NOWOŚCI MARCA

Denko w tym miesiącu było u mnie dość pokaźne, a zakupy drobne. I dobrze, tak mi się podoba. Jeśli jesteście ciekawe, co mi wpadło do kosmetyczki, zapraszam niżej.

krem do rąk sowa


Długo stałam z sówką w ręce i przekonywałam się, że jestem dorosłym, poważnym człowiekiem i zupełnie nie potrzebuję takiej uroczej pierdoły. Niestety, moje wewnętrzne rozpieszczone dziecko nie dało za wygraną. Sówka mieści w sobie krem do rąk z całkiem przyjemnym składem i całkiem fajnie nawilża. Opiszę ją kiedyś bliżej, bo jej używanie sprawia mi wiele frajdy. Oficjalnie możecie się śmiać. Kupiłam ją w Galerii Krakowskiej w pt,

Płyn micelarny z Biodermy jest hitem blogosfery, a że lubię taką formę zmywania makijażu, postanowiłam go spróbować. Idealnie się złożyło i w Superpharm trafiłam na jego wersję mini - nie dość, że go mogę wypróbować, bez wydawania dużej kwoty, mogę przekonać się, czy mi pasuje, to będzie jeszcze idealny na wyjazdy. No i przecena, przecena zawsze mnie przyciągnie :D Znacie, lubicie go? :-)

golden rose jolly jewels

Skusiłam się też na trzy lakiery firmy Golden Rose. Zawsze mam problem, żeby przejść obok ich stoiska obojętnie. Najbardziej jestem zadowolona z ostatniego z nich, skusiła mnie nim Karola. Wygląda jak posypka na torcie <3

lovely sally hansen szczotka

W Rossmanie zdecydowałam się na okrągłą szczotkę, odżywką Sally Hansen i mój ulubiony piaskowy lakier z Lovely. Nie wiem, jak to się stało, że nie doczekał się on jeszcze premiery na blogu. Muszę koniecznie to nadrobić. 

rosyjskie kosmetyki

Dużo dobroci od Triny.pl. I lizaczek :-) Głównie maski i szampony do włosów oraz peelingi do ciała. Nic, tylko próbować :))

A to prawdziwa niespodzianka. Mój facet na Dzień Kobiet się nieźle postarał, dostałam ulubione kwiaty, wino i... krem do twarzy. Miałam wtedy naprawdę ciężkie dni, wiedział o tym i chciał mi poprawić humor. Byłam w ciężkim szoku, bo dla niego każde zakupy to wyzwanie, a ZWŁASZCZA te kosmetyczne. Nie mogłam uwierzyć, że chodził po aptekach i wypytywał o krem do twarzy, musiało go to wiele kosztować. 

A u Was marzec obfitował w nowości? 

U mnie jest tak piękna pogoda, że zaraz idę na spacer. Mam spore zaległości, ale szkoda by było nie wykorzystać takiego ciepła i słońca. Mam nadzieję, że u Was też jest tak pięknie.

Witam serdecznie też nowe osoby :* Szczególnie, że od jakiś dwóch czy trzech tygodni dodanie się do obserwowanych jest sporym wyczynem! Dziękuję :-)

27 komentarzy:

  1. Taką sowę to i ja chętnie przygarnę. :) Uwielbiam takie ładne opakowania, ja mam też krem do rąk tylko, że w misiu. Tak, w tym roku świętuję ostatnie urodziny z 2 na przodzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Vichy Idealia to według mnie rewelacyjny krem, skóra po nim jest nie do opisania- gładka i miła w dotyku. Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dla mnie lakiery są najlepsze :) nie przepadam za płynem z Biodermy, szczypie mnie w oczy niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się wreszcie wzbogaciłam o krem do rąk z The Secret Soap Store, który od dawnaaaa za mną chodził a nigdzie nie mogłam go dostać :D
    Sówka- CUDO <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przejmuj się i kupuj te urocze pierdoły. Wiek nic nie znaczy :D
    KOCHAM SOWY i zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie urocze pierdułki:) Sówka-krem jest świetna!:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. sówka urocza, ale ja bym życia nie miała i na pewno stałaby się ulubioną zabawką moich córeczek ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. ale świetna sówka :D sama bym się skusiła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Facet kupił Ci krem do twarzy :) ja chyba nigdy takiego prezentu się nie doczekam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. widziałam takie sówki w empiku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sówka przeurocza. Czekam na więcej o tym kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam też bym przygarnęła taką sówkę :D Wcale się nie czuję za stara na takie pierdółki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Sówka jest przeurocza:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sówka mega słodka! Brawa dla dzielnego mężczyzny ;-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Słodka sówka! Miałam ten mały micel, jest dobry, ale drogi. Polecam Ci Garniera duże opakowanie 400 ml za 17,99 zł - jest genialny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gdyby tylko była wersja z pingwinem, to na pewno bym się nie oparła ^^ zaciekawił mnie ten piaskowy lakier, ale szybciej skusiłabym się na inny kolor.
    Pozazdrościć mężczyzny - mój na razie obserwuje moje codzienne walki makijażowe i uważanie wsłuchuje się, co do czego służy. Może kiedyś będę mogła liczyć na podobną niespodziankę ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. daj znać jak ten krem z Vichy będzie się sprawdzał :)

    ps. a sówka słodka! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ładne lakiery, też muszę się wybrać po nowe kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  19. hohoho sporo tego : )

    OdpowiedzUsuń
  20. Ah, jaka boska sówka :)!

    OdpowiedzUsuń
  21. Urocza ta sówka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sowka śliczna ; )
    zapraszam do sb ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja kupiłam sporo i jak zwykle większość to lakiery :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny prezent od Twojej połówki, ciekawa jestem, jak będzie się sprawdzał ten krem u Ciebie :)
    Super okazja z tą Biodermą, też przydałaby mi się taka mini buteleczka do wypróbowania,o czym to jest tyle szumu w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sowa bije wszystko ;p
    Dziękuję za wygraną, którą mam już od jakiegoś czasu i ciągle zapominałam podziękować :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Też kupiłam tą miniaturkę Biodermy. Wszyscy piszą o tym płynie, a ja go jeszcze do tej pory nie miałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger