5 kosmetyków, które uważałam za niepotrzebne, a okazały się strzałem w 10!

Lipcowy post o 5 kompletnie zbędnych kosmetykach (KLIK) spotkał się z Waszą aprobatą, co bardzo mnie cieszy. Każdy z nas ma inne zdanie, ale fajnie, że idea wpisu się Wam spodobała. Dlatego dziś przygotowałam dla Was moją i tylko moją listę pięciu kosmetyków, które uważałam za kompletnie niepotrzebne, a okazały się... no, same zobaczcie. 

niepotrzebne kosmetyki


1. Tyle lat malowania paznokci, tyle wieczorów zmarnowanych, czekając aż wyschną, tyle nerwów nadszarpniętych, bo znów się coś odbiło na płytce... A wystarczyło kupić wysuszacz. Lakier schnie w kilka sekund, po kilku minutach można już do łazienki (zawsze się chce siku, kiedy paznokcie są mokre, wiadomo) pościel się nie odbija, a przy okazji trwałość lakieru jest wydłużona. Głównie używam Essie good to go. Możecie polecić coś innego i fajnego?

2. Jeszcze dziś pamiętam jak sceptycznie podchodziłam do tematu skarpet złuszczających. Teraz uważam, że to świetny produkt, na pewno do niego wrócę za niedługo. Niestety skarpety różnych marek różnie u mnie działają, teraz mam ochotę wypróbować Tony Moly. Ale wiem, że w razie czego mogę sięgnąc po Magic Foot Peel, bo świetnie się u mnie sprawdziły. (KLIK)

3. Podobnie dyskusja na temat wód termalnych. Zabawny był dla mnie fakt, że nabijają wodę w butelkę, a potem, no cóż... ludzi w butelkę. Jednak po kilku pierwszych użyciach wiedziałam już, że bardzo się polubimy. (KLIK) (KLIK)

4. Długo nie mogłam pojąć, jak można nie wycinać skórek. No jak? Moje twarde, szybko rosnące skórki aż prosiły się o cążki! Jednak tyle się naczytałam o preparacie Sally Hansen do usuwania skórek, że jak zobaczyłam go na przecenie za niecałe 15 zł, to kupiłam bez chwili namysłu. W ogóle nie żałuję! Niesamowicie ułatwia mi pielęgnację paznokci. (KLIK)

5. Suchy szampon - dwa słowa zestawione na zasadzie przeciwieństwa. Praktycznie się wykluczają! Ale mnie to śmieszyło! Jednak użyłam go kilka razy i zupełnie przestało mi być do śmiechu... Na co komu suchy szampon - (KLIK)

Mam dla Was niespodziankę! Chciałabym, żeby jedna z Was mogła przekonać się na własnej skórze (głowy;)) jak fajny jest suchy szampon. Wygrałam ostatnio na stronie facebook'owej Batiste (KLIK) jeden szampon do wyboru, jednak mam kilka w kolejce i to bez sensu, żeby do mojego zbioru dołączył kolejny. Dlatego oddaję go Wam! Wystarczy, że na końcu komentarza napiszecie swój adres e-mail, wtedy będę wiedziała, że się zgłaszacie. Na zgłoszenia czekam do 20 września do północy, wylosuję zwycięzcę, a wyniki podam w tym poście w ciągu kilku dni. Wysyłka na terenie Polski. Powodzenia!

EDIT: Przepraszam, że tyle to trwało, ale ostatnimi dniami miałam bardzo ograniczony dostęp do Internetu. Wylosowałam zwycięzcę, a jest nim... Gratulacje! Już piszę do Ciebie maila :-)))


Chętnie się dowiem, czy podobnie jak ja, uważaliście kiedyś coś za kompletnie niepotrzebne, a po pewnym czasie zmieniliście zdanie o 180 stopni...? :-)

LINKI:
- 5 kompletnie zbędnych kosmetyków.
- 5 niekosmetycznych kroków do pięknej cery.
- Co mnie rozgrzewa w jesienne wieczory?
- Jak się pozbyć stosu półproduktów i nie zwariować?
- Przegląd 15 kwiatowych T-shirtów.

77 komentarzy:

  1. Anonimowy14:04

    W moim przypadku suchy szampon po przetestowaniu okazał się jednak kompletnie zbędny - zwyczajnie nie działa, mam zbyt tłuste włosy i suchy szampon odświeża je na max 2 godz, a potem jest jeszcze gorzej niż gdybym go nie użyła. Poza tym szczerze mówiąc kompletnie nie wyobrażam sobie nie umyć rano włosów i chodzić z brudnymi, tyle, że zamaskowanymi pudrem z szamponu. Wierzę jednak, że u osób, które nie mają większych problemów z przetłuszczaniem, szampon może się sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja mam problem z przetłuszczaniem, a ostatnio nawet większy niż zawsze. Ale suchy szampon nie stosuję, gdy włosy są już nieświeże, tylko niedługo po umyciu włosów, jeśli wiem, że za parę godzin mam ważne wyjście i chcę tę świeżość przedłużyć. Nie używam go często, ale teraz bym się już bez niego nie obeszła. Zwłaszcza, że tuż po umyciu moje włosy u nasady są fajne i świeże, natomiast te na długości... spuszone i wyglądają brzydko. Dopiero po kilku godzinach od umycia zaczynają wyglądać OK. I tak muszę utrafić między spuszeniem końcówek a świeżością u nasady :D

      Usuń
    2. Anonimowy15:20

      No cóż, ja myję włosy codziennie rano przed wyjściem do pracy, więc Twój system u mnie nie miałby najmniejszego zastosowania. Wszystko zależy od tego, co kto ma na myśli pisząc " problem z przetłuszczaniem" ;-) Moje włosy po kilku godzinach od umycia nie zaczynają wyglądać OK, tylko coraz gorzej.

      Usuń
    3. Chodzi mi o to, że włosy na długości po kilku godzinach zaczynają dopiero wyglądać OK. A te u nasady już nie ;-)

      Usuń
    4. Anonimowy16:30

      Ok, rozumiem. Tak czy siak uważam, że przy włosach tak mocno tłustych jak moje suche szampony na nic się nie zdają ;)

      Usuń
    5. Wiadome, wszystko zależy od indywidualnych preferencji :-)

      Usuń
  2. Oj tak i ja miałąm tak samo z wieloma produktami :) Wysuszacz ? Kiedyś nim gardziłam i nie wierzyłam w jego własciwoście , a teraz nie wyobrażam sobie bez niego życia :D To, że zawsze od razu po pomalowaniu chce mi s się do łazienki to tradycja :D Cały czas planuje wypróbowanie skarpet złuszczających, szczególnie teraz, po lecie :)

    frambuesaa4@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Żal mi teraz bo ja oddałam tę kurację do stóp koleżance :D Obawiałam się tego łuszczenia... a tu kolejne pozytyw o niej :)

    kornelia.wlosiak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie Good To Go się nie specjalnie sprawdził. Jako wysuszacza używam Poshe i go uwielbiam, według mnie bije na głowę GTG i Seche Vite, więc serdecznie polecam ;)

    Akurat nie mam w zbiorach suchego szamponu, więc się zgłaszam: katarzyna.marika@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam tak również ze skarpetkami złuszczającymi Botanicał Choice i podkładem Rimmel Stay Matte który fantastycznie sprawdza się w roli korektora. Suchy szampon też chętnie przygarnę, więc:
    nona05705@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mnie woda termalna zaskoczyła. Niby nic, a dowilża fajnie. Batiste jeszcze nie miałam, więc chętnie powalczę : anita.barbara@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie rozumiałam o co chodzi z tymi wodmi termalnymi ;)
    Potem kupiłam wodę winogronową Caudalie i moje podejście się diametralnie zmieniło :) O, jeszcze olejki do skóek mnie dziwiły - co to, zwykły krem do rąk nie wystarczy? ;) Ale kiedy miałam słabe paznokcie, sięgnęłam po Regenerum i efekty mnie zadziwiły! :)

    magdanawakacjach@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja ciągle obstaje przy tym, że właśnie woda termalna nie jest mi niezbędna ;)

    amela0@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmm aż mam ochotę nabyć te wszystkie rzeczy! Woda termalna - moje marzenie. Pozdrawiam!
    nefri20@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Woda termalna też wydaje mi się zbędna, ale sporo dziewczyn zachwala. Może się skusze.

    millena90m@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  11. Mi suchy szampon nie odpowiadał - ostatni raz używany ja wiem z 5 lat temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się przydaje bardziej jako podnoszenie włosów u nasady :-)

      Usuń
  12. Wysuszacz to i moje odkrycie, nie wiem dlaczego wcześniej tego nie używałam :) Pierwsze moje kroki w tym kierunku poczyniłam za pomocą wysuszacza płynnego z Essence, który był tłusty i brudził wszystko co się dało, jednak później sięgłam po wersję lakierową, która przyniosła mi ulgę :),
    eliksir1681@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. zgłaszam się :)
    madzia3991@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  14. przydałby się - szczególnie ,że nadchodzi pora "czapkowa " i moje włosy szybciej się przetłuszczają
    martul31@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaintrygowała mnie 2 poszukuję czegoś takiego, a jak to zwykle ja - nie mogę się zdecydować i poszukuję opinii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ze zdjęcia, czyli Magic Foot Peel są super, zadziałały u mnie tak jak powinny. Niestety te z Biedrony, czyli purederm w ogóle nie są fajne.

      Usuń
    2. Te co mi wysłałaś, czyli Purederm są nawet spoko, ale spodziewałam się lepszych wyników, złuszczenie nastąpiło po 4 dniach trochę skóra zeszła i efektów WOW nie widziałam a szkoda, bo chciałam mieć w końcu gładkie piętki, choć mój TŻ wyczuł różnice po tych skarpetach a nic mu o tym nie wspominałam ;o więc coś tam dały dziękuje :)

      Usuń
  16. Mam mieszane uczucia co do wysuszaczy lakieru. Za każdym razem kiedy jestem już gotowa jakiś kupić, trafiam na jakieś negatywne opinie na temat tego typu produktu i rezygnuję... Chyba najlepiej będzie jeśli jednak jakiś wypróbuję i wyrobię sobie wreszcie własną opinię ;) (mój email: tytezmozesz7@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak na razie suchy szampon nie odpowiada mi w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze chciałam wypróbować ten suchy szampon, niestety nie było mi dane.. :/ Dlatego chętnie się zgłaszam ! :D
    terenia1234mk@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Z Twojej 5 jak na razie zaprzyjaźniłam się najlepiej z wodą termalną i suchymi szamponami. dagmarka.m@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. zaciekawiły mnie te skarpety, nawet bardzo....
    nikolsosna@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie planowałąm wypróbować suchy szampon więc zgłaszam się :)
    magda38912190@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. aż mnie strach bierze, jak pomyślę, że kiedyś używałam do demakijażu tylko pierwszego lepszego mleczka, który był na promocji w Rossmannie :O (oczywiście skład tragiczny) Na rozdanie oczywiście się zgłaszam, sama namiętnie uzywam Batiste, chętnie przygarnę kolejny :) kandynka@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie suche szampony Batiste są zbawienne, skóra głowy (a co za tym idzie: włosy u nasady) przetłuszczają mi się okropnie, myję je codziennie, bo w takich na drugi dzień nie pokazałabym się ludziom, więc suchy szampon czasem jest odskocznią od mycia, po pierwszym zastosowaniu aż się zdziwiłam kiedy moje włosy wytrzymały długie godziny świeże i uniesione u nasady :)
    Aktualnie kończę Batiste Tropical, więc z chęcią przyjmę następny ;D
    monia348@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  24. kusisz oj kusisz tym preparatem do skórek, jak tylko będzie w promocji,nie omieszkam kupić. Co do suchego szamponu, koleżanka używa i chwali sobie, mi jednak ciężko było wydać 15zł na niego... :D
    milenawitkowska1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. skarpety dla mnie nadal są bezuzyteczne ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam jeszcze suchego szamponu, też mi się wydaje niepotrzebny, ale może zmienię zdanie :) Chętnie bym go wypróbowała, dlatego podaję swój e-mail asikkk2@wp.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja właśnie zastanawiam się czy nie kupić suchego szamponu.
    fenikseox@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. ja mogę polecić wysuszacz poshe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* jak wykończę mojego esiaka to się z anim rozglądnę :-)

      Usuń
  29. Ja raczej, jak się nastawię, że coś mi niepotrzebne, to raczej później trudno mi zmienić zdanie. Tak mam właśnie z wodą termalną, która sama w sobie brzmi dla mnie jak dobry żart ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze rozumiem, mam podobnie, długo się opierałam wyżej wymienionym kosmetykom :D

      Usuń
  30. woda termalna mnie ciekawi od dłuższego czasu :)

    mojczyk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja się boję że te szampony bd widac na głowie. Zawsze jednak chciałam spóbowac jakieś wody termalnej. Tyle o nich słyszałam :)
    paul75i1@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. paolciakxd@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. zkkowalska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Co do wysuszacza to polecam Seche Vite albo w sprayu z Abonu :)

    Skarpetki złuszczające czekają na swoją kolej i chyba w końcu zrobię stópkom jesienną odnowę ;)

    Do skórek mam teraz fajny preparat z Wibo, wcześniej miałam z Pierre Rene, ale słaby był.

    Wody termalnej nie używam.

    A co do Batiste to niby mam, ale używam dość rzadko, jakoś nie jest to mój must have ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawi mnie mocno ten w spray'u, dzięki! :*

      Usuń
  35. staram się nie oceniać kosmetyku dopóki całkowicie go nie przetestuję;)
    kasiunia1692@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  36. Miałam to samo z suchym szamponem, długo się opierałam, ale jak wypróbowałam... przepadłam, ciągle mam " pod ręką " :) Moim włosom służą, nie przesadzam oczywiście z ich używaniem, umyte włosy, to czyste włosy, ale przyznam, że nieraz mnie uratowały w " pilnych " sytuacjach :)
    Na preparat do skórek SH czaję się od dłuższego czasu, też chciałabym taką promocję ;) A wysuszacz Essie wpisuję na listę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zdecydowanie nie przesadzam z ich używaniem, bo potrafią podrażnić moją skórę głowy :-)

      Usuń
  37. Muszę wreszcie wypróbować ten preparat do skórek..

    Watchingsunsets16@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. I ja się przekonałam do suchego szamponu :)

    zmojegopunktuwidzenia92@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  39. zgłaszam się :)
    gatta1981@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. Szczerze powiem, że nie miałam jeszcze okazji testowania suchych szamponów i jednak się na to nie zanosi, bynajmniej nie z mojej kieszeni, ale jakoby że zdarzyłaby się okazja wytestowania to z chęcią skorzystam ;)

    Pozdrawiam.

    kaaarooolinciaaa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Obawiam się, że na 5 produktów z Twojej listy 4 nadal uważam za zbędne, taki ze mnie redneck kosmetyczny. :D

    Mówisz, że ten top essie taki dobry? Bo to ten jeden produkt, który uznałabym za potrzebny (gdybym kupiła taki, który działa). Hmm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, za suchy szampon podziękuję. ;)

      Usuń
    2. Jest świetny... dopóki nie zgęstnieje. A gęstnieje mi w połowie butelki, co mnie drażni, Kupiłam niedawno jeszcze jedno opakowanie i jeśli znów zgęstnieje w połowie to szukam dalej.

      Usuń
  42. Z tych produktów, które wymieniłaś dla mnie absolutnie niezbędny jest wysuszacz lakieru w moim przypadku jest to Sally Hansen Insta Dri , skarpety złuszczające i preparat do skórek, aktualnie używam właśnie tego, o którym napisałaś :) Mam w domu wodę termalną Uriage, ale raczej nie uważam jej za coś niezbędnego :p suchych szamponów nie miałam i jak na razie nie planuje ich kupować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi woda termalna jest bardzo potrzebna, bo często robię sobie maseczki z glinek i wtedy bez niej się nie obejdę :-)

      Usuń
  43. Anonimowy12:04

    Z tego co wymieniłaś nie miałam niczego;p Od dłuższego czasu jestm totalną minimalistką jeśli chodzi o kosmetyki.. Ale ciągle chodzi mi po głowie suchy szampon. Parę razy już byłam pewna,że go kupię ale rezygnowałam..:P Muszę chyba wrócić i posprawdzać te wszystkie "niepotrzebne" kosmetyki, bo raz się żyje:p
    pozdrawiam
    olg_a@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Anonimowy14:04

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie miałam niczego z tych kosmetyków :) Z twojej listy uważam 4 kosmetyki za zbędne ;)
    alena.dubrowskaja@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Z wysuszaczem miałam podobnie, Dopiero jakiś czas temu odkryłam jego możliwości i teraz nie wyobrażam sobie malować paznokci bez jego użycia :)

    jolciaa13035@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. ja również nie miałam styczność z niczym z tej 5, dlatego chętnie wypróbuję chociaż szampon :)
    a_nusia93@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Wyłamię się z konkursowego grona by napisać, że bardzo podoba mi się profesjonalny wygląd i cała otoczka Twojego bloga. Jest po prostu taki...wow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dzięki! Nawet nie wiesz, jak mi miło i jak bardzo poprawiłaś mi humor. Staram się jak mogę :-)

      Usuń
  49. Dla mnie takimi produktami "a na co mi to?" była na pewno baza pod lakier i wysuszacz, muszę przyznać że życie stało się o wiele łatwiejsze, od kiedy mam je w moim koszyczku. Co do produktu do usuwania skórek, to zanim sięgnę po SH kupiłam wibo, podobno odpowiednik, ale jakoś ostatnio nie sięgam po niego - olejuję paznokcie i skórki w miarę regularnie więc nie potrzebuję. Suchy szampon kupiłam z ciekawości, mam już kolejne opakowanie i będę wracać do nich na pewno - super sprawa,gdy nie mam czasu umyć włosów, a potrzebuję wyglądać jak człowiek! Szczotka do suchego szczotkowania ciała z Rossmana od kiedy zaczęłam jej używać regularnie pokazała, że faktycznie działa ;)
    PS, nie bierz mojego komentarza pod uwagę w losowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też olejuję, ale moje skorki (a raczej skory!) zawsze były grube... kiedyś wycinałam cążkami, ale odkąd mam SH cążki używane są raz w miesiącu :-)

      Usuń
  50. Chciałabym wypróbować ten suchy szampon, więc biorę udział :)))

    dobiezka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  51. Znam wszystkie 5 produktów i również są u mnie niezbędne :) Jako wysuszacz mam spray z Avonu i też dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie mam łatwego dostępu do produktów Avonu i dobrze! Zawsze to mniej kuszenia :D

      Usuń
  52. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  53. Uwielbiam suche szampony - ratują mnie gdy zdarzy mi się zaspać ... a włosy wymagają mycia, a już nie mam na to czasu.
    Żel do skórek to mój numer 1! Genialnie działa i jest mega wydajny1
    Te skarpetki złuszczające miałam już kilka razy, według mnie są rewelacyjne :)

    GTG Essie muszę kupić, by przekonać się o jego skuteczności na własnych paznokciach :)
    Woda Uriage mnie ciekawi, też muszę kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że z tyloma podpunktami się zgadzasz :-) Mi GTG Essie bardzo pasuje, ma tylko kilka minusów, między innymi w połowie opakowania gęstnieje... :(

      Usuń
  54. Wysuszacz - ten od Essie wypróbuję bo sama nie mogę znaleźć dobrego :)
    Skarpet niestety jeszcze nie dane mi było wypróbować...
    Wodę termalną pokochałam całym serduszkiem :)
    Ze skórkami nie mam dużo problemów, ale od czasu do czasu używam takich preparatów..

    A jeżeli chodzi o suchy szampon... to jest to ratunek dla takiej spóźnialskiej studentki jak ja, która kilka razy w miesiącu nie zdąży rano umyć włosów, a poduszka to ich wróg:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zazdroszczę, że nie masz problemu ze skórkami. Moje rosną grube i brzydkie, delikatnie preparaty na nie nie działały :(

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger