EVELINE 8w1

Przedziwnym trafem podczas grudniowych zakupów w Rossmannie wpadła mi do koszyka odżywka Eveline 8w1. Odżywka-legenda, jedni ją kochają, drudzy nienawidzą. Wróciłam do domu i nie mogłam uwierzyć, że naprawdę ją kupiłam. Przecież mam już preparat do paznokci, który mi do tej pory wystarczał - Killys Akrylowa Moc - wzmacniał paznokcie i chronił przed łamaniem, jeśli nim pomalowałam. Przecież odżywka ma w składzie formaldehyd, chemiczne świństwo, na które mogę mieć uczulenie. To czemu ją kupiłam?
odżywka do paznokci eveline
Aha już wiem! Pomyślałam, że może taka odżywka wzmocni paznokcie na tyle, że będą mocne nawet saute (gołe). Wiem, że to trochę mrzonka, bo macierz paznokcia jest głeboko i malowanie czymkolwiek płytki to jak walka z wiatrakami, ale moje przyjaciółki skusiły się na ten preparat i świetnie na nie działał. Udało im się zapuścić na prawdę długie pazury. No i w dodatku końcem grudnia moje paznokcie wyglądały naprawdę marnie. Jak marnie? Możecie zobaczyć na zdjęciu poniżej - 'przed'.

Jak używałam odżywki 8w1? Producent nakłania by malować każdego dnia po jednej wartwie, czwartego dnia zmyć i tak w kółko przez 4-6 tygodni. Przyznaję, że trochę się bałam, takim jestem alergikiem, to czemu nie miałabym być uczulona akurat na formaldehyd. Dlatego bardzo ostrożnie podchodziłam do Eveline 8w1. Mój sposób na ten produkt wyglądał następująco, malowałam zgodnie z zaleceniem codziennie jedną, cienką warstwę więcej, ale tylko przez trzy dni. Potem zmywałam, jeden dzień przerwy, olej na skórki i paznokcie, a nastepnego dnia znowu pierwsza warstwa odżywki. Stosowałam ją przez równe 4 tygodnie.

Pierwsze wrażenia: Przede wszystkim polecam omijać skórki. Nawet na opakowaniu pisze, że lepiej posmarować je przed użyciem odżywki olejem. Jesli tylko przez przypadek ciapnęłam pędzelkiem skórkę albo opuszek, to bardzo mi je wysuszało.

Efekty: Faktycznie w trakcie kuracji odżywką Eveline 8w1 nie złamał mi się ani jeden paznokieć. Rosły sobie zwykłym tempem, zdjęcie 'w trakcie' pokazuje efekty po 3 tygodniach używania odżywki. Miałam w planach używać jej dłużej niż 4 tygodnie. Jednak gdy swoim zwyczajem na 4 dzień zmyłam warstwy i lekko uderzyłam w półkę ręką, od razu złamały mi się dwa. Więc stwierdziłam, ze wystarczy.

Podsumowanie: No, taki średniaczek z tej Eveline moim zdaniem. Nie powaliła mnie na kolana, ale też i nie zaszkodziła. Jednak wracam do lepszego odżywania się od wewnątrz. Gdy dostarczałam ciału dużo witamin, wtedy miałam mocne i długie paznokcie. W dodatku ukręciłam sobie paznokciowe masełko, bo kiedyś często olejowałam skórki i paznokcie, i wychodziło mi to na dobre. Przypomniałam sobie o tym zwyczaju dzięki idalii, która na swoim blogu pisała o olejowaniu paznokci.

EDIT: Zapomniałam wspomnieć, że nie polubiłam odżywki Eveline 8w1 jako bazy pod inne lakiery. Tak jak zawsze Essie utrzymują się na moich paznokciach bardzo długo, dobrze mi się nimi maluje i szybko schną, to malowane na tę odżywkę jakby oszalały. Źle mi sie rozprowadzały, czekałam roook zanim wyschły i po dwóch dniach odpryskiwały.

Jednak jak to zwykle bywa, dla każdego coś innego. Znam wiele osób, które polecają ten produkt. odżywka Eveline 8w1 aktualne ceny

Odżywka Eveline 8w1 nie dała mi nic więcej niż mój preparat Killys, akrylowa moc. Wiadomo, że jeśli mam na paznokciach dwie lub trzy warstwy jakiegoś lakieru, to są mocniejsze niż wtedy, kiedy są gołe. Zależy mi, żeby zawsze były mocne. Zdjęcie 'po' pokazuje jak wyglądają po tygodniu regularnego olejowania moim masełkiem. Pod koniec lutego podsumuję na blogu, czy warto było wcierać oleje.

odżywka do paznokci eveline formaldehyd
eveline formaldehyd
eveline formaldehyd efekty

Jestem ciekawa jakie macie doświadczenia z tą odżywką. U mnie szału nie było, dlatego na razie ją odstawiam. Może mi się jeszcze zachce eksperymentować, kto wie?

Miłego dnia:*

65 komentarzy:

  1. Ja nie mam raczej problemów z paznokciami, ale skusiłam się na ten produkt i używam go jako bazy pod lakier. Paznokcie są wzmocnione, nie łamią się, jest jak najbardziej ok. U mnie żadne efekty uboczne nie wystąpiły, ale nigdy też nie stosowałam tej odżywki w taki sposób jaki rekomenduje producent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie polubiłam go jako bazy... zapomniałam o tym wspomnieć w poście, zaraz dopiszę :-)

      Usuń
  2. to moja ulubiona odżywka do paznokci :) jednak teraz postanowiłam wypróbować z Eveline paznokcie mocne jak diament

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, że każdego paznokcie są inne :))

      Usuń
  3. Nie miałam tej odżywki, ślczne masz te paznokietki, widać, że zadbane.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, staram się jak mogę, ale łatwo nie jest :))

      Usuń
  4. Od prawie roku używam tej odżywki, teraz przerzuciłam się na 9w1 i z obu jestem zadowolona. Przez miesiąc używałam jej tak jak zaleca producent, po tym czasie moje paznokcie, który były w opłakanym stanie przestały się rozdwajać i łamać. Teraz używam jej raz na kilka dni jako podkład pod lakier

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje niestety nie przestały się łamać, ale to dobrze, że na Ciebie podziałała :)

      Usuń
  5. Mnie paznokcie bolały po jej użyciu, ale może taki miał być efekt? To znaczy, że działa. Nie dałam rady jej używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mellody, to dobrze, że jej nie stosowałaś! Gdzieś czytałam, że skoro bolało albo piekło to znaczy, że masz uczulenie na jakiś składnik. Mogło się skończyć onychilozą jak u niektórych dziewczyn.

      Usuń
  6. Ja z Eveline swego czasu używałam odżywki wzmacniającej z diamentami. Paznokcie rzeczywiście były mocniejsze i zdrowiej wyglądały. Jednak zaraz po tym jak koleżance paznokcie zaczęły odchodzić od łożyska ze względu na formaldehyd w składzie, przestraszyłam się i natychmiast nie tylko odstawiłam odżywkę, ale i wyrzuciłam ją do kosza. Może mnie nic by nie było, ale wolę nie kusić losu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję koleżance! Też się tego właśnie bałam, dlatego nie nakładałam 4 warstw, tylko maksymalnie 3 i to bardzo cienkie. Chciałam cały czas obserwować paznokcie, żeby zareagować w odpowiedniej chwili. Ale skoro przez 4 tygodnie nic się nie pojawiło, to może nie jestem uczulona. W każdym razie może kiedyś ją jeszcze użyję jako bazę albo coś w tym stylu, ale nie planuję przeprowadzać takiej samej kuracji. Zbyt ryzykowne jednak. Wolę zadbać o paznokcie od wewnątrz witaminami i olejami od zewnątrz. Zobaczymy czy się opłaci :-)

      Usuń
  7. W sumie ta odżywka uratowała mi paznokcie - były mocniejsze i szybciej rosły ale pierwsze efekty zauważyłam dopiero po 3-4 tygodniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie po 4 tygodniach nic szczególnego się nie działo :(

      Usuń
  8. Ja swojego czasu ją miałam, używałam, ale zrezygnowałam, bo wcale nie pomagała, a zaszkodziła tylko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrycja, mam nadzieję, ze nic poważnego się nie stało!

      Usuń
  9. Mi najbardziej przypadła do gustu odżywka Eveline, która mówi, że paznokcie będą twarde jak diamenty :). W zasadzie uratowała moje paznokcie po tipsach. Ale jakoś do niej nie wróciłam, eksperymentuję z innymi. 8w1 jakoś niespecjalnie podziałała na paznokcie. I z tego co widzę moje paznokcie w ogóle są oporne na jakiekolwiek odżywki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę po wizażu, to obie odżywki mają identyczne składy :)) Moje też są oporne, dlatego wracam do olejowania :-)

      Usuń
  10. Ja boję się jej używać zgodnie z zaleceniami producenta, ale używam jej jako bazy i u mnie się sprawdza, nie zauważyłam tego co Ty, czyli żeby lakiery schły mi dłużej czy szybciej odpryskiwały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważylam to tylko przy Essiakach, bo tylko te lakiery używałam na tę odżywkę :))

      Usuń
  11. A ja mam diamentową i bardzo ją lubię, co prawda po odstawieniu efekty nie są takie spektakularne, ale u mnie świetnie nadaje się jako baza pod inne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu będę jej używać jako bazy może :))

      Usuń
  12. Ja stosuję odżywkę właśnie, głównie jako podkład pod lakier. W moim przypadku działają wspólnie bardzo dobrze a unikam przebarwień płytki. Jeśli chodzi o wysychanie to trudno jest mi powiedzieć ponieważ używam preparatów wspomagających wysychanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna tez mam wysuszacz, ale kilkakrotnie go nie użyłam i schnęły całą wieczność :)

      Usuń
  13. Odżywkę 8w1 używam pod lakier od lata. Sprawdza się dobrze, na pewno nie pogorszyła stanu moich paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już długo :-) chybabym się bała po tych wszytskich zdjęciach z odchodzącą płytką :))

      Usuń
  14. U mnie się sprawdza jako baza pod lakier, paznokcie nieźle się trzymają i są twarde ;) Po zmyciu efekt znika, ale lepsze to niz nic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, że lepsze :-) dlatego moje paznokcie często są pomalowane, to najlepiej je chroni przed złamaniem :-)

      Usuń
  15. ja się boję tej odżywki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez się bałam :D podchodziłam do niej bardzo ostrożnie :D

      Usuń
  16. Oj u mnie był szał, uratowała mi paznokcie. Używałam dłużej, ale nie nakładałam 4 warstw, też maks. 3 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie :)) wiadomo, każdy ma inne potrzeby :))

      Usuń
  17. U mnie sprawdziła się bardzo fajnie jako baza i jako odżywka przez 3-4 dni po warstwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :-) u mnie niestety średnio, ale może znajdę w końcu swój sposób na paznokcie :))

      Usuń
  18. u mnie jako baza to totalna tragedia... Lakier schodził całymi płatami po kilku godzinach ewentualnie po jednym dniu (zależy jakiego lakieru użyłam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w koncu ktoś ma podobne odczucia! :D dzięki, bo myślałam, że tylko moje paznokcie są jakimś wybrykiem natury, wszystkie dziewczyny chwalą ja jako bazę :))

      Usuń
  19. jestem w trakcie używania tej odżywki (3dzień), paznokcie mam w bardzo złym stanie, rozwarstwiają mi się na potęgę mimo tego że biorę witaminy i jem dużo zielska :/ póki co jest troche z nimi lepiej, przynajmniej nie łamią mi się po jej nałożeniu i dzieki temu mniej mnie bolą palce, zobaczymy co wyjdzie z tego później :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby pomogło, trzymam kciuki! Tylko obserwuj paznokcie, czy nic złego się z nimi nie dzieje :))

      Usuń
  20. Moim paznokciom jakoś ogólnie wcale nie służą takie typowe odżywki. Naprawdę lubię Nail Tek Foundation II, ale to byłoby na tyle. Mam ją, bo dostałam ją od mojej mamy, która jest jej fanką i zużywa już kolejną buteleczkę. U niej naprawdę daje dobre efekty, gdy jej używa paznokcie nie łamią się tak okropnie, jak zazwyczaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś na pewno spróbuję nail teka :))

      Usuń
  21. Byłam nią zachwycona i kupiłam drugą buteleczkę, a potem pojawił się post chyba u Panny Joanny, o tym jak zniszczyła jej paznokcie i zaczęłam u siebie zauważać podobne zmiany. Poszła do kosza. Kiedyś jeszcze próbowałam do niej wrócić, ale bardzo ostrożnie i znów zauważyłam, że na jednym palcu paznokieć na boku przestaje być "przyrośnięty" do skóry. Poleciała do kosza na stałe, a ja bardzo uważam na efekty stosowania różnych odżywek. Nie twierdzę, że jest zła. Moje paznokcie są ekstremalnie cienkie i to też mogło mieć wpływ na efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że zareagowałaś w odpowiednim momencie!! :))

      Usuń
  22. Bardziej niż 8w1 polubiłam diamentową, co dziwne, bo podobno wcale nie różnią się składem. U mnie odżywka diamentowa działa, a w połączeniu z olejowaniem dawała po prostu fantastyczne efekty. Zamierzam wrócić do tego systemu, bo paznokcie mi się sypią. Twoje wyglądają bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej :D wracam do olejowania, zobaczymy co powiem za miesiąc :) a co do obu odżywek, to fakt mają identyczne składy. Ale może jakiegoś składnik ajest mniej, inneg owięcej i dlatego działa inaczej?

      Usuń
  23. ja ją miałam używałam ale mi się zbiła i następnej już nie kupiłam:P paznokci nie zapuszczam a mimo to dosyć szybko mi rosną 2, 3 razy w tygodniu muszę obcinać. Wzmocniły mi się od picia skrzypu i pokrzywy, no i odstawiłam malowanie ich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie to musiał być znak, żeby przestać używanie :D

      Usuń
  24. u mnie też szału nie robi, dodatkowo niemiłosiernie wysusza mi skórki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taak, skórki mam po niej zmasakrowane :)

      Usuń
  25. Nie znam jej ja i swoje paznokcie dbam używając olejku arganowego lub olej kokosowy wcieram

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie od pewnego czasu postanowiłam wrocić do olejowania :)

      Usuń
  26. Anonimowy19:42

    Balbinko, to jeszcze raz ja, kiedy pytałam Cię o olejek ;) Otóż pisałaś kiedyś, że na takie jakieś małe krostki pomaga Ci ocm z parówką. No właśnie :) Ja mam dość dużo takich małych krostek, więc chciałabym też spróbować. Tylko..tylko to jakoś nie rozszerza porów czy coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś nie mam za wiele czasu, ale zapraszam Cię do mojej serii postów o OCM (u góry strony) a jak chcesz porozmawiać to zapraszam na maila (anne1kathy@gmail.com) :)) Dziś już muszę uciekać, w razie czego odpiszę jutro :)

      Usuń
    2. Anonimowy22:01

      Oki :)

      Usuń
  27. Czytałam o niej na blogach, oglądałam recenzje na youtube i bałabym się ją użyć. To, co niektórym zrobiła z paznokciami skutecznie mnie zniechęciło. Dla mnie najlepszym sposobem na wzmocnienie paznokci jest picie drożdży. Jeszcze nigdy nic nie sprawiło, że miałam tak mocne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razei muszę spróbować :) po miesiącu olejowania sięgnę po drożdże, bo jakoś nigdy nie mogłam się za to zabrać. Choć dawniej myślałam o nich pod kątem włosów :)

      Usuń
  28. Niektórzy niezbyt dobrze wypowiadali się na temat też odżywki, ale dla mnie jest rewelacyjna. :D
    P.S: Mam nadzieję, że powtórzymy tę podróż pociągiem! :D:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha podróż po prostu najlepsza :D żałuj, że z nami nie wracałas, prawie przegapiłyśmy nasz pociąg :D:D:*

      Usuń
  29. Niestety mi wyrządziła krzywdę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że już wszystko w porządku :*

      Usuń
  30. Używałam już odżywki Eveline 8w1, natomiast z paznokciami nic się nie stało, ale skórki bardzo się przesuszały. Ostatnio wypróbowałam nową odżywkę, którą opisałam na moim blogu: lesnaaa.blogspot.com
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Anonimowy10:02

    Używałam tej odżywki - jako jedyna do tej pory działała na moje rozdwajające się, czasem nawet do polowy płytki, pazurki. Była dla mnie bazą pod lakier ale i kuracją stosowaną tak jak zaleca producent. Działa, ale przy dłuższym stosowaniu tak żółciła płytkę paznokcia, że wyglądała (po zmyciu wszystkiego) jak paznokcie nałogowego palacza weterana.
    Pozdrawiam,
    Nymph.
    Od 2 tygodni używam diamentowej odżywki z Golden Rose, która nie ma formaldehydu w składzie, a podobno jest równie skuteczna. Przynajmniej tak twierdzi koleżanka, która mi ją poleciła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger