu zrób sobie krem, byłam przygotowana na kleisty, nieprzyjemny żel. Ogromnym plusem Ekoampułki 1 jest to, że w ogóle się nie kleiła. Jeśli miałabym ją opisać bardziej obrazowo, to jest jakby gęściejszą, śliską wodą. Z łatwością rozprowadzałam ją na twarzy, szybko się wchłaniała. Jednak zauważyłam, że działa tu zasada, im mniej tym lepiej ;-) mała kropla wystarczała na całą twarz i szyję, to była optymalna ilość. Kiedy przez przypadek na początku nakładałam więcej, kończyło się to niemiłą, suchą warstwą. Odradzam. 



Jak używałam?

Ekoampułka 1 jest bardzo wydajna. Używałam jej regularnie codziennie wieczorem przez ponad trzy miesiące, a dodatkowo czasem rano, czasem po południu. Uważam, że to świetny wynik. Najczęściej kładłam ją na skórę twarzy po wcześniejszym demakijażu, umyciu mydłem Aleppo i przetarciu hydrolatem. Na to serum i do łóżeczka spać. Z reguły zupełności mi to wystarczało. 

Natomiast w te dni, kiedy skóra twarzy była wyjątkowo przesuszona, podrażniona, mieszałam serum z jakimś olejem (najczęściej z nasion bawełny lub ryżowym) albo kładłam na nią krem (Sylveco lekki krem brzozowy lub Vichy liftactiv). Serum świetnie współpracowało z tymi kosmetykami. Równie dobrze zachowywało się położone pod krem z filtrem (URIAGE), na to minerały i nic się nie rolowało.

Jedynym kosmetykiem, który nie współgrał z ekoampułką był tonik z kwasem PHA 6% z Biochemii Urody. Po przetarciu twarzy tym tonikiem i odczekaniu kilku minut, za każdym razem gdy próbowałam rozsmarować serum, skóra robiła mi się śliska i klejąca, serum się trochę rolowało, a ja miałam wrażenie, że naciągam skórę twarzy jak plastelinę ;-) Dlatego po kilku próbach zrezygnowałam z tego połączenia.



Działanie

Nawilżenie - to, na czym zależało mi najbardziej. Po pierwszych kilku użyciach już myślałam, że nic z tego nie będzie. Dopiero po jakimś tygodniu regularnego używania poczułam, że skóra jest bardzo przyjemnie nawilżona. Za to ma ogromny plus!


Łagodzenie - uważam, że serum świetnie łagodzi podrażnienia, koi i uspokaja skórę twarzy. Zauważyłam też zwężenie porów.

Napinanie - coś, co można zauważyć od pierwszego użycia. Nie było to moim priorytetem, jeszcze nie zależy mi tak bardzo na napinaniu, ale dobrze wiedzieć, że działa. No i fajnie mieć taką napiętą (napiętą, nie ściągniętą!) skórę przed nałożeniem makijażu i wyjściem z domu. 

Zapychanie - serum nie spowodowało żadnego wysypu krost, nie zapchało porów.

Pod oczy - nawilża i napina. Lepsza niż niejeden krem, który miałam

Co jeszcze? - Twarz jest bardziej promienna, zadowolona i dużo lepiej wygląda bez nałożonego makijażu, niż wcześniej.



Podsumowanie

Jestem przeogromnie wdzięczna Hexxanie za udostępnienie mi tego kosmetyku do wypróbowania. Sprawił mi wiele radości już przez samo używanie (szklana butelka, pipetka) aż po działanie. Wiem, że to świetny kosmetyk dla mojej twarzy. Jedynym minusem dla mnie jest wysoka cena. Moim zdaniem cena regularna jest o niebo za wysoka, jak na kosmetyk składający się z kilku prostych składników. Ale czekam na promocje i wiem, że jeszcze na pewno go kupię (na razie nie ma pośpiechu, bo używam toniku z kwasami, więc i tak ampułka czekałaby w kolejce) a może przy odrobinie wolnego czasu pomyślę nad ukręceniem podobnego serum? Zobaczymy. 

W każdym razie Ekoampułka 1 to fantastyczny kosmetyk uzupełniający podstawową pielęgnację skóry twarzy.

Leniwego popołudnia Wam życzę :*

19 komentarzy:

  1. Zazdroszczę! Eko ampułki kuszą, ale kieszeń studentki odmawia współpracy :P

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi wspaniale, ale póki co nie stać mnie na niego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zbieram na kolejną buteleczkę :-)

      Usuń
  3. Oj faktycznie wydaje się niesamowita, chętnie bym na sobie sprawdziła niestety Pat&Rub nie na moją kieszeń. Jeszcze ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko będziesz mieć okazję, to warto spróbować :-)

      Usuń
  4. Bardzo fajna ampułka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna kuszą mnie ampułki Pat&Rub :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odstrasza mnie skutecznie cena ekoampułki, ale może jak uda mi się odłożyć nieco gotówki to zainwestuję. Po Twojej recenzji myślę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena niestety jest wysoka. Dlatego mam nadzieję, że uda mi się ją upolować na promocji :-)

      Usuń
  7. Anonimowy14:05

    Ja też miałam eko-ampułki a dokładnie dwie :) Jedna do skóry trądzikowej a druga do cery naczyniowej. Obie spisały się, bo zmniejszały wysyp krotek, nawilżały, koiły, usuwały lekkie zaczerwienienie mojej twarzy. Mam twarz, która reaguje na emocje i pogodę-lubi się lekko zaczerwienić. Mimo, że usuwałam lekkie naczynka laserem i stosowałam kwas azelainowy. Niestety, ale ampułki te uczuliły mnie :/ Z chęcią skusiłabym się na ekoampułkę nr 1, bo jej nie miałam, ale właśnie mnie kwas hialurynowy napina aż za bardzo. Mam wrażenie, że później zbyt napina mnie i mogą robić się od tego zmarszczki...Wolę mieszać olej, ale z odrobinką kwasu hialurynowego. Może kiedyś skuszę się na nr 1. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie fajnie sprawdzała się w połączeniu z odrobiną oleju :-)

      Usuń
  8. Sama chętnie wypróbowałabym taką ampułkę, szkoda tylko, że cena taka wysoka. Ostatnio przekonuję się do kosmetyków Pat&Rub, bo są całkiem niezłe, jednak uważam, że nieźle się cenią...w końcu Kinia R. musi na czymś zarobić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, szkoda, ze drogie, ale jak do tej pory wszystko mi się podoba :-)

      Usuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam ekoampułke, która wygrałam w konkursie u Hexxany i tak samo się cieszyłam z niej ;) Moja czeka na razie, bo muszę skończyć effaclar duo a potem zaczynam testy do Hexboxa ;) Ale nie mogę się już doczekać :)
    Jenda kropla na całą twarz? a jak duża ta kropla ma być? mniejsza jak 1 grosz?
    3 miesiace to bardzo łądna wydajność. Kolejna recenzja ekoampułki zachęcającą do używania ;) Super że ją mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam przeoczyć Twój komentarz :* wybacz. U mnie wystarczała 1 rkopla mniejsza niż 1 grosz :-) Ale po dwoch pierwszych razach wyczujesz ile najlepiej. Jka dawałam za dużo, to skora robiła się gumowa i powoli się wchłaniała :D

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger