Krem czy woda? APIS ŻURAWINOWY KOKTAJL DO CIAŁA

Kosmetyki tej firmy pozytywnie mi się kojarzą. Miałam maskę do włosów, krem do rąk i byłam z nich zadowolona. Poza tym uwielbiam żurawinę, a skład tego produktu bardzo mi się spodobał. A gdy podoba mi się skład, to na zasadzie autosugestii podchodzę do kosmetyku z sympatią. Na ile jest to mądre podejście, nie wiem.

apis żurawinowy balsam

Producent opisuję go jako: "Niezwykły koktajl aktywnych substancji pielęgnujących o pięknym żurawinowym aromacie. Dzięki zawartości ekstraktu z żurawiny, granatu, kiwi, mango i masła shea posiada doskonałe właściwości odżywcze, regenerujące i nawilżające. Efektem działania jest aksamitnie gładka i miękka skóra."

Skład: Aqua, Glycerin, Sunflower Oil, Grape Seed Oil, Sorbitol, Shea Butter, Carbomer, Cetearyl Alcohol & Ceteareth 20, Cranberry Extract, Pomegranate Extract, Kivi Extract, Mango Extract, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Benzyl Alcohol, Parfum, Annatto.

Opakowanie jest estetyczne, grafika mi się podoba. Tubka jest wygodna i łatwo wycisnąć z niej kosmetyk. Jednak zatrzask jest za słaby, zbyt łatwo można go otworzyć, obawiałabym się go w podróży. Zapach nie podoba mi się bardzo... Jest słodki i duszący, gdzieś tam pląta się nutka żurawiny, ale trzeba się naprawdę zaciągnąć, żeby ją poczuć. Na szczęście na skórze utrzymuje się niedługo i jest mniej męczący niż przy wydobyciu prosto z tubki. Konystencja jest rzadka, lejąca, przez co kosmetyk ciapie i brudzi zatrzask.

żurawina i granat

Kosmetyk nazwany jest koktajlem do ciała, nigdzie nie ma ani słowa o tym, że to krem albo balsam. Jest bardzo rzadki, ale to mi nie przeszkadza, nawet ostatnio szukałam czegoś lekkiego, jakiegoś mleczka, żeby nawilżało i szybko się wchłaniało. Jednak oprócz tego, że jest rzadki, jest ... wodnisty. Wycisnęłam odrobinę kosmetyku na dłoń, żeby zrobić mu zdjęcie i po kilku sekundach od spodu pokazała się woda (?) i koktajl zaczął spływać. Mam nadzieję, że widzicie to na zdjęciu. Przez to łatwo się rozsmarowuje, ale trochę się marze. Niby szybko się wchłania, ale na chwilę pozostawia klejący się film. A co do działania...?

krem jak woda

To wcale wyjtkowo nie nawilża. Wiem, że każda skóra ma inne potrzeby. Moja akurat jest sucha i potrzebuje całkiem sporej dawki nawilżenia, a ten koktajl mi tego nie gwarantuje. Co więcej już po godzinie czułam, że skóra jest ściągnięta i ... no cóż, sucha. Faktycznie, gdy już wniknie w skórę, to staje się ona gładka i aksamitna w dotyku. Ale wciąż za mało nawilżona. Na temat właściwości regeneracyjnych, wiadomo, ciężko się wypowiedzieć.

Podsumowując, to nie jest zły kosmetyk, po prostu nie jest dla mnie. Może jeśli ktoś nie ma tak suchej skóry, to byłby zadowolony, ja nie jestem. Robiłam wiele podejść, każde kończyło się fiaskiem. A szkoda, bo wiele obiecywałam sobie po firmie i po składzie.

W związku z tym mam pytanie do Was? Co zrobić z tym gagatkiem? Macie jakiś pomysł, co do niego dodać, by trochę nawilżał? Mam pod ręką oleje, żel hialuronowy, pantenol. Myślicie, że warto próbować? Czekam na Wasze pomysły :-)

37 komentarzy:

  1. Ostatnio też trafiłam na taki balsam do ciała, który był praktycznie wodą.. Nawet nie było co marzyć, aby nawilżał skórę czy chociaż trochę odżywiał :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja liczyłam na coś lekkiego, żeby można było użyć w pospiechu... a tu klops :)

      Usuń
  2. Dokładnie ten sam problem mam z tym samym koktajlem. Bardzo jestem ciekawa czy ktoś coś fajnego poradzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabrzmi to niefajnie... ale cieszę się, że masz ten sam problem :D zawsze to lepiej wiedzieć, że ktoś ma podobnie, a nie, że tylko ja tak marudzę :-) Planuję wycisnąć go do plastikowego słoiczka po innym balsami i dodać olei, zobaczymy co z tego wyniknie :)

      Usuń
    2. Hehehe. Też miałam napisać, że się cieszę, że nie mam urojeń :)))) także remis i wszyscy się cieszą :)

      Usuń
    3. Kliknęłabym 'Lubię to' pod Twoim komentarzem, ale nie ma łapki :D

      Usuń
  3. Zwykle takie kremy zostawiałam na łokcie, kolana i stopy. Zawsze można spróbować z olejkiem kokosowym, który dobrze nawilża, ale u każdego może zadziałać inaczej.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w tych miejscach się to już w ogóle nie dziala. Na łokcie, kolana i stopy potrzebuję solidnego nawilżenia :-) I tak pewnie zrobię, zmieszam go z róznymi olejkami, w tym z kokosowym :-)

      Usuń
  4. Ja miałam go zeszłego lata i jak najbardziej polubiłam . Nie mam problemów z suchą skórą także odpowiednio utrzymał jej poziom nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo taki fajny skład, tyle dobroci, a u mnie za nic nie da rady go używac. Za mało nawilza :(

      Usuń
  5. Ja nie przepadam za taką konsystencją, chyba by mi ten koktajl nie podpasował. Ale mam żurawinowy żel pod prysznic Apis...i pachnie cuuudnie :D Na razie wykańczam łazienkowe zapasy, ale nie mogę się doczekać aż użyję tego pachnącego cudeńka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żelu nie mam niestety, ale ten zapach mi jakoś na pasuje :( na skorze robi się już fajny, ale prosto z butelki.. nie nie nie :D

      Usuń
  6. Oj czyli u mnie tez by się nie sprawdził( mam wyjątkowo suchą skórę), zapamiętam, żeby go nie kupować :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, do skóchej skóry raczej się nie nadaje.

      Usuń
  7. Mam co do niego podobne odczucia, podoba mi się, że jest taki "wodnisty" bo fajnie się rozprowadza i dobrze wchłania. To jakaś odskocznia od gęstych maseł które lubię. Niemniej jednak raczej do niego nie wrócę mimo, że zły nie był. Lubię ładnie pachnące kosmetyki a ten zapach jest dziwny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo myslę o zapachu. Niby nie jest jednoznacznie zły. Ale ładny też nie :-)

      Usuń
  8. Uuu trafił do jednego z moich postów o bublach... Oprócz słabego działania ma okropny zapach. Cała żurawinowa seria moim zdaniem po prostu śmierdzi:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i kolejna niezadowolona osoba :-) dobrze wiedziec, że ni etylko ja marudzę:D

      Usuń
  9. Miałam go i również nie sprostał w pełni moim oczekiwaniom. Ja go zużyłam w dniach kiedy moja skóra nie była aż tak wymagająca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiałabym poczkeać z nim od lata, a chcę już miec go za sobą :-)

      Usuń
  10. ja obecnie kończę krem do rąk który jest strasznie wodnisty, ale stwierdziłam, że nie warto się bawić z przerabianiem, wykorzystam i o nim zapomną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama konsystencja mi nie przeszkadza, ale niestety brak działania. :-)

      Usuń
  11. Pamiętam jak się z nim męczyłam, żeby go zużyć.. a zapowiadało się nieźle ;c
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli jest nas więcej, to dobrze :-)

      Usuń
  12. Jak zobaczyłam że ma w składzie żurawinę o myślę sobie będzie fajnie, a tu takie rozczarowanie szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, też liczyłam na coś fajnego.

      Usuń
  13. ja mam skórę normalną więc moze akurat u mnie sie sprawdzi? aż sprawdzę.
    może dodaj do niego te rzeczy ewentualnie jakiś olej kokosowy albo masło shea dodaj?

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że się nie sprawdził, bo lubię zapach żurawiny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, ten niewiele ma wspólnego z żurawiną :-)

      Usuń
  15. Anonimowy11:27

    Dodaj do niego odrobinę olejku :) Będzie super nawilżać. Ten patent działa ;) Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie się biorę za mieszanie z olejkiem :)

      Usuń
  16. W moim w ogóle zatrzask się popsuł i wcale nie chciał domykać:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie się niby domyka, ale chyba bardziej na słowo honoru :d wystarczy go lekko trącić i juz otwarty.

      Usuń
  17. Mam bardzo suchą skórę, więc pewnie się nie nada dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. W takich eksperymentach to ja Ci nie pomogę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger