2014, please be good!

Sylwester pod kocem i w pidżamach zmienił się w Sylwestra u znajomych z makijażem i sukienką. Zabawa była wyśmienita, jednak przygotowanie się w godzinę wliczając w to czas zakupów i robienia sałatki to trochę za mało. Za to z braku czasu i pożądanych składników stworzyłam sałatkę, która usatysfakcjonowała i zdrowo-jedzących, i tych lubujących się w tradycyjnych majonezowo-śmietanowych polskich sałatkach. Ale o tym innym razem.

Wkraczam w ten Nowy Rok z dużą dawką pozytywnej energii. Jednak, jak co roku, przygotowuję sobie różnego rodzaju listy i postanowienia. Zwyczajnie to lubię. Po drugie, jestem wyjątkowo niezorganizowanym człowiekiem, dlatego takie listy systematyzują moje myśli i pomagają z wytyczaniem sobie nowych celów. Jeśli jesteście ciekawe, co zaplanowałam sobie na rok 2014, zapraszam do czytania :-)

2014 please be good



1. Zaczynając od tych najbardziej przyziemnych planów, chcę schudnąć. Rok 2013 minął pod znakiem siedzenia przy komputerze przez większość dnia i ani się obejrzałam, a przybyło mi kilka dodatkowych, całkowicie zbędnych kilogramów. Nie planuję osiągnięcia jakiejś konkretnej wagi, chcę po prostu lepiej się poczuć, nabrać energii, wstawać wypoczęta rano z łóżka, planować wszystko tak, by się niepotrzebnie nie stresować. Jednym słowem dbać o swoje ciało.

2. Kontynuuję odgracanie mojego życia. Planuję przeznaczyć tylko jedną szafkę na wszystkie kosmetyki jakie mam. Koniec. Kropka. Jeśli mam za dużo, to oddam mamie, zorganizuję konkurs, a te całkiem niepotrzebne wyrzucę. Jeszcze muszę zrobić porządek w szafie. Chociaż (uwaga! chwalę się!) przez 2013 w znaczący sposób uporządkowałam swój dom. Mam co prawda jeszcze kilka rzeczy do ogarnięcia (wyżej wymienione kosmetyki, szafę), ale nie jest to już na tak wielką skalę jak rok temu. Bo to właśnie rok temu w grudniu pisałam o minimalizmie i całkiem nieźle sobie poradziłam.

3. Coś, co powinno być na pierwszy miejscu, ale na razie staram się o tym nie myśleć, żeby nie psuć sobie humoru... Praca magisterska. Najwyższy czas zacząć pisać. Ale kiedy?

4. Odłożyć trochę pieniędzy i przeznaczyć je na fantastyczne wakacje! I to nie ma znaczenia, czy będą trwać trzy dni czy dwa tygodnie, po prostu muszą być fantastyczne.

5. Z bólem serca muszę zacząć praktykować Inbox Zero wprowadzając w życie rady Ani, która maluje swoje życie. Kto nie czytał jej ostatniego wpisu niech to szybko nadrobi, jest bardzo pozytywny i pomocny przy ustalaniu celów na Nowy Rok.

6. Nauczę się w końcu włoskiego! Nie wiem, czy uda mi się to zrobić w pierwszej połowie 2014, ale druga powinna być luźniejsza i może właśnie wtedy...?

7. Coś, co praktykowałam w ostatnich miesiącach i jestem naprawdę dumna, ze udało mi się wytrwać... Zapisywanie wydatków. To świetny sposób na uświadomienie sobie, jak wiele pieniędzy przeznaczamy na rzeczy kompletnie niepotrzebne. Ile pieniędzy przeznaczamy na jedzenie. Ile na kosmetyki ;-) Ile można by było zaoszczędzić i wydać na coś naprawdę ważnego. I zdecydowanie nie jestem za umartwianiem się, ograniczaniem przyjemności do minimum, ostrych zakazów i sztywnych ram. Wszystko powinno być z głową. Ale takie zapiski wiele uświadamiają.

 ***

7 postanowień. Bardzo przyjemna liczba. Mam nadzieję, ze wszystkie uda mi się spełnić. Przede mną cały rok, mam wrażenie, że to mnóstwo czasu. Jednak pewnie nawet nie zauważę, kiedy minie. Więc nie ma czasu do stracenia, trzeba brać się do roboty! :-)

Co sądzicie o noworocznych listach postanowień? Mają dla Was jakiś sens?

Miłego wieczoru, Balbina.

39 komentarzy:

  1. chcesz schudnąc? rany.... taka figura. ;//

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce dawno mnie nie widziałaś :D ale dzięki, kochana jesteś :*

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że spełnisz wszystkie marzenia ;) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainspirowałaś mnie! Muszę stworzyć swoją listę postanowień, bo swoją drogą bardzo lubię plany. Jestem szczęśliwa i dumna, gdy zrobię coś, co było zaplanowane. :P A pomysł z zapisywaniem wydatków to w ogóle mnie zainteresował! :D

      Usuń
    2. miło mi, dziewczyny!

      Usuń
  3. Trzymam kciuki za wszystkie Twoje cele, oby udało się zrealizować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że się uda! :)

      Usuń
  4. cudowności w nowym roku Słonko;)
    lista zacna więc życzę Ci wytrwałości. ja takowych nie robię, bo po tygodniu o nich zapominam;) wiem jednak co chcę osiągnąć i do tego dążę i nie ważne czy uda się w tym czy następnym roku. jedyne co chciałabym zmienić w tym roku to przekształcić moje cuchnące lenistwo w wonną kreatywność;);) wtedy wszystko poszłoby o wiele szybciej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałabym umieć się ogarnąć bez takich list :-) zawsze podziwiam wszystkich, którym są niepotrzebne :-)

      Usuń
  5. Jak najlepszego tego roku Ci więc życzę! I wszystkich kolejnych lat - też! :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia, ja nie miałam postanowień, uważam, że nie trzeba koniecznie czekać na jakiś wyjątkowy dzień, trzeba zacząć działać od razu i natychmiast ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę takiego podejścia, ja zawsze wszystko zaczynam od Poniedziałku :D

      Usuń
  7. Życzę powodzenia w osiąganiu postawionych celów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bym się chciała nauczyć hiszpańskiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękny język, ale obawiam się, że trudny :-)

      Usuń
  9. W sumie nie zamierzam się odchudzać, ale na bank dodam więcej ruchu do mojego trybu życia. Myślę o 30 dniowym wyzwaniu z Jilian.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o niej wiele dobrego :-)

      Usuń
  10. Mam nadzieje, że zrealizujesz cele :) A zapisywanie wydatków jest super, polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki za realizację ;-) ja celów na nowy rok nie spisuję, bo jakiś czas temu stworzyłam listę 101 celów w 1001 dni i jej się trzymam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia i wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja w tym roku sama zwątpiłam, czy jest sens ustalać nowo roczne postanowienia, skoro nigdy ich nie dotrzymuję. Mimo tego oczywiście w głowie same się one mi ukształtowały. Kilka jest podobnych do Twoich. Schudnąć, jak prawie co roku. Tym razem jednak nie na pół gwizdka, porządnie, raz, a dobrze. Zebrać na porządny wakacyjny wyjazd, zdecydowanie! Ogarnąć siebie, tak. Ogarnąć siebie na maksa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że wytrzymamy w naszych postanowieniach :-) No i że efekty będą zauważalne!

      Usuń
    2. Oby tak było, trzymam za nas kciuki :)

      Usuń
  14. Mam nadzieję,że uda ci się wszystko zrealizować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja w tym roku postanowiłam zrezygnować z postanowień. Oczywiście, mam pewne plany, ale nie chce ich jakoś szczególnie podkreślać. Po prostu będę robiła to, co do tej pory (na przykład po co postanawiać, że w miesiąc schudnie się pięć kilo, a później mieć do siebie pretensję, że się nie osiągnęło celu :D)
    Ale Tobie oczywiście życzę powodzenia i wytrwałości w dążeniu do celu!:):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Życzę wytrwałosci :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapisywanie wydatków - muszę też zacząć to robić. Czasami mam tak, że po jakimś czasie zaglądam do portfela i jestem w szoku, że tam pusto. Bardzo nie lubię tego uczucia :/
    Powodzenia i wytrwałości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to właśnie ten szok mnie zmusił do zapisywania :D

      Usuń
  18. dziękuję że mnie wymieniłaś <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczne wakacje - dobry plan! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. włoskiego i ja chętnie nauczyłabym się. uwielbiam włoskie klimaty. będę zaglądać tu częściej, dodaje do obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, zapraszam serdecznie! :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger