Life Is A Beach - bronzer od essence

Dzięki Lusterko Em tydzień temu zostałam szczęśliwą posiadaczką tego cudaka. Wzięłam ostatni z półki! Jeśli kogoś nie zachęciła ta urocza palemka, to może fakt, że kosmetyk pachnie kokosem zmieni Twoje nastawienie? Bo pachnie. Pachnie, pachnie, pachnie. Kokosem  <3 Uwielbiam zapach kokosa. Tylko co dalej? Sam zapach mnie nie upiększy :D


Kosmetyk składa się z części brązowej i kremowej palmy. Używanie samego bronzera jest kłopotliwe - tak czy siak nabierze nam się trochę jasnej palemki, która jest gęsto usłana drobinkami brokatu. A ja nie lubię drobinek brokatu. Jednak staram się omijać palemkę i na policzku trafia mi się jeden lub dwa brokaciki, czyli da się przeżyć. 

Sam rozświetlacz, o ile to w ogóle rozświetlacz, średnio się sprawdza. Na twarzy daje matowy efekt, w niektórych miejscach tylko ujawniają się brokatowe drobinki. Ale, ale - nigdzie nie jest napisane, że to jest rozświelacz :D Więc nie wiem, czy zamysłem firmy było faktycznie stworzenie tych dwóch kosmetyków w jednym, czy to tylko bronzer, którego odcień możemy stopniować zahaczając o palmę? Hm? Podejrzewam, że ta druga opcja jest prawdziwa. Na opakowaniu mam 'bronzing shimmer powder'.

Moim zdaniem kosmetyk jest średnio napigmentowany, co mnie cieszy, bo ciężko zrobić sobie nim krzywdę. Daje dość naturalny efekt, kolor jest czysto brązowy, nie widzę w nim żadnych pomarańczowych tonów. Jedynie te drobinki trochę mnie męczą, ale myślę, że świetnie dawałyby radę na plaży, na wakacjach w Hiszpanii z drinkiem (z palemką) w ręce :D Poza tym mocno się osypuje podczas nabierania na pędzel. 

Jednak pachnie kokosem i to usuwa w cień jego wszelkie niedoskonałości. Pachnie obłędnie. Czasem otwieram go tylko po to, by poniuchać. :D Dodatkowo kosztował 13 zł, więc portfel się nie zapłakał na śmierć i można go używać przez 24 miesiące od otwarcia. Skład na zdjęciu poniżej. 

Jak do tej pory zauważyłam, że całkiem nieźle się trzyma. 5 h minimum. Ale poczekajmy na upały :D

Szczerze, to bardziej miły gadżet, niż pomocny kosmetyk. Ale i tak nie żałuję ani złotówki z tych 13 złotych :D Bo pachnie. 

Co o nim myślicie? Polujecie na jakieś kosmetyki z edycji limitowanych?






essence słocze


51 komentarzy:

  1. Po Twoim opisie stwierdzam, że musi pachnieć naprawdę pięknie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem fanatyczką kokosa, więc jeśli tylko wyczuwam go choć w małej ilości, to zakochuję się natychmiast :D w przypadku tego pudru zapach jest naprawdę fajny, słodki, odrobinę chemiczny wiadomo, jednak kokosa czuję mocno :D

      Usuń
  2. jak pachnie kokosem to nie jest dla mnie :D nie lubię zapachu kokosu ani pachnących kosmetyków do twarzy, bo mnie bardzo drażnią :) ale kolorek jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez nie moge zniesc kokosowego zapachu w kosmetykach:-)

      Usuń
    2. Mam znajomą, która nie tylko nie lubi zapachu, jeszcze smaku nie znosi :))

      Usuń
  3. Nie miałam tego bronzera, ale Twój pędzelek jest mi dobrze znany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam go, w dodatku jest nieśmiertelny. Prawie dwa lata i ani jeden włosek nie wypadł :))

      Usuń
  4. Pachnie kokosem... mi to wystarczy, abym odczuwała potrzebę posiadania go ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak miałam przed zakupem :D

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak pachnie kokosem, to idę go kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byleby tylko był jeszcze na półce :D

      Usuń
  7. Gdybym używała bronzera, ten zapach na pewno by mnie przekonał. To jeden z moich ulubionych w kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Odcień dość fajny, ale jak pachnie kokosem to nie dla mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli należysz do tych, co zapachu nie ścierpią :))

      Usuń
  9. mmm kokos... i właśnie taki powinien być zapach kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pachnący bronzer, heh :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego to już ludzie nie wymyślą, nie? :D

      Usuń
  11. już dla zapachu chętnie bym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc, ja kupiłam go głównie dla zapachu, ale cii, wstyd się przyznawać :D

      Usuń
  12. Wygląda efektownie i zapach kokosa kusi :) Ale ja nie lubię bronzerów z drobinkami, a nie chce mi się paprać z tym, żeby wybierać tylko część brązową. Więc coś zupełnie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie odradzam zakup, bo te drobinki są dosłownie wszędzie. W zwykłym swietle niewidoczne, ale w słoncu ujawniają się z podwójną mocą :D

      Usuń
  13. Nie kupiłam go i żałuje, bo jednak ma cudny kolor! No i chce wiedzieć jak pachnie <333

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie fajnie :D Kolor mi się podoba, gdyby nie te drobinki, byłby prawie idealny:D

      Usuń
  14. Ładnie wygląda:) Mam inne bronzery, ale ten bym z chęcią wypróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusiła palemka i zapach :)

      Usuń
  15. Nie cierpię produktów z drobinkami, a niestety sam zapach, choć też uwielbiam kokos, to za mało aby mnie skusić. Mam już swoje ulubione brązery, tego i tak bym pewnie nie zużyła. Ale wygląda ślicznie. No i zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie to i lepiej bo mnie własnie sam zapach skusił, no i wygląd, bo to był taki zakup na poprawę humoru :) ale sztandarowy produkt do makijażu to nie jest :)

      Usuń
  16. Czytałam już post o nim. Zdecydowanie gdyby trafił mi się w sklepie pod łapę to bez wahania bym go wzięła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak pod wływem impulsu u mnie się znalazł :D

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. głównie przez wygląd i zapach trafił do koszyka :D

      Usuń
  18. Zachęca mnie ta palemka strasznie, ale w portfelu pustki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie teraz też krucho niestety. Może końcem miesiąca się poprawi :D

      Usuń
  19. Ja się zastanawiam czy ta palma się nie zetrze po paru użyciach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę się rozciera, ale jeszcze jest na swoim miejscu :))

      Usuń
  20. ładny kolor :) no i kokos? zapach kokosa? świetna sprawa :]

    OdpowiedzUsuń
  21. kolor piękny i bardzo bezpieczny - nim chyba nie porobimy sobie placów. A zapach - kokos??? Oj to coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem też jest bezpieczny, nawet trzeba się trochę namachać, żeby było w ogóle coś widać :))

      Usuń
  22. ależ ma piękne tłoczenie - aż żal go używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się trochę starło, a szkoda, bo naprawdę była mistrena ta palemka :))

      Usuń
  23. Jestem bardzo ciekawa jak zachowywałby się na mojej skórze. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie je oczywiście wykupili :-D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wygląda nieźle, myślę że jest dość uniwersalny i nawet na mojej różowej buźce by dał radę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie wydaje mi się, że to taki bepzieczny kolor, który na każdym odcieniu dałby radę :)) :D

      Usuń
  26. Całkiem fajnie prezentuje się ten bronzer na skórze.
    Nie wiem tylko czy akurat ten odcień pasowałby do mojej bladzizny :) No i musiałabym sobie sprawić taki pędzel do makijażu, jak masz na fotkach, bo jeszcze się nie dorobiłam.
    Super blog :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger