WALENTYNKOWY KONKURS

Przychodzę dziś do Was z propozycją konkursu. Mam nadzieję, że się Wam spodoba, bo mi podoba się bardzo. Wiem, że niektórzy nie przepadają za Walentynkami, ale przecież to nie problem, by wziąć udział w zabawie. W dodatku postanowiłam, że nie zarzucę Was górą wymagań, gdzie trzeba mnie polubić, zaobserwować i ukochać w kożdy możliwy sposób (choć to Walentynkowy konkurs, możecie mi przesłać ciut swojej miłości :D). Jeśli ktoś zechce, to sam zostanie, bez przymusu.
it's skin balsam do ust

Razem ze sklepem BEAUTIKON.com przygotowałam dla Was konkurs. Do wygrania są cztery przeurocze balsamiki do ust w kształcie macarons. Zakochałam się w nich po uszy. W dodatku udało mi się wpaść w jednej z cukierni na prawdziwe makaroniki (prawdziwe=takie do zjedzenia) i kupiłam kilka na wypróbowanie. Nie wiem, co one mają w sobie takiego, nie wiem, czy to nie czasem ich słodki wygląd daje nam +10 do smaku, ale przepadłam. Wiecie jak cudownie smakują do kawy?! W trakcie robienia zdjęć znikały jeden po drugim ;-))

it's skin lip balm
Cztery cudne makaroniki, które są nagrodą w dzisiejszym konkursie, możecie bliżej oglądnąć na stronie sklepu BEAUTIKON.com. Wystarczy kliknąć >tutaj<. Znajdziecie tam pełen opis i szczegółowy skład. A jeśli nie chcecie niepotrzebnie kusić Waszych portfeli, to nie zaglądajcie na inne propozycje tego sklepu. Zwłaszcza na kremy. Byłam, widziałam, mam ochotę.

kosmetyki it's skin macarons makaroniki
Ale teraz do rzeczy! Jeśli macie ochotę spróbować szczęścia i wziąć udział w konkursie, nie musicie stawać na głowie, by spełnić moje wymagania. Wystarczy, że w komentarzu opiszecie swój pomysł na oryginalne wyrażenie miłości. Może to być wiersz, może cytat, może opis jakiejś sytuacji. Mogą to być słowa skierowane do ukochanej osoby. W każdym razie musi być to forma pisemna, musi znaleźć się w komentarzu pod tym postem. Razem z przedstawicielką sklepu BEAUTIKON.com wybierzemy najciekawsze, najpiękniejsze wypowiedzi. Co wy na to?

Na przemyślenie sprawy macie magiczne 14 dni (do 24:00 24 lutego 2014). Przy komentarzu z Waszym pomysłem dopiszcie swój adres e-mail. Wygrywają 4 osoby, każda po jednym balsamie. Zachęcam do polubienia fanpage sklepu, choć nie jest to warunek konieczny https://www.facebook.com/Beautikoncom Jeśli dodacie na swoją stronę banerek z moim konkursem, będzie mi niezmiernie miło, ale to też nie jest konieczność.

balsam do ust it's skin

Powodzenia! Balbina

65 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na konkurs! A nagrody wyglądają przeuroczo po prostu.

    Fajne zdjęcia, a przywieszka z ostatniego wymiata! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie do wiary jak ja się musze nagimnastykować, żeby zrobić przyzwoite zdjęcia, dlatego serdecznie Ci dziękuję za komplement. Przewieszkę uwielbiam, wisi sobie na drzwiach, żeby nikt nie miał wątpliwości, jak jest w środku. :)

      Usuń
    2. Zdjęcia są piękne! A makaroniki są chyba bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania ;) I teraz czuję jak dawno ich nie jadłam ;)

      Usuń
    3. Naprawdę cieszę się, że tak uważacie :))

      Usuń
  2. Była to sobotnia noc,gwiazdy świeciły mocno,a księżyc swoją niezwykłą mocą oświetlał cały krajobraz.
    Było to w Sopocie.Na brzegu plaży popłakując siedziała młoda kobieta.Popłakiwała,bo nic jej nie wychodziło.
    Została wyrzucona w domu.Czemu ? Bo ukończyła 18 lat.'Jesteś podobno dorosła,najwyższa pora byś sama zaczęła na siebie pracować'-usłyszała od ojca.Była mocno zaskończona,ponieważ z rodzicami żyła bardzo dobrze.Nie miała gdzie się podziać.Wybrała się do ukochanej babci.W sumie wiedziała,że to jedyna osoba na którą może liczyć.Babcia bardzo jej pomagała zaróno finansowo,jak i w pozbieraniu się po tragedii jaka ją spotkała.Była jedna pasja,podczas której zapominała o wszystkim-była tancerką.Wszyscy trenerzy dostrzegali jej talent,jednak średnio bogatej babci ledwo wystarczało na naukę i utrzymanie,o kontynuowaniu treningów tanecznych nawet nie marzyła.Ćwiczyła za tem na plaży.Nocą,bo przecież w dzień by się wstydziła.Dawało jej to siłę,przyjemność.Nie spodziewała się jednak takiego obrotu sprawy.Pewnego wieczoru kiedy przelewała swoje emocje na nogi podszedł so niej mężczyzna 'chcę ci pomóc' Dziewczyna oniemiała.To niemożliwe,że któś,kogo 1 raz widzi na oczy chce jej podać pomocną dłoń.Nie wierzyła,że może komuś zaufać.Ale to zrobiła.Pomógł jej rozwijać jej pasję,pomógł wygrzebać się z tragedii jaka ją spotkała.Dziewczyna uwierzyła w szczęście.Ono było obok niej.

    Miłość,to nie tylko lizaki przystrojone kokardką,romantyczna kolacja z czerwienią na ustach.To pomoc drugiej osobie,bycie obok nawet gdy jest naprawdę źle,To jest wyznanie miłości i powinno ono trwać całe życie..

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zielonego i bardzo lubię :) Usta po nich są gładkie i wypielęgnowane no i słodko pachną

    OdpowiedzUsuń
  4. Balbinko, nawet nie wiesz jak czekałam na ten konkurs :D Te makaroniki skradły moje serducho i chciałabym je mieć w swoich zbiorach :D
    Oczywiście obserwuję Twojego bloga, lubię Cię na fb i fp sklepu także polubiłam z mojego prywatnego konta (Ania T. :D).
    A teraz, żeby więcej nie gadać- moja odpowiedź: Z moim chłopakiem jestem już prawie 3 lata, codziennie mówimy sobie nawzajem "kocham Cię". Nie są to żadne szalone wyznania, nie wyświetla mi tych słów na telebimach czy nie układa napisów z płatków róż lub świec :D Ja po prostu cieszę się, że po tylu latach te słowa nadal sprawiają mi tyle radości :) Wiem, że to nic oryginalnego, ale mi taki sposób wyrażania miłości bardzo pasuje. Dzięki temu cały czas jesteśmy ze sobą blisko i łączy nas szczególna więź :) Może kiedyś się od niego doczekam "kocham Cię" z wielkim przytupem (np podczas skoku ze spadochronem :D), ale jak na razie się na to nie zanosi :D On chyba jest mało kreatywny pod tym względem :D A ja nie potrzebuję fajerwerków, wystarczy mi, że wiem, że mam w swoim życiu kogoś, na kim mogę polegać ;)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia zrobiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Ale prawda wygląda tak, że czuję się bardziej wolna z nim niż wtedy, kiedy byłam sama. Przy nim czuję się bardziej sobą niż bez niego. Może tak wygląda prawdziwa miłość"

    chmielewskamarta09@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Makaroniki jadłam tylko raz i były PYSZNE, takie też chętnie schowam w torebce ;)

    Obserwuję jako wkuferku, lubię jako Ewelina M.

    Jestem z moim mężem razem już 10 lat i w trakcie tych lat wiele razy padały słowa będące wyznaniami miłosnymi, od pierwszych nieśmiałych, przez sakramentalne "TAK" do codziennych zabieganych "kocham Cię".
    Jednak takie wyznanie, które sprawia, że na samą myśl o nim się uśmiecham miało miejsce 3,5 roku temu. Na porodówce, gdy umęczona i nie wyglądająca najlepiej po kilkugodzinnym ciężkim porodzie usłyszałam: JESTEŚ PIĘKNA, KOCHAM CIĘ, KOCHAM WAS <3
    cholercia i znowu się wzruszyłam :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musialewelina@interia.pl zapomniałam dodać :D

      Usuń
  8. Bardzo podoba mi się ten konkurs, bo można poczytać historie innych osób :)

    Opiszę jak wyznałam po raz pierwszy miłość mojemu narzeczonemu. Było to po pół roku bycia w związku. Jako, że nie jestem osobą wylewną (wstydzę się mówić o uczuciach), znalazłam inny sposób by powiedzieć mu- kocham Cię. Na urodziny kupiłam mu kubek w kształcie serca z napisem "Wiesz co?", który po zalaniu gorącą wodą zmieniał kolor i pojawiał się napis "Kocham Cię". Pamiętam, że jak dałam narzeczonemu kubek, to stwierdził tylko, że jest uroczy. Więc powiedziałam mu (a raczej rozkazałam), żeby sobie zrobił herbatę w nim. I tak zrobił. Jak tylko zobaczył napis "Kocham cię", wzruszył się i zeszkliły mu się oczy :).

    sekowska.ania@gmail.com

    PS. To na prawdę są Twoje zdjęcia? Wyglądają jak z katalogu :).

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje :D pękam z dumy, dzięki :D

      Usuń
  9. Balsamiki bardzo fajne, ale z wyrażaniem uczuć u mnie ciężko, wiec pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może właśnie dlatego warto spróbować :))

      Usuń
  10. Cudnie makaroniki, aż się chce je zjeść:) Balbinko wybacz ale walentynkowe uniesienia zostawię dla męża:)
    Ps. Jak Ci się sprawuje pędzelek do masek? Pasuje Ci?

    OdpowiedzUsuń
  11. aaa jakie słodkie nagrody <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak oryginalnie wyrazić miłość?Rok temu,kiedy dowiedziałam się,że jestem w ciąży,poczekałam do Walentynek,aby poinformować o tym męża.Tego dnia napisałam na brzuchu "kochamy Cię". Mężowi łzy stanęły w oczach.Oboje byliśmy wzruszeni.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochanie,chcę zasypiać i budzić się przy Tobie do końca swoich dni :)
    kaja350@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne zdjęcia Balbinko:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Moim zdaniem ciekawym i oryginalnym wyrażeniem miłości byłoby odtworzenie pierwszej randki. Para mogłaby udać się w miejsce, gdzie po raz pierwszy się umówili lub tam, gdzie się w ogóle poznali. Odtwarzanie w pamięci słów, gestów, sytuacji, które miały miejsce wcześniej może okazać się bardzo ciekawym i romantycznym pomysłem na spędzenie czasu w towarzystwie ukochanej osoby. Ja osobiście byłabym wniebowzięta, gdybym w taki sposób została zaskoczona i zabrana w taką 'wyprawę' :D Moim zdaniem zorganizowanie takiego spotkania to ciekawe wyznanie miłości i pokazanie, że się pamięta o ukochanej osobie i o rzeczach z nią związanych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zacytuję słowa mojego znajomego, które skierował do swojej żony: ,,Ty jesteś moją największą zaletą". Takie proste słowa, a autentycznie mnie rozczuliły :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja jestem taka staromodna:) wystarczy symboliczna róża i buziak::)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja cytat.
    I chcę się z tobą bawić w chowanego i dawać ci swoje ubrania i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy bierzesz prysznic i masować ci szyję i całować ci stopy i trzymać cię za rękę i wychodzić żeby coś zjeść i nie obrażać się kiedy mi wyjadasz talerza i spotykać się w barze i rozmawiać o tym jak minął dzień i przepisywać na maszynie twoje listy i przenosić twoje pudła i śmiać się z twoich wariactw i dawać ci taśmy których nie słuchasz i oglądać wspaniałe filmy i oglądać głupie filmy i narzekać na programy radiowe i robić ci zdjęcia kiedy śpisz i wstawać żeby przynieść ci kawę i bułeczki i drożdżówki i chodzić do Florenta na kawę o północy i nic sobie nie robić kiedy podkradasz mi papierosy i nigdy nie masz zapałek i opowiadać ci program telewizyjny który widziałem poprzedniego wieczora i zabierać cię do okulisty i nie śmiać się z twoich dowcipów i pragnąć cię wczesnym rankiem ale nie budzić cię żebyś mogła sobie jeszcze pospać i całować twoje plecy i głaskać twoją skórę i mówić ci jak bardzo kocham twoje włosy twoje oczy twoje usta twoją szyję twoje piersi twoje pośladki twoją....

    i siedzieć na schodach paląc papierosa dopóki twój sąsiad nie wróci do domu i siedzieć na schodach paląc papierosy dopóki ty nie wrócisz do domu i martwić się kiedy się spóźniasz i dziwić się kiedy jesteś wcześniej i dawać ci słoneczniki i chodzić na twoje przyjęcia i tańczyć do upadłego

    i przepraszać kiedy nie mam racji i cieszyć się kiedy mi przebaczasz i oglądać twoje fotografie i żałować że nie znam cię od zawsze i mieć w uszach twój głos i czuć dotyk twojej skóry i wpadać w panikę kiedy jesteś zła i jedno twoje oko staje się czerwone a drugie niebieskie włosy opadają ci na lewą stronę a twarz ma orientalne rysy i mówić ci jaka jesteś wspaniała

    i tulić cię kiedy się boisz i obejmować cię kiedy ktoś cię zrani i chcieć cię kiedy poczuję twój zapach i obrażać cię dotykiem i kwilić jak dziecko kiedy jestem obok i kiedy jestem daleko i ślinić twoje piersi i pieścić cię w nocy i marznąć kiedy zabierasz cały koc i dusić się z gorąca kiedy go nie zabierasz i wpadać w zachwyt kiedy się uśmiechasz i rozpływać się ze szczęścia kiedy się śmiejesz i za nic nie rozumieć dlaczego myślisz że cię odrzucam jeśli cię nie odrzucam i dziwić się jak coś takiego mogło przyjść ci do głowy i zastanawiać się kim jesteś naprawdę ale i tak cię akceptować i opowiadać historię o zaczarowanym w anioła leśnym chłopcu który z miłości do ciebie przeleciał ocean i pisać dla ciebie wiersze i zastanawiać się dlaczego mi nie wierzysz i odczuwać uczucia tak głębokie że brak słów żeby je wyrazić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I cd. Bo przepiękne i nie mogę nie całość.

      i chcieć kupić ci małego kotka o którego będę zazdrosny bo będziesz poświęcać mu więcej uwagi niż mnie i zatrzymywać cię w łóżku kiedy musisz wyjść i płakać jak dziecko kiedy w końcu sobie pójdziesz i tępić karaluchy i kupować ci prezenty których nie chcesz i odnosić je do sklepu i prosić cię o rękę mimo że odmawiasz mi już któryś raz ponieważ ci się wydaje że mi na tym nie zależy chociaż zależy mi bardzo od kiedy zrobiłem to pierwszy raz i potem włóczyłem się po mieście które wydawało się puste bez ciebie i chcieć tego czego ty chcesz i wiedzieć że zatraciłem się cały i mimo to wiedzieć że przy tobie jestem bezpieczny i opowiadać ci o sobie najgorsze rzeczy i dawać ci to co we mnie najlepsze bo jesteś tego warta i odpowiadać na twoje pytania chociaż wolałabym tego nie robić

      i mówić ci prawdę kiedy wcale tego nie chcę i zachowywać się uczciwie dlatego że wiem że tego sobie życzysz i gdy myślę że wszystko skończone czepiać się ciebie przez króciutkie dziesięć minut zanim na dobre wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapominać kim jestem i próbować być bliżej bo pięknie jest uczyć się ciebie i warto zrobić ten wysiłek i mówić do ciebie źle po niemiecku i jeszcze gorzej po hebrajsku i kochać się z tobą o trzeciej nad ranem i jakimś cudem jakimś cudem jakimś cudem opowiedzieć ci chociaż trochę o nieprzepartej, dozgonnej, przemożnej, bezwarunkowej, wszechogarniającej ,rozpierającej serce, wzbogacającej umysł, ciągłej, wiecznotrwałej, miłości jaką do ciebie czuję.

      Sarah Kane "Łaknąć"

      Usuń
  20. Na samo patrzenie na to zdjęcie ślinka cieknie haha :D śliczne !
    Ja przytoczę tutaj cytat : "Nie wiem co spijam ,ale jeśli to miłość - nalej mi jeszcze" :)
    email : agata127@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyjątkowy wyraz miłości otrzymałam niedawno od synka: "Kocham cie mamo, to ci dam trochę chlebka" :)
    mail: adresblogowy@poczta.fm
    banner: dzieciaczkowo-kolorowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja przedstawie swoj post jako wyraz miłości
    Córeczko miłość to czuwanie czwartą noc już z kolei bo gorączka i zasnąć nie sposób,

    to tulenie w ramionach chociaż za oknem noc już późna i cisza dookoła,

    to uśmiech, mimo że w środku płakać się chce,

    to wstać o 3 w nocy żeby zakryć stopy gołe,

    to szeptanie do ucha historii wymyślonych, mniej prawdziwych lub bardziej.

    Córeczko pamiętaj że patrzeć z góry można tylko wtedy kiedy pomagasz się podnieść,

    że przy kubku herbaty, każdy problem jest mniejszy,

    że na kolanach i z różańcem w ręku można wiele,

    i nie daj sobie wmówić że Boga nie ma,

    że aborcja jest kiedykolwiek rozwiązaniem, pamiętaj że to zawsze zabójstwo a człowiek nigdy nie przestaje być człowiekiem nawet jak ma tylko milimetr czy pół i gołym okiem go nie widać.

    Pamiętaj że serce matki jest zawsze przy dziecku.

    że każdy błąd można naprawić, choćby najprostszym: przepraszam,

    że człowieka nie ocenia się po tym ja wygląda,

    że człowiekowi zawsze trzeba dać drugą szansę,

    że uczciwość i szczerość to cechy dzięki którym będziesz mogła spojrzeć w oczy każdemu.

    Pamiętaj że człowiek który nie szanuje ludzi starszych nie jest wart Twojej przyjaźni,

    że szczególnie od chorego, upośledzonego można się wiele nauczyć,

    czasem jest to o wiele więcej niż myślisz.

    Pamiętaj że zawsze możesz się podzielić tym co masz choćby to było niewiele.

    Kocham Cie Córeczko.

    OdpowiedzUsuń
  23. Miłość dziecka jest niezastąpiona. Zawsze kiedy widzę się z moją siostrzenicą- chrześnicą i słyszę jej krzyk radości, słowa "kocham Cię" i tulenie przez co najmniej 5 minut to czuję jej miłość i choć mam dopiero 19 lat to moja mała zawsze mnie wzrusza. Kocham ją bardzo, swoją siostrę i rodziców również. ;-) Rodzina jest bardzo ważna i tego trzeba się trzymać. <3
    Email : ololek23@wp.pl
    serdecznie pozdrawiam,
    Ola :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jest taki cytat z filmu ktory bardzo lubie "Alicja w krainie czarów", który mój małżonek dołączył do bukietu róż i dla mnie to było najpiękniejsze i najbardziej oryginalne wyznanie miłości jakie mnie spotkało:
    ""Tak, na to wygląda. Odbiło ci, zbzikowałaś, dostałaś fioła. Ale coś ci powiem w sekrecie. Tylko wariaci są coś warci"- i dlatego Cię kocham bo nikt normalny by ze mną nie wytrzymał"

    obserwuje jako: TheMalutkak
    mail: lalilobloguje@gmail.com
    banner: http://lalilobloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy22:08

    Balsami piękne.Opisze historię znajomego który chciał oświadczyć się swojej dziewczynie i wpadł na pomysł że pierścionek ukryje w jajku niespodziance delikatnie rozwiną złotko strannie przełamał czekoladową skorupke i ukrył w żółtym pojemniczku pierścionek póżniej włożył to do czekoladowej skorupki mial przygotowane kilka zapasowych z innych niespodzianek aby kształt pozostał idealny i zawinal w złotko przyznam ze chlopak okazał się pomysłowy a dziewczyna powiedziała tak na taką słodką niespodziankę.Nie mam fb ani własnego bloga.Jestem Anna mój e-mail rosiakanna1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja by sprawdzić ,czy mój luby kocha mnie bezwzględnie postanowiłam wyrazić mu uczucia w dość... oryginalny sposób. Właściwie chciałam sprawdzić jak bardzo mi ufa i jak bardzo mnie kocha. Dzień przed Walentynkami wysłałam mu sms'a,w którego treści poinformowałam go,że jestem w ciąży. Poprosiłam go o telefon a potem spotkanie. Zadzwonił.. Spodziewałam się,że będzie przerażony. Ale (!) on się cieszył.. I powiedział,że przyjedzie natychmiast. Kiedy wrócił ,stojąc z kwiatami w drzwiach powiedziałam mu,że to był tylko żart. Widziałam na jego twarzy ulgę,ale nadal był zadowolony. Potem zaprowadziłam go do pokoju,gdzie czekała na niego wyśmienita kolacja i jego ulubione filmy. No cóż.. to taki maraton filmowy ,tylko ,że w domu ;). Cieszył się jak dziecko. Powiedział,że nikt nie przyprawił go o tak mocne bicie serca i że nie zna nikogo,kto tak wyraża swoje uczucia. To,że kapnął się,że chodziło tu dodanie naszemu związkowi potwierdzenia,że kochamy się w każdej sytuacji było dla mnie nagrodą za cały trud. Wie ,że jestem szalona,ale w moim stanie... tj. w stanie zakochania można to usprawiedliwić. :D <3
    Mój e-mail : paul75i1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Najcenniejsze co może nas spotkać to czuć się kochanym na co dzień, bez szczególnego święta, okazji.
    Mam wielkie szczęście słyszeć te magiczne słowa każdego ranka, a to sprawia że czuję się tak "zwyczajnie wyjątkowa". Każdy problem kiedy nie ma go blisko urasta do rangi życiowych rozterek, a gdy tylko się pojawia wszystkie one nie mają znaczenia- po prostu ich nie ma. Takiej miłości życzę wszystkim, na każdym kroku!
    mój mail: justyna.kot7@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Mail: marpleous@gmail.com
    Baner: http://shelf-of-books.blogspot.com/p/konkursy.html

    Czuję jak przyśpiesza mi bicie serca. W głowie łomotała myśl: "Powiedz mu to, powiedz", jakby diabeł prowadził mnie na złą drogę. Ludzie to słabe istoty. Zbyt słabe, aby mogli się mu oprzeć. "Raz się żyje" - pomyślałam. Ale z drugiej strony... skoro raz się żyje, to chyba nie powinno się wykonywać nieprzemyślanych ruchów? Sama nie wiedziałam co robić. Przyznam szczerze, że to ON jest jedynym chłopakiem, przysparzającym mnie o tyle uczuć na raz, że dzięki niemu czuję przysłowiowe motyle w brzuchu (swoją drogą, nie mam zielonego pojęcia, dlaczego tak się mówi). Kolacja przygotowana, ON będzie za moment, na co ja czekam? Muszę mu powiedzieć co czuję, muszę być z nim szczera, że już nie chcę być "tylko przyjaciółmi". Jednak muszę mu to wyrazić inaczej nić używając pustych słów: "Kocham cię". Już mam! To mu na pewno przypadnie do gustu, to coś w jego stylu, na 100%!
    Spokojnie dokańczam tartę, a do jej środka wkładam małe pudełko, a w nim napisane moje emocje, to co czuję do niego. Już dzwoni dzwonek, już. Otwieram drzwi, a ON STOI PRZED DRZWIAMI Z BUKIETEM RÓŻ o kolorze czerwonym - czerwony od zawsze jest kolorem miłości. Pff... pewnie to tylko moja wyobraźnia domyśla fakty - pewnie nie było innych w kwiaciarni albo... W tym momencie wypowiedział te banalne - jak wcześniej mi się wydawało - słowa: "Kocham cię", a potem ja mu odpowiedziałam, że ja też.
    I żyjemy dłuuugo i szczęśliwie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Napiszę i ja coś od siebie :-)

    Kochany !
    Usiądź wygodnie w swoim fotelu i przeczytaj tych kilka słów.
    Wiem ! Nie widzisz mnie teraz i nie możesz mnie dotknąć.
    Lecz wyobraź sobie , że jestem obok.
    Patrząc na Twą twarz , mam nadzieję że uśmiechniesz się do mnie jak zawsze.
    Przytulisz Mnie mocno i uspokoisz Me myśli.
    Jestem tutaj sama pośród tych ścian i wołam Twe imię.
    Wiem , że mnie nie usłyszysz , lecz poczuj moje ciepłe dłonie na Twych policzkach czerwonych.
    Poczuj kochany jak serce me bije. Jak woła , jak tęskni !!! Oj mój najdroższy.
    Kiedy jesteś blisko czuje że mam wszystko.
    Nie liczą się smutki , strach ucieka a w sercu pojawia się ciepło. Tak uwielbiam to uczucie ! Gdy tulisz mnie w Swoich ramionach! Są takie silne i bezpieczne.
    Wiem , że przy Tobie mi nic nie grozi.
    Żadna zła siła nic mi nie zrobi.
    Czasem się boję - wiem nie powinnam...
    Przepraszam Cię za to , że jestem zazdrosna.
    Przepraszam za kłótnie , których być nie powinno.
    Lecz jak mam być spokojna kiedy Cię nie ma blisko ?
    Kiedy tęsknota wypełnia me myśli. A ich jest tak wiele , że już nie Kocha , już nie myśli....
    Wiem , przepraszam miałam się zmienić.
    I wiem że to tylko są moje głupie myśli.
    Lecz coś zawsze dzieje się dziwnego.
    Kiedy Cie witam u progu mego.
    Przytulasz mnie mocno , całujesz na dzień dobry.
    Kolana mi miękną i serce bije mocniej.
    Oczy się cieszą i patrzą na Ciebie.
    Jesteś już obok i wszystko się zmienia.
    Złe myśli odchodzą i pojawia się ona.
    Zapytasz Kto?
    Doskonale wiesz kto ?
    To ona "miłość"!!!!
    Miłość , która wypełnia Nasze serca.
    Kocham Cie Bardzo ! Pamiętaj o Tym ! :-D



    <3

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj
    Obserwuje jako: DIETETYCZNY PRZEPIŚNIK
    Baner znajdziesz tutaj: http://dietetycznyprzepisnik.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Ah najbardziej to pokusiłaś tymi makaronikami do zjedzenia ! oj nie dobra ty bo ja tutaj na diecie :P
    a balsamiki uwielbiam w każdej postaci bo usta szybko mi schną
    banerek u mnie : http://szkatulkaami.blogspot.com/p/konkursowo.html a i polubiłam Ciebie to taka walentynka ode mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem na które makaroniki miałabym teraz większą ochotę. Kiedyś nawet udało mi się je upiec a tutaj i jednymi i drugimi robisz mi smaka..
    Jeśli chodzi o ukazywanie uczuć to lepiej mi wychodzą gesty. Kilka lat temu na urodziny mojego chłopaka - obecnie męża - przygotowałam dla niego niespodziankę. Na stole zostawiłam mu krótką notatkę, że musi zejść do piwnicy, kiedy tam poszedł ja zakradłam się z powrotem do pokoju i zapaliłam świeczkę na małym torciku który upiekłam. A w piwnicy czekało na niego pudełko, które zrobiłam własnoręcznie, od środka wykleiłam je ładnym materiałem, na wieczku nakleiłam nasze wspólne zdjęcie. Do środka włożyłam kartkę z życzeniami i krótkim objaśnieniem, że to pudełko własnie jest prezentem, na nasze wspólne pamiątki - zdjęcia, bilety, upominki, notatki. Mamy je do teraz, strasznie miło nam się wraca czasem do tych wspomnień, które tam zamknęliśmy - kwiaty, bilety na koncerty na których byliśmy razem, kartki pocztowe i pamiątki z miejsc które odwiedziliśmy, wspólne zdjęcia, pudełko po pierścionku zaręczynowym i dużo innych drobiazgów do których wracamy z uśmiechem. Polecam takie zachowywanie wspomnień:) A wspominałam jeszcze o torcie - to był dodatek, zajadaliśmy go oglądając film i miło spędzając wieczór:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozmarzyłam się i zapomniałam dopisać email: panienkavenka@gmail.com

      Usuń
  33. Hmmm... Wyrazenie milosci...
    Moze to bedzie samolubne...bo nie dalam, a dostalam cos.. ale najpiekniejsze wyrazenie milosci w moim zyciu mialo miejsce wtedy... kiedy moj L. zadal mi pytanie... pewnie sie domyslasz jakie... zapytal -> Ola, czy zostaniesz moja zona. :) Mamy nawet nagranie z tego momentu ( poniewaz L. niby chcial zrobic nam zdjecie z samowyzwalaczem ) A wiesz jaka byla moja odpowiedz? Jeden wielki szloch. Tak... ryczalam jak bobr... Chociaz niejednokrotnie w marzeniach wyobrazalam sobie jak odpowiem... jak to bedzie ( ze sceneria trafil, bo nad oceanem przy pelni ksiezyca/ wakacje i nasza pierwsza wycieczka :) )
    Od kiedy byl mi blizszy niz bliski, spodziewalam sie ze to nastapi.. wiesz, bylam przygotowana w glowie, uswiadomiona...ale kiedy stanela ta sytuacja przede mna, okazalo sie ze wcale nie bylam przygotowana. Tak tego pragnelam... Pytanie, czy zostane jego zona, bylo wazniejsze niz KOCHAM CIE mowione kilka razy dziennie. Rano przy kawie, w aucie.. w sklepie miedzy polkami, przy filmie, czy szeptane do ucha na dobranoc.
    Nasza historia jest dosyc nieprawdopodobna.. Bo ja nigdy nie wierzylam w milosc... Do czasu. Pojawil sie on... Moze i bylam nierosadna majac 21 (teraz mam prawie 24 ) lata, ale po 2,5 mc bycia razem polecialam do L. i tak juz zostalismy... Babcia mi kiedys powiedziala " jak sie tak na prawde zakochasz to bedziesz wiedziec" i wiedzialam! :) i ja to wiedzialam ze to ten... Slub za dwa lata, bo wiesz, fajnie jest byc narzeczona :) A pozniej dzieci.. Chociaz dziecko to juz bym chciala :)

    Pozdrawiam :) i moj Lukasz pozdrawia :) moglabym Ci opowiadac i opowiadac :)

    P.S zdjecia wyszly Ci boskie, ja nadal zglebiam obsluge aparatu :) ale kiepsko idzie mi to...

    Gdybys kiedys chciala tez pogadac, opowiedziec mi moze o milosci w Twoim rozumieniu to napisz :) Lubie pisac :) chociaz ten spontaniczny byl :)

    mylifeisblossom@gmail.com

    www.paznokciowelovee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. ja pozwolę sobie mój nie poradny erotyk wpisać tutaj może będzie pasować może sie spodoba :)

    ***
    Miodem pachną Twoje usta
    Lepkim płynnym snem
    Wszystkie pszczoły w mojej głowie
    Pobudziły się

    Nektar winny Twego ciała
    Każda spijać chce
    I kołysać się pijana
    W rytm bijących serc


    mrumru89@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  35. A tak jeszcze prywatnie, Walentynki :D, Ja zrobilam losy zdrapki mojemu L. Nie ze jakies konkretnie przesadzone, ale takie zeby bylo smiesznie, np dzien wolny od marudzenia, drapanie po pleckach :D takie pierdolki, dalej czekalam na jego inwencje... i wiesz. juz nigdy nie bede dawac mu wolnego wyboru na walentynki. Pojechalismy w gory! Ja nie lubie sniegu, nie lubie zjezdzac, ja nawet na sankach sie balam, boje sie predkosci... a on wsadzil mnie w narty i na wyciag i w bialce tatranskiej na stok... a wiesz jak sie skonczyla moja podroz tego dnia? Wszyscy wjezdzali wyciagiem na gore. On zjezdzal z jeszcze paroma osobami z gorki, a ja WYCIAGIEM na dol! Jedyna... z nartami na kolanach i strachem w oczach... w jego spodniach i przyduzej kurtce... (jedynie czapka MOJA byla na mnie dobra) bo ten wyjazd to taki spontaniczny byl.... Eh... Ciezko jest miec ekstremalnego faceta... Wiosna zdobylismy szczyt M. Errigal W Irlandii. a nie... jednak mam jeszcze jedno wyrazenie milosci.... KOMPROMIS. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Anonimowy11:40

    Fragment tekstu piosenki, którą bardzo lubię:) :
    Przysięgam, że to ty
    Przysięgam, że to ty
    Przysięgam, że to ty, ta na którą czekałem
    Przysięgam, że to ty
    Przysięgam, że to ty
    Przysięgam, że to ty, ta dla której me serce bije
    I nikt tego nie zatrzyma
    Nie, to się nie zatrzyma


    email: eo1921@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. To ja posłużę się cytatem, który jest kwintesencją miłości. Po prostu :)

    "Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie."
    Lima Barreto

    podopieczni@gmail.com

    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Anonimowy12:13

    Witaj Balbinko :) To i ja wezmę udział w konkursie ;)
    Kilka lat temu przeczytałam tak: "Kochanie, powiedz, co czułaś, kiedy blask w Twoich oczach się tulał?"
    adres e-mail: fencz@wp.pl
    Buziaki :)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojejku, jakie piękne! To jeszcze ja spróbuję szczęścia! :)

    Najpiękniejsze wyznanie miłości spotkało mnie z Jego strony. Wprawdzie nie padły słowa "Kocham Cię". Jednakże czyny mówiły znacznie więcej niż te kilka liter.
    Walentynki wypadały dokładnie miesiąc i dzień po tym, jak Ja i On zmieniło się w My. Zanim zacznę muszę wspomnieć, że On jest śpiochem nad śpiochami. Zerwanie go z łóżka w weekend przed południem graniczy z cudem. W Walentynkowy poranek przebudziłam się, jak zwykle sporo przed 6, by w spokoju zdążyć na autobus 6:32. Ubrałam się, zjadłam śniadanie, spakowałam walentynkowe babeczki dla Niego i poszłam na przystanek. Zaspana i zakręcona nieomal staranowałam wielkiego pluszowego misiaka. Podniosłam wzrok i zobaczyłam... mojego jeszcze większego Misiaka! Gdy już udało mi się otrząsnąć z szoku dowiedziałam się, że ta niespodzianka kosztowała Go pobudkę po godzinie trzeciej nad ranem, dojazd kilkoma autobusami i wystawanie na mrozie w oczekiwaniu na przesiadkę. A wszystko tylko po to, żeby zobaczyć uśmiech na mojej twarzy.
    Czy mogłabym liczyć na piękniejsze okazanie miłości ze strony osoby, dla której opuszczanie łóżka jest największą karą na świecie? I co z tego, że nie padły TE słowa. Nie musiały :)

    misiunia.kanka@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Na wyrażanie metod jest wiele,
    Mój sposób to po prostu marzeń spełnienie.
    Mojemu najukochańszemu narzeczonemu,
    Ufundowałam podróż ku nieznanemu.
    On śnił o niej od zawsze,
    Spełnienie jego marzeń przyjemnością dla mnie także.
    Plan podróży był określony,
    Po niej czuje się On spełniony.
    Zaczął już w styczniu od Paryża,
    Tam czeka na niego Eiffla Wieża.
    Dalej skierował się na wschód,
    Gdzie Krzywa Wieża w Pizie- architektoniczny cud!
    Potem klimatu szybka zmiana,
    Na Safari wyruszył już z rana.
    Kolejnym punktem tej podróży,
    Było ujrzenie piaskowej burzy.
    Musiał zobaczyć też Chiński Mur,
    Oraz w Dubaju drapacze chmur.
    Inków miasto też zwiedził,
    Potem w Nowym Jorku czas spędził.
    To wszystko oczywiście w towarzystwie moim,
    Ta podróż- po niej nasz związek wyzwań się nie boi!

    vesp007er@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Było ciepłe, letnie południe. Dziewczyna Ania siedziała sobie w ogrodzie czytając książkę i wylegując się na słońcu. Niespodziewanie przy furtce ujrzała swojego chłopaka Maćka. Zaprosiła go i zaproponowała, żeby został chwilkę i skoro robiło się coraz cieplej mogliby pokąpać się w basenie w ogrodzie. Maciek z chęcią się zgodził, ale powiedział, że nie po to tu przyszedł. Po tym jak spędzili radośnie 1,5 godz., chłopak w końcu zdradził po co przyszedł. Miał prezent dla Ani. Zabrał ją na swój skuter i pojechali ok.15 km w nieznane dotychczas dziewczynie tereny. Wokół widziała tylko łąkę i pola. Spytała się, po co ją tu przywiózł. A on wskazał na malutkie lotnisko, do którego zmierzali. Anka nie wiedziała o co chodzi. Z jednej strony cieszyła się, ale jeszcze nie wiedziała z czego. Maciek powiedział, że wykupił im krótki lot, z którego mogą podziwiać tutejsze okolice. Rozradowana bardzo podziękowała chłopakowi i weszli razem na pokład. Podczas lotu dużo rozmawiali o wszystkim i o niczym. Nagle lot zaczął dobiegać końca, samolot zaczął zwalniać i chłopak wstał, aby powiedzieć coś ważnego. -Aniu, jakbyś jeszcze nie zauważyła, szaleję za Tobą. Patrząc na Ciebie, staję się szczęśliwy jak nigdy. Jeszcze nie pokazałem Ci jak bardzo mi na Tobie zależy...Zrobię dla Ciebie wszystko. A jako para przejdziemy przez wiele szalonych przygód, uwierz mi! Zakończył i powiedział, że ma jeszcze jedną niespodziankę i zawiązał chustkę na oczy Anki. Założył im obojgu sprzęt do skakania ze spadochronu. Spytał się czy Ania jest gotowa, a dziewczyna kompletnie zdezorientowana nic nie odpowiedziała. Po chwili szybko zdjął jej z oczu chustkę ( ledwie zdążyła zobaczyć, że drzwi od samolotu są otwarte) i oboje już spadali na dół. Chłopak lecąc krzyknął, że kocha ją najmocniej na świecie i z nim nie musi się niczego bać.

    Czy nie ma bardziej oryginalnego wyznania miłości? Aaaa, to jest takie romantyczne <3

    email: darpio12@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja napiszę prosto i krótko. Milość z "makaronem"na ustach to jest TO!
    danurzka@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Kiedyś, jeszcze w liceum dostałam od swojego ówczesnego chłopaka dziwny prezent bez okazji :) Była to niewielka puszka, otwierana jak konserwa, kompletnie bez żadnych napisów :) Do puszki dołączona była trochę tajemnicza instrukcja obsługi, która nakazywała zdjęcie wieczka od góry oraz uruchomienie małego otworu na spodzie. Jedyne co zobaczyłam po zdjęciu górnego wieczka, to coś na kształt trocin, no ale w instrukcji było, aby podlewać codziennie delikatnie owe trocinki :) Tak też robiłam - codziennie odrobinę podlewałam i czekałam, co takiego się wydarzy? :) Chłopak oczywiście nie chciał mi nic zdradzić, kazał czekać :) Jakież było moje zaskoczenie, gdy po tygodniu coś tam wykiełkowało, myślałam, że to już koniec niespodzianki, ale chłopak mówił, aby dalej pielęgnować roślinkę, aby trochę jeszcze podrosła :) Miała ona niewielki pączek, który pewnego dnia rozkwitł, odsłaniając zieloną maleńką fasolkę a na niej, nie wiem jakim cudem wyryty napis "I Love You" :) Tak jakby ktoś już od początku wygrawerował go na nasionku :) Muszę przyznać, że choć z tym chłopakiem już nie jestem, bo było to młodzieńcze zauroczenie, jednak wspomnienia o tym oryginalnym prezencie z wyznaniem miłości zachowam do końca życia :)

    ewelina87tt@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Dla mnie najbardziej romantyczne jest zdanie, które mój tata mówi mojej mamie: "odpocznij sobie, a ja wszystkiego dopilnuję"

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger