KONKURS | Uporządkuj swoje kosmetyki!

Przychodzę dziś do Was z niespodzianką... Jeśli jesteście superzorganizowane, macie wszystko poukładane i nie potrzebujecie pomocy, to jesteście moim całkowitym przeciwieństwem. Dopiero niedawno uporządkowałam moje kosmetyczne skarby w taki sposób, żeby było mi wygodnie. Do tej pory miałam kometyki poupychane w każdy możliwy i wolny kąt w domu. Miotałam się, gubiłam, zapominałam i doszłam do wniosku, że tak dalej być nie może! Jeśli jesteście na etapie porządków, to...



... sklep  kuferki.eu  przychodzi do Was z pomocą! Macie dziś okazję wygrać jeden z ich wielu (naprawdę wielu, jak nie wierzycie, sprawdźcie! - KLIK) kuferków. Są małe i duże, kolorowe i czarne, fryzjerskie, kosmetyczne, jubilerskie... do koloru, do wyboru.

Pomijając fakt, że podobają mi się wszystkie, to jednak naj, naj, najbardziej wpadł mi w oko ten średnich gabarytów kuferek o wdzięcznej nazwie BLACK DIAMENT (KLIK). Ma idalny rozmiar na moją niezbyt wybujałą kolecję kosmetyków kolorowych, wydaje się być bardzo wygodny, no i ma taką ładną fakturę...


Dla Was mam całkie spory kuferek, srebrny w motylki. Zamykany na kluczyk, nikt Wam nie ukradnie Waszych skarbów! :-) Możecie też zobaczyć zdjęcia Waszego kuferka na stronie sklepu (KLIK)


Po otworzeniu widzimy przegródki - w ten sposób łatwiej Wam będzie zagospodarować wolną przestrzeń.


Ta dammm! Przegródki się wysuwają.


Jest i kluczyk, a nawet dwa, w razie gdy jeden zgubicie :D


Biżuteria nie wlicza się w nagrodę ;-)


Co trzeba zrobić, by wygrać kuferek? Jedną bardzo prostą rzecz...


Wystarczy w komentarzu pod tym postem napisać swój ulubiony sposób na organizację kosmetyków. Macie jakiś patent? Pomysł? Oryginalne rozwiązanie? Jeśli nie, to po prostu opiszcie, jak to robicie albo co chciałybyście zmienić. Razem z przedstawicielem sklepu wybiorę najciekawszą odpowiedź.

Będzie mi bardzo miło, jeśli przekażecie informację o konkursie dalej. Może to być baner na blogu albo post na facebooku.


Wzór komentarza:

                                                            Obserwuję jako: 
                                                            Udostępniłam informację: TAK/NIE (jeśli tak, proszę wkleić link) 
                                                            Moja odpowiedź:
                                                            Adres e-mail: (Twój, wiadomo! :D)


A jeśli nie macie żadnego pomysłu na odpowiedź, to zapraszam Was na moj stroną na facebooku, gdzie już za moment do wygrania będzie mały kuferek pełen słodyczy. A wystraczy się tylko zgłosić...  KLIK Powodzenia!



Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest blog balbinaogryzek.blogspot.com
2. Sponsorem konkursu jest sklep kuferki.eu
3. Nagrodą jest Kuferek HZ01 silver KLIK,  wygrywa tylko jedna osoba
4. Kuferek wysyłam na mój koszt tylko na terenie Polski
5. Uczestnik konkursu musi być pełnoletni
6. Konkurs trwa do 30 września do godziny 23.59
7. Wyniki podam w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami. 


EDIT: Muszę Was wszystkich SERDECZNIE przeprosić, że tyle to trwało. Ale zwycięzca został już wybrany i z wielką przyjemnością mogę dziś ogłosić, że jest nim...

 Kaczmarta - Kaczka z piekła rodem!! Wielkie Gratulacje! A oto zwycięzka odpowiedź!:

Jestem niezwykle uporządkowaną, skrupulatną i dbającą o ogólny ład osobą... niestety tylko w mojej głowie. Uwielbiam patrzeć na cudowne toaletki, które zdobi pachnąca świeca i piękny kwiat, a każdy produkt podlega segregacji kolorystyczno - rodzajowo - firmowej. W głębi duszy wierzę w to, że osiągnę kiedyś stan nirwany kosmetyczno-porządkowej i uwolnię się od cierpień związanych z bałaganem ( o ile coś takiego w ogóle istnieje ). Tymczasowo jednak, w myśl zasady każdy orze jak może i jak się nie ma co się lubi to się kradnie co popadnie za toaletkę w moim wynajmowanym gniazdku robi mi biurko otrzymane w spadku bynajmniej nie po dziadku. Z pomocą w organizacji przyszły mi organizery - oczywiście zakupione w Biedronce, dodatkowo zaadaptowałam na podobny jeden z organizerów biurowych. W ten sposób zawsze pod ręką mam pomadki, błyszczyki, kredki do oczu, tusze do rzęs, eyelinery, cienie do brwi i bazy. Wstyd się przyznać, ale lusterko, któremu podłoga przymusowo amputowała nóżki spoczywa w koszyczku do którego z każdym kolejnym dniem dorzucam nowe produkty używane do makijażu, aby przy sobocie na nowo poodkładać je na swoje miejsca. Z boku cichutko, nie rzucając się w oczy wygląda mała lampka, a przed nią pyszni się różowa doniczka z pędzlami do makijażu - ładnie to wygląda jednak docelowo zastanawiam się nad schowaniem ich gdzieś w czeluściach biurka, aby nie zbierały codziennego kurzu.
Na szafce obok biurka spoczywają dwa pudełka w różowo-kolorowe wzorki. Kupione rzecz jasna w wymienionym wcześnie owadzie. W jednym z nich trzymam moje róże, rozświetlacze i brązery. W drugim - o wiele większym spoczywają wszystkie moje cienie do powiek łącznie z paletkami Sleeka. Obok nich stoi szmaciany organizerek wątpliwej jakości, w którym jak żołnierze na baczność stoją moje podkłady i bazy. Na samym końcu pomysł sprzed kilku tygodni - mój luby już dawno temu kupił mi plastkowe, przezroczyste skrzyneczki z uchwytem w jakimś markecie budowlanym. Mają przegródki i łatwo namierzyć w nich konkretny produkt. Długo zmieniałam mieszkańców tego domku, aż ostatecznie padło na lakiery. Przegródki układam dowolnie tak, że lakiery mogą ustawiać się całymi rodzinkami.
Reszta kosmetyków stanowi radosny misz maszaktualnych potrzeb. O ile maseczki w saszetkach czy próbki mają swoje osobne pudełeczka, o tyle kosmetyki pielęgnacyjne rozstawione są rządkami w grupach tematycznych, wszystkie w zamkniętych szafkach z dala od promieni słonecznych. Do przodu staram się wystawiać te produkty, które mają krótszą datę, z tyłu zaś chomikuję te z dłuższą. Dwa osobne kartony wypełniają żele pod prysznic i balsamy czyli kosmetyki, których mam zdecydowanie za dużo.
W sumie sam system organizacyjny nie jest najgorszy, niestety niefunkcjonalny układ mebli i pokoju, który pamięta czasy PRL-u nie napawa mnie nawet chęcią do nadania temu wszystkiemu lepszej oprawy. Kuferek z pewnością rozweseliłby całość, a i kobietki, które czasami maluję czułyby się bardziej jak u profesjonalistki, a nie radosnej amatorki szalonego bałaganu :)
 

40 komentarzy:

  1. Bardzo ładny, ale bardziej przyda się komuś, kto ma więcej kolorówki. Dlatego dam szansę innym. :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję jako: Just Beauty
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Najlepszym sposobem na dobrą organizację kosmetyków są rzadsze i mniejsze zakupy kosmetyczne! Właśnie jestem na etapie zmniejszania mojej kosmetycznej kolekcji, bo nic mi się nie mieści w szafkach już, więc i ja praktykuję ten sposób od niedawna :D
    Adres e-mail: justbeauty91@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się od dawna taki kuferek, Tak jak Ty jestem niezbyt zorganizowana. Kosmetyki mam wszędzie, są porozrzucane po różnych szafkach, szufladach a nawet pomieszczeniach . Mam dość mało kolorówki i ta mieści się w szufladach toaletki, nie jestem odkrywcza. do szufladwłożyłam koszyczki z przegródkami. To na pewno ułatwia odnajdywanie tuszy czy kredek. Mam też komódkę, w której trzymam kolorówkę, z której rzadziej korzystam.
    cytruska87@gmail.com
    obserwuję jako żaneta serocka

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę ! Kochana, jesteś aniołem ? - Bo spadłaś mi z nieba ! Od dość dawna poszukuje idealnego miejsca na moje dzieciaczki (czyt. kosmetyki) i co ? I trafiłam na Ciebie. Ach, chciałabym wygrać ten kuferek, naprawdę bardzo by mi się przydał. Szczerze to mam dość przetrzymywania kosmetyków w pudełkach. Nie dość, że nie mam już miejsca to jeszcze kosmetyków przybywa i przybywa.. Ale wracając do Twojego pytania. Moim zdaniem nie ma najlepszego sposobu na dobrą organizacje kosmetyków. My, kobiety tak już mamy, że zawsze wszystkiego musimy mieć dużo ! Wracając z zakupów zawsze wracamy z dużą ilością kosmetyków które i tak potem porzucamy gdzieś w kąt .. Dobrze jest, jeśli kosmetyki są poukładane pod względem zastosowania np. tusze i eyelinery razem, podkłady oddzielnie i tak dalej. Żeby wszystko miało swoje miejsce, o! ;) To jest dobra organizacja. I co więcej - u każdego się sprawdza. ;)

    E-mail: mysskamakeup@gmail.com
    Obserwuje Twojego bloga jako: Mysska Makeup
    Udostępniłam informacje: -

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuję jako: Karolina K
    Udostępniłam informację: Nie
    Moja odpowiedź:

    Pewna dziewczynka o imieniu Karolinka była łasa na klejnoty i różnego rodzaju błyszczące bibeloty. Pierścionki, kolczyki i naszyjniki na co dzień podkreślały jej modowe szyki. Gdy nazbierała się już tego cała miarka, nie miała gdzie upchnąć złotego zegarka. Otwierając drzwiczki od swej szkatuły- wtem jej oczom ukazał się widok bury - popękały wszystkie półeczki-wyleciały plecione bronsoleteczki. Nie wiedząc co począć ze strachu udała się do jabłkowego sadu. Tam na jej codzienne kłopoty czekała Balbina Ogryzek by poskromić jej psoty. Widząc jej mokre ze smutku oczy- postanowiła pięknym prezentem ją zaskoczyć. Niewielkie srebrne, pięknie zdobione pudełeczko , które żal było nazwać szkatułeczką ukazało bogate wnętrze uchylając swe wieczko. Wtem wszystkim ukazały się ukryte przegródki, które w mig odgoniły dziewczęce smutki. Karolinka ogromnie z prezentu się radowała, bo wraz z kuferkiem pierwszy raz w życiu swą biżuterię poskłada.

    Adres e-mail: kaaarooolinciaaa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję jako: Ty tez mozesz
    Udostępniłam informację: TAK
    Moja odpowiedź:Moja segregacja kosmetyków opiera się przede wszystkim na częstotliwości korzystania z danej rzeczy. Jeśli chodzi o kolorówkę i kosmetyki do twarzy (kremy, sera) to wszystko mam podzielone na 3 osobne koszyczki. Ten największy, stojący na szafce w łazience zawiera kosmetyki, z których korzystam każdego dnia szykując się do pracy - a więc jest tam krem serum, krem nawilżający, korektor, krem cc, lekki podkład, puder, bronzer, róż do policzków, kilka podstawowych cieni w neutralnych kolorach, eyeliner, kredka do powiek i tusze do rzęs. Dwa pozostałe koszyczki są schowane w szafce. W jednym znajdują się kosmetyki do makijażu oczu (czyli cały zapas przeróżnych, kolorowych cieni, kredek, tuszy), natomiast w drugim kosmetyki do twarzy, czyli pozostałe podkłady/pudry/rozświetlacze/bronzery. Warto tu podkreślić, że niestety we wszystkich trzech koszyczkach panuje całkowity chaos - niestety, brakuje tam przegródek, które pomogłyby jakoś nad tymi wszystkimi dobrociami zapanować... no ale nie poddaję się i grzebię niestrudzenie w poszukiwaniu kosmetyku, którego akurat potrzebuję ;)
    Adres e-mail: tytezmozesz7@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję jako: Thairea
    Moja odpowiedź:
    Moja metoda na organizację kosmetyków? Pozbywać się wszystkich niepotrzebnych, a resztę równo układać w szufladzie w kolejności od najstarszych. No i jeszcze patent stary jak świat - rolki po papierze toaletowym w szufladzie, dzięki czemu w jednej mam szminki w drugiej tusz, w trzeciej i czwartej kredki itd.
    Adres e-mail: fenikseox@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuję jako: Agnieszka Winciorek
    Udostępniłam informację: TAK liveagi.blogspot.com
    Moja odpowiedź:

    W moim domku, w własnych czterech kątach,
    Każdy z nas sam po sobie sprząta.
    Pierwszy kącik jest dla brata,
    Który wszystkie kredki po szafkach składa.
    Drugi kącik jest mamusi,
    Chowa kosmetyki do torby i tam wszystko dusi.
    Trzeci kącik jest dla taty,
    Który kupuję mało i jest bogaty.
    W czwartym kącie jestem ja,
    Bałaganiara na 102.
    Na podłodze, koło szafki,
    Ktoś rozrzucił jakieś skrawki,
    Ktoś zostawił klej otwarty
    I znów jest bałagan nie na żarty.
    Kto tu sprzątnie, moi mili?
    Ten kto ostatni się pomylił!

    Adres e-mail: agnieszkawinciorek92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję jako: Słonecznik
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Moim patentem na poukładane kosmetyki jest duża szafa. Dokładnie tak, zamiast wieszaków z ubraniami mam w niej podwieszone materiałowe półeczki, na których mam posegregowane kosmetyki. Dzięki temu wiem ile, co i gdzie się znajduje :)
    Adres e-mail: joanwi@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. ✿ Obserwuję jako: Monika.G.
    ✿ Udostępniłam informację: TAK https://www.facebook.com/monia.monika.549/posts/1502120250027178
    ✿ Moja odpowiedz : Moim patentem na poukładanie swoich kosmetyków , jest przedewszystkim dobra organizacja by wszystko miało swoje miejsce .
    Jestem stylistką paznokci z pasji . Nie posiadam własnego kąciku czyli " Saloniku Stylizacji paznokci " więc muszę sobie radzić w domowym zaciszu . Poza stylizacją uwielbiam makijarze , i jestem kosmetykoholiczką - osobą bardzo pedantyczną , co bardzo pasuje do historii mojego znaku zoodiaku czyli Panny :) Jestem kobietą wyróżniającą się największą praktycznością, dokładnością i analizą własnych zachowań Lubię poznawać kosmetyczne nowości . Mam w domku 2 letniego urwiska , więc patenty mam różne .
    Swoją lampę trzymam w szafie za wielkim rozsuwanym lustrem , gdzie jest na samej górze podłużna półka. Kryję tam także swoje żele i hybrydy do stylizacji umieszczone w niewielkim kuferku po perfumach marki C-thru .
    Pędzelki i pilniki mam poukładane osobno w koszyczki z Ikei . Za lustrem znajdują się także ładnie poukładane lakiery do paznokci , zmywacze , Cleaner - półeczka w szafie za lustrem to mój kącik do paznokietków :)
    Kosmetyki do makijarzu czyli podkłady , eyelinery , tusze do rzęs , pudry w kamieniu , cienie , błyszczyki , pomadki i róże trzymam w wielokomorowej kosmetyczce - gdzie mam idealnie wszystko poukładane Tusze są z tuszami , podkłady z podkładami , wszystko osobno . Czyli jak otwieram kosmetyczkę wiem gdzie co jest.
    Żałuję troszkę że jest taka mała , bo wiele chciałabym sobie dokupić , niestety muszę zużyć co mam - bo mało miejsca w niej mam :) Kosmetyczka siedzi wysoko na komodzie - bo kto wie co zdażyć się może :) Synek różne pomysły ma - czasem mamusi coś podwędzić ochotę ma :*
    Jeżeli chodzi o moje balsamy do Ciała , peelingi oraz żele do kąpieli , trzymam poukładane w szafeczce pod umywalką . Wody toaletowe , antyperspiranty , perfumy i dezodoranty poukładałam sobie na zakupionej wcześniej półce na ścianie . Z uwagi na dzieciaczka - wszystko muszę trzymać albo wysoko - albo schowane .
    Jednak wszystko mam poukładane .
    Kuferek jest takim moim marzeniem - bo miałabym wszystko w jednym miejscu
    ✿ Adres e-mail : stylizacjapaznokci84@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuje jako: Chabrowe wariacje
    Udostępniłam informacje : TAK- http://chabrowe-wariacje.blogspot.com/2014/09/peeling-cukrowy.html
    Moja odpowiedź: Najlepszym patentem na organizacje kosmetyków jest ich zawsze odkładanie na swoje miejsce czy na półkę czy do kuferka . W ten sposób zawsze będzie porządek i bedziemy wiedziec gdzie dany kosmetyk sie znajduje.
    Adres e-mail: karolcia49914@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję jako: madzia
    Udostępniłam informację: nie
    Moja odpowiedź: Mam taki sposób iż kosmetyki do makijażu itp są w łazience w różnych miejscach, pomięszane z kosmetykami siostry :D u siebie w pokoju w pudełku trzymam różne balsamy i jeszcze nie zaczęte kosmetyki, także wychodzi na to, że nie mam 1 konkretnego miejsca, gdzie byłyby one dobrze ułożone
    Adres e-mail: madzia3991@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuję jako: elle
    Nie udostępniłam informacji
    Organizacja kosmetyków u mnie kuleje, podobnie jak biżuterii i perfum:/ Sprzątam, układam, organizuję (w kuferkach, szafkach, na półkach), po czym potrzebuję na szybko czegoś, czego absolutnie nie mogę znaleźć i ekhm, wywracam wszystko do góry nogami. Niemniej stoję na stanowisku, że niczego lepszego niż kuferek na kosmetyki nie znaleziono, tym bardziej, że ten na zdjęciu śliczny jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aa i mój mail: ellisabeth@o2.pl

      Usuń
  14. Obserwuję jako: dlugadrogawdol11
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Odkąd pamiętam, zawsze miałam ogromny problem z organizacją kosmetyków. Wszystko było porozrzucane wszędzie, gdzie tylko miałam wolne miejsce, niekiedy gdy znajdowałam jakiś kosmetyk, był już oczywiście po terminie ważności :)
    Mój problem rozwiązał zakup toaletki, który nie był aż takim sporym wydatkiem (300zł), a okazał się trafiony w 10! W jednej szufladzie mam 4 małe koszyki, a w nich po kolei: tusze do rzęs i zalotka, następnie cienie do powiek, kredki do oczu, potem błyszczyki/pomadki/szminki do ust, i w kolejnym: pudry, korektory, róże, bronzery, rozświetlacz. Szafkę poniżej zajmują balsamy do ciała, na następnej półce są pędzelki do makijażu, patyczki do uszu, waciki, plastry. Szafka na przeciwko jest zapełniona perfumami i antyperspirantami, poniżej znajdują się zmywacze do paznokci, pilniczki, nożyczki i poukładane w koszyku lakiery do paznokci.
    Na półce przy lustrze stoją rzeczy, których używam na co dzień, tj. tusz do rzęs, podkład, puder, krem i ulubione perfumy. Dzięki takiej organizacji kosmetyków, mam więcej czasu na zajęcie się robieniem makijażu, niż szukaniem kosmetyków, które będą mi do tego potrzebne :)

    Adres e-mail: monia348@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję jako: nuneczka1991

    Udostępniłam informację: TAK https://www.facebook.com/nuneczkatestuje/posts/700406246708185

    Moja odpowiedź: O tym jak trzymam moje kosmetyki, powstał cały oddzielny post na blogu (Uwaga SPAM :D http://nuneczkatestuje.blogspot.com/2014/05/tutorial-jak-urzadzic-toaletke-zaniecae.html). Stawiam na praktyczne, ale tanie rozwiązania. W małej, "oznakowanej" komódce z szufladkami trzymam całą kolorówkę, a pielęgnacja stoi uporządkowana w ozdobnym kartonie. W mojej komodzie każdy kosmetyk ma swoje miejsce, w oddzielnych, podpisanych szufladach leżą podkłady, róże, broznzery, szminki oraz kredki do oczu. Co prawda miejsce w mebelku niebezpiecznie mi się kurczy, z każdym nowym zakupem, ale jak na razie jest wystarczające :D Ze względu na to, że mam mały pokój, to poza sporym kartonem, raczej nie zmieści mi się w nim kolejna szafa z prawdziwego zdarzenia, dlatego zainwestowałam w wyżej wspomniane ozdobne pudełka z Ikei. W nich moje balsamy, szampony i inne cuda czują się bardzo komfortowo, a przy okazji są chronione przed słońcem dzięki pokrywie :) Znalazło się także miejsce na lakiery! Te są zamknięte w szufladzie i poukładane w pustym pudełku Shiny Box! Jestem idealnym przykładem na to, że nawet w małej przestrzeni można przechowywać sporą ilość rzeczy, jeśli tylko odpowiednio sobie to rozplanuję :)

    Mój e-mail: ankatycinska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy18:44

    Obserwuje jako : Magdalena
    Udostepnilam informacje :)
    Moja odpowiedz: Witam! Swietny pomysl z tym kuferkiem do wygrania, od dawna marzy mi sie taki, lecz nigdy nie mam czasu, zeby sobie taki z organizowac :) .Jest świetny, taki praktyczny i wszechstronny, idealny na moje kosmetyki. Wpadl mi on w oko i nie moge oderwac wzroku na to cudenko :) Nie mam sporych wymogoch, jezeli chodzi o ilosc kosmetykow, dlatego nie mam ich wprawdzie za wiele , nie potrzebuje czegos ogromnego do ich przechowywania. Tak i kuferek spelnil by moje oczekiwania w stu procentach . Uwazam ze wszystko musi byc poukladane zarowno w zyciu jak i w kosmetykach ;). Jezeli mamy wszystko poukladane nie mamy problemu z odnalezieniem produktu, ktorego potrzebujemy, latwiej sobie radzimy w ich odnajdywaniu , a jezeli jest chaos jest nam o wiele trudniej. Sami utrudniamy sobie zycie, rozrzucajac wszystko wokolo ;). Niezbyt czesto o tym pamietamy, kiedy wkolo tyle spraw na glowie...Dlatego, zeby uniknac takiej sytuacji , czesto nerwowej, powinnismy jednak poswiecic ta uwage i te kilka minut na segregacje swoich kosmetykow, pozbyc sie rzeczy ,ktorych juz nie potrzebujemy, z ktorych nie bedziemy juz korzystac w ten sposob zrobimy miejsce jego nowemu nastepcy ;) rozdzielic kosmetyki przegrodkami ,tak zebysmy mialy latwy dostep do nich, kremy do kremow, cienie do cieni itp. Jezeli chodzi o moje organizowanie kosmetykow, do pielegnacji twarzy ( make up :) ) to robie to w taki sposob , ze mam je wszystkie schowane w szufladce swojej komody, w tej szufladce znajduje sie nieduzy kolorowy koszyczek z przegrodkami na kazdy inny produkt. Z tych wszystkich kosmetykow , ktore posiadam, moim ulubionym jest moja rozowa szminka, jest bardzo intensywna, swietnie podkresla moje usta :) Nie prowadze w nim chaosu, poniewaz dbam zawsze o porzadek w swoim zyciu ;) To juz od nas samych zalezy jak dbamy o swoje kosmetyki, jezeli chcemy i jezeli postaramy sie o to ,aby mialy one swoje miejsce ZAWSZE beda je mialy ;) Jezli ktos z lenistwa nie dba o to , to niestety nigdy nie bedzie mial tego porzadku ;). Pozostale kosmetyki , ktorych stosuje do pielegnacji swojego ciala i zmyslow podczas kompieli, znajduja sie na poleczce w lazience, sa one na wyciagniecie reki, poleczka zostala stworzona na potrzebe latwego dostepu do moich niezbednych kosmetykow jak i innych urzytkownikow domu ;). I tam rowniez dbam o porzadek, wszystko ma swoje miejce :). Kiedy wychodze z domu siegam po mala kosmetyczke , gdzie wkladam do niej tylko te kosmetyki bez ktorych nie moge sie obejsc :) Mysle, ze kazdy ma inny sposob na swoje organizowanie kosmetykow, i kazdy stara sie tak to wszystko ukladac zeby latwo i szybko miec do nich dostep :)

    Adres e-mail:magdalena.rubi@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Obserwuję jako: kruszynkaaa91
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Jestem przeciwieństwem chyba wszystkich - moje kosmetyki żyją własnym życiem:D Może aż tak źle to nie jest, swoje kosmetyki przechowuje w moich pudełkach w stylu DIY, uwielbiam ozdabiać puste pudełka po dużych jogurtach lub kubki który przy odrobinie chęci prezentują się fantastycznie stojąc na jakimś stoliku lub biurku. Ostatnio zakupiłam plastikowe pudełko z trzema szuflatkami w którym od razu zamieszkały próbki oraz kosmetyki które sa w codziennym lub prawie codziennym uzytku. Za to nigdy nie wybrażam sobie miec leżących otwartycz próbek kosmetyków, wygląda to średnio nie wspominając już o tym że brudzi się wszystko wokół więc do organizacji próbek wykorzystuje słoiczki z Rossamanna lub puste pudełka po próbkach np. z Sephory

    Adres e-mail: luiza.byttner@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja będę szczera..mam bajzel w kosmetykach ... i dlatego zgłosiłam się do tego konkursu by otrzymać pomoc w uporządkowaniu ich...
    obserwuję jako marika sulejman
    mail dslmon@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Obserwuję jako: Magdalena Sz L
    Udostępniłam informację: TAK https://www.facebook.com/magdalena.sz.12/posts/561140850653221
    Moja odpowiedź: właśnie robię porządki w pokoju bo niedługo mały lokator się u nas pojawi i musiałam zrobić miejsce, okazało się że kosmetyki mam owszem uporzadkowane ale wszędzie :) na mojej prowizorycznej toaletce, na pólce między książkami , na biurku nawet w szafie gdzie mam dokumenty. Kosmetyki mam uporządkowane w kolorowych pojemnikach, najczęsciej po lodach, kredki i tusz w kubeczku po jogurcie który obszyłam kolorowym materiałem , saszetki z różnymi próbkami mam w kolorowej doniczce, a takie kosmetyki które musze mieć pod ręką są w pudełku po butach, no niestety tak wyglada porządek w moim wykonaniu. w czasie porządków stwierdziłam że mam sporo zapasów, więc co zrobiłam ... poszłam do Biedronki , przyniosłam dwa kartoniki po cukierkach i zapakowałam moje zapasy i wyniosłam na strych.Kiedy zobaczyłam ten przepiękny kuferek od razu sie rozmarzyłam, że jakżeby mi ułatwił życie , miałabym mieć wszystko w jednym miejscu a nie w milionie pojemników , moje zapasy również by się zmieściły i nareszcie w moich kosmetykach zagościłby porządek taki jakiego bym chciała ( teraz tez jest ale to nie to :), a że kuferek jest zamykany na kluczyk to nie musiałabym się obawiac że moje dziecko urządzi mi porządki albo co gorsza czegoś się naje.
    Adres e-mail: nikolsosna@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję jako: Anita B.
    Udostępniłam informację: TAK https://www.facebook.com/anita.barbara.37/posts/260957160769604

    Moja odpowiedź: Ja miałam do niedawna spory problem z kosmetykami. Mój pokój jest niewielki i mieści się w nim tylko sofa, szafa i sekretarzyk, który robi za biurko. Na ten ostatni się uparłam, bo po odnowieniu jest naprawdę piękny, gustowny, z duszą. Tylko szuflad w nim nie ma, a to duży minus. Na górze zmieścił się tylko laptop, kubek na długopisy, lampka i lusterko z Ikea. Kombinowałam gdzie by zapakować moje kosmetyki, żeby były w miarę pod ręką i wymyśliłam, że dokupię wąski, otwarty regał z Ikea pod kolor białej szafy. Jest zgrabniutki, więc zabiera minimum miejsca. A w dużych wnękowych kwadratach sporo się mieści. Stoi na wyciągnięcie ręki od sekretarzyka, więc idealnie. Rzeczy mniej używane poukładałam w pięknych koszyczkach z Jysk. Są trzy duże : pielęgnacja, kolorówka, akcesoria. Czwarty, mniejszy rozmiarem, zawiera makijażowi niezbędnik. Piąty wszelkie kosmetyczne nadwyżki.Jako, że mam słabość do staroci pomadki trzymam dodatkowo w cynowym, przedwojennym kubku z pięknym grawerem. Podobny mam na kredki i konturówki. Szukam jeszcze trzeciego na pędzle, ale póki co " latają" po ceramicznym dzbanuszku. Również z targu staroci. Zapasowe podkłady znalazły miejsce miedzianym pojemniku z uszami. Nie mam pojęcia do czego kiedyś służył. Regał mieści w sobie jeszcze książki, nocną mini lampkę z Ikea, organizer na biżuterię. A nawet dwa. Torebki. Wszystko tworzy spójną, ale dość urozmaiconą, całość. Jeden kwadrat z chęcią wygospodarowałabym na piękny, konkursowy, kuferek. I z radością uzupełniłabym go kosmetykami :)

    Adres e-mail: anita.barbara@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładny :) mam podobny ale stoi nieużywany, kupiłam kiedyś i miałam plan przechowywania w nim produktów do pielęgnacji paznokci, niestety kolekcja się rozrosła i kuferek przerosła :D teraz się organizuję w pudełkach po Shiny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jedno pudełko lakierowe i mocno pilnuję sie, by mi kolekcja się nie rozrosłą poza nie :D

      Usuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Obserwuję jako: magdalena switala
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Mam malutką łazienkę a kosmetyków sporo, niestety wiszące szafki, półeczki i tym podobne rzeczy zagraciłyby przestrzeń. Któregoś dnia z rozpaczą przyglądałam się tym wszystkim pudrom, lakierom, kremom, szminkom i tym podobnym rzeczom zastanawiając się, czy przypadkiem nie zacząć ich chować w szafie z ubraniami albo w kuchni obok przypraw i budyniów. Niespodziewanie wpadłam na pomysł, który z początku wydawał mi się karkołomny. Postanowiłam samodzielnie wykonać szafkę, która nie dość, że nie zajmie dużo miejsca w mikroskopijnej łazience, to jeszcze będzie pasować do wystroju łazienki i pomieści najpotrzebniejsze kosmetyki. Łazienka jest urządzona w stylu retro, więc problem sam się rozwiązał. Miałam w swoim pokoju stare radio, które niestety nie grało, ale żal je było wyrzucić bo to pamiątka po dziadku i na dodatek stylowy stary gadżet. No ale skoro radio nie działało należało coś z nim zrobić… Dlatego wyrzuciłam wszystko ze środka (kabelki, lampki i jakieś dziwne stare części nie wiadomo do czego służące), zamontowałam dwie półeczki i zamykaną klapkę z tyłu. Poustawiałam w środku kosmetyki a radio postawiłam na pralce. Całkiem nieźle się prezentuje a kosmetyki nareszcie znalazły swoje miejsce i się nie kurzą. Oczywiście z czasem pewnie zabraknie miejsca na kolejne w moim schowku, ale póki co radio w nowej roli dobrze się spisuje ;)
    Adres e-mail: szczurek7704@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Obserwuję jako: Kicak
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: wpadłam ostatnio na rewelacyjny pomysł, który działa! Wybrałam się do ikei i zakupiłam organizer przeznaczony na sztućce z przegródkami! Dostępne są różne wielkości, a jego koszt to od 2 do 8 zł. Ja wybrałam ten średni. W łazience mam zbyt mało miejsca , więc w wyznaczonej szufladzie w komodzie umieściłam mój organizer i posegregowałam kosmetyki. Teraz w każdej przegródce wiem co mam! W jednej trzymam szminki, w drugiej tusze do rzes i kredki , w trzeciej pudry i korektory itd. W największej trzymam lakiery do paznokci! Polecam sprawdzić ten pomysł bo jest bardzo niedrogi, a praktyczny i niesamowicie ułatwia życie :)
    Adres e-mail: zajac.comenius@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Obserwuję jako: Paulina Żuk (zatopiona54)
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Kosmetyki trzymam we wszelkiego rodzaju pudłach i pudełeczkach:) Wiem, że nie jest to najlepsza i najładniejsza metoda ale tylko w taki sposób jestem w stanie odnaleźć moje skarby ;) Pudełka mam podzielone w jednym kosmetyki do twarzy w drugim do ciała itp.. ostatnio założyłam jeszcze pudełko na produkty z krótkim terminem ważności
    Adres e-mail:paula541804@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Obserwuję jako: Ola (kliknęłam jako 1000 obserwator juhuuu :D)

    Udostępniłam informację: TAK, na moim profilu na facebooku https://www.facebook.com/profile.php?id=100007527767839
    Moja odpowiedź: Mój sposób? Pudełka po butach! Wiadomo, jak każda kobieta butów kupuję dużo.Skoro z butów korzystam,to czemu nie zrobić tego samego z pudełkami? Kupuję do tego : papier prezentowy (najpiękniejszy jaki znajdę), stare zasłony w second handach (mają przepiękne wzory i są tanie!), ozdoby typu: tasiemki, guziki, koraliki, kokardki. I zaczynam tworzyć! Za małe pieniądze mam naprawdę cudowne miejsce, na trzymanie swojej biżuterii :)
    Adres e-mail: azurawska93@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *swoich kosmetyków, jejku :D

      Usuń
  27. Obserwuję jako: mrumru

    Udostępniłam informację: TAK http://mrumru89.blogspot.com/ na pasku bocznym

    Moja odpowiedź: dwa lata temu przerobiłam skrzynkę na klucze na skrzyneczkę na kolczyki :) dorobiłam haczyków i wkleiłam na drzwiczki koronką na której można zawieszać (zachaczając) kolczyki :) to jeden z moich sposobów

    Adres e-mail: mrumru89@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

  28. Zapraszam na bloga z konkursami/rozdaniami, możesz dodać także swój konkurs ; )
    http://blogowekonkursy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Obserwuję jako: Alicja ;-;
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Jestem bałaganiarą :D Wezmę coś, odłożę gdziekolwiek.. i potem szukam parę dni. Jak coś mi się chce to odłożę na miejsce, chociaż dość rzadko. Ew. mam takie dość spore pudełko gdzie chowam wszystko, jednak jest już zapchane, i muszę ładować rzeczy do szuflad, ew. kilku innych również zapchanych pudełek. Kuferek jest duży i bardzo przydałby mi się.
    Adres e-mail: kitikat626@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Obserwuję jako: Kaczmarta - Kaczka z piekła rodem
    Udostępniłam informację: https://www.facebook.com/kaczkazpieklarodem/posts/817238674993632
    Moja odpowiedź: Jestem niezwykle uporządkowaną, skrupulatną i dbającą o ogólny ład osobą... niestety tylko w mojej głowie. Uwielbiam patrzeć na cudowne toaletki, które zdobi pachnąca świeca i piękny kwiat, a każdy produkt podlega segregacji kolorystyczno - rodzajowo - firmowej. W głębi duszy wierzę w to, że osiągnę kiedyś stan nirwany kosmetyczno-porządkowej i uwolnię się od cierpień związanych z bałaganem ( o ile coś takiego w ogóle istnieje ). Tymczasowo jednak, w myśl zasady każdy orze jak może i jak się nie ma co się lubi to się kradnie co popadnie za toaletkę w moim wynajmowanym gniazdku robi mi biurko otrzymane w spadku bynajmniej nie po dziadku. Z pomocą w organizacji przyszły mi organizery - oczywiście zakupione w Biedronce, dodatkowo zaadaptowałam na podobny jeden z organizerów biurowych. W ten sposób zawsze pod ręką mam pomadki, błyszczyki, kredki do oczu, tusze do rzęs, eyelinery, cienie do brwi i bazy. Wstyd się przyznać, ale lusterko, któremu podłoga przymusowo amputowała nóżki spoczywa w koszyczku do którego z każdym kolejnym dniem dorzucam nowe produkty używane do makijażu, aby przy sobocie na nowo poodkładać je na swoje miejsca. Z boku cichutko, nie rzucając się w oczy wygląda mała lampka, a przed nią pyszni się różowa doniczka z pędzlami do makijażu - ładnie to wygląda jednak docelowo zastanawiam się nad schowaniem ich gdzieś w czeluściach biurka, aby nie zbierały codziennego kurzu.
    Na szafce obok biurka spoczywają dwa pudełka w różowo-kolorowe wzorki. Kupione rzecz jasna w wymienionym wcześnie owadzie. W jednym z nich trzymam moje róże, rozświetlacze i brązery. W drugim - o wiele większym spoczywają wszystkie moje cienie do powiek łącznie z paletkami Sleeka. Obok nich stoi szmaciany organizerek wątpliwej jakości, w którym jak żołnierze na baczność stoją moje podkłady i bazy. Na samym końcu pomysł sprzed kilku tygodni - mój luby już dawno temu kupił mi plastkowe, przezroczyste skrzyneczki z uchwytem w jakimś markecie budowlanym. Mają przegródki i łatwo namierzyć w nich konkretny produkt. Długo zmieniałam mieszkańców tego domku, aż ostatecznie padło na lakiery. Przegródki układam dowolnie tak, że lakiery mogą ustawiać się całymi rodzinkami.
    Reszta kosmetyków stanowi radosny misz maszaktualnych potrzeb. O ile maseczki w saszetkach czy próbki mają swoje osobne pudełeczka, o tyle kosmetyki pielęgnacyjne rozstawione są rządkami w grupach tematycznych, wszystkie w zamkniętych szafkach z dala od promieni słonecznych. Do przodu staram się wystawiać te produkty, które mają krótszą datę, z tyłu zaś chomikuję te z dłuższą. Dwa osobne kartony wypełniają żele pod prysznic i balsamy czyli kosmetyki, których mam zdecydowanie za dużo.
    W sumie sam system organizacyjny nie jest najgorszy, niestety niefunkcjonalny układ mebli i pokoju, który pamięta czasy PRL-u nie napawa mnie nawet chęcią do nadania temu wszystkiemu lepszej oprawy. Kuferek z pewnością rozweseliłby całość, a i kobietki, które czasami maluję czułyby się bardziej jak u profesjonalistki, a nie radosnej amatorki szalonego bałaganu :)
    Adres e-mail: kaczmartak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Obserwuję jako: Farizah (Kobieta z Filiżanką kawy...)
    Udostępniłam informację: TAK/ https://www.facebook.com/KobietaZFilizankaKawy/posts/608488149272220
    Moja odpowiedź: Mój ulubiony sposób na organizacje kosmetyków to miec je wszystkie w jednym miejscu w specjalnych przedziałach bądz szufladach. Trzeba tylko pamiętac żeby zawsze po użyciu chować je na miejsce a ja mam z tym problem niemały:) Ale na krótki okres się spisuje:) Małe kosmetyki mam w takich specjalnych pudełeczkach z pleksy, zeby się nie zgubiły. Plexa jest przezroczysta i w ten sposób wiem co gdzie mam.
    Adres e-mail: oktawia.farizah.bojko@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Obserwuję jako: MAZGOO
    Udostępniłam informację: TAK/ - mój blog - MAZGOO.BLOGSPOT.COM

    Moja odpowiedź: Do niedawna rzucając w moim otoczeniu słowo kosmetyki - wszyscy kojarzyli to z totalnie zastawionym pokojem, miałam je na półkach, w szafach ( bo mimo iż łazienka sprawiała wrażenie gumowej- jednak przestała mieścić różnego rodzaju mazidła :) )
    Niedawno przeszłam gruntowne przemeblowanie a nawet własnoręczne przetapetowanie i przemalowanie pokoju :) z baroku przeszłam w styl bardziej skandynawski. postanowiłam uporządkować ten chaos nad ktorym jedynie ja panowałam , wreszcie kupiłam porządny mebel :) ogromną komodę składającą się z 6 wielkich i głębokich szuflad ;) Był to genialny impuls aby wreszcie nadać swym kosmetykom które tak uwielbiam porządne mieszkanko, w ORGANIZACJI kosmetyków pomogły mi pudełka po znanych już wszystkim boxach, w moim przypadku są to pudła po glossyboxach, praktycznie wszystkie są pudrowo-różowe więc w białej komodzie wyglądają niezwykle malowniczo :) aby łatwo je rozróżnić wydrukowałam na papierze samoprzylepnym, małe, ozdobne karteczki które szybko informują mnie o zawartosci :)
    Każde pudełko zostało opisane - 1 zawiera tylko lakiery, 2- pomadki i błyszczyki 3- tusze do rzęs i eyelinery, 4- to pudełko z próbkami, 5- trzyma w sobie pedzelki, 6 to akcesoria do paznokci - pilniczki itp. 7 zawiera podkłady i pudry w 8 mam kosmetyki których używam codziennie ;) taka mini kosmetyczka zawierająca róż, bronzer, rozświetlacz, tusz i eyeliner :) nie sądziłam,że pudełka na coś wykorzystam a nie ukrywam bardzo się przydały, butelki itp. większe pojemniki - trzymam w sztywnych pojemnikach - pseudo skórzanych :) sa duże i mieszczą format A4 więc nie ma problemu w zamknięciem denka nawet jelsi są w nim duże 1000ml odzywki :) pudła wyglądają schludniej i same w sobie są elementem dekoracyjnym :) jestem dumna z tego co osiagnełam w swoim domu rodzinnym ;) Od pół roku pomieszkuje ze względu na prace ze swoim chlopakiem, jestem u niego poł miesiąca i mimo iż udostepnił mi mój Ukochany M. szafe i komodę to mieszcze się tylko z ubraniami i książkami, kosmetyki stale się gdzieś przewracają, widzę ,że troche mu to przeszkadza, ja staram się pilnować ale wiadomo - nie zawsze jest gdzie te swoje kolorówki ułozyć, tym bardziej,że jestem alergikiem i muszę naprawdę przemieszczać się z ogromem kosmetyków bo inne mnie podrażniają... Szukałam wielokrotnie takiego kuferka, zazwyczaj trafiałam na skrzynki majsterkowicza :D parę razy byłam tak zdesperowana i nawet stałam już pod kasą w OBI ale zawsze chłopak żartował,że zmieniam branżę i nie pozwalał mi kupić ;) więc nadal poszukuję... Szczęściara ta która dzięki tomu stanie się poukładaną kuferkowiczką :)
    pozdrawiam ciepło i ZAPRASZAM NA ROZDANIE DO MNIE :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Anonimowy09:00

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  34. Obserwuję jako: dobiezka
    Udostępniłam informację: nie
    Moja odpowiedź: Nie mam takiego systemu! :D Ale wyznaję zasadę, że tylko geniusz potrafi odnaleźć się w chaosie porozrzucanych po całej łazience kosmetyków. Kiedyś mama mi je "poukładała" i nic nie mogłam znaleźć. Więc niech żyją swoim życiem, ponieważ wtedy jest większa szansa, że je odnajdę i się pięknie odpicuję! :D
    Adres e-mail: dobiezka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Obserwuję jako: Justyna Pezdek
    Udostępniłam informację: NIE
    Moja odpowiedź: Moja odpowiedź będzie tak uboga jak ubogo przedstawia się mój sposób przechowywania kosmetyków ( i biżuterii zresztą też) :) Kosmetyki do pielęgnacji stoją albo przewracają się w szafce na dwóch półeczkach (ostatnio zapanował tam mały bałagan więc częściowo 'leżą' :)), tak zwaną kolorówkę trzymam w plastikowym pojemniku po.... owocach kiwi. No cóż... mówiłam, że będzie ubogo ;) Biżuteria natomiast gnieździ się w metalowym opakowaniu po czekoladkach, drobniejsze kolczyki w pudełkach po pierścionkach, a bransoletki i naszyjniki przewiązane wstążeczkami, żeby sprawiać chociaż wrażenie, że panuje tam porządek ;)
    Adres e-mail: magda38912190@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratulacje Kaczuszko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger