Imbirowy czar w formie masła - EKOA

Kocham imbir, kocham naturalne masła, więc czy to będzie długa recenzja pełna niespodziewanych zwrotów akcji? Raczej nie. Wszystko, o czym chciałam Wam opowiedzieć jest na zdjęciu - zapach, kolor, konsystencja - więc równie dobrze mógłby to być fotoreportaż. Ale postaram się skomentować pokrótce imbirowe masło do ciała. Tak, w kilku zdaniach.

ekoa imbirowy czar

Miałam już na nie ochotę od dawna. Dokładnie to na masło, balsam i peeling z serii Imbirowy czar. Jeśli chcecie przyjrzeć się im bliżej, przejdźcie na stronę sklepu EKOA, o tu. Serwis Uroda i Zdrowie zorganizowała wielką akcję testowania kosmetyków. Do wyboru było mnóstwo różnych różności, najchętniej przygarnęłabym je wszystkie. Ale rozsądek zwyciężył, zacisnęłam zęby i zgłosiłam się tylko do testowania masełka. Oto i jest. 

Producent nam mówi, że to... 'Naturalne, niezwykle delikatne i aromatyczne masło do ciała, oparte na ekocertyfikowanych surowcach, stworzone dla wyjątkowo suchej i wrażliwej skóry. Zapewnia efekt długotrwałego nawilżenia i odżywienia skóry. Masło Shea chroni przed czynnikami zewnętrznymi. Olej ze słodkich migdałów zawiera kwas oleinowy oraz witaminy A, B1, B2, B6, D i E; doskonale wygładza i nawilża skórę. Olej z awokado chroni skórę przed wysuszeniem, natomiast olej jojoba łagodzi stany zapalne.'

Skład: Butyrospermum Parkii (Shea) Butter (Ecocert), Prunus Amygdalus Dulcic, Cera Alba, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Simmondsia Chinensis (Ecocert), Tocopherol, Parfum, D-Limonene, Linalool, Eugenol, Citral, Cinnamaldehyde, Geraniol, Citrolellol, Cinnamol.

Czyli składa się z masła shea, oleju ze słodkich migdałów, wosku pszczelego, oleju z awokado, oleju jojoba, witaminy E i kompozycji zapachowej. 

Opakowanie jest wygodne, a dodatkowo bardzo mi się podoba. Imbirowe masło było zabezpieczone sreberkiem - lubię to! Ale wszystko odchodzi w zapomnienie, kiedy odkręcamy wieczko... Co za zapach! Kiedy je dostałam, to wciąż otwierałam i wąchałam. Kilka razy miałam cały nos w maśle ;-) Ale tak jest, kiedy jakaś woń naprawdę mi się spodoba. A mój pokręcony nos z reguły nie lubi tych zapachów, które lubi większości ludzi. Dlatego gdy znajdę coś dla mnie urzekającego, to kilka razy na godzinę chodzę, odkręcam, wącham... Czuję to, co widzicie na zdjęciu. A więc cytrusy, ale nie nachalne, nie szczypią w nos, dodatkowo rozgrzewający zapach imbiru, a wszystko to przełamane słodyczą. Ale nie taką zwykłą słodyczą, ale zapachem kostek cukru trzcinowego - palony cukier, karmel, trochę dymu. Mniam <3

Masło ma typowo maślaną, nieoszukiwaną konsystencję - zbite, choć miękkie, aksamitne, topi się pod wpływem ciepła palców. Bajecznie łatwo się rozprowadza, bez żadnych grudek, mazaków. I co najważniejsze - bardzo szybko się wchłania. Pozostawia delikatną, ledwo wyczuwalną warstwę i skóra lekko się po nim świeci (co też zaliczam na plus, fajnie to wygląda!). Choć to masło, więc głównie natłuszcza, ale gdy użyję go po kąpieli mam skórę nawilżoną i zadowoloną. Zapach bardzo długo się utrzymuje.

Minus? Jak dla mnie nie jest wydajne. 200 ml zużyłam w niecałe 3 tygodnie. Ale używałam głównie jego, żeby wiedzieć jak na mnie działa. Następnym razem będzie służyło mi tylko jako przerywnik w stosowaniu zwykłych balsamów, o tak na przykład raz w tygodniu. 

Jak na krótką recenzję to trochę mi się rozpisało... ale jeszcze jedno muszę dodać. Czy nie uważacie za pięknej nazwy Imbirowy czar? Sama ona sugeruje jak masło będzie pachnieć i działać. Lubię fajne słowa. Miłego wieczoru :*
imbirowy czar ekoa
imbirowe masło do ciała
imbirowy czar ekoa

LINKI:
- balsam na wagę - Pomarańcza&Chili
- STENDERS - masło o zapachu południowego kokosa <3
- Smrodek od FIGS&ROUGE
- Cafe Latte po kąpieli - ORGANIQUE
- Słoneczna brzoskwinia - BALEA
- Krem czy woda? - APIS
- otulające masło do ciała - PAT&RUB
- masło kakaowe - PALMERS
- mleczko do ciała LE PETIT MARSEILLAIS
- rozgrzewające masło do ciała PHENOME

51 komentarzy:

  1. Ja zakochałam się w jego konsystencji ! Wygląda fenomenalnie ! Za imbirem i takimi mocnymi zapachami raczej nie przepadam, ale jestem ciekawa jak to by było z tym :) Zdecydowanie stawiam na owocowe,kwiatowe nuty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie odwrotnie :-) z reguły kwiatowe mnie męczą i jest mi po nich mdło (choć to nie reguła, zależy). No i wszystko od nosa zależy, pisałam już, że mój jest pokręcony :D

      Usuń
  2. konsystencja wygląda świetnie, a imbir także brzmi intrygująco ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy polubiłabym się z zapachem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uwielbiam korzenne, ciepłe, cytrusowe :D

      Usuń
  4. Już na stronie sklepu zaintrygowało mnie to masło. Oryginalna nazwa trzeba przyznać. Imbiru w kuchni nie używam, więc zapach to była dla mnie spora zagadka :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam kupić i dodawać plasterki do herbaty, mistrzostwo świata <3 rozgrzewa i w ogóle smak plus tysiąc punktów :-) no i zdrowy :D same plusy :D

      Usuń
    2. A wiesz, że chętnie spróbuję :)

      Usuń
  5. Balbino moja droga, czy ty musisz robić tak cudowne zdjęcia?! :D przechodząc do masełka, uwielbiam takie aromaty, wszystko co korzenne i przyprawowe. Skład też wspaniały, więc mogę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę, choć nie są to zdjęcia poprawne fotograficznie, ale bieganie z aparatem mnie tak relaksuje :D takie aromaty to moje ulubione :-)

      Usuń
  6. Świetna konsystencja, ale nie jestem pewna czy to zapach dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszytskim będzie odpowiadał na pewno, ale jak się już komuś spodoba, to na amen :-)

      Usuń
  7. Ale mi zrobiłaś smaka, bo ja lubię takie zapachy.

    No i zdjęcia - robisz coraz bardziej zarąbiste - że tak powiem. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak wiele znaczy dla mnie Twój komplement :-)

      Usuń
  8. Mniam, nabrałam ochoty na to masło! Taki zapach byłby idealny na zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dla mnie jest idealny, uwielbiam takie połączenie zapachów :-)

      Usuń
  9. uwielbiam imbir w każdej postaci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zwłaszcza do herbaty! :-)

      Usuń
  10. Opakowanie mnie urzeklo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się bardzo podoba, lubię takie zakrętki, no i fajnie, że jest płaskie :-)

      Usuń
  11. ale kuszące... a zdjęcia... rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię maseł za bardzo, nie przepadam za zapachem imbiru, a Ty zdjęcia zrobilaś takie, że kupiłabym każdą ilość! :) Przepiękne kompozycje, bardzo, bardzo mi się podobają. Bardzo. Bardzo ładne i przemyślane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale komplement, dzięki! :) Ja za to uwielbiam zapach i smak imbiru, dlatego masło wyjątkowo mi się spodobało. Uzywałam je głównie samo pod rząd, ale następnym razem będę używać je na zmianę z innymi balsamami. Na prawdę szybko się wchłania jak na masło :-)

      Usuń
  13. ciekawy produkt, ale troszeczkie z innej bajki zdjęcia mnie oczarowały ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię zapach imbiru, nie znałam wcześniej tego masła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale najabardziej lubię smak! :)

      Usuń
  15. czytając nazwę "imbirowy czar' poczułam się jakbym była w bajce :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię imbir, pewnie by się u mnie sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pragnę!
    Balbinko, przepiękne zdjęcia ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. To prawda, nazwa jest piękna. Mnie zachwyciły przede wszystkim Twoje zdjęcia, które sprawiają, że ten kosmetyk wydaje się być jeszcze bardziej wyjątkowy. Super konsystencja. Po takim maśle z naturalnymi olejami i masłami na pewno nie grozi nam żadna suchość. Masło z loccitane puszyste zużyłam w 10 dni i tylko smarowałam górne partie ciała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło przeczytać taki komentarz! :* Konsystencja typowo masłowa, ale przyjemna, bez grudek i łatwo się wchłania. Jestem z niego naprawdę zadowolona. A to z loccitane faktycznie mało wydajne!

      Usuń
  19. Miałam czekoladowe i było ŚWIETNE!!!!!
    Mam teraz ochotę na IMBIR!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj marzy mi się czekoladowe :-)

      Usuń
  20. O to cos dla mnie. A zdjęcia dodatkowo zachęcają do zakupu

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne opakowanie choć konsystencja, jak dla mnie, zbyt zbita, wolę luźniejsze konsystencje maseł, bardziej budyniowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię te budyniowe, ale takie prawdziwe masło od czasu do czasu jest OK :-)

      Usuń
  22. Oj dawno u ciebie nie byłam a tutaj się tak ładnie zrobiło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło, dzięki! :-)

      Usuń
  23. Jejku, ale mi zrobiłaś smaka Panno Ogryzek! :) uwielbiam herbatę z imbirem, a tu takie kosmetyczne cudo z nim w składzie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne zdjęcia! I skład masła wspaniały. Również uwielbiam imbir. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.

Copyright © 2016 Balbina Ogryzek , Blogger