PLANETA OGRANICA - kremy do rąk - porównanie

Kremy do rąk to kosmetyk używany przeze mnie najczęściej. Kupuję ich niezliczone ilości i wszystkie zużywam. No, chyba że jest taki kiepski, że się nie da. Moja skóra rąk przyjmuje też mnóstwo nieudanych kremów do twarzy, a ostatnio nawet maseczkę nawilżającą. Mimo to wcale nie wygląda szczególnie pięknie czy młodo - od czasu do czasu pojawia się u mnie egzema, która powoduje, że dłonie sprawiają wrażenie suchych i niezadbanych.

krem do rąk z kakao
W trakcie poszukiwań najlepszego kremu do rąk natrafiłam na produkty rosyjskie firmy Planeta Organica. Z serii, która mnie zainteresowała najbardziej (przyznam się, opakowania wpadły mi w oko...;)) jest do wyboru pięć różnych kremów, bazujących na organicznym: kakao, maśle shea, oleju z rokietnika zwyczajnego, oliwie z oliwek oraz oleju cedrowym. Ja wybrałam pierwszy i ostatni z tej listy, nie kierując się zupełnie niczym. Ot, taki tam chybił-trafił


Producent opisuje krem na bazie organicznego kakao jako: krem do rąk stworzony w oparciu o organiczne ekwadorskie masło kakaowe odżywia i doskonale nawilża. Natomiast drugi, z organicznym olejem cedrowym jako: krem wzbogacony o naturalny olej z cedru syberyjskiego odżywia, regeneruje i chroni skórę przed nadmierną utratą wilgoci.

Skład kremu na bazie kakao: Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (organiczne masło kakaowe), Glyceryl Stearate, Sodium Stearoyl Glutamate, Octyldodecanol, Glycerin, Cocoglycerides, Palmitic Acid, Stearic Acid, Glyceryl Stearate Citrate, Simmondsia Сhinensis Oil (olej jojoba), Echinacea Angustifolia Leaf Extract (jeżówka wąkolistna), Tocopherol (witamina E), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny pszenicy) , Aqua, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

Skład kremu z olejem cedrowym: Aqua, Cedrus Deodara Wood Oil (organiczny olej z cedru syberyjskiego), Glyceryl Stearate, Sodium Stearoyl Glutamate, Octyldodecanol, Glycerin, Cocoglycerides, Palmitic Acid, Stearic Acid, Glyceryl Stearate Citrate, Calendula Officinalis Extract (nagietek lekarski), Viburnum Opulus Seed Oil (olej z kaliny kolarowej), Tocopherol (witamina E), Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

Składy są bardzo podobne. Oba kremy mają tę samą bazę i różnią się jedynie składnikami aktywnymi. Obietnice producenta są konkretnie i nie na wyrost. 

Jakie jest moje zdanie odnośnie tych kremów? Przede wszystkim podoba mi się design opakowania. Jest proste, nieudziwnione i przyjemne dla oka. Tubki są wygodne w użyciu i nie odkształcają się nawet przy końcówce kremu. W dodatku przed pierwszym użyciem należało ściągnąć zabezpieczające sreberko - lubię to! Konsystencja kremów jest bardzo podobna, ani za gęsta, ani za lekka. Jednak rozsmarowując je w rękach czuć jakby wodę, więc należy zrobić to natychmiast, bo szybko się wchłania i gdy się zagapimy część dłoni może nie dostać swojej porcji :D Po użyciu na skórze pozostaje odczuwalna satynowa warstwa, która się nie klei i nie pozostawia śladów na klawiaturze. Krem z kakao pachnie gorzką czekoladą z odrobiną marcepanu, całkiem przyjemny zapach, jednak nie z kategorii tych, co otwieram tylko po to, by powąchać. Zapach kremu z olejem cedrowym niestety mi nie odpowiada. Przypomina mi te zielone choinki dyndające przy lusterku samochodowym, a jeśli jest coś, czego nie cierpię najbardziej na świecie, to odświeżacze do samochodu. Wie każdy, z kim kiedykolwiek jechałam (chyba, że trasa krótka, to staram się wytrzymać). Oba zapachy utrzymują się na skórze, jednak nie są na tyle nachalne, że czuć je przy zwykłym używaniu. Wiecie, do recenzji wącham rękę, normalnie tego nie robię :D

Co do działania, to oba z nich mają plusy i minusy. Po pierwsze na nawilżają spektakularnie. Na letni i jesienny czas są OK, ale gdybym używała ich zimą... Mogłyby nie dać rady, tak myślę. Krem z kakao nawilża lepiej od tego z olejem cedrowym, znowu po użyciu tego drugiego czuję, że lepiej regeneruje on moje dłonie i sprawia, że są gładsze i wyglądają zdrowiej. Oba kremy świetnie dbają o skorki wokół paznokci i o same paznokcie, co prawdopodobnie zawdzięczam olejom.

Podsumowując, to całkiem przyjemne kremy, jednak nie stały się ulubieńcami, ani must-have'ami w dziedzinie nawilżania rąk. Taki fajny dodatek do zamówienia, kiedy brakuje Wam kilku złotych do osiągnięcia pełnej kwoty (prawie zawsze tak robię:D). Chyba, że nie masz supermegawymagającej skóry rąk, w takim razie mogą Ci bardzo przypaść do gustu. Moja jest trudna w obsłudze. 

I choć nie urzekły mnie wyjątkowo, to i tak ich działanie na skórki i paznokcie zachęca do wypróbowania kolejnego kremu tej serii. Oliwy z oliwek nie lubię w kosmetykach, więc pewnie skuszę się na rokitnika. Miałyście może? Polecacie?

Gdzie kupić kremy? Tutaj KLIK w cenie 9,90 zł.

pielęgnacja rak rosyjska
krem do rąk olej cedrowy
krem do rąk planetaorganica

63 komentarze:

  1. Mam z tej serii krem oliwkowy, ale leży w zapasach i czeka na swoja kolej.
    Ale widzę, że powinnam się z nim poznać jeszcze zanim jeszcze zima przyjdzie, bo wtedy może być za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, chyba że nie masz większych problemów ze skórą dłoni. Moje niestety są suche i czuję, że w zimie mógłby nie dać rady.

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze, może przy okazji wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemne kremy, zwłaszcza jeśli nie masz bardzo wymagającej skóry rąk :-)

      Usuń
  3. Miałam z tej serii kakaowy i nie przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem dlaczego? Mi się całkiem całkiem podoba :-)

      Usuń
  4. lubię czytać takie porównania. ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Ostatnio własnie po głowie chodzą mi wciąż porównania, zamiast zwykłe recenzje jednego produktu solo :-) I gdzie się da, takie rozwiązanie będę stosować :-)

      Usuń
  5. Ja dla tych zapachów to jestem kupiona! Więc możliwe, ze w następne lato beda moje : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W trakcie wakacji powinny być idealne :-)

      Usuń
  6. Nie miałam... Opakowania rzeczywiście fajne. Kremy do rąk, również kupuję na potęgę. Moje ulubione to Payot, Clarins, Ahava, Nuxe i Locherber, który wchłania się natychmiast i wyleczył mi egzeme. Kolejny do sprawdzenia to Laura Mercier ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się Laura Mercier okrutnie :-)

      Usuń
  7. Ja z tej serii cacao mam peeling, krem i żel. Zapach mnie zawiódł.,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam peeling i zapach mi się całkiem podoba :-) Ale mój nos to w ogóle dziwny jest :D

      Usuń
  8. Nie dziwię się że skusiłaś się na nie przez opakowanie, jest piękne :) I lubię takie rzadsze formuły jeśli chodzi o kremu do rąk także muszę o nich pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię taką prostotę w opakowaniach :-)

      Usuń
  9. rzeczywiście opakowania wpadają w oko, ciekawe produkty ;)

    claudiaa11225.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Też jak brakuje mi kilku złoty do bezpłatnej dostawy to szukam jakiegoś kremu do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama :D

      Usuń
  11. Fajnie, że mają folijki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. opakowania i sklady ok, tylko teraz niepolitycznie rosyjkich kosmetykow uzywac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ale dystrybutorzy polscy, a jak skończę używać to podupadną ;)

      Usuń
  13. Właśnie gdzieś doczytałam, że kiepsko nawilżają, więc się nie skusiłam. Teraz mam polską, tanią Anidę, i robi wszystko, czego od kremu oczekuję. Zawiera parafinę, ale w niewielkich ilościach, a odrobinę otoczki na dłoniach lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś anidę, ale zostawia taką otoczkę, której nie lubię... ale fakt, ogólnie nawilża lepiej niż większość kremów.

      Usuń
  14. Wyglądają zachęsająco, szkoda, że okazały się przeciętne ;) może jednak kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz dużych problemów z suchą skórą dłoni, to mogą okazać się super :-)

      Usuń
  15. Fajne mają składy, szkoda że są tylko ok, bo ja też szukam takiego super nawilżacza do rąk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja też cięgle szukam. Jeszcze nic ni epobiło Isany z 5% mocznika :-)

      Usuń
  16. fajne zdjęcia, moje dłonie może nie są szczególnie wymagające ale muszę je regularnie nawilżać bo szybko stają się suche i szorstkie, nie miałam tych kremów ale będę pamiętać, że to raczej średniaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie są bardzo wymagające, to właśnie dla Twoich dłoni mogłyby się świetne sprawdzić, tak myślę. Bo fajnie zmiękczają i widocznie regenerują :)

      Usuń
  17. Anonimowy10:25

    Mam rokitnikowy - pięknie pachnie ;-) ale to faktycznie leciutki krem na lato, do używania w ciągu dnia. Do suchych dłoni za słaby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info! W takim razie na pewno się na niego skuszę przy okazji jakiś rosyjskich zakupów:-) Będzie używany na zmianę z innymi kremami, ale ostatnio rokitnik mnie bardzo interesuje, więc się nie oprę.

      Usuń
  18. Dla moich nie wymagających dłoni wystarcza byle jaki krem i są zadowolone. Moja mama ma jednak problem z suchą skórą i u niej najlepiej sprawdza się Neutrogena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie Neutrogeny nie lubię do rąk :-( Kilka dni temu ją skończyłam, a raczej zmęczyłam. Nie lubię warstwy, którą zostawia.

      Usuń
  19. krem do rąk to kosmetyk, który u mnie zużywa się najwolniej. Bardzo rzadko używam, ale pewnie dlatego, że po prostu nie mam problemu z przesuszonymi dłońmi. Tym bardziej teraz, kiedy kilka razy dziennie smaruję ciążowy brzuszek własnoręcznie robionym balsamem z masła shea, oleju kokosowego i oleju ze słodkich migdałów. Przy okazji więc nawilżam dłonie. W tej chwili tubka kremu do rąk zalega w mojej łazience od marca a zużyłam może 1/3. A może nawet i to nie. Taki ze mnie zużywacz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie szczerze zazdroszczę, tez bym chciała nie mieć problemu z suchą skórą dłoni. Od marca to ja zużylam chyba kilkanaście kremów :D Fajny sposób na ciążowy brzuszek :-)

      Usuń
  20. nie mogę zmusić się do systematycznego wmasowywania kremów w moje dłonie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To oznacza, że nie musisz i szczerze zazdroszczę :-)

      Usuń
  21. Do tej pory skupiałam się jedynie na kosmetykach do włosów w obrębie tej marki, które sprawdzają się u mnie bardzo dobrze :) Podobnie z resztą jak oczyszczajaca maseczka do twarzy. Nie miałam jeszcze okazji uzywać kremów do rąk, które dorzucę pewnie przy okazji kolejnego zamówienia :)
    Pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do twarzy jeszcze nic nie miałam, mam jakąś dziwną awersję do rosyjskich kosmetyków do twarzy. Zupełnie nie wiem dlaczego i nie umiem tego wytłumaczyć :-)

      Usuń
  22. Planowałam kupić 'kakałko' ale specjalnie dla kremu do rąk zamówienie robić bezsens :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, mi też wpadają tylko przy okazji jakiś innych, konkretniejszych zakupów :D

      Usuń
  23. przy okazji zakupów skuszę się bo uwielbiam kremy do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo ciekawe :-) Może nie idealne, ale mają kilka plusów. No i naturalny skład... :-)

      Usuń
  24. Takie dosc delikatne te kremy. bardzo mi sie podobaja ich opakowania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, przez nie je kupiłam :D

      Usuń
  25. Miałam z masłem shea i jest dla mnie za słaby. Moje dłonie jakby "wypijały" krem momentalnie i nie zostawiał żadnej warstewki na skórze. Fajny na dzień, gdy nie chcę, żeby ręce mi się lepiły, ale raczej do niego nie wrócę i chyba żadnego z tej serii już nie wypróbuję po Twoim poście. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych już pewnie też nie wybiorę, ale marzy mi się jeszcze rokitnik, bo olej z rokitnika mnie interesuje bardzo ostanio :-)

      Usuń
  26. Opakowania też przykuwały moją uwagę na stronie z kosmetykami rosyjskimi jednak nie skusiłam się na nie. Podczas następnego zamówienia - kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz wielkiego problemu ze skórą rąk to może Ci się spodobają :-)

      Usuń
  27. Ja jestem mega zacofana w tej kwestii ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie rosyjskich kosmetyków? :-)

      Usuń
  28. Nie znam tych kremów i raczej się na nie nie skuszę. Póki co mam kilka kremów do zużycia, w tym 2 moje ukochane z The Secret Soap Store - polecam Ci szczególnie wersję porzeczkową i pomarańczową, pachną super ale i działanie mają naprawdę rewelacyjne, regenerują suchą skórę i dobrze nawilżają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam straszną ochotę na wersję porzeczkową :-)

      Usuń
  29. pewnie byłyby dla mnie za słabe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz suchą skórę rąk, to tak :-)

      Usuń
  30. Przyznam się szczerze, że nie miałam okazji używać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto 'skosztować' jeden z nich przy okazji jakiegoś rosyjskiego zamówienia :-)

      Usuń
  31. z tych rosyjskich kosmetyków jeszcze nie miałam kremu do rąk... ale bardzo lubię balsamy do rąk z P&R i mimo, że używałam wielu innych też wcale nie najgorszych specyfików do pielęgnacji dłoni do P&R zawsze chętnie wracam:)

    pozdrawiam ciepło
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie wypróbować wersję otulającą z P&R bo balsam spisał się świetnie. Znowu wersja trawa cytrynowa za słabo nawilżała. Ten z żurawiną jest całkiem OK :-)

      Usuń
  32. Mam wersję z rokitnikiem i... dla mnie to po prostu fajne smarowidło do torebki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger