CZY WARTO ZAINWESTOWAĆ W SUSZARKĘ? - BABYLISS D261

suszarka babyliss

Na początku włosomaniactwa, czyli jakieś trzy lata temu, byłam wielkim przeciwnikiem suszarki. W moim myśleniu była na równi z prostownicą - zło w czystej postaci. Męczyło mnie to okrutnie, bo jak wiadomo, życie rządzi się swoimi prawami i niespodziewanych sytuacji w nim nie brakuje. Nieraz trzeba było spiąć wilgotne jeszcze włosy i wyjśc na zewnątrz, co na pewno nie służyło ani włosom, ani mojemu zdrowiu. 


Po jakimś roku sytuacja zmusiła mnie do użycia suszarki. Efekt? Zdecydowanie ładniejsze włosy niż kiedy schną same. Ciągle uważałam, że to zło, ale od czasu do czasu używałam małego Boscha. To zwykła, typowa suszarka z dwustopniową regulacją siły nawiewu. Tyle. Jej jedynym plusem jest rozmiar i możliwość złożenia w pół.

Jednak po każdej kolejnej wizycie u fryzjera zauważyłam, że moje włosy zachowują się jeszcze lepiej. Nie zbijają się w strąki i elektryzowanie mam na jakiś czas z głowy. Dopytywałam fryzjera o jego suszarkę i dowiedziałam się, że ma zimny nawiew i jonizację. Zaczęłam szukać informacji w internetach.

W oko wpadła mi suszarka z jonizacją BABYLISS D26, o mocy nawiewu 2200 W. Myślałam, myślałam, czytałam, czytałam, jeszcze Hexxana napisała, że lubi Babyliss i od września suszarka jest u mnie :-) 

suszarka Babyliss opinie


  Co mi się w niej podoba?                                                                                                              

Po pierwsze jest wygodna i lekka, choć gdy pierwszy raz wzięłam ją do ręki, to sie przeraziłam. W porównaniu do mojego małego, kompaktowego Boscha wyglądała na ogromną! Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia, teraz nawet o tym nie myślę. A trzeba przyznać, że jest lekka, wygodnie mi się ją trzyma w ręce, jest dobrze wyważona. Guziki i przełączniki są w odpowiednich miejscach, łatwo można manewrować reką i zmieniać nawiew lub temperaturę.

Po drugie ma dwustopniową regulację siły nawiewu, trzystopniową regulację temperatury i przycisk zimnego nawiewu. Temperatura zmienia się szybko, co jest mi bardzo na rękę. Z reguły używam średniej lub niskiej temperatury a kończę zimnym nawiewem. Jeśli ktoś się spodziewa lodowatego powietrza, to się rozczaruje. Zimny nawiew w moim odczuciu jest raczej nawiewem chłodnym, ale zupełnie mi to nie przeszkadza.

Posiada funkcję jonizacji! Mam włosy cienkie, miękkie i delikatne. Mimo najlepszej pielęgnacji jeśli nadchodzi sezon grzewczy plus dołożymy do tego pocieranie o szaliki i kurtki, moje włosy zawsze się elektryzowały. Nigdy bym nie pomyślała, że suszarka może zrobić tyle dobrego! Wyraźnie zmniejsza elektryzowanie, które pojawia się tylko wtedy, kiedy naprawdę długo wymęczę włosy na zewnątrz i pocieram o śliski materiał kurtki.

Posiada dyfuzor i koncentrator. Ten pierwszy przyda się dziewczynom z falowanymi lub kręconymi włosami, ja go nie używam. Za to bardzo pomocny jest dla mnie koncentrator, bez niego podczas suszenia włosy latają mi na wszystkie strony świata. Przyda się również, kiedy kupię sobie okrągłą szczotkę i zaczne je stylizować.

Podobno, dzięki jakiś tam nowoczesnym rozwiązaniom, oszczedzamy 20% energii :D Czego oczywiście nie jestem w stanie sprawdzić, ale skoro tak pisze w instrukcji, staram się w to wierzyć.

Szybko suszy. Najpierw zakładam na włosy ręcznikowy turban, żeby nie suszyć suszarką ociekającej wody, dopiero po jakimś czasie włączam sprzęt. W porównaniu z Boschem suszy duuużo szybciej, za co najpewniej odpowiada jej moc, czyli 2200W.

Posiada przycisk TURBO, co odpowiada za krótszy czas suszenia. Nie używam go za często, no chyba, że się naprawdę spieszę, bo huczy jak stado os i rozwiewa mi włosy na wszystkie strony. Ale jeśli ktoś ma grubsze włosy, albo krótką fryzurę, taki przycisk może się mu przydać.

Posiada zdejmowany filtr wylotu powietrza. Dzięki temu łatwo się ją czyści z roznych paprochow.

  Co mi się w niej nie podoba?                                                                                                        

Guzik zimnego powietrza jest źle przemyślany i po dłuższym naciskaniu kciuk mnie boli :D

Ułatwiające obsługę napisy i znaczki szybko się ścierają. A to dopiero pół roku.

Jest głośna. Choć nie jestem z tego powodu bardzo niezadowolona. Jest głośna, ale nie stawia śpiących ludzi na nogi. Huczy jednostajnym, syszącym dźwiękiem (podobno jonizacja odpowiada za syczenie).

Jest duża. Przy wyjazdach zajmuje duzo miejsca, dlatego z reguły biorę Boscha.

babyliss efekty
PODSUMOWUJĄC: Jestem zadowolona z zakupu. Rzadko pozostawiam włosy do wyschnięcia naturalnie, bo wtedy mam strąki i są ogolnie smutne, matowe. Dzięki suszarce zdecydowanie mniej mi się strączkują. Oczywiście nie wyeliminowała tego całkowicie, po prostu takie mam włosy, ale fajnie wiedzieć, że coś potrafi je utrzymać w ryzach. No i to elektryzowanie! No i oszczędność czasu! I po wysuszeniu suszarką włosy są bardziej puszyste!

suszarka babyliss efekty

Zdjęcie robione tuż po myciu, i wysuszeniu, bez żadnej stylizacji. Jedynie spryskałam je serum z Gliss Kur'a, który pokazywałam TUTAJ.

Suszarka kosztuje w granicach 100zł.

Aż żałuję, że tyle czasu podchodziłam do suszarki jak do włosowej tragedii. Chętnie poznam Wasze zdanie na temat suszarek. Zauważyłyście jakieś plusy suszenia? Minusy?

46 komentarzy:

  1. Kurcze ja nawet nie wiem jaką mam suszarkę oprócz tego, że jest miętowa, ma dwa stopnie suszenia i działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne, że działa! :D mój Bosch mały taki własnie jest jak opisujesz (oprócz koloru:D), ale po babyliss mam lepsze włosy :)

      Usuń
  2. nie myślałam na d tym nigdy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robiłam w miarę dokładne rozeznanie, nie chciałam wyrzucać stówy w błoto :)

      Usuń
  3. Ja suszarki nie używam prawie wcale, więc raczej się nie skuszę na to cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś nie używałam, ale moim włosom to nie służyło :)

      Usuń
  4. moje włosy też są fajniejsze po suszarce :P ale i tak rzadko jej używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd wiem, że nie robi moim włosom krzywdy, używam jej bardzo często :-))

      Usuń
  5. Ja mam z Philipsa, też trzy stopnie regulacji, zimny nawiew i funkcję jonizacji! Jestem z niej bardzo zadowolona i włosy lepiej wyglądają po niej, tak jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :-) U mnie jest zdecydowana różnica jeśli chodzi o włosy wysuszone suszarką a takie, które schną naturalnie.

      Usuń
  6. Też przymierzam się do zakupu porządnej suszarki! Dodaję wpis do zakładek by nie zapomnieć o Twoim modelu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja się długo zbierałam. Ale muszę przyznać, że nie żałuję :))

      Usuń
  7. Tylko prosze bez smiechu :) ja mam suszarke z "gotowe na wszystko" Spisuje sie u mnie dobrze, wlosy mam za tylek, a suszenie zajmuje mi serio niewiele czasu. Nie umiem powiedziec ile, bo susze na raty :) Chociaz Kochana ( BEZ WAZELINY ) Balbinko nasza :) zapewne za jakis czas zakupie dobra suszarke, :D Dzis dzieki Tobie natrafilam na krem do rak, nie wiem czemu byl poprzykrywany innymi i podchodzi pani i sie pyta czy w czyms pomoc, na co ja mowie ze "szukam kremu do rak tego z kropelka ":) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo mam nadzieję, że krem się u Ciebie sprawdzi!! :)) Wow, aż tak długie masz włosy? Zazdroszczę :)

      Usuń
    2. Anonimowy20:05

      Toż miałaś prawie takie też a ściełaś :)

      Usuń
  8. Ja mam suszarkę marki Philips, ale rzadko jej używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odkąd mam Babyliss używam aż za często :))

      Usuń
  9. Ja nie wyobrażam sobie nie wysuszyć włosów po myciu. Jeśli bym tego nie zrobiła miałabym na głowie szopę, a nie fryzurę, poza tym bardzo mi się plączą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się strasznie plączą. Wystarczy delikatny wiatr, żebym nie mogła ich rozczesać :(

      Usuń
  10. Też kiedyś nie używałam suszarki, ale kupiłam takie cudo z Philips i teraz nie wyobrażam sobie bez suszarki życia :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy21:14

    Rety, ja mam zwykłą suszarkę z dwoma przyciskami: średno-chłodny nawiew i ciepły. Ja w chorobie używałam suszarki z średnio-chłodnym nawiewem trzymając ją z dala od głowy. Na koniec poprawiałam włosy szczotką z dzika i szczotką jonizującą i taka objętość włosów jaką mam po suszarce mi nie odpowiada. Fakt, strąki są rozbite, ale włosy dla mnie nie są tak śliskie, dociążone jak bez suszarki, ale po suszarce to nie widać mojej drobnej twarzy. Zdecydowanie jest ich wtedy wielka wielka ilość. Ja preferuję śliskie, dociążone, nawet lekko dociążone włosy niż tak puszyste jak po suszarce. Kasia :) P.S. Zużyłam Calmara-próbki oprócz olejku keratynowego. Byłam zbyt chora na zabiegi :/ Calmar jest o.k.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Calmar Ci podszedł :-)) Ja właśnie wolę, kiedy włosy są puszyste, choć u mnie ciężko to wykonać, bez przesadnego puszenia się.

      Usuń
  12. Od kilu lat mam suszarkę z jonizacją i zimnym powietrzem, którą mama kupiła dawno temu za sporą kwotę i do tej pory jej nie doceniałam. Zdecydowanie wolę gdy włosy schną same, a suszarkę używam tylko zimą, gdy zaraz muszę wyjść. Teraz z pewnością pobawię się jonizacją i zimnym nawiewem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Linka, jeśli Twoje włosy wyglądają ładnie bez suszarki, to może nie warto. Mam nadzieję, że ten mój Babyliss nie niszczy włosów, ale wiadomo, gdy schną naturalnie, to ich to nie niszczy na sto procent :))

      Usuń
  13. Cieszę się, że jesteś zadowolona :) Sama przyznam, że dobra suszarka to podstawa i nie ma czego się bać. Korzystanie z rozsądkiem i zdrowym podejściem przynosi udane efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie Ci dziękuję za polecenie. Łatwiej mi było się zdecydować :) Służy mi świetnie. Jedyną rzeczą jaką mogłabym jej zarzucić, to za ciepły 'zimny nawiew', ale aktualnie mi to nie przeszkadza :))

      Usuń
  14. Mam tą samą suszarę :D. Jestem bardzo z niej zadowolona, wręcz powiedziałabym, że ją uwielbiam :D. Zależało mi właśnie na suszarce 2200W i żeby był dyfuzorek. Moją kupiłam rok temu mniej więcej za stówkę tak jak piszesz i spisuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety dyfuzor leży nieużywany :D ale ogólnie jestem bardzo zadowolona, cena przyzwoita i działa bez zarzutu :)) jedynie zimny nawiew mógłby być zimniejszy, ale nie przeszkadza mi to bardzo :)

      Usuń
  15. Moje włosy są zmienne... Czasami po suszarce wyglądają okropnie, a innym razem są po prostu świetne. A co by było śmieszniej, za każdym razem suszę włosy w ten sam sposób. Sprawdzałam nawet czy to może wina szamponu/odżywki/maski... Jednak z moich obserwacji niestety nie wyszły na jaw żadne wnioski co jest w zasadzie przykre. Tak więc suszarki od czasu do czasu używam, z nadzieją, że akurat tym razem włosy będą wyglądać lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. agierra, jak dobrze Cię rozumiem! Moje włosy też są zmienne. Raz po suszarce wyglądają jak z reklamy, innym razem lekko się puszą. Jednak tak czy siak lepiej wyglądają wysuszone suszarką niż naturalnie :))

      Usuń
  16. ja susze włosy jak muszę, gdy mogę sobie pozwolić na samoistne wysuszenie moich włosów to tak się dzieje. Jednak po suszarce lubię efekt jaki daje, włosy mam przede wszystkim uniesione i z objętością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to lubię, zwłaszcza u nasady :))

      Usuń
  17. Ja uzywam Remingtona jakieś 7 lat i jest bardzo dobra suszarka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, bardzo długo, w takim razie to MUSI być dobra suszarka :)

      Usuń
  18. Ja suszarki używam "od święta", w domu mam Remingtona. Nie ma co prawda jonizacji, ale posiada zimny nawiew ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zimny nawiew jest trochę za mało zimny:(

      Usuń
  19. Ja mam właśnię tę suszarkę ze zdjęcia Bosch i używam jej odkąd pamiętam :) Spaliłam dużo suszarek, a ta działa jak nowa i przetrzymała wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta moja też już chwilę ze mną jest :)) niestety po niej moje włosy nie są tak miłe w dotyku jak po Babyliss :))

      Usuń
  20. Dalej staram się unikać suszarki, ale jeśli już muszę jej użyć to tylko mojego Remingtona, koniecznie z zimnym nawiewem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli tylko Twoje włosy wyglądają ładnie po naturalnym wyschnięciu, to zazdroszczę :))

      Usuń
  21. czasem używam suszarki ale też czasem zastanawiam sie nad zakupem :D
    zapraszam do siebie http://nazywamsiemania.blogspot.com/ :) pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Już kiedyś Ci pisałam, że u mnie jest to samo, gdy nie użyję suszarki, by chociaż z grubsza wysuszyć włosy, to wyglądają kiepsko i są bardzo oklapnięte. Po przyjeździe do Anglii, kupiłam najtańszą dostępną w markecie wersję suszarki Babyliss i mam ją już prawie trzy lata. Sprawuje się świetnie :) Też ma jonizację, ale brakuje mi w mojej lepszej regulacji temperatury. Chłodny nawiew możliwy jest jedynie w najsilniejszej opcji nadmuchu, wolałabym by intensywność była stopniowana. Zapewne niedługo zainwestuję w jakąś inną wersję suszarki tej samej firmy, ale z bardziej odpowiadającymi mi stopniami temperatury nawiewu :)
    Aha, moja niestety też jest naprawdę głośna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, długo już ją masz :)) U tej którą mam obecnie jedynym mankamentem dla mnie jest za ciepły 'zimny nawiew'. Chociaż aktualnie nie potrzebuję zimniejszego, to wiem, że ktoś mógłby się poczuć rozczarowany. Ten jest jedynie chłodny.

      Usuń
  23. Moje włosy niestety też lubią się postrączkować i często załamuje ręce, bo już nie wiem co robić :/ Zastanawiałam się nad zakupem właśnie suszarki z chłodnym nawiewem, bo jednak moje włosy tak jak i Twoje po wizycie u fryzjera i wysuszeniu suszarką wyglądają o niebo lepiej.. Jednak.. głupio się przyznać, ale boje się, że na dłuższą metę zaszkodzę włosom. Oczywiście wiem, że chłodny nawiew jest o wiele bezpieczniejszy od gorącego, ale siedzi we mnie jakaś bariera :/
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anomalia, to nie ma co na siłę kupować :) ja też musiałam długo poczekać, żeby dojrzeć do decyzji kupna suszarki :D nic na siłę :))

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger