Akcja z nagrodami: Listopadowy ODWYK zakupowy

Tak. Po tych wszystkich zakupowych szaleństwach nadszedł czas na przerwę. Odwyk. Post. Nazywajcie to, jak chcecie, ale zasada jest jedna - nie kupuję ŻADNYCH kosmetyków przez cały miesiąc. Nikt nie powiedział, że będzie lekko. Ale jeśli się przyłączycie, to mam dla Was małą motywację, żeby wytrwać. Szczegóły poniżej.

odwyk zakupowy


Najpierw wytłumaczę Wam, dlaczego się w to bawię. Czy zależy mi na zaoszczędzeniu kilku złotych monet? Tak, ale to nie najważniejszy powód. Czy zależy mi na ograniczeniu wielkiej kolekcji kosmetyków? Nie, bo ja już żadnej wielkiej kolekcji nie mam. Prawie wszystko zużywam na bieżąco i nie daję się wpędzić w wielkie zbieractwo, jest OK. W takim razie czemu pojawił się odwyk zakupowy?

Zauważyłam u siebie dziwną przypadłość - kosmetyczne kupowanie kompulsywne. Oczywiście trochę przesadzam, gdybym naprawdę miała ten problem, wypadające kosmetyki nie pozwoliłyby domknąć drzwi do łazienki i moja rodzina wysłałaby mnie na terapię. Ale za mało się zastanawiam, moje zakupy są niezbyt przemyślane, przez co nie zawsze kupuję to, czego naprawdę potrzebuję. Dodatkowo, mogłabym kupić lepszy kosmetyk, gdybym dwa dni wcześniej, wstępując do drogerii tylko po pastę do zębów, nie wrzuciła w biegu innego...

Mój listopadowy odwyk ma nie tylko na celu zaoszczędzenie, ale PRZEDE WSZYSTKIM zależy mi na dokładnym przemyśleniu moich kosmetycznych planów zakupowych.

A teraz coś dla Was. Jeśli przyłączycie się do zabawy, jeśli będziecie moją podporą i wsparciem, kilka osób może zgarnąć fajne nagrody. Jakie?

Nagroda główna to bon o wartości 50 zł na zakupy w sklepie internetowym na kosmetyki Lulu&Boo! Dodatkowo, trzy osoby otrzymają zestaw trzech mini produktów Lulu&Boo dopasowanych do potrzeb Waszej skóry! Jeśli interesuje Was, jak wyglądają kosmetyki, możecie je sobie podglądnąć KLIK Macie cały miesiąc na zastanowienie się, co z Lulu&Boo wybierzecie, jeśli wygracie!

Co zrobić, żeby wziąć udział w losowaniu nagród? Wspierajcie mnie, proszę! Przyłączcie się do akcji i razem ze mną zróbcie sobie kosmetyczny odwyk! Trochę zaoszczędzimy, a przede wszystkim przemyślimy sobie nasze kosmetyczne potrzeby.

Jednym, jedynym i wyłącznym warunkiem uczestnictwa w akcji jest udostępnienie mojego baneru (po szyszki specjalnie wybrałam się do lasu!). Mam nadzieję, że się Wam spodoba. Możecie wstawić go na Waszego bloga, może pojawić się w Waszej notce albo udostępnijcie go na facebook'u wraz z linkiem do tego wpisu. I tyle!

Akcja 'Listopadowy odwyk kosmetyczny' trwa cały miesiąc. Zgłaszać się można do 30 listopada włącznie ;-) Losowanie zwycięzców odbędzie się pierwszego grudnia. Żebym wiedziała, że bierzecie udział, to pod tą notką pod Waszym komentarzem zostawcie swojego maila i linka do miejsca w którym udostępniliście baner. Wzór zgłoszenia:

adres e-mail:
link:

Życzę wszystkim powodzenia i mam nadzieję, że akcja się Wam przyda. Mi na pewno! Balbina :*

89 komentarzy:

  1. U mnie chyba na razie nie wypali, muszę uzupełnić pewne braki w kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nic na siłę :-) U mnie właśnie odwrotnie, od pewnego czasu zauważyłam, że wszystkie potrzebne kosmetyki mam, a nowe kupuję tylko po to, by sprawić sobie przyjemność samym aktem kupowania...

      Usuń
  2. Na początku listopada jest -40% w Rossmannie, także wszystkim życzę powodzenia, a ja nie biore udziału, bo wiem, że nie podołam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W SuperPharm chyba też będzie :D Ale tym bardziej moje postanowienie mi się przyda na ten czas, nie nakupuję wora kolejnych niepotrzebnych szminek :D

      Usuń
    2. oj ja również nie biorę udziału w Twoim wyzwaniu z tego względu iż jest owa wspomina promocja a ja męczyłam wszelkie moje kolorowe kosmetyki, wiele produktów już mi się kończy i muszę uzupełnić braki

      Usuń
    3. Szkoda, ale najważniejsze, żeby braki zostały uzupełnione :D Ja kolorówkę zużywam tak oszczędnie i rzadko, że nie wiem czy kiedykolwiek coś mi się skończy :D

      Usuń
  3. Ja i odwyk zakupowy? Nie, to się nie uda :) Ale Tobie życzę powodzenia :) Duchem jestem z Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bądź duchem ze mną i wspieraj, bo może być MEGA ciężko :-)

      Usuń
  4. Mi też się to chyba nie uda :D nie potrafie przejść obojętnie obok drogerii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też będzie ciężko, ale będę ćwiczyć silną wolę :D

      Usuń
  5. Ja podejmuje wyzwanie ! :D Potrzebna mi tez motywacja bo u mnie zaczyna się już kolekcjonerstwo :( jeden nie zużyty kosmetyk a już drugi nowy kupiony :( Ogranicze sie do kupowania tylko mega potrzebnych kosmetyków.

    adres e-mail: Anittkova@gmail.com
    link: http://anittkova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! :D Miałam taki moment, gdzie zaczynałam mieć za dużo tego wszystkiego, więc rozumiem. Ale wciąż muszę się pilnować, bo mam tendencję do zbierania :-)

      Usuń
  6. W Listopadzie Rossmann w grudniu Dzień Darmowej Dostawy za dużo kuszenia dookoła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień Darmowej Dostawy dopiero w grudniu, a wtedy to pewnie zaszaleję :D

      Usuń
  7. Ok trudno bedzie :) podejmuje wyzwanie ale z mala gwiazdka- czekam do wyplaty zeby kupic zaplanowana maske i wcierke. Rozumiem ze sytuacje wyjatkowe typu: skonczyla mi sie odzywka/ dezodorant sa akceptowane? Bede sie strala w ten miesiac powykanczac co sie da ale w sytuacji gdy akonczy sie podstawowy kosmetyk (no doobra szamponow i olei mam tyle ze na miesiac na pewno starczy)- bylabym za uzupelnieniem.
    Z Lulu&Boo mialam kiedys wypasiony krem dla dzieci, niby do pupci ale mial taaaki sklad ze go podbieralam na wlosy :)

    A akcja w sama pore, nieglupio cosik zaoszczedzic i mie w grudniu kase na prezenty. I zuzyc zapasy z konc roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że sytuacje wyjątkowe są do zaakceptowania :-) Najważniejsze, żebyś to Ty sama jak najwięcej osiągnęła z tej akcji, nie chcę, żeby ktoś się do czegoś zmuszał. Po prostu mam nadzieję, ze jakoś spróbujemy się ograniczyć. Ja zaplanowałam nie kupować żadnych kosmetyków :D Zobaczymy, czy się uda. Co do pory akcji, to właśnie wydawało mi się, ze to dobry moment i na zaoszczędzenie na prezenty dla innych, i na te dla siebie :D

      PS. Mam tylko prośbę, żebyś dopisała swój adres e-mail, bo będzie mi potrzebny przy losowaniu nagród :-)

      Usuń
    2. kkruzik@gmail.com
      Dobra u mnie tez listopad omijam rossmana, koncze z zakupami online, zuzywam zapasy!

      Usuń
    3. Ok to trzymam za nas kciuki! :-)

      Usuń
  8. Hmm...właściwie to mi też przydałby się taki odwyk. Ale...nie w listopadzie:) Przecież to miesiąc kolorówkowej promocji w rossmannie, więc pewnie i tak nie dałabym rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznego mam przeciwnika - moja akcja a promocja na kolorówkę :D

      Usuń
  9. Nie chcę Cię wodzić na pokuszenie, ale podobno na listopad Rossman szykuje wielką promocję. Co nie zmienia faktu, że pomysł mi się podoba. Nawet nie chodzi o akcję, ale generalnie o kontrolę nad chciejstwami. W erze internetu, reklam, promocji sporo rzeczy kusi i naprawdę można się pogubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Będę twarda :D Właśnie o to chodzi, żebym trochę przystopowała, bo ostatnio spełniam moją każdą zachciankę.

      Usuń
    2. No nie powiem, żebym w tej kwestii też nie grzeszyła. Ale sporo mniej niż kiedyś, więc w sumie jest ok :) Ale trzymać kciuki będę :)

      Usuń
    3. Trzymaj mocno, naprawdę się przyda :-) U mnie jest też dosyć OK, jeśli chodzi o zapasy, a raczej ich brak. Ale wolałabym kupować rozsądniej i listopad ma być czasem, w którym sobie wszystko pięknie poukładam w głowie :-)

      Usuń
  10. Szyszunie i banerek przepiękne i ciężko mu się oprzeć, ale... nie wiem, czy dam radę wyrzec się tym -40% w Ross! :( Przemyślę jeszcze sprawę i może wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyśl, oczywiście nic na siłę :* Mi też będzie ciężko przejść obojętnie obok tej promocji, ale tak naprawdę, naprawdę, naprawdę to nic szczególnego nie potrzebuję :-)

      Usuń
    2. Uf jak to dobrze że do Rossmanna mam daleko i w tym miesiącu nie po drodze:D

      Usuń
    3. U mnie na szczęście też nie po drodze :D

      Usuń
  11. Fajna akcja, ale niestety nie skorzystam - czekam na Rossmanową promocję, a kończy mi się puder i podkład :)
    Chociaż ostatnio z moimi zakupami nie jest tak źle, kupuję to co mi się skończy, jest akurat potrzebne ;) i skrupulatnie zużywam zapasy (np. mam kilka maseł do ciała, więc w tej kategorii ostatnio nic nie kupuję, czekam aż opróżnię część z nich ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie nie jest źle u Ciebie! :-) Ja też prawie zlikwidowałam zapasy. Dwie kategorie, w których mam nadwyżkę kosmetyków, to jedynie lakiery do paznokci i maski do włosów :-)

      Usuń
  12. Akcja fajna, ale nie gdy ja listę robię co mi się kończy i co kupić muszę :)
    Trzymam za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trafiłam... :D Dzięki :*

      Usuń
  13. Challenge accepted! :) Bardzo mi się przyda dodatkowa motywacja w listopadzie, bo będziemy mieć sporo wydatków. :)

    Email: fightthedull@gmail.com
    Baner: http://wlosowelove.blogspot.com/

    Bardzo podoba mi się pomysł, przepiękny baner, i kusząca nagroda. Uważam że to trochę przewrotne zachęcać do niekupowania kosmetyków... kosmetykami. ;) Śmiałam się wczoraj, że w drogerii czuję się jak alkoholik w monopolowym - więc słowo "odwyk" pasuje tu jak najbardziej.

    Walić 40%. I tak kupiłabym tylko lakiery do paznokci, i to w kolorach, które już mam, albo których nigdy nie będę nosić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę przewrotne, wiem, ale to nic w porównaniu z pomysłem, który mam na styczeń :D To dopiero będzie przewrotne :D ale na razie, tajemnica, bo wizja dopiero powstaje w mojej głowie :D

      Chociaż kusi mnie to 40% i pewnie coś bym sobie kupiła, bo taka przecena, no nie? ale! i tak uważam, że mi łatwiej zrezygnować z tych zakupów niż większości kobiet, bo moje umiejętności 'malarskie' leżą i kwiczą.

      Usuń
    2. mnie tez kolorowka nie kusi jakos szczegolnie bo poza mineralkowym podkladem praktycznie sie nie maluje, gorzej z wlosowymi/pielegnacja i olejami, tu odpornosci na kuszenie brak zupelny, co zobacze to chce!

      Usuń
    3. No i inna sprawa, mam nadzieje ze odwyk potem przywroci radosc z zakupow- bo teraz niestety palce mnie swierzbia dopoki wymarzony produkt nie zasili polki w lazience...a potem sie okazuje ze moglam bez niego zyc i w ogole co ja sie tak napalalam...

      Usuń
    4. Kasiu, idealnie to ujęłaś. IDEALNIE. Też chciałabym, żeby ten odwyk wrócił mi taką prawdziwą CZYSTĄ radość z zakupów kosmetycznych. Żeby to nie było byle co, byle jaka zachcianka, a potem czuć niesmak, a pieniądze przecież już wydane, a mogłyby być wydane rozsądniej... Właśnie o to mi chodzi w tej akcji - nie żeby się umartwiać i zrezygnować z kosmetyków - wręcz odwrotnie! :-)

      Usuń
    5. Kasiu, podsumowałaś moje zapędy zakupowe idealnie. Właśnie świerzbiące palce, a potem niesmak... Ale na szczęście nie mam już tak, że co zobaczę, to muszę mieć - tylko co z tego jak w pudełku mam zapasów na rok używania? (a z rok mi zajmie zużycie 3 masek po 500 ml, które otworzyłam w ostatnich tygodniach, co daje zapasów na 2 lata).. Durna baba jakaś ze mnie. :)

      Ale już wychodzę z tego, a taki miesiąc "postu" to doskonały pierwszy krok do rozsądku.

      Usuń
    6. 500 ml to wiadro prawie :D Współczuję. Chociaż w sumie z maskami jak wiesz i u mnie problem. Ale oprócz masek do włosów, jest OK. A maski teraz pięknie używam i regularnie, bo przez moją skórę głowy miałam kilkumiesięczny zastój (im bardziej włosy były nawilżone, tym bardziej ciężkie i ból nie do wytrzymania, więc sobie je trochę specjalnie przesuszałam). Dla mnie miesiąc postu będzie idealny jeśli tylko uda mi się wytrwać, a nie będzie lekko. Ale dla każdego co innego będzie pomocne, więc zachęcam do listopadowego odwyku nawet tych, którzy wiedzą, że coś małego będą musieli kupić. Po prostu założenie, że nie kupuję NIC KOSMETYCZNEGO przez cały miesiąc jest dla mnie idealne, bo ja zaraz zaczynałabym przeciągać strunę i przekonywałabym siebie, że ten lakier do paznokci stanowi fundament mojej piramidy potrzeb :D Więc ja nie mogę nawet wchodzić do drogerii, bo nie dam rady. Ale podejrzewam, że są ludzie z trochę silniejszą wolą i to, że kupią pastę do zębów czy szampon, bo faktycznie tego potrzebują, nie spowoduje, że rzucą się na inne kosmetyki. Chciałabym tak :D

      Usuń
  14. Ok, dołączam się bo lubię tego typu akcje;)
    Po za tym nie wiele potrzebuję ostatnio, może jakiś tonik do twarzy. I powoli kończy się krem, ale biorę na wstrzymanie.

    email: boskejsza@o2.pl
    Udostępniłam na facebooku; https://www.facebook.com/pages/Pi%C4%99kno-i-minimalizm/486498131405518

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie kupiłam sobie tonik, bo nie miałam żadnego! Ja! W moich zapasach! Taka jestem z siebie dumna :D Kremy też mam TYLKO (jak na mnie) dwa, jeden, który używam i jeden jeszcze nieotworzony. Chyba staję się kosmetyczną minimalistką :D

      Usuń
    2. Tonik udało mi się kupić jeszcze przed listopadem:) Może w niedziele pojawi się u mnie post o miesiącu bez zakupów, moje wrażenia itd:)
      p.s. Udało się! ;)

      Usuń
  15. Trzymam kciuki, żeby Ci się udało!
    Wiem, że mi się nie uda, bo specjalnie czekam do promo w Rossie, żeby kupić korektor pod oczy (nie mam, serio!), no i przy moim tempie zużywania szamponu, nie ma możliwości, żebym w listopadzie nie kupiła nic. Ale czuję się rozgrzeszona, nie mam zapasów!
    Ale wiesz co, dołączę do akcji o tyle, że nie kupię żadnego lakieru do paznokci! Mam ich tyle, że starczy, a nowe tak kuszą... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgrzeszam Cię całkowicie i podziwiam, skoro nie masz zapasów :D Z kupowaniem (a raczej z niekupowaniem) lakierów do paznokci mam największy problem...

      Usuń
  16. ja miałam odwyk w październiku, w listopadzie musze nadrobić, bo się stęskniłam za zakupami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam w październiku urodziny, to wiesz, z odwyku nic by nie wyszło :D

      Usuń
  17. Bawiłam się raz, bez nagród :P Było fajnie, ciekawe doświadczenie 40 dni. Moje plany zakupowe już bardziej przemyślane być nie mogą i tak sobie myślę, że to przychodzi z czasem. Pewne rzeczy się przeobrażają i tyle :) Chyba.
    Życzę Ci wytrwałości, a przede wszystkim ułożenia takiej listy zakupowej, która będzie Ci za każdym razem przynosić zadowolenie i satysfakcję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hexx, Twoje podejście do kupowania szczerze podziwiam i zazdroszczę, bo łatwo odczuć, że Ty wiesz, czego chcesz, tak po prostu. Ja trochę się jeszcze motam, ale czuję, że wychodzę na prostą, porównując moje obecne podejście i zakupy do tego z np. dwóch lat wstecz. Zdecydowanie mi lepiej, kiedy moje zestawy kosmetyczne są spójne. Wolę już jeden dobry kosmetyk, bo i tak jestem mistrzem ekonomicznego zużywania (w większości przypadków) niż kilka średnich z tej samej kategorii. Dzięki za życzenia :* A co do nagród, to najchętniej codziennie bym je komuś dawała :D Organizowanie jakichkolwiek konkursów sprawia mi tyle frajdy, więcej, niż gdybym to ja miała otrzymać nagrody! :D

      Usuń
    2. Balbino, rozumiem Twoje podejście :) Chyba obie zaliczamy się do grona, które lubi dawać. Jednak z czasem przez niektóre sytuacje entuzjazm przygasł i stąd ten jęzorek :P Tak szczerze, to mam wiele wątpliwości w pewien rodzaj wirtualnej podpory. Ludzie coraz częściej piszą/mówią to, co chcesz usłyszeć, a nie to, co faktycznie myślą. Zauważyłam, że możemy wymieniać się doświadczeniami, pisać o różnych rzeczach, ale faktyczne odkrywanie siebie w Internecie jest dobre tylko wobec sprawdzonych osób. Nie traktuj tego personalnie, bo to nie jest żaden przytyk, czy uwaga. Jakoś Twój post wyzwolił we mnie kilka przemyśleń w odniesieniu do różnych wydarzeń. Może dlatego, że czystej bezinteresowności nie ma ot tak sobie lub występuje coraz rzadziej? Albo inaczej, każdy szuka sposobu na siebie, tylko nie każda droga jest fair. No nic, to luźna dygresja i mam nadzieję, że ten, kto weźmie udział w zabawie faktycznie poczuje "chemię" dla postawy wsparcia, nie dlatego, że tam jest coś za coś.

      Odnośnie pierwszej części Twojej wypowiedzi, to naprawdę przychodzi z czasem :) Poza tym jestem w takim momencie swojego życia kiedy naprawdę wiem czego chcę, dokąd zmierzam. Jednocześnie przenosi się to na inne obszary życia, do tego kosmetyczna sfera stanowi dla mnie tylko maleńki wycinek moich zainteresowań i zapotrzebowania życiowego ;) Każdy przechodzi to na swój własny sposób, tak myślę. Kiedyś także nie były mi obce spontaniczne wybory, szalone zakupy itd. Lubię spełniać swoje zachciewajki, to jest niezmiernie przyjemne, ale jeszcze bardziej lubię widzieć, że to co kupuję generuje zadowolenie i nie leży porzucone w szufladzie. W takim wydaniu docenia się dodatkowo siłę pieniądza ;)
      I tak jak sama wspominasz, spójność ma znaczenie i trzymam za nią kciuki :*

      Usuń
    3. Asiu, wczoraj odpisałam na Twój komentarz, już prawie kończyłam i niechcący odświeżyłam stronę i wszystko przepadło. Tak mnie to osłabiło, że poszłam spać! :D

      Fakt, trudno mieć pewność, co jest bezinteresowne, a co nie. Ale ja myślę pozytywnie. Wiadomo, że w internecie trafia się na różnych ludzi, ale w prawdziwym życiu też. Jestem szczerze zachwycona tym, że dziewczyny prosto z mostu piszą, że nie wezmą udziału w akcji, bo już mają plany zakupowe. Gdyby ktoś chciał wziąć udział w losowaniu, mógłby bez problemu skłamać, przecież to jest dla mnie nie do sprawdzenia. Poza tym, dawanie nigdy nie jest bezinteresowne. Mam wrażenie, że kiedy organizuję jakiś konkurs, rozdanie, udostępniam kogoś informację, bo mnie o to prosił, i tego typu rzeczy, to jestem taka z siebie zadowolona i mam tyle frajdy, że chyba więcej zyskuję niż osoba obdarowana :D Może to zbyt entuzjastyczne założenia, że wszystko jest takie kolorowe i słodkie, wiem, że nie jest. Ale na kilka ludzi 'niefajnych' przypada całe grono ludzi fantastycznych, które wirtualnie poznałam, do których wiem, że mogę się zwrócić po radę czy jakąkolwiek formę pomocy i od tylu osób otrzymałam mnóstwo bezinteresownych miłych gestów, że wciąż jestem zaskoczona. Chyba wychodzę z tego założenia, że nie spodziewam się wiele, a potem daję się miło ludźmi zaskoczyć :-) Pewnie nie raz jeszcze będę musiała przełknąć jakąś gorzką pigułę, ale na razie patrzę na wszystko przez różowe okulary :D

      Usuń
    4. Co do drugiego tematu, to tak jak pisałam, widać od razu, że w swoich wyborach kosmetycznych jesteś zdecydowana. Bardzo mi się to podoba i do tego dążę. I wiem, że nie jestem daleko, bo nie chodzi mi o to jakich kosmetyków używam, czy eko czy nie eko, czy drogich czy tanich - chodzi mi o spójność właśnie. O poczucie mojego zadowolenia. Nie chodzi mi też o to, żebym zrezygnowała ze wszystkich zachcianek, to się pewnie nigdy nie zdarzy :D Ale oprócz zachcianek chciałabym mieć spójną podstawę moich kosmetycznych wyborów.

      Usuń
    5. O rany, skąd ja to znam! ;) Czasami człowiek tyle się nastuka w klawiaturę, a potem otchłań... Dlatego tym bardziej dziękuję, że miałaś ochotę powrócić i napisać jeszcze raz :)

      Zazdroszczę Ci tego entuzjazmu i różowych okularów w taki bardzo pozytywny sposób, bo... kiedyś byłam taka sama. Z czasem niestety uległo to zmianie. Już nie wychodzę z "sercem na dłoni" i może jestem zbyt zachowawcza przez to tracę, lecz wyciągnięte wnioski były jednoznaczne. Planuję trochę odciąć się od pewnych rzeczy i chyba wyjdzie mi to na dobre :)

      Trzymam kciuki i jeszcze wspomnisz moje słowa kiedy nagle odkryjesz, że ta spójność i ukierunkowana decyzyjność po prostu jest :)

      Usuń
    6. Całkiem możliwe, że przez zachowawczość coś się traci. Wiem to stąd, że... w prawdziwym życiu jestem bardzo, bardzo zachowawcza ;-) Mam grono swoich najbliższych najukochańszych osób, a reszta to tylko tło. I owszem, są znajomi bliżsi, dalsi, ale nic im nie daję od siebie i niczego w zamian nie oczekuje. Bo też tyle razy mnie rozczarowywali... ale to pewnie dlatego, że każdy z nas ma inne wyobrażenia dotyczące kontaktów międzyludzki, no i inne charaktery. Może ktoś ma do mnie żal o to, że zachowałam się tak, a nie inaczej, a ja nawet tego nie wiem. Ciekawa jestem od czego chcesz się odciąć :-)

      Usuń
  18. ja mimo drobnych zakupow jestem nastawiona na zuzywanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja będę na o nastawiona przez cały najbliższy miesiąc :D

      Usuń
  19. Ok mam dwa dni żeby kupić wszystko co chce :D Potem może jakoś przeżyje :D


    Ale na serio: muszę to przemyśleć bo ciężko określić jakie mam braki i czy faktycznie mam coś na liście czego potrzebuje:) A zakupy kosmetyczne dla kogoś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla kogoś zakupy są akceptowane :D A serio, to chodzi mi o to, żebyśmy wszyscy mogli ograniczyć trochę nasze kupowanie, co może nam wyjść na dobre. Nie będę nikogo ani specjalnie ograniczać, każdy musi w zgodzie ze sobą wziąć udział albo nie :-)

      Usuń
    2. Ja próbuje ograniczyć kupowanie lakierów do paznokci. Kiepsko mi idzie :D


      Jeśli chodzi o resztę to całkiem dobrze sobie radzę. Systematycznie zużywam, kupuje mało nowości i zaczęłam czytać recenzje produktów więc bubli nie było już od dawna:)

      Usuń
    3. Lakiery to dla mnie coś okropnego, nie umiem się im oprzeć! Nie wiem jak wytrzymam miesiąc...

      Usuń
    4. Ja dziś idę do Rossmanna kupić piaskowe Wibo... Karola skusiła mnie skutecznie /opierałam się tydzień!!/

      Usuń
    5. Jak tydzień to i tak długo! :D

      Usuń
  20. Hihi to może być ciężkie jeśli będą super promocje w Rossmanie ;) ja w sumie kontroluję moje zakupy, więc się nie przyłączę, ale powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rossmann jest moim wielkim przeciwnikiem, co widzę po powyższych komentarzach :D Zazdroszczę, ja jeszcze nie kontroluję moich zakupów tak, jakbym chciała :-)

      Usuń
  21. Kochana, tak jak pisałam na fb - akcja super i sama zbierałam się do takiego odwyku od dawna, ale akurat na listopad zaplanowałam już zakupy. Przyznam szczerze, że wiem co to kompulsywne zakupy - boleśnie przeżyłam to w ubiegłym roku. Przez długi czas na maksa ograniczałam wydatki, gdy po kilku miesiącach poluźniłam sobie warkoczyki to wpadłam w szalony wir - dosłownie zakupy za zakupami, może nie jakieś gigantyczne, ale wielokrotnie naprawdę nie potrzebne. Teraz staram się 3 razy zastanawiać czy na pewno potrzebuję kolejnej sztuki i wiele nowości sobie darowałam, ale nie zawsze jestem silna :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego ja muszę mieć non stop ściśnięte warkoczyki :D Ale wiem, o czym piszesz. W tym roku na szczęście nie jest u mnie tak źle jak kiedyś, bo coraz bardziej przemyślane te moje zakupy. Ale wciąż jeszcze nie TAK przemyślane jakbym tego chciała. Dlatego ten miesiąc będzie mi służył za miesiąc przemyśleń :-)

      Usuń
  22. jeśli mogę podjąć akcje zmodyfikowana :P tzn. zero dodatkowych spontanicznych zachiewajek a to co mam na liście do kupienia na ten miesiąc - bo juz się kończy i trzeba uzupełnić - to jeszcze kupie , to chętnie podejme wyzwanie :) zwłaszcza , że w okresie przed świątecznym drogeria lada moment zaczną kusić promocjami i świątecznymi zapachami *.* i przyda się moblizacja by powiedziec stanowcze NIE kolejnemu żelowi pod prysznic ( trzeba w końcu zużyć te co mam :P). Latem juz zaczęłam akcje wstyrzmania sie od zakupu kolejnych wód toaletowych az nie zużyje obecnych :P

    jeżeli w ten sposób mogę to zapisuję się :)

    adres e-mail:mrumru89@gmail.com
    link:http://mrumru89.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne że możesz! :-) Ja w żadnym wypadku nie chcę nikogo ograniczać, jeśli ktoś musi coś kupić. Po prostu zasada niekupowania NICZEGO jest dla mnie idealna, bo mam za słabą wolę, żeby się ograniczać i kupić tylko pastę do zębów a nie milion pięćset różnych niepotrzebnych kosmetyków do tego :-)

      Usuń
  23. u mnie był praktycznie bezzakupowy październik. Nie licząc podstawowych rzeczy, których nie miałam w zapasach, np antyperspirant. Także w listopadzie się nie piszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale doskonale rozumiem. W październiku miałam urodziny, więc sama rozumiesz, musiałam sobie sprawić przyjemność :D

      Usuń
  24. Akcja fajna, ale hmm... dziś dostałam gazetkę z YR :P
    Ogólnie to ostatnio nie kupuję jakoś nagminnie kosmetyków, mało chodzę do drogerii, na necie też słabo, po prostu zużywam to co mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę podejścia! Mi do takiego jest jeszcze daleko :(

      Usuń
  25. Ja niedawno robiłam odwyk kosmetyczny dlatego się nie przyłączę ;P, tak to bym z chęcią skorzystała ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale rozumiem, najważniejsze to nie robić nic na przekór sobie :-)

      Usuń
  26. Ja sobie obiecywałam, że w październiku nic nie kupię, na początku szło mi bardzo dobre ale koniec końców nie udało się nawet przeżyć miesiąca za 50 zl. W listopadzie nie przyłączam się do akacji bo zaczynam kupować prezenty świąteczne a przy okazji w sklepach internetowych również coś dla siebie. W styczniu będę biedna więc jest szansa , że nic nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prezenty ogarnę dopiero w grudniu, listopad będzie czasem na przemyślenie :-)

      Usuń
  27. Jak będę na komputerze to wrzuce baner, mam nadzieje tylko ze woski nie wchodzą do banu ! : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd! Sama kupię parę wosków :D

      Usuń
  28. Miałam bezzakupowy wrzesień i zużyłam wszystkie zapasy, więc teraz muszę je uzupełnić na promocji w Rossmannie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że w jeden miesiąc udało Ci się zużyć zapasy... u mnie potrwa to dłużej niestety :)

      Usuń
  29. Piękną akcję robisz :) Ale się nie przyłączę, bo planuję kompulsywne zakupy kosmetyczne :) Raczej skromnie, ale potrzebuję.

    Powodzenia wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :-) Dzięki, trzymaj mocno kciuki, cobym się nie złamała :D

      Usuń
  30. Po trzech dniach namysłu postanowiłam dołączyć. Moim problemem nie jest kupowanie dużych ilości kosmetyków, ale zdecydowanie mam kłopoty kupować RACJONALNIE. Jeżeli zobaczę coś co ładnie pachnie, a po zajrzeniu w skład wiem, że ma małe szanse się sprawdzić i tak to kupię... Zamiast brzydko pachnącego pewniaka.

    Email: fenikseox@op.pl
    link: http://kotastrofaiinneprzypadki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haa, to też rozumiem, u mnie też mało racjonalnie. I to się objawia w ten sposób, że wyrzucam z głowy informacje o tym, ile balsamów do ciała mam w domu. Nie pamiętam. Kupuję. Jak już zapłacę, to od razu sobie przypominam ;-)

      Usuń
  31. A ja się dołączę! Co miesiąc robię spore zakupy kosmetyczne, więc przydałoby się raz na jakiś czas odwrócić tendencję ;) Myślę, że przez ten czas nie powinno mi nawet niczego zabraknąć, więc nawet nie powinnam mieć pretekstu do wizyty w drogerii. No nic, na razie się trzymam i mam nadzieję, że tak już zostanie :) I Tobie też życzę powodzenia!

    charlotteswonderland@gmail.com
    https://www.facebook.com/charlotteswonderland/posts/659609630803022

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekstra, cieszę się! :D najgorszy u mnie jest ten pretekst, pójdę po pastę do zębów, a potem już poleci z górki... ;-)

      Usuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  33. adres e-mail:isthemagic@gmail.com
    link:https://www.facebook.com/sabi.sabiii/posts/949628465066562

    Obym dała radę!;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dołączyłam do akcji od początku listopada :) Póki co jestem dzielna, choć nie jest łatwo - mam wrażenie, że zewsząd "strzelają" do mnie promocjami...

    OdpowiedzUsuń
  35. Uf jeszcze tylko tydzień i koniec:D Wytrwałam tyle dni :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger