Na co komu suchy szampon?...

...zapytał mój facet, koleżanka, mama, tata, babcia, brat. Gdyby pies potrafił mówić, też pewnie by zapytał, ale tylko wymownie patrzy z wyrazem powątpiewania na mądrej mordce. Recenzję jednego z niżej prezentowanych szamponów planuję już od dawna, bo służy mi dzielnie ponad rok, więc czas go osądzić. Ale nie dziś. Dziś chciałabym napisać, po co w ogóle je kupiłam, w jakich sytuacjach mi służą i czy od roku nie myję włosów?!?


Pierwsze i najważniejsze. To, co się natychmiast podsuwa wyobraźnia, słysząc dwa wykluczające się słowa suchy szampon. Brzmi prawie jak sucha woda i jestem przekonana, że kilka lat temu moja nauczycielka języka polskiego uznała by to sformułowanie za oksymoron. 

Moim zdaniem suchy szampon w żadnym wypadku nie zastąpi zwykłego umycia włosów. Jeśli jesteś w podbramkowej sytuacji, wieczorem za nic na świecie nie chciało Ci się zrobić porządku z włosami, a rano okazuje się, że musisz natychmiast-już-zaraz-teraz wyjść, to możesz spróbować go użyć, dobrze wyczesać i zrobić koczka. Albo związać na gładko. I udawać, że taka była koncepcja fryzury. 

Jednak nie ma szans, żeby z ociekających tłuszczem włosów suchy szampon zrobił puszystą, lekką i świeżą fryzurę. No nie da się. Nienienie.



W takim razie po co to w ogóle używać? Kupować? Czytać o tym?

Suchy szampon to świetne rozwiązanie dla wszystkich tych osób, które mają problem z szybkim przetłuszczaniem się włosów. Między jednym myciem a drugim kosmetyk ten przedłuży świeżość i nie dopuści do wstrętnej tłustości włosów. Suchy szampon, to taki kosmetyk pomiędzy

Mi służy zwłaszcza w podróżach. Myję głowę wieczorem, bo wstaję o bardzo nieprzyzwoitych porannych godzinach i rano traktuję włosy suchym szamponem, żeby przetrwały świeże i uniesione u nasady przez cały dzień. 

Suchy szampon to też świetne rozwiązanie dla włosów cienkich i oklapniętych, albo gęstych z tendencją do oklapywania (pod własnym ciężarem). Po jego użyciu na świeże włosy, fryzura jest zdecydowanie bardziej uniesiona. To lubię!

Każdy suchy szampon bazuje głównie na skrobi, która absorbuje sebum i przez to odświeża fryzurę. Jednak każdy z dotychczas używanych przeze mnie szamponów działa i zachowuje się inaczaj. I widocznie jestem zdecydowanie za mało ekskluzywna, bo jak do tej pory moim ulubieńcem jest Isana. Najtańsza, największa, zwykła rossmannowa Isana. Za niedługo postaram się ją dokładnie opisać.

W tych dniach możecie kupić w Biedronce szampony Batiste w cenie ok 11 zł. Jeśli nigdy nie miałyście kontaktu z takim ksometykiem, myślę, że warto dać mu szansę. Ale trzeba pamiętać, że należy go aplikować z dość dużej odległości (ok 20 cm), bo moje pierwsze użycie skończyło się myciem głowy bardzo tradycyjnym szamponem i wodą :D

Macie swoich ulubieńców?
Znacie jeszcze jakieś zalety suchych szamponów?

60 komentarzy:

  1. Ja sama byłam niedowiarkiem jeśli chodzi o suche szampony. Kupiłam bo każdy je miał i tak leżał w szufladzie do momentu, kiedy to miałam sytuację awaryjną ;D od tej pory mam zawsze jakiś na stanie i mogę się poratować ;) Używam wersji oryginalnej Batiste ale pewnie w Biedronie skuszę się na jakąś inną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi orginalna słabo podeszła, mam wrażenie, że za bardzo bieli. Albo jeszcze nie mam wprawy w jej obsłudze, ale isana u mnie mniej bieli :)

      Usuń
  2. Skusiłam się dziś na jeden w biedronce, po pierwsze jest to mój pierwszy suchy szampon i będzie okazja do wypróbowania podczas najbliższego wyjazdu i 3 dni spędzonych w aucie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trzy dni w podróży jest świetnym momentem na sprawdzenie możliwości suchego szamponu :D Miłej podróży :*

      Usuń
  3. Lubię ten do ciemnych włosów, najczęściej sięgałam po niego zimą. W awaryjnych sytuacjach się przydaje:) Chyba wybiorę się do biedronki, dzięki za info:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie :))

      Usuń
  4. Przez 3 lata zużyłam jakieś pół suchego szamponu, zawsze przeterminowuje się albo "wylot" tak zasycha, że nie da się wypsikać ani trochę. Zgadzam się, że jest to takie "pomiędzy", i to tylko w awaryjnych sytuacjach. Jeśli nie umyję włosów kiedy tego potrzebują, kończy się to masową migracją kłaków, podrażnieniem i okropnym swędzeniem niezależnie od suchego szamponu lub jego braku. Niemniej czasem go mam, na wypadek zagrożenia życia. ;) Z tego względu Batiste w ogóle mnie nie kusi, do używania raz na kwartał wystarczy Isana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak nieco częsciej używam. Choć mam Isanę równiutki rok, a jeszcze coś w niej jest, więc też nie szaleję z tym suchym szamponem :D Moja skóra głowy tez jest czesto podrazniona, na szczescie nie uzywam tego specyfiku codziennie, wiec nie robi jej krzywdy. Ale musze przyznać, że odkrycie suchych szamponow wiele mi ułatwiło :D

      Usuń
  5. Ja używam suchego szamponu głównie po to kiedy mają gorszy dzień i są zupełnie bez objętości. Tego z Batiste wcześniej nie miałam, ale dzisiaj rano się zaopatrzyłam w Biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też dodaje objętości, bardzo to w nim lubię :))

      Usuń
  6. A ja nie rozumiem fenomenu suchego szamponu. Ostatnio wyrzuciłam takiego jednego, co stał u mnie z dwa lata, ale to może dlatego, że ja swoich kręconych włosów na sucho nie czeszę i po prostu nie mam mozliwości, aby później ten szampon wyczesać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, bo ja nie wyobrażam sobie go użyć i nie wyczesać. Wyglądałabym jakbym miała siwe odrosty :D z drugiej strony, ja nie jestem w stanie czesać moich włosów na mokro. jeden wielki kołtun:D

      Usuń
  7. Na pewno kupię i wypróbuję. Nie miałam jeszcze żadnego suchego szamponu, a słyszałam o nich wiele dobrych opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto spróbować, ale nie zrażaj się za pierwszym użyciem :)

      Usuń
  8. Latem może mi się przydać więc jutro lecę do Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :))

      Usuń
  9. Oj, suchy szampon to przydatna rzecz. Najczęściej zdarza mi się go używać, gdy wieczorem myślę, że jeszcze jest ok, ale rano okazuje się, że jest dużo gorzej, a na szybko trzeba jakoś ogarnąć włosy. Jeden z moich must have.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się już nauczyłam 'wyczuwać' włosy i używam go jeszcze wtedy, kiedy fryzura wygląda dobrze. Na mojej głowie wtedy lepiej działa, niż jak już widać oklap :))

      Usuń
  10. Dzisiaj, będąc w Biedronce, oglądałam suche szampony i podeszła do mnie jakaś kobieta. Zapytała "a ten suchy szampon to dobry jest?", odpowiedziałam, że nie wiem, bo kupuję pierwszy raz, a ona "no na wakacje dobry chyba, bo głowy nie trzeba myć".. To tak a propos pierwszego akapitu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no to współczuję jej towarzyszom wakacyjnych wojaży :D

      Usuń
    2. Ja też :D Ale swoją drogą, trochę mi jej szkoda. Przez nieświadomość można tyle krzywdy sobie narobić :(

      Usuń
    3. prawda, niestety.

      Usuń
  11. najbardziej lubię suche szampony z Batiste i po nie najczęściej sięgam, ale również z Isany zielony też używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z batiste mam dobrze wypróbowany Original, ale wolę od niego zwykłą Isanę :))

      Usuń
  12. ja miałam chyba sayoss i po 5 użyciach się skończył :D ogólnie nie lubie , jeśli jestem w takiej sytuacji u żywam zasypki dla dzieci - działa tak samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak. choć mi się podoba wersja w sprayu, łatwiej mi się ją opanowuję. Zasypką zasypałabym pewnie pół głowy :D

      Usuń
  13. Ja dzisiaj skusiłam się na jeden z Batiste i jutro będę testować po raz pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie rozczarujesz :))

      Usuń
  14. Ja również używam suchych szamponów przy nagłych sytuacjach :) Wcześniej używałam Isany, a obecnie Batiste, chociaż oprócz ładnego zapachu nie są dużo lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na razie Isana rządzi. Sprawdzę dwie nowe wersje Batiste, ale jak mi nie podejdą to zostanę przy Isanie. Najwyżej będę mniej modna :D

      Usuń
  15. ja właśnie musze go wypróbować... Ach te kobiece pragnienia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie Batiste wg mnie jeden z najlepszych suchych szamponow a najbardziej lubie zapach Cherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że kiedyś sprawdzę jak pachnie :D

      Usuń
  17. Mnie suchy szampon bardzo często ratuje w podbramkowych sytuacjach! Uwielbiam Batiste, ale wcześniej używałam tylko Oriflame. Teraz po prostu dalej nie szukam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie mieć juz swojego faworyta i nie szukać dalej. Ja wciąż się waham. Musze jeszcze paru gagatków wypróbować.

      Usuń
  18. U mnie niestety suche szampony zupełnie się nie sprawdzają, nie wiem czy to wina mojej aplikacji czy samego szamponu ale jestem na nie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo myślałam na początku, ale jak aplikuję je z większej odlełości to jest OK :)

      Usuń
  19. Kuszą mnie, ale sama nie wiem, po prostu muszę umyć włosy, bo inaczej bym się źle czuła

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja kocham szampony batiste. Ten dla ciemnych wlosow jest dla mnie ideałem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, cz yten dla ciemnych nie byłby dla mnie za ciemny :) kiedyś spróbuję.

      Usuń
  21. bardzo dawno kupiłam suchy szampon z batiste ( różowa wersja) i u mnie się sprawdza i w dodatku jest wydajny:)
    a w biedronce dokupiłam dwa szampony i takie same co są na tym zdjęciu (panterką oraz original) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panterkę wzięłam, bo opakowanie mnie zauroczyło, zobaczymy, co z tego wyjdzie :))

      Usuń
  22. Ja jakoś nie jestem przekonana do suchych szamponów, mam bardzo wrażliwy skalp, wiec jak już trochę jest przyklap to muszę po prostu włosy umyć, zanim skóra się zbuntuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja skóra też szybko się buntuje, jednak świetnie sprawdzają się użyte na jeszcze świeże włosy. :)

      Usuń
  23. w razie "W" ok, Batiste Jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie doskonalne wypróbowałam original i nie jestem zachwycona. mam nadzieję, że inne wersje są fajniejsze.

      Usuń
  24. Ja chyba najbardziej Schaumę lubiłam, muszę obadać Batiste w Biedronce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że zdążysz, u mnie rozeszły się jak świeże bułeczki :D

      Usuń
  25. suchy szampon juz mi kiedyś "uratował życie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sięgam po niego w kryzysowych sytuacjach :) muszę się wybrać do Biedronki po kolejną sztukę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyś zdążyła, rozchodzą się w szybkim tempie :))

      Usuń
  27. moje pierwsze użycie wyglądało tak samo ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem sama :D

      Usuń
  28. Z suchych szamponów korzystam bardzo okazjonalnie - wychodzę z założenia, że higiena włosów jest tak samo ważna jak higiena ciała - a nieumyta nie chodzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja osobiście lubię suche szampony , z Batiste najbardziej lubię :) I to nie tak że używam ich bo mam brudne włosy , tylko np: lubię układać kucyk z tymi szamponami , bo włosy mi sztywnieją i trzymają się przez cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy19:02

    Ja używam szamponu z Syoss i wg mnie bardzo dobrze się sprawdza :) Choć odniosłam wrażenie, że szybko się kończy. Używałam też jakiegoś biedronkowego (nie Batiste), ale nie pomaga. Mogłam napsikać tego nie wiadomo ile i nic xD Suchego szamponu używam sporadycznie, w wyjątkowych sytuacjach, bardzo się przydaje :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger