Essie - muchi, muchi. Nieprzyzwoita recenzja.

Wczoraj sprawiłam sobie kolejny lakier firmy Essie do mojej małej kolekcji. Byłam tak ciekawa jego koloru na paznokciach, że nie wytrzymałam i już dziś sprawdziłam. Przed zakupem oglądałam słocze (brrr... straszne słowo) w internetach i każdy był inny. Po zakupie już wiem, że to lakier-kameleon. Na żywo jest bardziej rożowy, na zdjęciach bardziej wpada w biel. Nie jest łatwo zrobić mu zdjęcie, całkiem inaczej wygląda przy ostrym słońcu, z fleszem, bez flesza czy w sztucznym świetle. Jednak czuję, że się polubimy.

essie good to go

Musicie mi wybaczyć świecące się paluchy, zdjęcia robiłam tuż po kremowaniu rąk. Błysk zauważyłam już po paznokciowej sesji, a to był jedyny moment dzisiejszego dnia, kiedy świeciło słońce. Teraz leje deszcz i nie zanosi się, żeby miał szybko przestać. 

Na paznokciach mam warstwę odżywki Sally Hansen, 4 warstwy lakieru muchi, muchi i warstwę Essie good to go. Tak, cztery, czteeeeeery warstwy. Wiem, że to dużo, ale po trzech ciągle prześwitywały mi białe końcówki. Nawet teraz można by było je wypatrzeć, ale nie róbice tego, proszę. Pięciu warstw malować nie będe.

Jednak przy lakierach Essie malowanie tylu warstw nie jest dla mnie problemem, bo bardzo szybko schną. Kończę jedną rękę, maluję drugą i tak bez przerw. Nie cierpię czekać aż wyschnie jakaś warstwa lakieru. Zawsze mam wtedy mnóstwo czynności do wykonania. Dlatego cenię Essie. Siadam, maluję, na to Essie good to go i jestem good to go.

Lakier na zdjęciach z fleszem jak i w sztucznym świetle jest bardziej kremowy, mleczny, jasnoróżowy wpadający w biel. W ciągu dnia, w świetle słonecznym jest bardziej rożowy. Obie wersje mi się podobają. 

Maluje się nim wyjątkowo łatwo, nie zalewa skórek, ma szeroki pedzelek. Już jedna wastwa tego lakieru wygląda ładnie. Czytałam, że u niektorych smuży, u siebie nic takiego nie zaobserwowalam, a na pewno nie jestem mistrzem manicure'u. Widocznie wszystko zależy na jaki egzemplarz trafimy. Mi się udało dorwać muchi, muchi tuż po wyłożeniu go przez ekspedientkę do szafy. Czyli nie stał tam tygodniami i nie nagrzewał się od lamp. Może dlatego jest fajny?

Wiem, że przyzwoitej recenzji nie piszę się po pierwszym dniu używania czegokolwiek, ale uznajmy, że to nie jest recenzja. Tylko taki tam pościk ze zdjęciami nowego nabytku. Jak długo muchi, muchi wytrzymuje na paznokciach dopiszę innym razem. Choć poprzeczkę ma postawioną wysoko, u mnie lakiery Essie trzymają się niezmordowanie przynajmniej tydzień.

essie muchi muchi koloressie muchi muchi słocze

essie muchi muchi opinie

essie

lakiery essie różowe

essie muchi muchi

essie muchi muchi blog

muchi muchi

essie muchi muchi

Na jaki lakier Essie mam teraz polować? Marzy mi się van'd go, smokin' hot oraz haute as hello,

dobre słocze tutaj -> http://www.roseandreese.com/top-essie-nail-polishes-with-swatches/

Polecacie jakiś szczególny?
Balbina.

51 komentarzy:

  1. łolololo chyba wszystkie jasne Essie są takimi mało kryjącymi gnojkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiji dobrze kryje, tylko znowu u mnie smuży :D A Blanc jest prawie biały i też dobrze kryje. Ale znowu najbardziej podobają mi się w buteleczce te jasnoróżowe, a te dziady zdecydowanie słabo kryją :D

      Usuń
  2. wyszło ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny kolor :D i masz ładny kształt palców i paznokci więc też to daje ładny efekt :D
    dopisuje go do listy lakierow Essie które chce ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana za miłe słowa :D :*

      Usuń
  4. Coś czuję, że w końcu muszę się zdecydować na lakiery essie! Strasznie mi się podobają te ich bladzioszki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona, choć inaczej sobie je wyobrażałam. Ale te, którym wystarcza tylko jedna warstwa, nie są takie ładne ":D

      Usuń
  5. Z każdym kolejnym Twoim zdjęciem uwtierdzam się, że chcę go mieć :D
    Chyba przeżyję jakoś te 4 warstwy. Przynajmniej jest szansa że skończę do końca
    chociaż jeden lakier :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak mam ze spaghetti strap od Essie, kładę kilka warstw i jestem już w połowie buteleczki :D Czuję, że muchi muchi też szybko skończę :D

      Usuń
  6. Jest piękny <3 Ja zastanawiam sie nad kupnem Fiji, ale po tych zdjęciach nie wiem czy nie mam wiekszej ochoty na muchi muchi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aalikmkaa, ja mam ochotę na prawie wszystkie :D Mam fiji, ale chyba wolę ten. Fiji jest bardziej biały, trudniej się nim maluje, trochę smuży i wolnej zasycha. Ale i tak go lubię :D

      Usuń
  7. ciekawy kolorek, jednak ja wole bardziej krzykliwe lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest różnie, raz mam ochotę na ciemne, raz na delikatne :D

      Usuń
  8. u mnie max to dwie warstwy i utrwalacz. 3 nie dadzą rady zaschnąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to zależy od lakieru :-)

      Usuń
  9. piękny kolorek, uwielbiam takie odcienie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki śliczny <3

    OdpowiedzUsuń
  11. mam go i uwielbiam, i to będzie nieliczny lakier, który wykorzystam do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to samo, na pewno go wykończę :D

      Usuń
  12. Podoba mi się ten odcień i bardzo ładnie prezentuje się na Twoich paznokciach. Sama jednak dalej będę szukać czegoś podobnego, lecz w kremowej formule która nie wymusza czterech warstw ;) aczkolwiek sama mam kilka takich problematycznych gagatków i za nic nie oddam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie to ujęłaś. Mimo że to gagatek, też za nic nie oddam :D Nie cierpię malować kilku warstw, ale ten lakier momentalnie mi zasycha, sprawia mniej kłopotu niż niejeden zwykły 'jednowarstwowiec'. Ale też szukam dalej idealnego jasnego różu.

      Usuń
  13. Przepiękny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wyobrażam sobie malować tyle warstw. Mimo, że kolor jest ładny, to widzę, że jest to kolejny Essie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izis, doskonale Cię rozumiem. Nie cierpię warstw, ale w przypadku Essie zupełnie mi to nie przeszkadza. Tzn, może nie tak zupełnie, zupełnie, bo wiadomo, że wolałabym pomalować jedną, ale ten kolorek szybko mi schnie, więc nie zajmuje mi to wcale dużo czasu. No i przy okazji tego, że mam tyle warstw paznokcie są mocniejsze i dużo odporniejsze na urazy. A pomalowane jeszcze Essie good to go zasychają momentalnie. :-)

      Usuń
  15. jej! zakochałam się w tym kolorze :) zobaczę czy u mnie ten kolor jest dostępny

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny, delikatny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Coż.. prezentuje się niesamowicie pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  19. lubuję się w takich odcieniach :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  20. piękny kolor, jak mój z Bell i też tyle warstw potrzebowałam

    OdpowiedzUsuń
  21. Idealnie słodki i pudrowy róż!

    OdpowiedzUsuń
  22. omnomnom , jaki piękny! Chcę go już ;-D

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy23:12

    Polecam Ci Essie Peach Daiquiri - jeden z moich ulubionych :) idealny na wiosnę/lato

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Właśnie oglądnęłam jego zdjęcia i bardzo wpadł mi oko. :-)

      Usuń
  24. ostatnio mam manie na takie róże

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, od jakiegoś czasu, dlatego intensywnie szukam idealnego :)

      Usuń
  25. Hmm... Jeżeli chodzi o krycie Muchi Muchi, to wydaje mi się, że jest to lakier stworzony do frencha, jako taki pół-transparentny, tak samo jak np. Sugar Daddy. Nie dziwie się, więc, że pełne krycie to 4-5 warstw. Ale kolorek jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, jednak zdecydowanie wolę taki efekt kilku warstw. :-) Zauważyłam zresztą, że takie jasne kilkuwarstwowce podobają mi się bardziej, niż kremowe, jednowarstwowce. :D

      Usuń
  26. Kolor bardzo z mojej bajki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wpada w moje gusta :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Wpisany na listę zakupową!

    OdpowiedzUsuń
  29. śliczny - też go bardzo lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba w końcu będę musiała sięgnąć po Essie - już tyle się o tych lakierach naczytałam.
    Śliczny kolor, bardzo w moim guście.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. No i kupiłam ten odcień, pierwsze wrażenia - jeśli chodzi o kolor to super, trwałość z topem jak wszystkie lakiery Essie, ok 5-7 dni. Ale muszę nauczyć się pracować z pędzelkiem, jest wąski, a ja zdecydowanie wolę grubaśne, którymi łatwo i szybko się maluje płytkę. Ale fajnie prezentuje się na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. sliczny kolor i piekne zdrowe paznokcie!
    Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurczę, spodobał mi się :D W najbliższej przyszłości muszę go nabyć :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo ładny kolor :) Ale nakładanie 4 warstw lakieru jest nie na moje nerwy. Chociaż myślę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger