Warto zobaczyć - czyli co mnie poruszyło w styczniu.

Pomysł na tego typu notki wpadł mi do głowy dawno, dawno temu. Naprawdę dawno temu. Jednak za każdym razem, gdy już zaczynałam gromadzić linki godne odwiedzenia, jakiś głupiutki chochlik w mojej głowie podpowiadał, że komuś może być przykro, że go nie uwzględniłam. Dziwne, prawda? Jednak nic na to nie poradzę. Ale postanowiłam, że w 2014 roku stawię czoła temu chochlikowi i pokażę, że nie może mną rządzić. 


1. Internetowy logout - tekst, który skłonił mnie do rozmyśleń, jak wiele czasu marnuję przed komputerem i co zrobić, by to zmienić. I nie chodzi o to, że czytam blogi, piszę, czy sprawdzam coś ważnego. To moim zdaniem nie jest marnowanie czasu. Ale włączanie bloggera tysiąc pięćset razy dziennie, tylko po to, by sprawdzić, czy ktoś dodał nową notkę....? Albo zaglądanie na facebooka rano, przed śniadaniem, po śniadaniu, w południe... ? A wcale nie mam nadwyżki wolnego czasu na takie bzdety.

2. O skuteczności depilacji IPL - depilacja to temat, którym się żywo interesuję. Maszynki, plastry, kremy przestały mi wystarczać, dlatego rozważam trwałe usunięcie niechcianych włosków. Ten wpis naświetlił mi nieco temat depilacji IPL, która teraz nie wydaje mi się już taka kusząca jak wcześniej.

3. Czego nie wiemy o oleju arganowym - jako olejomaniak, który swoją olejową przygodę zaczął m.in. od oleju arganowego, zainteresowałam się tym wpisem już po przeczytaniu tytułu. A z każdym kolejnym zdaniem moja ciekawość rosła. Jeśli olej arganowy śmierdział Wam kiedyś kozą, warto przeczytać dlaczego.

4. Pracownia kaletnicza Ladybuq - jeśli podobają Wam się oryginalne torby, wykonane z porządnej skóry z dbałością o najmniejsze szczegóły, powinna zainteresować Was ta pracownia. Moje najukochańsze przyjaciółki sprezentowały mi torbę tam wykonaną, nie dość że bardzo mi się podoba, to jeszcze będzie mi służyła chyba milion lat.

5. Zdjęcia rosyjskiej rodzinki - jakiś czas temu były gęsto linkowane na facebooku, a mi tak wpadły w oko, że teraz regularnie tam zaglądam. Podziwiam zdolności mamy-fotografa.

6. Szminka prawdę Ci powie - fajny psychotest z przymróżeniem oka.

7. Piosenka, która chodzi za mną od kilku dni.

Dajcie znać, czy macie ochotę poczytać takie podsumowania miesiąca. Miłego dnia!

33 komentarze:

  1. zdjęcia rosyjskiej rodziny są mega, co za klimat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudowne są, gdyby jakiś fotograf zrobił mi takie zdjęcia i moim hipotetycznym, przyszłym dzieciom, to wywiesiłabym ja na ścianach w domu :D

      Usuń
  2. szokujące info o olejku arganowym, nie wiedziałam o tym:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mnie mocno zszokowało, jednak dużo czytałam i po pierwsze większość olei jest kontrolowanych, czyli prawdopodobieństwo natrafienia na te 'kozie bobki' nie jest duże, a po drugie oprócz brzydkiego zapachu kozy nie zmieniają właściwości tego oleju. Choć też wolałabym mieć ten nie z ich żołądka :D

      Usuń
    2. Też nie miałam o tym pojęcia, mało zachęcające. Jeszcze na ciało to na ciało, ale ciekawe czy do celów spożywczych tez trafić na taki można :D

      Usuń
  3. hehe sprawdziłam : szminka prawdę Ci powie, no miło mi o mnie powiedziała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jaki kształt ma Twoja szminka? :-)

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o Internet to bez bicia się przyznaję, że u mnie jest obecny non stop. Chociaż i tak FB staram się ograniczać, bo to on jest głównym winowajcą. Ale zaczęło mnie to irytować, kiedy uczennica, która chodzi do mnie na korepetycje, potrafiła napisać na FB, że nie przyjdzie albo coś tam. Ludzie, przecież nie jest moim obowiązkiem siedzenie i co chwila sprawdzanie wiadomości na FB T_T

    Poza tym mam wrażenie, że ludzie FB zaczęli też traktować jako zastępcę smsów... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to ja nawet nie lubiłam, jak ktoś smsem odwoływał korepetycje, a co dopiero przez facebooka! U mnie problemem jest nie fakt, że siedzę na jakiejś platformie, tylko co chwilę sprawdzam. Bez sensu. Jakby po 2 minutach mogło pojawić się tam coś niezmiernie interesującego.

      Usuń
  5. Uwielbiam notki tego typu i sama także od dawna już zastanawiam się nad wprowadzeniem takich comiesięcznych linków godnych polecenia na moim blogu, ale jeszcze się do tego nie zabrałam, jeśli do jutra nie wyrobię to pewnie zacznę w lutym. :)
    Dzisiaj czytałam tekst Happyholic i mi także przydałoby się oderwanie od Internetu... Spędzam długie godziny na wertowaniu różnorakich stron, facebook'a, a tyle przecież różnych innych rzeczy można by zrobić w tym czasie... Daje to do myślenia.
    Zdjęcia rosyjskiej rodzinki cudne!
    A teraz zabieram się za przeglądnięcie pozostałych linków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zdecydowanie za dużo czasu poswięcam na bezmyślne przeglądanie stron... staram się teraz ograniczać :-)

      Usuń
  6. Tego typu posty są super. Sama prowadzę tego typu cykl u siebie i dzięki niemu oraz tego typu wpisom na innych blogach często znajduję wiele inspirujących, nietypowych oraz ciekawych rzeczy, stron, zdjęć, linków. Mam nadzieję, że uda Cię go prowadzić regularnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba. Mam nadzieję, że takie posty pojawią się regularnie :))

      Usuń
  7. Daga17:31

    Ja bym poczytała o depilacji, bo sama ostatnio zgłębiałam ten temat, tylko że po tym co przeczytałam to ja właśnie zamierzam zainwestować w IPL (tylko na 100% domowe, żeby nie musieć chodzić co pół roku do kosmetyczki...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie badam temat, jak bedę coś wiedzieć to na pewno będę pisać :))

      Usuń
  8. Żyłam w przekonaniu, że wiedza o pochodzeniu oleju arganowego jest powszechna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, a ja nie wiedziałam o tym naprawdę :D a tyle już używam tego oleju, czytałam artykuły o jego właściwościach a nigdy o pochodzeniu :))

      Usuń
  9. chce wiecej takich postów

    OdpowiedzUsuń
  10. Mamy ochotę, tak! Znałam tylko informacje o arganie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za wspomnienie o moim poście :)

    PS. Jeżeli chodzi o depilację, polecam zabiegi laserowe LighSheer - niewiarygodnie bolesne ale jednocześnie niewiarygodnie skuteczne. Jestem po trzecim zabiegu i praktycznie 90% włosów zostało wyeliminowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :-) Dzięki za polecenie, zapamiętam :-)

      Usuń
  12. Rosyjska rodzinka po prostu mnie rzuciła na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, takie zdjęcia to dopiero mają klimat!

      Usuń
  13. Napiszesz coś więcej o depilacji IPL? Chciałam kupić sobie urządzenie tego typu, np Philips Lumea i już odkładałam na to kasę (minimum 300 funtów!), więc byłabym wdzięczna, jakbyś mnie w razie czego ustrzegła przed utopieniem ogromnej kasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będę wiedzieć coś na ten temat to na pewno napiszę :))

      Usuń
  14. Lubię takie podsumowania i chętnie zaglądam do polecanych linków;)

    Squer z zamkiem - śliczna ta torebka, widzę konkurencje Dzikiego Józka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torebka jest fantatstyczna, jestem strasznie z niej zadowolona :))

      Usuń
  15. Dziękuję za zdjęcia rosyjskiej rodzinki! Koleżanka mówiła mi o nich niedawno, a ja całkiem zapomniałam sprawdzić. Teraz oglądam i widzę, że są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są po prostu cudowne :-) nie ma za co :-)

      Usuń
  16. Bardzo fajne pomysły na posty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger