OLEJOWANIE PAZNOKCI

Olejować można włosy, skórę, to czemu nie paznokcie? Już kiedyś próbowałam, efekty były świetne, więc czemu przestałam? Pewnie z lenistwa. Zupełnie mi się nie chciało. Wolałam kupić odżywkę tysiąc w jednym, żeby ona odwaliła za mnie całą robotę ;-) Na szczęście sobie o tym przypomniałam i pomyślałam, że najwyższy czas zaserwować moim paznokciom jakieś olejowe wzmocnienie.

Początkiem lutego opisywałam jak sprawdziła się u mnie odżywka EVELINE 8 w 1. W skrócie - nie sprawdziła. Po jej odstawieniu ukręciłam sobie masełko. Muszę Was rozczarować, składniki wybrałam na chybił trafił. Nie zastanawiałam się nad nimi długo, może gdy będę kręcić następne masełko zrobię to z głową. 

Po prawie dwóch latach używania w małym, metalowym opakowaniu zostało mi jeszcze trochę masła shea. Postawiłam je na grzejniku, roztopiło się, dodałam masło kakaowe i masło mango. Gdy się już ładnie połączyły, przestudziłam masełko i dodałam trochę oleju z nasion malin i olejku ylang-ylang (tak coś mi świtało w głowie, że tych dwóch gagatków się nie podgrzewa). Dosłownie wszystko to co miałam pod ręką.



Jak stosowałam moje paznokciowe masełko? Przez ponad miesiąc po każdym zmyciu lakieru wcierałam je w skórki i paznokcie. Dodatkowo w te dni, w które nie malowałam paznokci używałam go wtedy, gdy mi się przypomniało ;-) Nie jestem mistrzem regularności, ale mogę założyć, że wcierałam je w paznokcie jakieś trzy razy w tygodniu. Czasem, mając nawet pomalowane paznokcie wcierałam je w skórki. 

Co mi to dało? Przede wszystkim moje paznokcie wyraźnie się wzmocniły. Twarde zawsze były, ale teraz są jeszcze twardsze, końcówka paznokcia się wybieliła i coś, na czym mi najbardziej zależało - są bardziej elastyczne. Nieraz zdarzało się tak, że po uderzeniu kruszyły się i nadłamywały. Teraz (odpukać) nawet po kilku uderzeniach nic im się nie dzieje. Wiadomo, nie uderzam specjalnie ręką o stół :D Ale często chodzę z gołymi paznokciami (bez lakieru), czyli bez dodatkowej ochrony i się nie łamią. Oby tak dalej!

Po drugie, zdecydowanie poprawił się stan moich skórek. Nie jest idealnie, moje skórki są problematyczne, łatwo robią mi się zadziorki, szybko się wysuszają. Najgorsze jest to, że kiedy się denerwuję, bezwiednie gryzę skórki ;-) Przysięgam, naprawdę nie wiem, kiedy to robię! Wiem jak fatalnie to wygląda. Mój facet ma pozwolenie bić mnie po łapach, gdy tylko palce wędrują do buzi. Walczę z tym, mam nadzieję, że kiedyś się odzwyczaję. 

Niestety, nie wiem czy moje niepomalowane paznokcie będą kiedykolwiek idealnie wyglądać. Jako dziecko katowałam je obgryzywaniem tak... do krwi. Przez co teraz każdy mój paznokieć, każda płytka wygląda inaczej. Ma inną długość i kształt. Szkoda, że nie mam zdjęć z liceum, mogłabym wtedy pokazać Wam dla porównania, jakie miałam łopaty. Jednak przez regularne piłowanie powoli, powoli doszłam do takiego kształtu jak obecnie.


Podczas tego miesiąca paznokcie były często piłowane, taka długość jak na drugim zdjęciu mnie na razie satysfakcjonuje. Będę próbowała nadać im taki sam kształt i dalej wcierać, wcierać, wcierać oleje.

Olejowałyście kiedyś paznokcie? Macie jakieś sprawdzone oleje do polecenia? Jeśli tak, to podzielcie się, proszę! :-) Miłego wieczoru, Balbina :-)

72 komentarze:

  1. Ale mnie zadziwiłaś sposobem olejowania paznokci :)) Ostatnio pogorszył mi się znowu stan paznokci i skórek, więc może wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że podziała :-)

      Usuń
  2. nie olejowałam włosów, ani twarzy, a tym bardziej paznokci. Choć efekty bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam, że każdego dopadł szał na oleje :D ale to chyba tylko mnie :D

      Usuń
  3. może to jest sposób na moje paznokcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto spróbować, naturalny sposób i nie powinien zaszkodzić a przy okazji może pomóc :)

      Usuń
  4. Właśnie się ostatnio zastanawiałam czy nie wypróbować olejku rycynowego. O swoich skórkach mogłabym napisać dokładnie to samo co Ty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do następnego masełka na pewno dodam olejek rycynowy :)

      Usuń
  5. miałam dwa podejścia do olejowania i robiłam to przez jakiś tydzień po czym przestawałam z lenistwa;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też tak było, ale jakoś tym razem, gdy zobaczyłam efekty trzymam się olejowania :)

      Usuń
  6. Olejowałam już włosy , stosowałam OCM (dzieki Tobie) ale na to by olejować paznokcie to bym nie wpadła, może to pomoże moim łamliwym i rozdwajającym się pazurkom. A jeszcze chciałam Cię zapytać - one też się tak błyszczą dzięki olejowaniu czy je potraktowałaś jakimś lakierem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed robieniem zdjęcia jakieś 10 minut były posmarowane kremem Emolium, myślałam nawet, że się wchłonął do końca, ale jednak efekt pozostał. Choć przyznaję, że po długim olejowaniu trochę się błyszczą same z siebie :) bo przed olejowaniem, a zwłaszcza jak stosowałam Eveline 8w1 to byly wysuszone i matowe. Mam wielką nadzieję, że jeśli skusisz się na olejowanie to będziesz zadowolona z efektów. Ja każdego dnia jestem bardziej zadowolona :)

      Usuń
  7. Ja się staram teraz coś wcierać w paznokcie przy każdym ich malowaniu. Zazwyczaj albo wcieram tisane, albo rybki gal, albo olejek rycynowy, oliwka dla dzieci na olejkach naturalnych.. co mi tam w ręce wpadnie, ale ja maluje paznokcie raz w tygodniu i zanim cokolwiek na nie zadziała to minie kupa czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale w końcu na pewno zadziała :) do następnej mieszanki koniecznie muszę dodać rycyny :)

      Usuń
  8. Nareszcie się zebrałam i rozpoczęłam przygodę z olejowaniem, ale skorek. Na płytkę paznokcia narzekać nie mogę, ale skorki... Mam nadzieje, że po kuracji będą w znacznie lepszym stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie skórki są bardzo nieciekawe, przyznaję, że olejowanie trochę pomogło, ale wciąż nie jest idealnie.

      Usuń
  9. ja właśnie musze wziąc się za swoje paznokcie, bo eveline mi je rozwaliła : c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że wielkiej krzywdy nie zrobiła.

      Usuń
  10. ja zawsze po manicure nakładam oliwkę na paznokcie i skórki, ale codziennie nie robię tego pewnie z lenistwa choć przecież to sekunda roboty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, to zdecdowanie tylko moment, ale rozumiem Cię doskonale, nieraz mi się nie chce, a szasem zapominam :)

      Usuń
  11. Jak na paznokcie męczone obgryzaniem wyglądają pięknie :) Cieszę się, że olejowanie sprawdziło się u Ciebie.
    Dziękuję za podlinkowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Ja dziękuję za przypomnienie o olejowaniu paznokci! :)

      Usuń
  12. Wyglądają bardzo ładnie! Moje są w o wiele gorszym stanie po remoncie i dzięki paskudnie twardej wodzie. Doprowadzam je do porządku słonecznikowym maceratem z żywokostu. To dopiero tydzień z kawałeczkiem, na razie część skórek zniknęła i przestały mi się zadzierać nowe. Paznokcie będą musiały odrosnąć całe, zanim będę się mogła nimi cieszyć. Zrobiłam zdjęcia przed i po, więc za jakiś czas na pewno się pochwalę. :) Wcieram olejek codziennie przed snem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, będę czekać na posta :)

      Usuń
  13. ja też potrafię wcierać balsam w skórki gdy paznokcie są pomalowane - tak, lenistwo :D

    Balbinka no to piąteczka - też jako dziecko obgryzałam paznokcie jak szalona :) i mniej więcej bez kolorowania mam bardzo podobną płytkę jak TY - czyli niepowtarzalne kształty się na niej rysują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooj u mnie są na prawdę niepowtarzalne. I każda płytka paznokcia ma inną długość. Wprawdzie z każdym rokiem jest coraz lepiej, ale ciągle nie idealnie. Chyba nigdy nie będzie idealnie :)

      Usuń
  14. Rzeczywiście poprawa widoczna ;) ja uzywam Regenerum ale nie jest to systematycznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się nad regenerum, ale jednak sięgnęłam po naturalne oleje :)

      Usuń
  15. Kiedyś regularnie olejowałam swoje paznokcie i efekty naprawdę były super, ale później jakoś o tym sposobie zapomniałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja smaruję skórki i paznokcie takim "wsokiem" z avonu, ale gdy tylko go skończę wypróbuję jakiegoś olejku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj potem znać jak się sprawdził olej :)

      Usuń
  17. http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=687679 polecam zobaczyć, jeśli chcecie mieć piękne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, na pewno zaglądnę :))

      Usuń
  18. ej Twoje niepomalowane paznokcie wyglądają na prawdę bardzo ładnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :D cieszę się, ze tak myślisz :) ale patrząc na pazurki lakieromaniaczek to serce mi krwawi :)

      Usuń
  19. Ja olejowałam przez tydzień...i mi się to znudziło XD Brak mi regularności w takich sprawach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie pierwsze podejście było takie same :D

      Usuń
  20. jaka zmiana ^^ mi też właśnie zależy na wybieleniu i utwardzeniu paznokci. będę musiała zacząć je olejować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz potem czy się udało :))

      Usuń
  21. Piękne paznokcie! Ja na swoje nigdy nie narzekałam, więc jeszcze nie zabrałam się za olejowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zazdroszczę, ja już naprawdę stawałam na rzęsach, żeby je ogarnąć :)

      Usuń
  22. Moje paznokcie pożerają oleje od dawna, ale mimo to nigdy nie wyglądały tak, jak Twoje. I pewnie nie będą. ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heeej, moje nie są wcale piękne :)

      Usuń
  23. Mam ogromny problem ze skórkami- skubię je dosłownie prawie cały czas... Spróbuję twojej metody, bo widzę, że masz piękne zarówno paznokcie, jak i skórki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielkie dzięki za komplementy, jest lepiej niż było, ale mam im jeszcze spoooro do zarzucenia :)

      Usuń
  24. oj przydałaby mi się taka kuracja olejowa ale nie umiem sobie ukręcić takiego masełka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, ja tylko roztopiłam i zmieszałam oleje razem :)

      Usuń
  25. olejowałam, ale dłużej niż 3 dni rady nie dałam! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi pierwsze podejście też nie wyszło, teraz efekty trzymają mnie w ryzach :)

      Usuń
  26. Nie wpadłam na to, by olejować paznokcie, a może to w końcu by mi pomogło, zwłaszcza na moje wiecznie paskudnie wyglądające, przesuszone skórki. Muszę nad tym pomyśleć :) Moja płytka paznokcia też wygląda tak, że zawsze czuję się nieco zażenowana, jak muszę pokazać się wśród ludzi, bez pomalowanych :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, moja płytka też. W dodatku mam duże dłonie, zdecydowanie lepiej wyglądają z dłuższymi paznokciami, a olejowanie pomogło:) co do skórek, to też jest trochę lepiej, ale szału nie ma. Może następnym razem jak dodam rycyny to będzie lepiej.

      Usuń
    2. Będę musiała zabrać się zatem za olejowanie :)

      Usuń
  27. ja używam olejku wzmacniającego do paznokci Ikarov - jest całkiem niezły, choć trzeba dużej systematyczności

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie olejowałam, ale mam zamiar zacząć, bo mam okropnie suche skórki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam. Olejowanie trochę pomogło, ale nie jest idealnie.

      Usuń
  29. Dla mnie olejowanie okazało się za słabe, musiałam sięgnąć po NailTeka, ale olej nadal wcieram w skórki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też potrzeba jakiejś nowej odżywki, ale nail teka nie chcę ze względu na formaldehyd. Już wystarczy, że przy używaniu eveline cały czas sprawdzałam, czy mi się płytka nie odkleja :D Może to nienormalne, ale powoli wpadałam w paranoję :D

      Usuń
  30. Olejuję mieszanką olejków i nie ma może jakiś ultra mega super efektów, ale paznokcie wyglądają lepiej. Chciałabym aby przestały się rozdwajać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje na szczęście się nie rozdwajaja, ale są bardzo kruche i olejowanie je trochę uelastycznia.

      Usuń
  31. Zdecydowanie muszę zacząć olejować, dzięki za dobry artykuł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całą przyjemność po mojej stronie! :))

      Usuń
  32. A w jaki sposób opiłowywałaś swoje paznokcie? Ja własnie cały czas walczę z łopatowatym kształtem (nie mówiąc o suchych skórkach zrywanych aż do krwi i łamliwości paznokci...). Teraz używam odżywki (czy też balsamu) 2x5 i bardzo go sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spiłowywałam boki tych łopatek, bardzo brzydko to wyglądało. Okres przejściowy był okropny, ale się zawzięłam. Najgorzej wyglądały skórki, po spiłowaniu boków paznokci zostawały jakby dziury. Ale po pewnym czasie opuszki zarosły ładnie i tylko trochę widać, że były łopaty. Postaram się opisać to kiedyś dokładnie w poście :)

      Usuń
  33. Czytałam już kiedyś o olejowaniu paznokci. Ja swoim nie poświęcam zbyt dużej uwagi...Włosy lubię olejować więc spróbuje tą metodę na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że warto :) zwłaszcza jak nie masz problemu z paznokciami, to pomoże olejowanie i od czasu do czasu :)

      Usuń
  34. ja wczoraj kupiłam olejek do skórek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że będziesz zadowolona :) a jaki kupiłaś?

      Usuń
    2. W Hebe Kinetics cytrynowy :)

      Usuń
  35. Obgryzałam kilkanaście lat,tak do krwi.W końcu się zawzięłam i zamiast obgryzać,zaczęłam olejować masłem karite i olejkiem rycynowym.Paznokcie urosły w zawrotnym tempie.Płytka jest twarda,ładna i biała.odznacza się od dłoni.Nie trzeba malować,bo same olejki dają fajny efekt,szczególnie rycynowy,który nabłyszcza...
    Polecam wszystkim olejowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jesteś kolejną osobą, której spodobało się olejowanie paznokci :-)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger