Pielęgnacja paznokci.

sposoby na paznokcie
Nie zdradzę Wam ani wielkiej tajemnicy, ani jednego genialnego sposobu na paznokcie. Ale od wielu lat staram się ogarnąć moje ogryzki, tak ogryzki, ponieważ dawno temu, będąc dziewczęciem młodym i głupim, obgryzałam paznokcie. W czasach licealnych udało mi się je naprostować na odpowiednie tory, przez regularne piłowanie boków, ponieważ miałam typowe łopaty. Z reguły zawsze miałam krótkie paznokcie. Jak już udało mi się je zapuścić, to nie na długo. Na początku tego roku pomyślałam, że to już czas, by definitywnie coś z nimi zrobić. Zaczęłam od odżywki Eveline 8w1, która nie za wiele mi pomogła. Później przyszedł czas na olejowanie i to był strzał w dziesiątkę. Ale nie samym olejowaniem żyją paznokcie. Kilka małych kroków, kilka drobnych zmian pomogło mi w osiągnięciu paznokciowych sukcesów. Może jeszcze są osoby, które popełniają moje stare błędy i przyda się im ta notka. A jeśli jesteście już w pełni zadowolone ze swoich pazurków, dajce znać jakie macie na nie sposoby. :-)


jak zmywać paznokcie

Step 1. Zmycie lakieru. Oczywisty i przewidywalny punkt. Jednak odkąd zmieniłam pewną rzecz, moje paznokcie na tym skorzystały. Po pierwsze uwielbiam zmywacz Sensique. Doskonale zmywa i nie wysusza mi ani skórek, ani paznokci. Mimo to zawsze po użyciu zmywacza idę umyć ręce wodą z mydłem, żeby resztki nie pozostały na paznokciach czy na skórkach. Poza tym, zmywam paznokcie tym prostym sposobem, a nie trę płatkiem w każdą stronę, nie wcieram zmywacza w płytkę i nie rozmazuję lakieru. 

odsuwanie skórek

Step 2. Skórki. Tak umyte ręce traktuję....preparatem do skórek Sally Hansen. Kilka pierwszych prób jego użycia zakończyło się u mnie niepowodzeniem. Już miałam go przekreślić, gdy wpadłam na pomysł wydłużenia czasu aplikacji. Na opakowaniu sugerują 15 sekund. W moim przypadku dopiero 1 cała minuta dała oczekiwany rezultat. Czasem nawet wydłużam ten czas do 2 minut i jestem w pełni zadowolona. (Widocznie jestem gruboskórna). Skórki odsuwam patyczkiem, a większość zostaje całkowicie rozpuszczona. Zmywam resztki preparatu wodą z mydłem. Taka zmiana z wycinania cążkami na preparat SH i drewniane patyczki bardzo posłużyła moim skórkom. Odrastają zdecydowanie wolniej, są delikatniejsze, a skóra wokół paznokci nie wygląda jak po przejściu tajfunu. 

papierowy pilnik

Step 3. Piłowanie. Raz w tygodniu znacznie spiłowuję płytkę, przede wszystkim dlatego, że nie przyzwyczaiłam się jeszcze do bardzo długich paznokci, a i też odświeżam ich kształt i usuwam potencjalne zadziorki. W tym celu używam papierowego pilnika, kupionego w Superpharm. Trochę szybko się ściera, znacie jakieś lepsze pilniki? Nie piłuję w jedną stronę, z reguły nie mam na to czasu. 

oleje na paznokcie

Step 4. Olejowanie. To bardzo ruchomy krok, czasem jest, a czasem go nie ma, w zależności od sytuacji. Bywa, że nie maluję paznokci od razu, tylko zmywam i maluję dopiero na drugi dzień, dlatego wtedy na noc wcieram moje masełko. Bywa, że paznokcie maluję od razu, więc opuszczam ten krok i masełko wcieram w skórki dopiero po wyschnięciu lakieru. Jestem w tym bardzo nieregularna, ale staram się, by przynajmniej raz w tygodniu w jakiś sposób je wetrzeć. Zdarza mi się to robić kilka dni pod rząd, a czasem mam tydzień przerwy. W każdym razie jestem przekonana, że to olejowanie wzmocniło moje paznokcie o milion procent. 

baza odżywka top

Step 5. Malowanie. Staram się nie robić dłuższych przerw w chodzeniu z nieumalowanymi paznokciami niż jeden dzień. Nie leżę w domu i nie pachę, tylko wykonuję różne czynności i choć zmywam czy sprzątam w rękawicach (alergia), to rozpoczął się sezon ogródkowy, poza tym mamy remont - deski, gwoździe mi nie straszne. Nie raz, nie dwa zdarzy mi się uderzyć czymś w paznokcia albo paznokciem w coś ;-) Pomalowane poznokcie są twardsze i silniejsze, zwłaszcza, że zawsze maluję je odżywką albo bazą (ryzyko przebarwienia płytki), w tym momencie jest to Sally Hansen Maximum Strength. Na lakier zawsze idzie Essie good to go. Jak na razie oba preparaty sprawdzają się świetnie.

sposoby na paznokcie
 zadbane paznokcie

Wiem, że nie mam pokazowej długości, że skórki nie wyglądają super idealnie, ale jak na moje ogryzki... jest esktra. Taką długość utrzymuję już od dawna i na razie (tfu tfu, odpukać) nie zanosi się, żeby miały ochotę się złamać. 

Macie swoje sposoby na ładniejsze paznockie? Czy nie przywiązujecie do tego wagi? I może znacie jakiś dobry papierowy pilnik, który nie ściera się po kilku razach?
Balbina

53 komentarze:

  1. Śliczne paznokcie :)
    Ja również obgryzałam, ale ok. rok temu się oduczyłam. Teraz pracuję nad ich kształtem i wydłużeniem tej różowej "części" paznokcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia! Mi zajęło to dość długo... Niektóre paznokcie wciąż nie mają podobnych długości płytki i kształtu. Ale jest coraz lepiej i byle do przodu :D Długo obgryzałaś? Bo ja, choć to było dawanoo, dawanoo, to obgryzałam dość dlugo. Chyba kilka lat ;-)

      Usuń
  2. śliczne paznokietki... bardzo podoba mi się ta notka... lubię takie czytać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę zacząć olejować paznokcie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne paznokcie, zmotywowałaś mnie do dbania o swoje! :D
    Jakiego olejku używasz do olejowania paznokci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D używam mieszanki, mam sporo olejów, roztapiam je i łączę w całość raczej na zasadzie przypadku :D ale mam wrażenie, że mieszanka z olejem rycynowym jest lepsza, niż moja ostatnia, bez niego :)

      Usuń
  5. Ja zawsze cieszyłam się długimi paznokciami, zawsze nienagannie pomalowanymi, znajomi nawet pytali czy to prawdziwe czy może tipsy :) Jakiś czas temu zaczęły niestety podupadać, łamać się, rozdwajać....
    Ostatnio więc skróciłam je do zupełnego minimum i zaczęłam stosować Regenerum oraz odżywkę z Avonu, a w drugiej części "terapii" będzie to odżywka keratynowa gal i odżywka lovely z witaminą c - zobaczymy jak to się spisze :)
    Na żel Sally Hansen muszę zapolować, bo też mam twarde skórki, a z kolei z tym zmywaczem jakoś się nie polubiłam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tego zmywacza to zauważyłam, że z dużej butelki szybko ulatnia się alkohol, przez co gorzej zmywa. Zawsze kupuję tylko małe opakowania :-)

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie kompleksowe posty :)
    Powiem Ci, że moja pielęgnacja paznokci wygląda praktycznie tak samo. Jedyne, co nas różni, to że ja wycinam skórki. Jakoś nie potrafię się przekonać do odsuwania, ale może spróbuję? A co do preparatu SH, to ja też jestem gruboskórna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, te lubię takie czytać u innych :) M., miałam o tym wspomnieć dopiero pryz recenzji żelu SH, też należę do tych osób, którym się w głowie nie mieściło, że moje grube skórki da się usunąć czymś innym niż cążkami. Ale warto spróbować :-)

      Usuń
  7. Paznokcie wyglądają przepięknie :-) O takim idealnym stanie skórek mogę tylko pomarzyć. Też używam tego preparatu z SH, ale średnio się u mnie spisuje, poza tym ja mam manię skubania skórek :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yzma, ja je nagminnie obgryzam z nerwów. to okropne, wiem, ale ciężko się odzwyczaić. Ale im mniej mam zadziorków, tym mniej obgryzam :)

      Usuń
  8. wgapiam się z zachwytem w Twoje paznokcie ... ja jestem z tych leniwych co to myślą, że raz na jakiś czas odzywka i piłowanie wystarczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. As, też tak myślałam, ale w tym roku postanowiłam coś z nimi w końcu zrobić :D

      Usuń
  9. masz piękne paznokcie! bardzo chciałabym wypróbować ten żel do skórek z SH, czaję się na niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :-)) warto polować na przecenę :D

      Usuń
  10. piękne te paznokcie masz!

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecam Ci pilniki I-nails z dobrarada.com.pl do naturalnej płytki gradacja od 180 wzwyż, są dosyć długowieczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wielkie, wielkie dzięli! ten z superpharm jest ok, ale szybko się ściera :)

      Usuń
  12. Bardzo ładne masz paznokcie, ja jestem bardzo zadowolona z odżywki eveline ale olejowanie też by nie zaszkodziło, może wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo przydatna notka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz bardzo, bardzo ładne paznokcie! Mam nadzieję, że moje będą wyglądać choć w połowie tak dobrze. Niedawno zrobiłam olejową mieszankę do smarowania płytki i skórek, mam też jakieś serum z SH, ale brakuje mi regularności. W moich paznokciach najgorsze jest rozdwajanie i to, że niektóre mają okrągły kształt, a inne kwadratowy. Muszę w końcu porządnie się za nie zabrać :)
    Możesz zdradzić, jaki lakier jest na zdjęciach? Uwielbiam takie kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, to Spaghetti strap Essie, ale kilka warstw. Zawsze jak mam przewidziane 'duże roboty domowe' to staram się malować kilkoma warstwami lakieru, żeby były trwalsze :-) Moje też mają różne kształty płytki, rosną na wszystkie strony świata, ale jak są pomalowane, to aż tak tego nie widać :)

      Usuń
    2. Dziękuję :)
      Wiadomo, lakier potrafi wiele zdziałać i ukryć to, czego nie chcemy pokazywać :)

      Usuń
  15. Ja właśnie ostatnio zaczęłam zwracać większą uwagę na paznokcie. Zakupiłam się w arsenał, preparat do usuwania skórek i olejek. Na razie jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze wycinałam cążkami, ale odkąd przestałam wyglądają duzo lepiej :-)

      Usuń
  16. Olejowanie i dużo kremów do rąk to moje wybawienie - od kiedy używam ich bardzo regularnie, paznokcie i co najważniejsze skórki są w o wiele lepszej kondycji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja w sumie nigdy nie miałam problemów z paznokciami, wręcz przeciwnie - zawsze były mocne, długie i ekstremalnie twarde - do dzisiaj pamiętam jak w każdej szkole mi ich zazdroszczono (mimo, że wtedy nie robiłam z nimi nic, nawet ich nie malowałam)... a od jakichś niecałych dwóch miesięcy przeżywam istne katusze i w ogóle nie wiem o co chodzi... łamią się raz za razem - mam wrażenie, że jakbym lekko w nie dmuchnęła samym powietrzem z ust to też by popękały 'same z siebie', tak są wrażliwe... rozdwajają się niemiłosiernie ale z tym walczę już nieco dłużej - póki co bezskutecznie. Nigdy nie używałam żadnych specjalistycznych odżywek i w ogóle mnie do tego nie ciągnie... łudzę się, że wystarczy mi olejowanie, bo od trzech dni próbuję je w ten sposób ratowac... ale czy to się uda? samym olejowaniem? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może brakuje jakiejś witaminy? Dziwne, że posypały się tak bardzo w tak krótkim czasie. Mi olejowanie strasznie pomogło, mam nadzieję, że u Ciebie też da radę :*

      Usuń
  18. Bardzo lubię takie posty, bo mam świra na punkcie paznokci ;) Strasznie długo je obgryzałam, dlatego teraz mam ogromne problemy z utrzymaniem ich w dobrym stanie :/ Bardzo mi się podobają Twoje paznokcie, mają super kształt i długość, po cichu zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :-) Moje też były intensywnie obgryzane, od kilku lat walczę z ich kształtem z mniejszym lub większym zaangażowaniem :)

      Usuń
  19. Anonimowy18:09

    Gdzie mogę kupić ten płyn do skórek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Rossmannie, w Superpharm, na allegro :)

      Usuń
    2. Anonimowy15:23

      Dziękuję bardzo za odpowiedź :)

      Usuń
  20. Piękne paznokcie. Ja przymierzam się do olejowania paznokci, mam nadzieję że pomoże na łamliwe paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  21. piękne masz paznokcie! ten żel SH robi dobrą robotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :* SH podoba mi się coraz bardziej :-)

      Usuń
  22. Śliczne pazurki!! Też muszę w końcu zacząć olejować paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco poleca, u mnie oleje sprawdziły się genialnie :))

      Usuń
  23. Oj Sally już tyle razy się przewinęła, że chyba dziś pójdę i kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy12:30

    piękny kształt paznokci :3 jestem pod wrażeniem, że osoba, która obgryzała paznokcie może mieć aż tak ładny kształt! Ja sama namiętnie swoje rezałam w podstawówce, i cóż, przy okazji poprzekrzywiałam sobie palce haha, a może takie geny po prostu :D od 2miesięcy olejuje swoje pazurki olejem, na noc i faktycznie, są mocniejsze i nie łamią się, na pewno się też wybieliły. AHA no i rosną w zastraszającym tempie! :o chyba muszę zainwestować w ten płyn do skórek,bo ja raz w tygodniu męczę się tradycyjnie w ciepłej wodzie z olejem, i na pewno nie zajmuje mi to 2minut, raczej jakieś 20 :D reasumując moją długą wypowiedź, zazdroszczę kształtu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy16:59

    mam dwanaście lat i w wieku czterech zaczęłam obgryzać paznokcie.Próbowałam wszystkiego, gorzkie lakiery, nie lakiery i inne takie, ale za nic w świecie nie potrafię przestać.Czytałam, że głównie chodzi o "silną wolę", której, niestety, nie posiadam :(.Niedawno usłyszałam o jakiejś maści akrylowej (mam nadzieję, że nic nie przekręciłam :) ).Może wiesz coś o niej? Długość płytki moich paznokci z reguły nie przekracza połowy ich szerokości, więc są szersze niż dłuższe.Skórki potrafią zarosnąć nawet do jednej trzeciej długości (choć i tak niewielkiej) paznokcia (o ile mogę je tak nazwać :'D ). Jeżeli masz jakieś pomysły jak skończyć z obgryzaniem i jakoś odratować moje ogryzki, to proszę (*błagam) o pomoc. Pomocy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, bardzo długo obgryzałam paznokcie do krwi, jak miałam tyle lat co Ty. Teraz myślę, że to mogło być z nerwów. Żadne odżywki nie pomagały ani lakier gorzkie, nic. Staraj się regularnie obcinać i piłować na gładko, żebyś nie miała co obgryzać w stresujących sytuacjach. Wcieraj olejki, możesz kupić jakikolwiek najtańszy olejek w drogerii i wcierać, oleje bardzo pomagają na skórki i paznokcie.

      Silna wola tu niewiele pomoże, jeśli obgryzasz tak jak ja kiedyś z nerwów. Pilnuj żeby były króciutkie i zadbane, to w końcu może sama przestaniesz gryźć. Dobrze by było też znaleźć jakiś sposób na odstresowanie, żebyś nie musiała obgryzać.

      Niestety, im dłużej będziesz obgryzać, tym będą brzydsze i zdeformowane. Jak szybko skończysz, to jeszcze je odratujesz. Ja bardzo długo obgryzałam i przez to mi rosły takie łopaty, szersze niż dłuższe, na pewno wiesz, co mam mna myśli. Cięzko to potem naprostować.

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger