STYCZNIOWE NOWOŚCI, ZAKUPY, PACZKI.

Styczniowego denka nie będzie, bo udało mi się wyończyć tylko jeden kosmetyk... Szału nie ma ;-) Ale za to mam Wam do pokazania ostatnie kosmetyczne nowości. Nie ma ich wiele, staram się nie wydawać wszystkich pieniędzy na kosmetyki. I choć mocno się ograniczam, to i tak zawsze wpadni mi coś do koszyka ;))

Pierwszym cudeńkiem jest cytrynowe mydło z gąbką, które przyleciało do mnie z Włoch. Jest tak ładnie zapakowane, że do tej pory nie odważyłam się go otworzyć, chyba poczeka na swoją kolejkę nierozpakowane. Przyjaciółki to dobra rzecz!

Czy tylko ja nie wiedziałam, że Home&You ma w swojej ofercie kosmetyki? Uwielbiam ten sklep, zawsze gdy jestem za zakupach to do niego zaglądam, ale myślałam, że te wszystkie urocze bibelociki w części łazienkowej, to tylko ozdoby. Dopiero tydzień temu wpadły mi w oko takie kremy, które zdecydowanie nie są ozdobami i wczytałam się w skład... który bardzo mi się spodobał. W dodatku TAKA przecena :D (Znalazłam też kilka ciekawych mydełek, ale Wam nie pokażę, bo to na prezent dla kogoś, więc ciiichoooo sza...)
kosmetyki home&you

Ostatnio udało mi się trafić na promocję - 50% na stronie Pat&Rub. To dopiero jest promocja! Nie lubię tych wszystkich -5%, -10%, zwyczajnie mnie drażnią. Ale taka ogromna obniżka raz na jakiś czas to świetny pomysł! Zwłaszcza, że wszystkie kosmetyki tej firmy, które do tej pory używałam okazały się strzałem w 10. Oby krem nie popsuł statystyk ;-) Jako gratis dostałam całkiem sporą porację toniku do twarzy, który świetnie pachnie. Genialny PR, już mam ochotę kupić ten tonik.
pat&rub krem pod oczy obniżka promocja


Odwiedziłam też moje rzeszowskie Hebe, uwielbiam je. Łażę tam przez godzinę, zanim podejdę do kasy. Wkładam kosmetyki do koszyka, potem się rozmyślam, wyciągam, wkładam inne. Ochroniarz powinien mnie wziąć za złodzieja albo co najmniej za wariata, ale nie, nigdy mnie jeszcze nie śledził. Albo jest taki sprytny, że mnie śledzi, ale ja tego nie zauważam :D Standardowo wybrałam plastry Veet, które nie sa moim ideałem, ale jak na razie nie trafiłam na lepszy zamiennik. W dodatku zachciało mi się coś na włosy, bo ograniczyłam liczbę moich włosowych kosmetyków do minimum - Gliss Kur, magiczne serum, które mam zamiar używać, jeśli zechce mi się pomęczyć włosy stylizacją i Garnier Sleek&Shine, bo ma dużo fajnych, ciekawych składników. Czas pokaże, co to za gagatki.
kosmetyki do włosów hebe

Na koniec zostawiłam prawdziwe słodkości. Dwa przecudne, przeurocze balsamiki do ust w opakowaniach przypominających francuskie macarons. Mnaim! W dodatku ten różowy pachnie słodkim, truskawkowym lizakiem! Zielony też ładnie - jabłuszkiem, ale różowy skradł moje serce od pierwszego poniuchania. Ciekawa jestem jak sprawdzi się na mojej twarzy krem BB It's skin Babyface Moisture - zawiera silikony, więc nie wiem czy nie zapcha, choć nigdy jeszcze nie probowałam nakładać silikonów na skórę twarzy. Liczę na ujednolicenie kolorytu i ochronę przeciwsłoneczną (ma SPF 36). W dodatku dostałam masę próbek, a choć nie lubię saszetek, to jednak w tym przypadku nie mogę się doczekać wysmarowania np. kremem z wyciągiem z jadu węża! :D Pomyslałam, że po użyciu wszystkich zrobię Wam podsumowanie w jednym poście. Oczywiście nie długofalowych efektow, ale pierwsze wrażenie. Co Wy na to?
it's skin beauty macarons balsam do ust

Ale to nie wszystko na temat makaroników! Razem ze sklepem BEAUTIKON.com przygotwuję dla Was walentynkowy konkurs, a nagrodą będą właśnie kolorowe balsamy do ust w kształcie macarons! Na stronie sklepu możecie sprawdzić, jakie kolory mają pozostałe balsamy. Mam nadzieję, że nagrody się Wam podobają, konkurs ogłoszę za kilka dni.:-)

PS. Własnie przygotowałam sobie kawkę, czekoladę (ups!) i zasiadam do nadrabiania blogowych zaległości :-) Jeśli komuś nie odpiszę, to znaczy, że coś przeoczyłam albo post się zagubił, więc upominajcie się. Miłego wtorkowego popołudnia!

74 komentarze:

  1. ach makaroniki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się nimi jak dziecko z nowej zabawki :)

      Usuń
  2. Ale super wygląda to cytrynowe mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i pachnie cytrynowo! i ma malą cytrynkę doczepioną! :D

      Usuń
  3. Te balsamy są cudowne! Chcę taki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoneczko, to zapraszam na konkurs za kilka dni! :D będą cztery kolory do wygrania! :D

      Usuń
    2. No dobra, wezmę udział, ale tylko wtedy jak wygram! Haha xD
      Nie no, żartuję, ale dam z siebie wszystko ;) No chyba, że to będzie losowanie, to pozostanie mi tylko liczyć na szczęście ;)

      Usuń
    3. będę trzymała za Ciebie kciuki :D:D

      Usuń
  4. Te makaroniki oczarowały mnie ostatnio na jakimś blogu i nie wiedziałam skąd są ! :) krem z jadem węża ooooo nie ! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu nie? :D może nie wypali mi twarzy :D

      Usuń
  5. Kolejna z Rzeszowa, kto jeszcze? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też? :D Fajnie, choć ja jestem z okolic i ostatnio częsciej jestem w Krakowie :))

      Usuń
    2. z okolic też, ale mieszkam na tygodniu w Rzeszowie :)

      Usuń
    3. fajnie, mamy duże grono kosmetycznych blogerek z podkarpacia :-)

      Usuń
  6. ale fajne te makaroniki :)

    Ale masz fajnie, że masz kogoś we Włoszech ;) ja szukam wszędzie jednego cudaka od KIKO, ale niestety nie mam nikogo w Italii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam na stałe niestety, przyjaciółka była jedynie w odwiedzinach u swojej rodziny :-)

      Usuń
  7. Ciekawa jestem bardzo tego kremu BB :) Jadu węża trochę bym się bała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem bardzo ciekawa, byleby tylko nie zapychał... a i owszem, trochę sie boję :D zwłaszcza, że wiele rzeczy mnie uczula, ale spróbuję najpierw na nadgarstku :-)

      Usuń
  8. najsłodszy krem bb na świecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyzanć, ale to głównie opakowanie mnie zachęciło... :D

      Usuń
  9. ale super... i te balsamy jakie fajne... pączusie czy co to jest?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to francuskie cistaeczka - macarons :))

      Usuń
  10. W Home&You mają bardzo dużo fajnych rzeczy, na dodatek często są duże promocje. A te balsamy do ust - aż poczułam zapach truskawek i jabłek... Nie kuś! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamy są po prostu superfantastyczne! :))) mam ochote je zjeść

      Usuń
  11. Sporo nowości u Ciebie. I to w jakich cenach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, jestem mistrzem przecen, przynajmniej mam mniejsze wyrzuty sumienia po zakupach :D

      Usuń
  12. Mydełko urocze, a w balsamikach do ust jestem zakochana od pierwszego wejrzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W balsamikach też się zakochałam od pierwszego wejrzenia. A po powąchaniu różowego to już w ogóle :))

      Usuń
  13. Nie wiedziałam, że w Home&You są kosmetyki, jakoś nigdy się na nie nie natknęłam albo w Szczecinie ich nie ma. Fajne produkty do włosów. A mydełko cytrynowe niech nabiera "mocy prawnej" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że nie zauważyłaś ich tak jak ja, bo byłam nastawiona tylko na wystrój wnętrz :))

      Usuń
    2. Być może, na pewno następnym razem poszperam głebiej :)

      Usuń
  14. Apropo hebe to nie wiesz czy w tym naszym rzeszowskim mają Orientanę? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, mają, ale niewiele kosmetykow :-)

      Usuń
  15. -10% to pośmiewisko dla firmy , ale 50 to już coś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie dlatego zaszalałam i wpadł mi do koszyka krem pod oczy :))

      Usuń
  16. Ależ cudne te balsamiki do ust :). Jeśli chodzi o przeceny to nie każda firma może sobie pozwolić na takie -50%, to by dla niektórych oznaczało sprzedawanie o 20% poniżej kosztów... Producent czy duża sieciówka może i może sobie pozwolić, ale "normalny" sklep nie zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dizękuję za wyrażenie swojej opinii :-) dobrze wiedzieć jak to wygląda z tej drugiej strony :))

      Usuń
  17. Opakowanie kremu bb jest przesłodkie :) a silikony z twarzy dobrze usuniesz metodą OCM albo jej modyfikacjami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie spróbuję, bo lubię OCM :-)

      Usuń
  18. Makaroniki wyglądają kusząco, takie kosmetyczne cudenko przykuwające wzrok :D
    Pat&Rub dał niezłą promocję, taka to się opłaca :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, taka promocja to już coś, aż się chce robić zakupy, zwłaszcza, że mają wysokie ceny. :-)

      Usuń
  19. Ale wspaniałości! Cytrynowe mydełko jest przeurocze, też bym nie rozpakowywała... na razie ;) Nie wiedziałam że Home & You ma kosmetyki, trafiłaś na ekstra promocję!!! Takie obniżki! Kosmetyki ciekawie zapowiadają się, daj znać jak się spisują ;) Słodkości z ostatniego zdjęcia są cudowne, uwielbiam takie " gadżety " :)
    Smacznej kawki i czekoladki Balbinko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ostatnie najlepsze, jestem ciekawa zapachu tego zielonego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodkie zielone jabłuszko, naprawdę fajne :-))

      Usuń
  21. Makaroniki znam i lubię. :) A krem BB najlepiej zmyć olejem do demakijażu. Wtedy jest bez stresu, że może nas zapchać itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie w ruch pójdzie OCM i olejek myjący :-))

      Usuń
    2. OCMu nie próbowałam, ale oleje tak i to mogę spokojnie polecić. :)

      Usuń
    3. właśnie czeka u mnie w kolejce olejek z biochemii urody, już jeden wykończyłam i bardzo sie polubiliśmy :) mam nadzieję, że rozprawi się z silikonami :))

      Usuń
  22. Widziałam już dawno kosmetyki w home&you, ale nie myślałam by zerknąć na skład:p Promocja -50% w pat&rub to na prawdę warta uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak uważam, aż kusi zakupami :-)

      Usuń
  23. a ja myślałam, że na ostatnim zdjęciu naprawdę są francuskie makaroniki :D dopiero doczytałam, że kryją w sobie balsamy do ust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo wyglądają bardzo podobnie, uroczo :))

      Usuń
  24. same kosmetyczne perelki !!!!!!!! ufff pozazdroscic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie, niektórych to sama sobie zazdroszczę :D

      Usuń
  25. Uwielbiam takie śliczne opakowania balsamów i ten krem bb ;3 mam nadzieję, że napiszesz jak się sprawdza.
    Parę dni temu zauważyłam że moje włosy są bardzo oklapnięte chyba powinnam zainwestować w coś co je troszkę podniesie. Btw. ten Garnier rzeczywiście ma ładny skład ostatnio też mu się przyglądałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno napiszę :-) mi głównie opakowania najpierw wpały w oko, dopiero później zainteresowałam się całym kosmetykiem :) Ja unoszę włosy u nasady za pomocą suchego szamponu :-)

      Usuń
  26. Same cudowności. Jestem bardzo ciekawa kosmetyków z drugiej fotki. Na taką promocję to i ja bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. składy mają fajne. Mam nadzieję, że nie zawiodą :-)

      Usuń
  27. gratuluję :D same cudne rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiedziałam że Gliss kur jest również w białej wersji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam kilka wersji tego piskadła w hebe :-)

      Usuń
  29. Szkoda, że mnie ominęła promocja w P&R :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ominęła ostatnio i teraz już pilnowałam :D

      Usuń
  30. Myślałam, że te balsamy to ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie sa strasznie podobne :))

      Usuń
  31. hehe, przeuroczy ten krem BB :) Zaintrygował mnie ten truskawkowy balsam do ust :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też opakowanie wpadło w oko. Balsam pachnie cudnie, słodkim truskawkowym lizakiem :))

      Usuń
  32. Te balsamy do ust wyglądają tak uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w nich jestem całkowicie zakochana:)

      Usuń
  33. Świetne nowości :) Chyba jestem głodna, bo zamiast paczki w tytule - przeczytałam ,pączki" haha :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger