WRZEŚNIOWA WISHLISTA

Że też ja nigdy nie mam problemu z ułożeniem wishlisty. Nie ma szukania, przeglądania stron w poszukiwaniu inspiracji. Dokładnie wiem, co chcę na tej moje zachciankowej liście umieścić. Jedynie ograniczam się do kilku pozycji (bo trzy kosmetyki tej samej firmy liczymy jako jeden!), żeby nie wychodzić poza dziesiątkę. 




Ostatnio weszłam do Hebe, a tu bezczelnie i bez pytania wlazły mi pod nos świece bomb cosmetics. Jelly Baby i Sex on Fire zauroczyło mnie na dobre. Sugar&Spice nie było, ale znając moje upodobania, podejrzewam, że mi się spodoba. Nie wiem kiedy, ale będą moje. Zdjęcia pochodzą z Aromatelli.

Do jednego punktu na liście zaliczam kubek, ciepłe skarpety i nowy kominek. Całkiem nieźle idzie mi to liczenie, prawda? :D 

Od pewnego czasu rozmyślam nad pewną serią kosmetyków - Lulu&Boo. Drogie, ale takie ładne składy i takie ładne opakowania, i tak mnie kuszą... Przede wszystkim mam ochotę na pielęgnację twarzy: żel z wyciągiem echinacei oraz olejkiem z drzewa herbacianego, serum liftingujące z wyciągiem z kwiatów dzikiej róży oraz tonik do twarzy z różą i rumiankiem. Ale na razie skończy się na myśleniu. 

Kolejne trzy kosmetyki, które mi się marzą, a które są bardziej możliwe do spełnienia, to te z Phenome. Przede wszystkim krem do rąk i krem do stóp z serii rozgrzewającej. Używam aktualnie masła z tej serii i się zakochałam. Maska oczyszczająca do włosów tej firmy kusi mnie już od dawna, więc to najwyższy czas, żeby ją wypróbować. Czytałam wiele opinii na jej temat i zdecydowana większość była pozytywna. Teraz czekam na jakieś wielkie promocje na stronie. :D

Kolejnym produktem do włosów (ostatnio je rozpieszczam, dobrze!) są maski Planety Organiki. Znam bardzo dobrze maskę ajurwedyjską, więc z przyjemnością spróbowałabym tajską, marokańską lub toskańską. Miałyście? Możecie coś na ich temat powiedzieć?

Ostatnim elementem na mojej bardzo krótkiej liście są bardzo konkretne lakiery Essie. Wicked i Bordeaux wyglądają tak stuprocentowo jesiennie, że na pewno jeden z nich (a może nie tylko jeden...) wpadnie w moje łapska. Za to Sunday Funday będzie idealny na słoneczne popołudnia. Matko, jakie one są piękne!

Przygotowujecie tego typu listy? Długie są? :D

96 komentarzy:

  1. Serię rozgrzewającą z Phenome również bardzo, bardzo lubię :) Polecam także maskę regenerującą do włosów, w moim odczuciu jest lepsza niż oczyszczająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam na nią ochotę, ale w zapasach mam jeszcze dużo nawilżających, regenerujących kosmetyków, więc się wstrzymałam z marzeniem o niej :D

      Usuń
  2. Kosmetyki Phenome kusza mnie od jakiegoś czasu, czytałam o nich dużo dobrego, ale jeszcze nie miałam okazji ich stosować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero niedawno je poznałam bliżej, a masło rozgrzewające do ciała jest na tyle fajne, że zapragnęłam innych kosmetyków z tej serii.

      Usuń
  3. Z takim zestawem to i zima niestraszna ;) Maskę oczyszczającą z Phenome szczerze polecam, świetnie oczyszcza skórę głowy. A z Essie przyjrzyj się jeszcze Sole Mate.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ją polecasz. Tym bardziej mam na nią ochotę! Właśnie się przyglądnęłam i czuję, że sole mate też chcę :D i chyba jeszcze Licorice D:

      Usuń
  4. Moja chciejlista też jest zawsze długa. Dobrze, że choć czasem przemawia do mnie zdrowy rozsądek. Teraz Essie są w promocji w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo a nie wiesz ile kosztują? :-)

      Usuń
  5. Lulu & Boo mam zamiar kupić, wskoczą na miejsce po REN. Myślę, że może wyniknąć z tego coś dobrego. Chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na oku zwłaszcza te trzy pozycje, które wymieniłam, bo za niedługo się przydadzą :-) Kuszą mnie też produkty do ciała, ale na razie mam za duży zapas i nie będę przesadzać. :-) Mam nadzieję, że okażą się fajne.

      Usuń
  6. Kosmetyki Phenome ciekawią mnie już od dawna, z chęcią wypróbowałabym na przykład ten krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będzie tak fajny jak masło do ciała z tej samej serii, to już się nie mogę doczekać zakupów. :-)

      Usuń
  7. Pozazdrościć zdecydowania :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Na świeczki od BC też mam chęć, muszę je tylko obwąchać w Hebe ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się pojawiły, teraz wiem, które mi pasują :D

      Usuń
  9. Essie jest zawsze piękne!!:D Ja planuje zrobić listę, wydrukować powiesić w pokoju żeby była na widoku... (mojego mężczyzny coby wiedział co kupić :D)


    Podoba mi się Twoja wishlista:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamierzam zrobić niedługo jesienną wish listę na pewno będzie na niej duuuży kubek:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powinnam mieć zakaz kupowania kubków... :)

      Usuń
  11. Wicked i Bordeaux uwielbiam :-) W Hebe teraz dostaniesz 3 Essiaki w cenie 2 :-) Na Phenome mam chętkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, tym bardziej je chcę! :D Niestety nie mam ostatnio Hebe po drodze, chyba zamówię z jakiejś drogerii internetowej :-)

      Usuń
  12. Mmmm, sex on fire, muszę sobie zamówić (ostatnio pałam płomiennym uczuciem do Kings of leon!), kubek i ciepłe skarpeciochy zawsze się przydadzą w okresie jesienno-zimowym ;) Miałam maskę marokańską (czarna, ale zielona jest) i byłam z niej bardzo zadowolona, nie powodowała przyklapu, a włosy były nawilżone, mięciutkie i sypkie. Sama bym wrzuciła jakiegoś Essiaka do kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też od razu skojarzyłam tę nazwę z piosenką :D

      Usuń
  13. dobra matematyka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki już mam ścisły mózg :D

      Usuń
  14. W Hebe są świeczki z Bomb? :> w jakiej cenie? Tylko te 3 zapachy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli się nie mylę to coś ok 34 zł :-) i było więcej zapachów :-)))

      Usuń
  15. ja generalnie nie jestem ogromną fanką list, więc rzadko takowe przygotowuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym zginęła marnie bez list :D

      Usuń
  16. Te świeczki z BC są obecnie na promocji w Minti :)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie niestety lakiery z Essie psują paznokcie i jak po przyłożeniu magicznego pędzelka od razu się łamią, ale kolory mają śliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję, essie są moje naujulubieńsze :-)

      Usuń
  18. Nowy kominek, woski i świece to i mi by się przydaly :D

    OdpowiedzUsuń
  19. w ciepłe skiety też muszę się zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje stopy przypominają kostki lodu, więc bez ciepłych skarpet ani rusz :-)

      Usuń
  20. Też mi się marzą kosmetyki Lulu&Boo. Polecam maskę marokańską. Świetnie nawilża i regeneruje włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sex on fire od razu skojarzyło mi się z zespołem Kings of Leon :D

    OdpowiedzUsuń
  22. skarpety, kubek kominek i świece <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Essiaka sama bym przygarnęła, przy okazji biały kominek no i starczy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę nigdzie znaleźc takiego kominka, który mi się podoba :-(

      Usuń
  24. Właściwie to wszystko bym chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama nie robię takich list, głównie dlatego, że nie miałabym cierpliwości do komponowania grafiki. ;) Ale lubię do kogoś zaglądać, choć czasem zarażę się jakimś chciejstwem, co nie jest szczególnie rozsądne./

    Maska tajska PO właśnie dobija dna, działała na początku świetnie, potem bardzo dobrze, ale zapach jest tak wkurzający, że pewnie jej już nie kupie. Ajurwedyjska grzecznie czeka, aż zużyję tajską, na razie tylko co jakiś czas ją otwieram, rozkoszuję się przyjemniejszym zapachem i pięknym wyglądem. Marokańska u mnie się nie sprawdziła ze względu na zawartość oliwy z oliwek, a toskańskiej nie wypróbuję z tego samego względu.

    Lakiery bardzo ładne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to ja uwielbiam je komponować, choć nie wygląda to co prawda tak, jakbym chciała, ale przygotowywanie takich kolaży działa na mnie relaksująco :D

      Przekonałam się, że oliwa i u mnie nie najlepiej się sprawuję, więc pewnie postawię na tajską. Ale jeszcze nie wiem, jeszcze myślę, tak trudno się zdecydować :D

      Usuń
  26. Zaintrygowałaś mnie kosmetykami lulu&boo :) Też czasami robię takie wishlisty, ale nie miesięczne a raczej sezonowe. Aktualnie tworzę jesienną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też miałam ochotę robić sezonowe, ale za dużo tego wszytskiego mi się naskłada... tak co miesiąc łatwiej mi to ogarnąć :D

      Usuń
  27. Ja tworzę raczej listy sezonowe niż miesięczne ;) Muszę się chyba za to zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sezonowe są za bardzo rozległe :D

      Usuń
  28. mi też marzy się nowy kominek:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jeszcze nie widziałam nigdzie żadnego fajnego :( Dawno Cię nie tu nie widziałam :*

      Usuń
  29. Też mam oko na ten lakier wicked :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, ja już jestem blosko kliknięcia...

      Usuń
  30. Anonimowy21:06

    akurat w Hebe jest promocja na lakiery Essie 3 w cenie 1 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestey nie będę w pobliżu Hebe przez najbliższych kilka dni :(

      Usuń
  31. a więc tak: dobrze kombinujesz z tym liczeniem :) też tak zacznę ^^ hhy
    Lulu Boo żel polecam z całego serca - jest super, wart każdej złotówki :) pisalam o nim kiedyś:)
    maska tajska - ja jej zapach polubiłam ;) ostatnio ją zdenkowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że moje liczenie Ci się spodoba :D Wiem, że pisałaś, pamiętam :D Własnie rozważam tajską :-)

      Usuń
  32. Phenome też mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi praktycznie każdy jeden ich kosmetyk, ale w wishliscie zamieszczam tylko to, co kusi najbardziej :D

      Usuń
  33. Mi się marzą pędzle Zoeva, ale czaję się i czaję i zaczaić nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, też chętnie bym je u siebie widziała... ale na razie tłumaczę sobie, że mam ecotoolsy, które są OK i mi służą a n moje makijażowe potrzeby to aż nadto. No ale weź tu kobiecie logicznie wytłumacz, chcę i już :D

      Usuń
  34. Też mam ochotę wypróbować maski Planeta Organica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam już ajurwedyjską i bardzo się z nią polubiłam :-)

      Usuń
  35. Dobrze, że ja nie mam aż tak sprecyzowanej listy czego chcę, bo w przeciwnym razie przeszłabym od razu do działania i miliony monet ..bombki strzelił :D Mam tę maskę toskańską. Niby dobra i pachnie przecudnie, ale używam jej raz na 100 lat, ponieważ ma w składzie takie silikony, które mocno obciążają mi włosy...Nie wiem jak inne wersje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajurwedyjska mi na szczęście nie obciąża, więc mam nadzieję, że inne warianty też nie będą. Okaże się:D Ja muszę mieć listy, bo wtedy jakoś ogarniam, Jak nie mam list kupuję co popadnie jak jakis osioł :D

      Usuń
  36. co roku kupuję sobie co najmniej jedne nowy kominek. mam już upatrzony taki wielki ze szklanym talerzykiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale fajnie, ja na razie mam tylko jeden i to tak średniawy...

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie mogę ich znaleźć :D

      Usuń
  38. muszę się zaopatrzyć w jakieś pięknie pachnące świeczki na nadchodzącą jesień;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja wczoraj kupiłam zapachy cynamonowe , jabłkowe i pomarańczowe <3 :P Lista świetna , zazdroszczę ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie ma czego zazdrościć, dopiero jak zacznę ją spełniać :D

      Usuń
  40. Anonimowy16:43

    Miałam maskę toskańską z Planeta Organica i bardzo ją polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jedna z nich też się u mnie sprawdzi :-)

      Usuń
  41. Anonimowy16:45

    A i u mnie nie obciążała włosów - a mam bardzo cienkie, dość rzadkie i mocno przetłuszczające się. Mimo to była super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby u mnie też tak było :-) Chociaż mam gęste, ale cienkie i tez się mocno przetłuszczają.

      Usuń
  42. Zbliża się jesień, więc na mojej liście znowu pojawiają się duże ilości świec zapachowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jakie zapachy lubisz :-)

      Usuń
  43. Top listy nie przygotowuje w sumie sama nie wiem czemu :) Pewnie dlatego, ze jestem niekonsekwentna w jej odhaczaniu :P Ale Tobie życzę spełnienia wszystkich, albo chociaż większości z zakupowych chciejstw :) Szczególnie zaciekawiły mnie kosmetyki lulu&boo, ale ich ceny pozwalają jedynie na myślenie, nie działania zakupowe :)
    Pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie listy to rzecz podstawowa, spisuję wszystko i zawsze i wszędzie:D Jestem bardzo niezorganizowana, a listy mi pomagają na wielu płaszczyznach i tak się do nich przyzwyczaiłam, że wciąż coś gdzieś wypunktowuję :D

      Usuń
  44. Jak spisała się u Ciebie ta ajuwedyjska maski planeta organica? ona rzeczywiście stymuluje cebulki włosowe i pobudza je do wzrostu? jestem bardzo ciekawa jej, gdyż jeśli tak by się sprawdziła to bardzo dobrze, bo niedługo zamierzam ją kupić :)pozdrawiam + dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie przepraszam, że tak późno odpisuję, nie zauważyłam komentarza! Jeśli chodzi o pobudzenie cebulek, to niewiele zaobserwowałam. Ale ogólnie maska jest świetna na moje włosy, a jestem wybredna :D Nie nakładam jej na skórę głowy, bo niewiel produktów mi pasuje w ten sposób. Wieć nie zaobserwowałam czy szybciej rosną.

      Usuń
    2. Ale masło maślane napisałam, chyba czas spać!

      Usuń
  45. Balbino, a powiedz Ty mi - jakim programem takie fajne listy robisz graficznie? Podoba mi się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam przegapić Twój komentarz, wybacz!! :-) w fotoflexer.com albo w fotor.com. Są banalne w obsłudze, jak ja je ogarniam to każdy ogarnie :D

      Usuń
    2. Znam fotora, dzięki - nie wiedziałam, że takie cuda można nim wyczarować :) Będę próbować!

      Usuń
  46. Mam i Jelly Baby i Sex on Fire :) Pachną obłędnie, ale po zapaleniu nie są już takie intensywne. Jeśli miałabym wydać kolejną kasę na świeczki, to raczej postawiłabym na Yankee ;) One nigdy mnie nie zawodzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, to niedobrze, bo ja niedawno sobie je kupiłam i już mam u siebie, ale jeszcze nie paliłam :D Ale może to dobrze, bo ja nie lubię zbyt intensywnych zapachów, bo zaraz mnie od nich boli głowa :D

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger